Strona główna Fora Foto Sprzęt Pomoc w sprawie wielkośći pixela

Pomoc w sprawie wielkośći pixela

Sprzęt

Member

Witam posiadam kamerę CANON LEGRIA HF R106 DANE TECHNICZNE PONIŻEJ.
Mam takie pytanie jaka jest wielkość pixela wyrażona w mikrometrach dla tej matrycy dane te potrzebne mi są do orientacji zobrazowań.

LEGRIA HF R106

Specyfikacja produktu
SYSTEM WIDEO
Nośnik zapisu Wymienna karta pamięci (SD/SDHC)
Maksymalny czas nagrywania Całkowita pojemność zależy od pojemności karty pamięci¹
Karta pamięci SDHC 32 GB: 12 godzin 15 minut²
CCD
Typ Sensor CMOS 1/5,5 cala
Całkowita liczba pikseli 2,39 megapiksela
Efektywna liczba pikseli: film 1,56 megapiksela
Efektywna liczba pikseli: zdjęcia 1,73 megapiksela (tryb 4:3)
Filtr Filtr kolorów podstawowych RGB

Keymaster

Powierzchnia tego sensora to ok. 5 mm kwadratowych, więc rozmiar piksela wychodzi mi w okolicy 0,002 mikrona.

Member
Piotr wrote:
rozmiar piksela wychodzi mi w okolicy 0,002 mikrona

Nie przesadziłeś przypadkiem???

Keymaster

Możliwe, spałem krótko i mi się zera mnożą w oczach – możesz mnie skorygować.

Member
Piotr wrote:
Możliwe, spałem krótko i mi się zera mnożą w oczach – możesz mnie skorygować.

Mi wychodzi 0,0024 mm, czyli 2,4 mikrometra.

Member
autofocus wrote:
Mi wychodzi 0,0024 mm, czyli 2,4 mikrometra.

Otórz to! Ułamki milimetra a nie mikrona :)

Member
Piotr wrote:
Możliwe, spałem krótko i mi się zera mnożą w oczach

Niedługo robiłbyś piksele z paru atomów ;)))

Member
wzrokowiec wrote:
Piotr wrote:
Możliwe, spałem krótko i mi się zera mnożą w oczach

Niedługo robiłbyś piksele z paru atomów ;)))

Ale kierunek dobry, Piotrze

Jeszcze tylko aby ;
– zamiana światła na prąd/sygnał była duża
– bez żadnych szumów
– procesory były 1000 razy szybszy
– karty miały 1000 razy większ pojemnosci
– …
To wreszcie fani Gpikesli w body byliby zadowoleni.

jp

Member

myślę ze ze procesory i pojemności kart najszybciej się spełnią :)

Member

Z podziału na kwadraty, w zależności od proporcji matrycy (4/3; 2/3 lub 16/9):
– 2,07; 2,03 lub 1,95 um (mikrometra vel mikrona).
Kółka zabierają ~80% powierzni.
Dla owalnych pikseli, ułożenia i odstępów pozostaje reszta pola.

Member
janusz-pawlak wrote:
wzrokowiec wrote:
Piotr wrote:
Możliwe, spałem krótko i mi się zera mnożą w oczach

Niedługo robiłbyś piksele z paru atomów ;)))

Ale kierunek dobry, Piotrze

Jeszcze tylko aby ;
– zamiana światła na prąd/sygnał była duża
– bez żadnych szumów
– procesory były 1000 razy szybszy
– karty miały 1000 razy większ pojemnosci
– …
To wreszcie fani Gpikesli w body byliby zadowoleni.

jp

Praw fizyki Pan nie zmienisz, nie bądź Pan głąb (dyfrakcja, szumy)

:-)

Member
marek.puszczalo wrote:
janusz-pawlak wrote:
wzrokowiec wrote:
Niedługo robiłbyś piksele z paru atomów ;)))

Ale kierunek dobry, Piotrze

Jeszcze tylko aby ;
– zamiana światła na prąd/sygnał była duża
– bez żadnych szumów
– procesory były 1000 razy szybszy
– karty miały 1000 razy większ pojemnosci
– …
To wreszcie fani Gpikesli w body byliby zadowoleni.

jp

Praw fizyki Pan nie zmienisz, nie bądź Pan głąb (dyfrakcja, szumy)

:-)

To udowodnione, że technologia rozwija się w następujący sposób :
– specjaliści ulepszają, ulepszaja ale idzie im coraz trudniej bo przecież praw ………
– przychodzi nieuk który nie wie że więcej nie można i ….wymyśla nowy sposób, i jest skok technologiczny.
Myślę, że Piotr “we śnie” wyczuwa rychłe nadejście skoku !

jp

Keymaster
janusz-pawlak wrote:
To udowodnione, że technologia rozwija się w następujący sposób :
– specjaliści ulepszają, ulepszaja ale idzie im coraz trudniej bo przecież praw ………
– przychodzi nieuk który nie wie że więcej nie można i ….wymyśla nowy sposób, i jest skok technologiczny.
Myślę, że Piotr “we śnie” wyczuwa rychłe nadejście skoku !

