Poezja nasza

Ciekawostki, plotki, fakty, dowcipy

 
Member

Zainspirowany ostatnimi literackimi popisami, oraz wyjątkową sielanką ranno-poniedziałkową pozwoliłem sobie popełnić kolejny limeryk, tym razem wybiegając już w przyszłość:
Z cyklu “Wiersze wymuszająco-ponaglające”

Jak to z grudniem było.

Ufff, listopad wypuszczony, pismo w druku leci,
Uradował się naczelny, może nie wyleci?
Świętowanie, balowanie – jak przystało na oldboja,
Jest wydanie – jest impreza, „Piotruś – polej mordo moja!”.
Jedzą, piją, lulki palą, harce i swawole,
Mocne trunki, dzikie sesje na bezcieniowym stole.
Aż wracając raz z nocnego, coś dziwnego ujrzał w „Ruchu”,
Aż ze strachu puścił zwieracz i zamarł w bezruchu.
To z dwunastką na okładce – numer Fotokuriera,
– Migut chyba mnie rozstrzela – „Mój Digital – O Cholera!”.
– Zaraz, zaraz, bez paniki – który to dziś mamy?
– A trzydziesty, to spokojnie, spoko radę damy.
Rano, alaram „O dziewiątej u mnie – ogłaszam zebranie,
Coś tam trzeba naskrobać, ale najpierw śniadanie.”
– Nie bój Bójko, damy radę – to nie grzech śmiertelny,
– Ja tu rządzę, szefuję. Jam tu ssak naczelny!!!
Ryknął Rednacz potężnie, aż softboxy rozbłysły,
– O czym w grudniu piszemy – macie jakiejś pomysły?
– Ewciu skarbie ty moje – wiem żeś jeszcze chora,
– Ale musisz na dwie strony coś napisać o kolorach.
– Abstrakcyjnie, niewyraźnie – Zrób z tego film czeski,
– Może o tym – że zielony to jest żółty i niebieski.
– Tomku drogi, Tomaszku co ty tam masz, dział sprzętowy?
– Co tu w szafie mamy? Smiena, Zenit i Helios, a sprzęt bardziej nowy?
– Nie ma kierowniku. Sigma ponoć ma obiektyw nowy,
– Lecz go w życiu nie pożyczą – zrobię testy „z głowy”.
– Piotr!!! Gdzie Piotrek!? Co się z tym nicponiem działo?
– O tu jesteś. Boże drogi, co się z twoją twarzą stało!!!
– Bo w Etiopii miałem filtry używać – jednak nic nie zadziałało,
– Miałem polar, UV, i Cookina – widać wszystko za mało.
– Mam twarz w bąblach i czarną jak heban – płacząc Piotr pochlipuje,
– Już dobrze, już nie płacz, Ewcia w Gimpie cię wybluruje.
– Piotr w tobie nadzieja, w ciebie ja najbardziej wierzę,
– Tyś jest guru, ty coś kumasz, redakcyjne moje zwierze.
– Napisz pięknie, i obszernie – tak wiesz, w twoim stylu,
– Zagmatwanie i z pazurem – tylko nic o trotylu.
– Ty na forum wciąż siedzisz, czytasz i mądrzejesz,
– Tylko ty z pustego dzbana wody nalejesz.
– O ocenie lub odbiorze ? – tyś mą ostatnią nadzieją!
– I tak wiesz – filozoficznie, i tak nic nie zrozumieją.
– Wszystko względne, czas płynie – wmyśl coś do cholery,
– Ty ich jakoś okiełznasz, tyś czterdzieści jest i cztery!

I tak pismo poskładali, z dwunastką na przodzie,
Wasz Digital gotowy marudny foto-narodzie.
A jeśli w skrzynce jeszcze długo będzie brak tego numeru,
To pamiętajcie – że to wina poczty i innych kurierów.
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Może w styczniu lepiej będzie.

:))
wszelka zbieżność nazw i imion przypadkowa

 
Member

leżę :)

 
Member
tomasziolkowski wrote:
– O tu jesteś. Boże drogi, co się z twoją twarzą stało!!!
– Bo w Etiopii miałem filtry używać – jednak nic nie zadziałało,
– Miałem polar, UV, i Cookina – widać wszystko za mało.

:)))))))

 
Member

To już jest w zasadzie scenariusz szopki noworocznej, jaka ongiś w TVP bywała, teraz nie wiem, jestem poza krajem, ale warto odnowić tradycję. Proponuję wersję kukiełkową, tylko kto nam kukiełki zrobi???

 
Member

:ddddd :ddddd

 
Member

Tomasz – świetne :D

 
Member
sewo wrote:
To już jest w zasadzie scenariusz szopki noworocznej, jaka ongiś w TVP bywała, teraz nie wiem, jestem poza krajem, ale warto odnowić tradycję. Proponuję wersję kukiełkową, tylko kto nam kukiełki zrobi???

;) Z tym nie ma problemu. Mam gdzieś wśród pluszaków kukiełki palcowe. Po jednej na palec, jakiś odpowiedni dubbing i już. :D

 
Member
sewo wrote:
To już jest w zasadzie scenariusz szopki noworocznej, jaka ongiś w TVP bywała, teraz nie wiem, jestem poza krajem, ale warto odnowić tradycję. Proponuję wersję kukiełkową, tylko kto nam kukiełki zrobi???

