Strona główna Fora Foto Sprzęt Pierścienie makro, odwrotnego mocowania itp.

Pierścienie makro, odwrotnego mocowania itp.

Sprzęt

Member

Dobra, wiem, nie marudźcie. Zajrzałem w stare tematy, poczytałem, jakby więcej wiem, ale nie do końca, dlatego zakładam nowy temat, żeby przedstawić swoją sytuację.

Jako człek chorowity i niezbyt ruchliwy, większość ostatnich 2 lat życia spędzam w domu. Ostatnio staram się to poprawiać, ale nie wiadomo czy uda mi się już na dłużej, czy nie – nie zapeszajmy. Wróćmy do teraźniejszości.

Ponieważ nie mieszkam we wielkiej hacjendzie z imponującym wnętrzem, nie za bardzo mam co w domu fotografować. Czasem od wielkiego dzwonu zdarzy się, że przypadkowo na coś spojrzę i staram się to wprowadzić w życie, ale to tylko duże elementy; o małych nie ma mowy, bo nie ma jak. Próbowałem już, wycinałem i marnie to wychodziło.
Co prawda nie jestem wielkim fanem fotografii makro, ale niektóre elementy potrafią zainteresować, dlatego też chcę mieć możliwość ich pokazania.

Posiadane: Sony A450 + kit 18-55 + Helios 44M-4 + Pentacon 135/2.8 + [jeśli to ważne] adapter m42 z dandelionem i blokadą bolca, bez ostrzenia na nieskończoność.

Jako człowiek nie posiadający wielkiego majątku, oponowałbym za czymś niewygórowanym cenowo.
W przypadku konwertera Raynoxa, wzrokowiec rzekł:

wzrokowiec wrote:
Ja mam raynoxa 250. Ale z obiektywem o średnicy 77 mm daje straaaaszliwą winietę. Właściwie mamy tylko środek kadru. A jakbym chciał zrobić zdjęcie makro na cały kadr w pełnej rozdzielczości to nie da rady :( Mogliby zrobić też większą wersję tego raynoxa.
Pierścieni nie próbowałem, więc nie wiem, jak tam sytuacja wygląda…

Następnie przemówiła SHARK:

SHARK wrote:
jfuks wrote:
Pierścienie nie wprowadzają zmian do układu optycznego

Bo są puste – nie zawierają elementu optycznego, czyli soczewki tak jak Raynox i nie degradują dzięki temu jakości obrazu. To ich ogromna zaleta.

skąd wnioskuję, by nie inwestować w ów konwerter, a właśnie w pierścienie.

Wcześniej kumpel napisał:
“Z pierścieniami uważaj. Do zooma standardowego raczej nie zastosujesz,
bo punkt ostrości wypadnie gdzieś w środku obiektywu. Jak już, to
przyda się do tego manualnego pentacona. Poczytaj, może uda się
pentacona podpiąć za pomocą pierścienia odwrotnego mocowania. Wtedy
masz napraaaaaaawdę macro.”

Warto inwestować w oryginalne pierścienie makro Sony za 180 zł czy te za 40 spełnią tą samą rolę? Jesteście w stanie polecić jakąś firmę? Jak to ma wyglądać, co ma posiadać, jakieś oznaczenia, elementy budowy?
Zresztą proszę o łopatologiczne wyjaśnienia wraz z przykładami chętnie z allegro.

Serdeczne Bóg zapłać wszystkim skorym do niesienia pomocy bliźniemu swemu. Amen.

Member

Teleobiektywów nie podpina się do aparatu za pomocą pierścienia odwrotnego mocowania. Są to obiektywy wąskokątne i w odrotną stronę obrazu nie powiększają. Do mocowania odwrotnie najlepsze są standardy i szerokokątne. Z tym że szeroki kąt będzie rzutował obraz na brzegach matrycy pod dużym kątem, co wiąże się z dużym spadkiem ostrości. Jężeli masz możliwość zablokowania popychacza w Heliosie to wypróbuj Heliosa. Odwracanie obiektywu stosuje sie w bardzo dużych powiększeniach – większych niż 1:1, nie wiem czy akurat o takie Ci chodzi. Zarówno Pentacona jak i Heliosa możesz używać z pierścieniami makro zamontowanymi w klasyczny sposób. O kitach do cyfrówek nic nie wiem, być może skomplikowane optycznie obiektywy płatają różne figle, ale twierdzenie o tym punkcie ostrości w środku obiektywu wydaje mi się podejrzane. Twój kumpel pomylił jakiś inny przypadek. Nie jestem wykształconym fotografem, nie wiem, o co mogło mu chodzić.