Ale ja już pisałem o następnym skoku – aparat w pełni programowalny i konfigurowalny, zarówno na poziomie konfiguracji zachowań, jak i programowania różnego rodzaju skryptów, np. do HDR-ów czy różnych kombinacji pracy AF, pomiaru światła itp. itd. Było o tym w artykule o brakujących funkcjach w lustrzankach. Na razie artykuł został częściowo przetłumaczony na japoński ;) – Canon wprowadził radiową komunikację lamp błyskowych i zaczyna kombinować z trybem HDR dla zaawansowanych – nie jest to jeszcze ideał, ale idą w dobrą stronę :)

Member
Piotr wrote:
artykuł został częściowo przetłumaczony na japoński ;) – Canon wprowadził radiową komunikację lamp błyskowych i zaczyna kombinować z trybem HDR dla zaawansowanych – nie jest to jeszcze ideał, ale idą w dobrą stronę :)

To załatw jeszcze, żeby Nikon wstawił we wszystkich lustrzankach obrotowy ekran z mocowaniem po lewej stronie, ale w taki sposób, żeby standardowe przyciski po lewej pozostały. Powinny być umieszczone pomiędzy ekranem a umocowaniem i razem z nim się odchylać i obracać. Ponieważ nie ma na nich funkcji niezwiązanej z ekranem, więc po obróceniu ekranu chowałyby się razem z nim do wewnątrz.

Member
wzrokowiec wrote:
Piotr wrote:
artykuł został częściowo przetłumaczony na japoński ;) – Canon wprowadził radiową komunikację lamp błyskowych i zaczyna kombinować z trybem HDR dla zaawansowanych – nie jest to jeszcze ideał, ale idą w dobrą stronę :)

To załatw jeszcze, żeby Nikon wstawił we wszystkich lustrzankach obrotowy ekran z mocowaniem po lewej stronie, ale w taki sposób, żeby standardowe przyciski po lewej pozostały. Powinny być umieszczone pomiędzy ekranem a umocowaniem i razem z nim się odchylać i obracać. Ponieważ nie ma na nich funkcji niezwiązanej z ekranem, więc po obróceniu ekranu chowałyby się razem z nim do wewnątrz.

A, to już jest najprawdopodobniej kwestia patentu, który zdaje się posiada Canon i pewnie wdroży to rozwiązanie najpierw w swoich lustrzankach, a potem dopiero, we właściwym czasie, łaskawie sprzeda licencję na to rozwiązanie konkurencji.

Member
marek.puszczalo wrote:
A, to już jest najprawdopodobniej kwestia patentu, który zdaje się posiada Canon i pewnie wdroży to rozwiązanie najpierw w swoich lustrzankach, a potem dopiero, we właściwym czasie, łaskawie sprzeda licencję na to rozwiązanie konkurencji.

Nie wierzę, że problem na tym polega. Przecież Nikon D5100 ma ekran odchylany po canonowsku. Jestem przekonany, że Nikon nie chce zmieniać układu przycisków, bo ten wypracowany przez lata jest idealny. A nie wpadł jeszcze na powyższy pomysł pozostawienia przycisków po lewej i umieszczenia ich na obrotowym panelu wraz z ekranem.

Member
wzrokowiec wrote:
marek.puszczalo wrote:
A, to już jest najprawdopodobniej kwestia patentu, który zdaje się posiada Canon i pewnie wdroży to rozwiązanie najpierw w swoich lustrzankach, a potem dopiero, we właściwym czasie, łaskawie sprzeda licencję na to rozwiązanie konkurencji.

Nie wierzę, że problem na tym polega. Przecież Nikon D5100 ma ekran odchylany po canonowsku. Jestem przekonany, że Nikon nie chce zmieniać układu przycisków, bo ten wypracowany przez lata jest idealny. A nie wpadł jeszcze na powyższy pomysł pozostawienia przycisków po lewej i umieszczenia ich na obrotowym panelu wraz z ekranem.