Dojdziemy i do tego, spokojnie jeszcze ponad miesiąc do świąt i do Nowego Roku.

 
Member

hehe dobre ;) Może ja kiedyś też będę miała wenę twórczą ;)

 
Member

Kiedyś Żonie napisałem wiersz, długi, ale do tematyki pisma nie bardzo pasuje ;)

 
Member

A w ogóle to ucichło coś ostatnio w poezji.

 
Member

Hmmm…. No a ja mam na koncie jeden tomik wydany :P ale nie będę się chwalił…

 
Member
tomasziolkowski wrote:
A w ogóle to ucichło coś ostatnio w poezji.

Bo ja np. amatorem jestem, nie potrafię jak zawodowcy co roku jeden tomik a z okazji olimpiady coś ekstra: “Na stadiony coś nas woła, to olimpijskie koła” itd. Muszę mieć inspirację. Ta aktualnie we mnie wzbiera, jak czytam komentarze o numerze podwójnym styczeń/luty. Może coś będzie …

 
Member

Taka amatorka do czasu aż zawodowcy wejdą do gry :)

Kiedy numer przyszło wydać
Wśród Redakcji poruszenie
Dwa numery będą składać
Numer spuchnie niesłychanie
Już nie będzie trzeba gderać

 
Member

Co się dzieje w redakcji:

W zwiędłych resztkach liści brzoza drży i kołysze się rytmicznie
Grudzień ucieka za grudniem, styczeń mi stuka za styczniem
Wśród redaktorów wielkie poruszenie, ci odlatują, ci zostają
W redakcji stoją jak na scenie, czy też przeżyją, czy dotrwają

Numer podwójny się szykuje, w nim Canon przez pomyłkę gore
A wraz z Canonem, drogi Panie, serce me biedne, ciężko chore
Lecz nie rozczulaj się nad sprzętem, olej Fuji, Pentaxa, Hoyę
Ja jeszcze z wiosną się rozkręcę, ja jeszcze z wiosną się rozdwoję.

I będą znów numery zwykłe, nie doczekają się powtórki
Stare modele ze łzą w szkle zwiędną, pojawią się komórki
Dziś jeszcze lustra kroczą dumnie w ostatnim sennym kontredansie
Jak tłuste puchy, które dumnie witały przewrót, kiedy stał się …

PS. Saldi, dziękuję za inspirację, gdy przeczytałem u Ciebie “wśród redakcji poruszenie”, przyszło natchnienie i duch Agnieszki Osieckiej zaczął nade mną krążyć i wirować

 
Member

Szkoda, że nie można podłożyć melodii bo kapitalnie przerobiłeś starą (ale jarą) piosenkę.
Gratulacje.

 
Member
maga wrote:
Szkoda, że nie można podłożyć melodii bo kapitalnie przerobiłeś starą (ale jarą) piosenkę.
Gratulacje.

Możesz sobie nucić w duchu :-)

 
Member
tomasziolkowski wrote:

Ufff, listopad wypuszczony, pismo w druku leci,
Uradował się naczelny, może nie wyleci?….

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Może w styczniu lepiej będzie….

Wszak numer, a jakże – wydano,
jednakże co z onego wydania sprzedano?
Tu księgowi za łby się biorą, zwroty liczą…
Ciemnej strony bilansów… – podróż to, niczym ślepą ulicą.

Red-nacz włosy z głowy rwać zaczyna,
– Ewa! To te kolory! To Twoja wina! Było nie gryźć tematu onego!

-Ależ Panie! kęs ledwo wzięłam, nawet nie przeżułam…
Wszak Tyś on owoc mnie podsunął, Tyś piękno jego wskazał!

– Drodzy moi – Piotr rzecze, mądrością obdarzony,
– Wszak owocu smak już znamy,
– Wszak do zerwanego… nic już nie dodamy…
– Jednakże odkupienie nasze blisko!
– Wydajmy kolejny, nowy, dużo wcześniej zaplanowany!

On radość naszą pełną przyniesie!
On z wszelkich problemów nas wyniesie!

– Piotrze! Bujkowe serce nadzieja i radość wypełnia!
Dobra Nowina całą redakcyję po brzegi radości wygina.

Żwawo i miło w nadziei do pracy wszyscy się biorą,
By nieś słowo, wiedzę, powszechnie pożądaną,
A jakże przez tę tu trzódkę ukochaną… :)

all

PS
Wszelkie podobieństwa… z przypadku jakiego pochodzenie mają…..

 
Member
BialaMysz wrote:
Znacie kogoś kto pisze teksy piosenek?

Agnieszka Osiecka pisała, ale akurat nie żyje.

 
Member

Dawno nikt nic nie naskrobał, brak weny?

 
Member
tomasziolkowski wrote:
Dawno nikt nic nie naskrobał, brak weny?

Jak to nie? Maga napisał w wątku ostatniego KO, nie czytałeś? ;)

 
Member

tomasziolkowski ma chyba na myśli innego rodzaju poezję. Pewnie mu brakuje wątku, który niedługo zostanie założony.;-)
A poza tym, nie wiem co to znaczy dawno, bo w wątku wrześniowym była.

You must be logged in to reply to this topic.