Jedno jest pewne teleobiektywów się nie odwraca, bo nie warto!

Możesz jeszcze spróbować połączyć obydwa obiektywy stałoogniskowe do kupy – Pentacon do aparatu a odwrócony Helios do Pentacona. Są takie przejściówki, sprzedaje je między innymi sklep on line “Fripers”.

Spróbuj znależć gdzieś w bibliotece książki o makrofotografii Ryszarda Keysera albo Wiesława Śmigielskiego: Lustrzanki małoobrazkowe. Ta ostatnia książka – najlepiej pierwsze wydanie z Prakticą MTL3 na okładce – omawia osprzęt stosowany do lustrzanek, m.in. makro. Poczytaj sobie także artykuł Piotra Dębka: “Ekstremalne makro za grosze”.

Member

Używam czasem w/w raynoxa i mogę go spokojnie polecić – optycznie jest kapitalny, chociaż czasem nie wystarcza skali powiększenia, no i nie da się go zamontować na szkła o średnicy większej niż 67mm. Teraz rozglądam się za pierścieniami do makro – w połączeniu z raynoxem chyba dadzą ciekawe efekty

Member

Przepraszam!

Zrobiłem Błąd w nazwisku autora jednej z książek – facet Nazywa się Ryszard Kreyser nie Keyser!

Co do pierścieni do Minolty/Sony – Musisz się zorientować, co te pierścienie za 180 zł oferują. Czy przenoszą napęd autofokusa? – Podejrzewam, że nie, bo nie byłyby takie tanie. Czy przenoszą wartość przysłony? Jeżeli to jest goły bagnet Minollta A, bez żadnych styków, to stare pierścienie M42 dają dokładnie to samo.

O ile pamietam Alfa 450 została pozbawiona Live view – kup sobie coś na nerwy zanim zaczniesz fotografować odwróconymi obiektywami. To są naprawdę duże powiększenia i lustrzanką trudno trafić z płaszczyzną ostrości za pierwszym razem. Bawiłem się w takie rzeczy z aparatami analogowymi. Strasznie się nazłościsz i napocisz, ale jeżeli już uda Ci się i utafić z ostrością i jednocześnie skomponować ciekawy kadr- “satysfakcja gwarantowana”

Member
jorddekroy wrote:
skąd wnioskuję, by nie inwestować w ów konwerter, a właśnie w pierścienie.

Zamiast kupować pierścienie, postaraj się może o wysuwany miech M42 – na Allegro trafiają się enerdowskie lub radzieckie w bardzo dobrym stanie – wkręcisz go w posiadany dandelion, a na niego założysz Heliosa lub Pentacona. To daje większą elastyczność od pierścieni i możliwość uzyskania spektakularnych powiększeń.

Alfa 450 ma LV.

LV nie jest potrzebne w ogóle, jeśli mamy dandelion emulujący obiektyw Alfy – wówczas aktywowany jest układ AF i stabilizacja matrycy, ustawiamy sobie wybrany punkt AF (najlepiej centralny) i ostrzymy przez wizjer do zapalenia się diody ostrości. Przetestowane wielokrotnie w przeszłości z Alfami 100 i 200, AF działał znakomicie nawet z ciemnym Industarem 3,5/50 wyciągniętym na miechu do uzyskania powiększenia 1:1.

Member

Jakby co, to ja czytam wszystko, tylko czekam na innych, może jeszcze ktoś coś dopowie :)

Member

Pierścienie albo mieszek, tak jak już pisano. I to raczej zdecydowanie do tego Pentacona. AF niekonieczny, i tak będziesz zapewne ostrzył przesuwając aparat, a jeśli fotografowane rzeczy nie uciekają, to problemu właściwie nie ma.
Ja wiem, o co chodziło z tym ” punktem ostrości w środku obiektywu “. Pierścienie (i mieszek, bo to ta sama zasada działania; mieszek to takie pierścienie o zmiennej długości) skracają odległość ogniskowania. A obiektywy krótkoogniskowe, jak 18-55 na przykład, i tak mają ją nie za dużą. Więc całkiem możliwe, że skróci się tak, że wypadnie gdzieś na przedniej soczewce. Albo i to nie. Jak robiłam Heliosem i mieszkiem, to odległość ogniskowania wychodziła gdzieś tak 1 cm przed przednią soczewką, a to problem – choćby z oświetleniem tak zasłoniętego obiektu. Przy 18 mm nie wiem gdzie by wypadła, być może faktycznie w środku obiektywu, czyli nigdzie :) Natomiast przy ok. 130 mm to już powinno być spokojnie.