Też nie jestem tego pewien, ale wiele przemawia za tą spiskową teorią.
Na przykład dlaczego tak wiele porządnych urządzeń nie ma ruchomego ekraniku mocowanego z lewej strony? Dlaczego sam canon tak długo zwlekał z wprowadzeniem tego rozwiązania do swoich lustrzanek? Przecież każdy, kto trzymał kamerę z ruchomym ekranem mocowanym w ten sposób natychmiast czuje “w genach”, że jest to najwygodniejsze i optymalne rozwiązanie (każdy inny sposób mocowania ekranu rodzi natychmiast problemy, np. przy fotografowaniu z góry, przy ziemi czy w w kadrze pionowym). Zauważ, jak canon jest konserwatywny we wprowadzaniu usprawnień ergonomicznych (pole do dalszych usprawnień w przyszłych urządzeniach), ale jednocześnie nigdy nie zszedł poniżej pewnego minimum wygody i poręczności (utrzymanie pozycji jednego z liderów rynku).
Popatrz, jak canon “wydziela” nowinki techniczne i ergonomiczne w każdym nowym modelu swoich urządzeń (a nawet w niektórych przypadkach cofa się w rozwoju).
Ja myślę, że w kwestii patentów to jest coś na rzeczy. Dlaczego np. Pentax, znany z innowacji i nowinek, nie wprowadza ekranów obrotowych? Dlaczego Sony wprowadza odchylanie ekranu w górę/dół w jakiś “dziwny” sposób? Poprawcie mnie, jeśli się mylę (jestem kanonikiem).
Co Panie i Panowie o tym sądzą?

Member

Jeszcze raz napiszę wyraźniej:
Uważam, że zastosowanie obrotowego ekranu zamocowanego z lewej strony _ZAMIAST_ przycisków z lewej strony ekranu jest ZŁE!
Taki ekranik mogą sobie wsadzić głęboko, bo przyciski po lewej są ważniejsze. I Nikon dobrze o tym wie i dlatego nie montuje obrotowego ekranu w poważnych konstrukcjach.
Uważam, że jedynym dobrym rozwiązaniem jest kompromis polegający na umieszczeniu przycisków na obrotowym panelu razem z ekranem, bo dzięki temu pozostaną w tym samym miejscu.
Prawa do tego patentu nie należą do nikogo, ponieważ jeszcze tego pomysłu nie opatentowałem, więc jedzcie i pijcie z niego wszyscy.

Member
wzrokowiec wrote:
marek.puszczalo wrote:
A, to już jest najprawdopodobniej kwestia patentu, który zdaje się posiada Canon i pewnie wdroży to rozwiązanie najpierw w swoich lustrzankach, a potem dopiero, we właściwym czasie, łaskawie sprzeda licencję na to rozwiązanie konkurencji.

Nie wierzę, że problem na tym polega. Przecież Nikon D5100 ma ekran odchylany po canonowsku. Jestem przekonany, że Nikon nie chce zmieniać układu przycisków, bo ten wypracowany przez lata jest idealny. A nie wpadł jeszcze na powyższy pomysł pozostawienia przycisków po lewej i umieszczenia ich na obrotowym panelu wraz z ekranem.

A ja nie wierzę, że canon nie wykonywał badań rynkowych na temat ergonomicznego usytuowania różnych przycisków na obudowie kamery.
Uważam, że albo:
– wyszło z badań, że statystycznie nieznacząca liczba użytkowników wskazywała na potrzebę takiego usytuowania przycisków,
– trzyma takie rozwiązanie w zanadrzu i zaimplementuje je w sytuacji, gdy rynek się zagęści i trzeba będzie użytkownikom zaproponować coś “nowego”.
A tak w ogóle uważam, że sterowanie funkcjami związanymi z działaniem ekranu powinny być dostępne za pomocą ekranu dotykowego (Piotr o tym kiedyś wspominał). Jakoś w kompaktach dało się, czemu w lustrzankach się tego jeszcze nie doczekaliśmy? Rynek jeszcze do tego nie dojrzał i producenci nie chcą się “wypsztykać” z pomysłów, jeśli nie jest to niezbędne do utrzymania pozycji rynkowej.
Popatrz na nową lampę Canona (600EX). Ma sterowanie radiowe. Nie dało się wcześniej? Dało się, ale co potem? Co zaproponować użytkownikom, żeby zdystansować konkurencję? Producenci bardzo powoli i małymi dawkami dozują nowinki techniczne, bo poprzednie wersje sprzętu muszą na siebie zarobić (vide LCD -/- OLED)

Member
wzrokowiec wrote:
Jeszcze raz napiszę wyraźniej:
Uważam, że zastosowanie obrotowego ekranu zamocowanego z lewej strony _ZAMIAST_ przycisków z lewej strony ekranu jest ZŁE!

Masz prawo.

wzrokowiec wrote:
Taki ekranik mogą sobie wsadzić głęboko, bo przyciski po lewej są ważniejsze.

Ważniejszy jest IMHO ekranik po lewej, przyciski – w takim miejscu, żeby wygodnie współgrały z ekranikiem po lewej.

wzrokowiec wrote:
I Nikon dobrze o tym wie i dlatego nie montuje obrotowego ekranu w poważnych konstrukcjach.

Skąd masz taką informację?

wzrokowiec wrote:
Uważam, że jedynym dobrym rozwiązaniem jest kompromis polegający na umieszczeniu przycisków na obrotowym panelu razem z ekranem, bo dzięki temu pozostaną w tym samym miejscu.

Bardzo dobry pomysł (za wyjątkiem sytuacji pionowego kadrowania). Ale bez związku z miejscem przymocowania ekranu do obudowy. I – jak widzisz – czołowi producenci, których nie podejrzewam, że są mniej sprytni od Ciebie (i mnie), z jakiegoś powodu nie uznali jak dotąd za stosowne wprowadzić aż tak ergonomiczne rozwiązanie.

wzrokowiec wrote:
Prawa do tego patentu nie należą do nikogo, ponieważ jeszcze tego pomysłu nie opatentowałem, więc jedzcie i pijcie z niego wszyscy.

Jesteś pewny, że nie ma na to patentu?
Pzdr,

Member
marek.puszczalo wrote:
wzrokowiec wrote:
I Nikon dobrze o tym wie i dlatego nie montuje obrotowego ekranu w poważnych konstrukcjach.

Skąd masz taką informację?

Zakładam, że Nikon myśli logicznie.
A z ust poważnych ludzi słyszałem krytykę na Canona za ciągłe zmiany pozycji przycisków.
Nikonie – nie idź tą drogą!

Member

Dla mnie :
– panel obrotowy potrzebny byłby w 1% sytuacjach, gdy fotografuję z nad głowy, może nie być
– funkcji filmowania mogłoby nie być, moge swoją “odstąpić”
– przyciski są za małe i jest ich za dużo, w rękawicach jest trudno.



Myślę, że :
– wszystkie (prawie, z wyjątkiem podświetlenia ekranu i spustu i …) funkcje realizowane aktualnie przez przyciski powinny być w MENU
– powinno być 4 – 6 dużych przycisków programowalnych …. i to wszystko
– np. w trybach C1, C2, C3 … powinno sie równiez programować funkcje tych przycisków
– z chwilą dotknięcia przycisku powinno się wyświetlać (ekran, wizjer) jaką funkcję ma przypisaną i jak jest jej aktualna wartość.

Lub jakoś podobnie. Ilu z nas używa w danej sytuacji więcej przycisków niż 6 ?. A jak zamiast w dzień w mieście idziemy w nocy “na krajobraz” albo “na sport” to przełączmy z Cx na Cy

jp

Member

Uuuu, to widzę, że moje podejście jest dokładnie przeciwne:
– im więcej przycisków tym lepiej
– menu mogłoby nie być :)

– bez przerwy używam wszystkich dostępnych przycisków, nie wyobrażam sobie rezygnacji z żadnego, raczej mi ich brakuje
– jeżeli coś jest w menu, a nie na przycisku, to tego w trakcie fotografowania nie używam, albo klnę w żywy kamień
– gdybym zamiast przycisków miał używać przedefiniowanych ustawień C1, C2, … to musiałoby ich być ze sto…

Member

Wiesz, kiedyś były tylko 2 pokrętła i jeden przycisk spustu tylko.
Myślę, że aktualna droga rozwojowa technologii wymuszająca ciągłe dodawanie przycisków (funkcji) to droga do nikąd.
Owszem, można, ale ilu jest ludzi którzy świadomie używają wszystkich przycisków ?
Zdecydowana większośc biorze aparat od czasu do czasu do ręki i nie pamięta co należy i który przycisk do czego. A oni stanowią masowego odbiorcę, oni robią kasę dla np. Canona.
To się zmieni.
I czuję “przez skórę” że bezlusterkowce też wyprą z rynku lustrzanki jak tylko pojawi się dobry aparat zabierający klientów co zmusi Nikona i Canona do postawienia serio na rozwój tej technologii.
Leica zlekceważyła początki rozwoju lustrzanek i ….wypadła z rynku stając sie niszową firmą.

jp

Keymaster
janusz-pawlak wrote:
Wiesz, kiedyś były tylko 2 pokrętła i jeden przycisk spustu tylko.