Member

To może rzucę przykładami, a Wy mi pomożecie wybrać, bo:
– daniello194 zachwala Raynoxa
– SHARK zachwala pierścienie
– jakubh radzi mieszek
– Ewa mieszek lub pierścienie

Ile osób tyle wypowiedzi, każdy co innego :)

Sorry, nie doczytałem, te pierścienie Sony o których pisałem, nie są tej marki, a jedynie z takim mocowaniem. Tytuł aukcji mnie zmylił:
1. http://allegro.pl/pierscienie-posrednie-makro-sony-ze-stykami-auto-i2300533352.html

I tańsze:
2. http://allegro.pl/pierscienie-macro-do-sony-i2278963013.html
3. http://allegro.pl/pierscienie-posrednie-makro-sony-7-14-28mm-i2244459267.html – Massa… Jestem sceptycznie nastawiony do tej firmy, bo 2 lata temu połasiłem się na filtr polaryzacyjny i nie widziałem różnicy z/bez
4. http://allegro.pl/m42-sony-3x-pierscienie-makro-a330-a550-a380-i2292494258.html – nie napisał czy Massa, bo u innych sprzedawców ta firma się powtarza, tylko cena zmienia ;)
5. http://allegro.pl/pierscienie-sony-a330-a350-a380-a390-a450-a35-af-i2244681363.html – tego AF rozumiem nie potrzebuję, skoro mam w adapterze m42? Wolę się upewnić.

Jeszcze takie cuda:
6. http://allegro.pl/pierscienie-makro-m42-jak-nowe-w-pudelku-i2298362609.html
7. http://allegro.pl/m42-pierscienie-makro-7-14-28mm-oryginal-cccp-i2290039680.html
8. http://allegro.pl/najdluzszy-mieszek-makro-cccp-290mm-m42-jak-nowy-i2290040186.html

Żeby było łatwiej, podałem numerki.

Member

Witam
czy warto kupic takie pierscienie http://allegro.pl/pierscienie-macro-do-sony-i2278963013.html czy lepiej obiektyw?

Member

Raynox jest generalnie akcesorium do aparatów z niewymiennym obiektywem.

Kupowanie Raynoxa do lustrzanki mija się z celem, bo wydasz więcej kasy, a nie uzyskasz tak dobrej jakości obrazowania, jak używając taniego mieszka albo pierścieni.

Najlepszym rozwiązaniem do lustrzanki jest kupno obiektywu makro, ale to już wydatek rzędu 1000 PLN na rynku wtórnym, o nowych szkłach nie wspominając.

Member

Nie zgadzam się, że lustrzanka z raynoxem nie daje dobrej jakości obrazu. Czasem używam raynoxa (wcześniej na Olympusie e-510+70-300, teraz nikon d300s +35mm f/1,8) i efekty są porównywalne z użyciem niezłego szkła makro

Member

raynox jest doskonałym narzedziem jakubh i nic tego nie zmieni,do każdego obiektywu,tym bardziej makro.

makro to praca nad swiatłem i ostrością,oprócz fajnego kadru oczywiście,i wiekszy spadek da Tobie np,nietrafienie w punkt,nieopanowanie swiatła i wiele innych problemów makrofotografii…

tu nalezy sobie zadać pytanie,do jakich zastosowań ma to być?..czy owadów,czy może makro statywowe w domowym zaciszu,to wielka róznica…..