No to przecież teraz też możesz korzystać z każdej lustrzanki w ten sposób – pokrętło wyboru trybów ustawiasz na manual i używasz tylko kółka do czasu i kółka do przysłony.

Quote:
Myślę, że aktualna droga rozwojowa technologii wymuszająca ciągłe dodawanie przycisków (funkcji) to droga do nikąd.

Tu nie ma żadnego wymuszania. Tu jest dodawanie nowych możliwości. To “kiedyś”, gdy “były tylko 2 pokrętła i jeden przycisk spustu tylko” to czasy, gdy nie było wbudowanego światłomierza, bracketingu, trybu seryjnego, regulacji balansu bieli, LV, wstępnego podnoszenia lustra, filmów, HDR-ów i mnóstwa innych rzeczy. Te wszystkie rzeczy są dzisiaj, ale możesz je ignorować. Albo kupić aparat, który nie ma tych wszystkich przycisków i możliwości regulacji.

Quote:
Owszem, można, ale ilu jest ludzi którzy świadomie używają wszystkich przycisków ?

Teoretycznie – wszyscy, którzy kupują aparaty wyposażone w możliwość regulacji parametrów. A jeśli ktoś kupuje aparat, który go przerasta, i jeszcze nie ma ochoty poświęcić czasu na naukę, to to jest jego problem. Nie widzę powodów, żeby stosować równanie w dół – czyli jeśli 90% globalnej populacji (która tak naprawdę nie jest zainteresowana fotografią ani fotografowaniem) nie poradzi sobie z obsługą lustrzanki, to należy obcinać funkcjonalność tej lustrzanki dla tej grupy, która i tak lustrzanki nie kupi.

Quote:
Zdecydowana większośc biorze aparat od czasu do czasu do ręki i nie pamięta co należy i który przycisk do czego.

No i oni korzystają z komórek. A z pewnością lustrzanek nie potrzebują. Nie wiem, czy potrzebują bezlusterkowców.

Quote:
A oni stanowią masowego odbiorcę, oni robią kasę dla np. Canona.

Masz jakieś dane na poparcie tej tezy?

Quote:
To się zmieni.
I czuję “przez skórę” że bezlusterkowce też wyprą z rynku lustrzanki jak tylko pojawi się dobry aparat zabierający klientów co zmusi Nikona i Canona do postawienia serio na rozwój tej technologii.

Postulowany rozwój technologii chyba jest dość prosty – obciąć wszystkie przyciski, aparat w trybie pełnego automatu i już? Widzę pewną sprzeczność między terminem “dobry aparat” a postulatem odcięcia użytkownika od kontroli nad tym, co aparat robi.

Quote:
Leica zlekceważyła początki rozwoju lustrzanek i ….wypadła z rynku stając sie niszową firmą.

Leica zawsze była niszową firmą. Taki ich wybór i taka strategia.

Member

Widac Piotrze że obracasz sie w świecie hobbystów.
Ja znam mnóstwo ludzi którzy mają lustrzanki i…… robią zdjęcia na zupełnie przypadkowych ustawieniach nie mając większego pojęcia do czego przyciski służą. Na szczęscie jest zielony tryb do którego ich namawiam, ale wtedy jest kłopot z ostrością często nie tam gdzie być powinna.

Nie jestem przeciw nowym możliwościom, uważam jednak że musi nastąpić jakiś przełom w sposobie dostępu do nich podczas fotografowania. Na obiektywie są 4 przełaczniki, na body około 16 – 20 przycisków i dochodzą nowe, są pokrętła i multisterowniki, dodaje się funkcję filmowania szybko sie rozrastającą mającą swój udział w wzbogacaniu znaczeń przycisków. Jak tak dalej pójdzie to ile ich będzie na nowym sprzęcia za np. 5 – 10 lat ?
No a sytuacje podczas fotografowania czasami nas zaskakują, trzeba działac szybko.
Jeśli potrafisz w ciemnym pokoju, w swoim aparacie, zmienić aktualne ustawienie w dowolne które Ci “przyjdzie do głowy” to chylę czoła ! Ja nie potrafię, umiem tylko tak zrealizować 3 ustawienia.

Były czasy, gdy na rynku z aparatów małobrazkowych były tylko aparaty Leica, to był ich patent.
Byli potentatem przez długie lata. Zgubiła ich pycha, zlekceważyli pierwsze konstrukcje lustrzanek.
Gdy się połapali że mają falstart zamieścili we wszystkich liczących się czasopismach całostronicowe ogłoszenie informujące że konstrukcja lustrzanek nie gwarantuje jakości do jakiej przyzwyczajeni są właściele aparatów Leica i gdy tylko taką jakość osiagnie to Leica takie aparaty zacznie swoim klientom dostarczać. No, ale nie pomogło.
Ojciec z pietyzmem pokazywał mi takie ogloszenie bardzo dawno temu.

jp

Keymaster
janusz-pawlak wrote:
Widac Piotrze że obracasz sie w świecie hobbystów.
Ja znam mnóstwo ludzi którzy mają lustrzanki i…… robią zdjęcia na zupełnie przypadkowych ustawieniach nie mając większego pojęcia do czego przyciski służą. Na szczęscie jest zielony tryb do którego ich namawiam, ale wtedy jest kłopot z ostrością często nie tam gdzie być powinna.

Chcesz powiedzieć, że mnóstwo ludzi kupuje lustrzanki, choć nie tylko ich nie potrzebuje, ale sobie z nimi nie radzi? Masz rację. Ale to nie jest problem z lustrzankami, tylko z tymi ludźmi – podjęli błędne decyzje zakupowe. To nie lustrzanki należy dostosować do ich umiejętności (a szczerze: braku umiejętności i braku chęci ich pozyskania – to nie jest zarzut, wcale nie muszą tego umieć), tylko pomóc im podjąć właściwe decyzje zakupowe – czyli wybrać prosty kompakt pracujący w trybie w pełni automatycznym. Ciekawe jest pytanie: wybrali lustrzankę, bo nie mieli właściwych informacji, czy wybrali _pomimo_ wiedzy, że to jest sprzęt nie dla nich? Wiele osób kupuje zaawansowany sprzęt, którego ani nie potrzebują, ani sobie z nim nie poradzą, w przekonaniu, że drogi aparat sam za nich zrobi dobre zdjęcia. Albo po prostu chcą mieć drogą zabawkę, bo im to doda prestiżu. Nadal nie widzę powodów, dla których należałoby kastrować lustrzanki i robić z nich małpki.

Quote:
Nie jestem przeciw nowym możliwościom, uważam jednak że musi nastąpić jakiś przełom w sposobie dostępu do nich podczas fotografowania. Na obiektywie są 4 przełaczniki, na body około 16 – 20 przycisków i dochodzą nowe, są pokrętła i multisterowniki, dodaje się funkcję filmowania szybko sie rozrastającą mającą swój udział w wzbogacaniu znaczeń przycisków. Jak tak dalej pójdzie to ile ich będzie na nowym sprzęcia za np. 5 – 10 lat ?

Tyle, ile z ilu da się wygodnie korzystać. Zwróć uwagę, że – pomimo różnych zastrzeżeń i różnic w podejściu do ergonomii – z topowych lustrzanek Canona i Nikona da się korzystać wygodnie regulując wszystkie istotne funkcje bez odrywania oka od wizjera.

Quote:
No a sytuacje podczas fotografowania czasami nas zaskakują, trzeba działac szybko.
Jeśli potrafisz w ciemnym pokoju, w swoim aparacie, zmienić aktualne ustawienie w dowolne które Ci “przyjdzie do głowy” to chylę czoła ! Ja nie potrafię, umiem tylko tak zrealizować 3 ustawienia.

Kwestia treningu. Tylko i wyłącznie. Tutaj masz zupełną rację, że osoba, która używa aparatu raz do roku, w trakcie wakacji, pogubi się z zaawansowaną lustrzanką. To są po prostu narzędzia dla osób, które fotografują dużo i często, a wówczas korzystanie z aparatu staje się drugą naturą.
Natomiast wracając do pytania – owszem, jak korzystałem z 400D, to potrafiłem na pamięć przełączyć punkt AF z centralnego na dowolny inny i z powrotem (a w 400D to nie było proste, bo wymagało wciśnięcia guzika, a później wykonania odpowiedniego obrotu kółkiem). W 50D to żadna sztuka, bo tam jest joystick, którym to samo się uzyskuje znacznie łatwiej.
Zmianę ISO, szybkostrzelności i trybu pomiaru ostrości też robiłem bezwzrokowo… dopóki nie zacząłem na zmianę używać 50D i 60D, gdzie kolejność przycisków jest zmieniona – teraz mi się pogorszyło :)

Quote:
Były czasy, gdy na rynku z aparatów małobrazkowych były tylko aparaty Leica, to był ich patent.
Byli potentatem przez długie lata. Zgubiła ich pycha, zlekceważyli pierwsze konstrukcje lustrzanek.