do tego sprzetu co posiada autor pierścienie na początek bedą w porządku moim zdaniem,raynox jest idealny na obiektyw makro w celu wiekszego powiekszenia,lub na kompakt typu ultra zoom gdzie zmiana ogniskowej powoduje zwiekszenie powiekszenia z załozonym raynoxem…

w moim odczuciu raynox jest warty każdej ceny,to nie byle jaka soczewka,to wysokiej klasy makrokonwerter,idealnie skorygowany,brak w nim kompletnie aberacji chromatycznej w każdych warunkach…nie pogarsza w sposób widoczny jakości obrazu…równac się z nim mogą tylko soczewki typu nikon 6t,lub canon 500d

Member

Kiedyś już pisałem, że można też kupić pierścień pośredni MeiKe EXT z płynną regulacją odległości łączący ze sobą zalety pierścieni oraz mieszka, wyposażonym w styki konieczne do przenoszenia informacji o ekspozycji i ostrości między korpusem, a obiektywem z płynną regulacją odległości między aparatem a obiektywem (w zakresie 46-65 milimetrów).
pierscien-animacja-logo.gif
http://www.foto-tip.pl/sklep/pierscienie_posrednie_meike_ext_z_plynna_regulacja_do_canon-p-1684.html

Jeśli ma być niewygórowane cenowo to kupić pierścień odwrotnego mocowania do posiadanego obiektywu 50 mm. Na początek wystarczy :)
img01.jpg

wątek na ten temat: https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=1774

Member
ac wrote:
Jeśli ma być niewygórowane cenowo to kupić pierścień odwrotnego mocowania do posiadanego obiektywu 50 mm. Na początek wystarczy :)

Tak średnio się wstrzeliłeś Endrju :)
Myślałem o czymś w kwocie do 200 zł. To pierwsze, co pokazałeś 370 zł, a to drugie może 15.
Nie, żebym narzekał, że tylko 15… Chyba najlepiej będzie jak kupię te pierścienie za 35 + ten odwrotnego mocowania za 15 :)

Member
jorddekroy wrote:
ac wrote:
Jeśli ma być niewygórowane cenowo to kupić pierścień odwrotnego mocowania do posiadanego obiektywu 50 mm. Na początek wystarczy :)

Tak średnio się wstrzeliłeś Endrju :)
Myślałem o czymś w kwocie do 200 zł. To pierwsze, co pokazałeś 370 zł, a to drugie może 15.
Nie, żebym narzekał, że tylko 15… Chyba najlepiej będzie jak kupię te pierścienie za 35 + ten odwrotnego mocowania za 15 :)

No to jako wieloletni użytkownik mieszka wypaplę (teraz już mogę ;) że miałem onegdaj mieszek Novoflexa z przeniesieniem automatyki i możliwością mocowania w statywie – ideał. W końcu jednak sprzedałem i qpiłem szkło makro ;)

Member
Robak wrote:
raynox jest doskonałym narzedziem jakubh i nic tego nie zmieni,do każdego obiektywu,tym bardziej makro.

Tego nie neguję. Jednak nawet najlepszy konwerter nasadkowy pogarsza rozdzielczość i transmisję obiektywu, tym bardziej, im bliżej narożników kadru. Wszystko zależy potem od tego, jak duże chcemy robić powiększenia. Z pewnością Raynox DCR-250 sprawdza się lepiej w fotografii owadów na łące niż w reprodukcji znaczków pocztowych.

Member
ac wrote:
No to jako wieloletni użytkownik mieszka wypaplę (teraz już mogę ;) że miałem onegdaj mieszek Novoflexa z przeniesieniem automatyki i możliwością mocowania w statywie – ideał. W końcu jednak sprzedałem i qpiłem szkło makro ;)

Ja polecam klasyczny radziecki mieszek PEF M42 z mocowaniem statywowym i teleskopowym wyciągiem z płynna regulacją 90-290 mm. Wkręcić można do niego pierścień M42 – wybrany standard z dandelionem od strony korpusu, stałkę M42 od strony drugiej i zyskać stabilizowany obiektyw makro o dowolnej ogniskowej i powiększeniu. Oczywiście stabilizacja musi być w matrycy, czyli rozwiązanie dla posiadaczy Sony, Pentaxa i 3/4. Mieszki takie chodzą na Allegro po ok. 100 zł, dandelion kupić można chyba już taniej niż 100 zł, do tego przyzwoita stałka M42 – taki zestaw naprawdę daje radę w wielu zastosowaniach, a przede wszystkim pozwala wykorzystać pełnię możliwości matrycy.

Viewing 16 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.