Nie, zlekceważyli potencjał taniej, masowej produkcji. Chcieli robić aparaty dobre, ale drogie, bo prawie że robione metodami rzemieślniczymi. Lustrzanki też zresztą wprowadzili – wcale nie były bardziej popularne niż dalmierzowce, bo były tak samo zabójczo drogie.

Member

Piszę o pewnej specyficznej chwili (efekt motyla !), o końcu lat 50tych i pierwszych latach 60tych, produkcja masowa dopiero w powijakach.
Na rynku królują dalmierzowe aparaty Leica ale wychodzą też coraz lepsze aparaty japońskie i tak Nikon SP uznano za jakosciowo lepszy od Leica.
Jest rok 1959 i pojawia sie pierwsza lustrzanka (Canon) i ta technologia zdobywa szybko rynek.
A Leica dopiero w 64 wypuszcza swój pierwszy model, odstający od tych które są aktualnie sprzedawane. Nie przyjął się.

Mogłoby być tak, że gdyby wystatowała Leica razem (+/- rok) z canonem to teraz tyściące fanów przebierając nogami czekałoby na testy nowej wersji produkcyjnego egzeplarza lustrzanki Leica, dla zaawansowanych hobbystów i zawodowców, wykonanych przez dfv.

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
Mogłoby być tak, że gdyby wystatowała Leica razem (+/- rok) z canonem to teraz tyściące fanów przebierając nogami czekałoby na testy nowej wersji produkcyjnego egzeplarza lustrzanki Leica, dla zaawansowanych hobbystów i zawodowców, wykonanych przez dfv

A ja myślę, że nigdy nie chcieli produkować aparatów dla masowego odbiorcy…

Member
janusz-pawlak wrote:
Jeśli potrafisz w ciemnym pokoju, w swoim aparacie, zmienić aktualne ustawienie w dowolne które Ci “przyjdzie do głowy” to chylę czoła!

Dzięki! Cała przyjemność po mojej stronie :)
I nie wyobrażam sobie innej obsługi aparatu.

A i tak kupując lustrzankę musiałem się cofnąć w rozwoju, bo w moim poprzednim aparacie nie odrywałem oka od wizjera nawet przeglądając zdjęcia (FZ50).

Member
wzrokowiec wrote:
janusz-pawlak wrote:
Mogłoby być tak, że gdyby wystatowała Leica razem (+/- rok) z canonem to teraz tyściące fanów przebierając nogami czekałoby na testy nowej wersji produkcyjnego egzeplarza lustrzanki Leica, dla zaawansowanych hobbystów i zawodowców, wykonanych przez dfv

A ja myślę, że nigdy nie chcieli produkować aparatów dla masowego odbiorcy…

Może nie precyzyjnie się wyraziłem, ale nie twierdzisz chyba, że np. EOS 1X czy nawet 5D3 to dla masowego odbiorcy, na te testy teraz czekamy.

jp

Member
wzrokowiec wrote:
janusz-pawlak wrote:
Jeśli potrafisz w ciemnym pokoju, w swoim aparacie, zmienić aktualne ustawienie w dowolne które Ci “przyjdzie do głowy” to chylę czoła!

Dzięki! Cała przyjemność po mojej stronie :)
I nie wyobrażam sobie innej obsługi aparatu.

A i tak kupując lustrzankę musiałem się cofnąć w rozwoju, bo w moim poprzednim aparacie nie odrywałem oka od wizjera nawet przeglądając zdjęcia (FZ50).

Jeżeli chcesz powiedzieć, ze np. w nocy, na statywie, gdy górna powierzchnia body jest powyżej oczu, wiesz i potrafisz trafić na właściwy przycisk i w dodatku wiesz którym pokrętłem trzeba regulować po maciśnieciu przycisku by zmienic dana wielkość ….. to jesteś mistrzem. U mnie to denerwująca metoda prób i błędów często kończąca się pochyleniem statywu i uzyciem latarki LED którą noszę w kieszeni.
W jednej ręce statyw z body, w drugiej latarka a trzecią trzeba naciskać przycisk by czwartą regulować pokrętłem. Wk…. mnie to.

jp

Member
wzrokowiec wrote:
To załatw jeszcze, żeby Nikon wstawił we wszystkich lustrzankach obrotowy ekran z mocowaniem po lewej stronie, ale w taki sposób, żeby standardowe przyciski po lewej pozostały. Powinny być umieszczone pomiędzy ekranem a umocowaniem i razem z nim się odchylać i obracać. Ponieważ nie ma na nich funkcji niezwiązanej z ekranem, więc po obróceniu ekranu chowałyby się razem z nim do wewnątrz.

Czyli jeśli dobrze rozumiem przyciski są po lewej stronie ekranu, gdy on jest widoczny. Obracasz do środka – nie ma przycisków, tak?
Hmmm, to co wtedy, gdy ekranik obrócisz w lewo? Przyciski są po lewej stronie korpusu, ale po prawej od ekranu i ‘do góry nogami’?

Member
jfuks wrote:
Hmmm, to co wtedy, gdy ekranik obrócisz w lewo? Przyciski są po lewej stronie korpusu, ale po prawej od ekranu i ‘do góry nogami’?

No i ktoś znalazł w końcu lukę w moim rozumowaniu :) Dzięki.
Masz rację! Może to jest właśnie powód, że nikt tego jeszcze nie wprowadził?

Member
janusz-pawlak wrote:
Jeżeli chcesz powiedzieć, ze np. w nocy, na statywie, gdy górna powierzchnia body jest powyżej oczu, wiesz i potrafisz trafić na właściwy przycisk i w dodatku wiesz którym pokrętłem trzeba regulować po maciśnieciu przycisku by zmienic dana wielkość ….. to jesteś mistrzem.

Dzięki, ale jakoś nie czuję się mistrzem. Po prostu nie wyobrażam sobie inaczej. Dlatego nie mam Canona. Ergonomia przycisków jakoś mi nie leżała…

Quote:
U mnie to denerwująca metoda prób i błędów często kończąca się pochyleniem statywu i uzyciem latarki LED którą noszę w kieszeni. W jednej ręce statyw z body, w drugiej latarka a trzecią trzeba naciskać przycisk by czwartą regulować pokrętłem. Wk…. mnie to.

Podczas jazdy samochodem w nocy również nie szukam latarką przycisków obsługujących światła długie, halogeny, spryskiwacz przedni i tylni, wycieraczki, prędkość ruchu wycieraczek, tempomat, regulację nawiewu i temperatury, obieg wewnętrzny, klimatyzację, regulację głośności i inne parametry radia, nie mówiąc już o trzech pedałach i zmianie biegów. Patrzę przed siebie a ręce i nogi wiedzą, gdzie naciskać. Podobnie z aparatem.

Member
wzrokowiec wrote:
[…] Patrzę przed siebie a ręce i nogi wiedzą, gdzie naciskać. Podobnie z aparatem.

Trzydzieści pięć lat fotografuję, ale jeszcze nie obsługiwałem aparatu nogą… szacun!

;-))

Member
autofocus wrote:
wzrokowiec wrote:
[…] Patrzę przed siebie a ręce i nogi wiedzą, gdzie naciskać. Podobnie z aparatem.

Trzydzieści pięć lat fotografuję, ale jeszcze nie obsługiwałem aparatu nogą… szacun!

;-))

U mnie gorzej, ja “trochę” więcej fotografuję i też nogą tego nie robiłem.
Ale wiesz, potraktujmy to pozytywnie …. jako wyzwanie !!

No bo jak opanuję “jako-tako” nogą gdzie są i do czego służą te 17 przycisków, 5 przełączników, 3 pokrętła i minidżojstik to wtedy będzie “pestką ” robić to rękoma juz z zamkniętymi oczami, bez patrzenia na display.
A jak dalej poćwiczę to nawet bez patrzenia w wizjer, nie ?

jp

Member

Bo…

“Są tacy, co potrafią, a są tacy, co nie potrafią. W tym cała rzecz”. :D

Member
autofocus wrote:
wzrokowiec wrote:
[…] Patrzę przed siebie a ręce i nogi wiedzą, gdzie naciskać. Podobnie z aparatem.

Trzydzieści pięć lat fotografuję, ale jeszcze nie obsługiwałem aparatu nogą… szacun! ;-))

No nie opowiadaj, że nie używałeś stałek?
Obie nogi są potrzebne, żeby zoom uruchomić.
;)

Member
wzrokowiec wrote:
autofocus wrote:
wzrokowiec wrote:
[…] Patrzę przed siebie a ręce i nogi wiedzą, gdzie naciskać. Podobnie z aparatem.

Trzydzieści pięć lat fotografuję, ale jeszcze nie obsługiwałem aparatu nogą… szacun! ;-))

No nie opowiadaj, że nie używałeś stałek?
Obie nogi są potrzebne, żeby zoom uruchomić.
;)

Khm… Nie wiem ileśmy z Piotrem już tysięcy znaków napisali na temat nieistnienia “zoomu nożnego”…

Member
janusz-pawlak wrote:
A jak dalej poćwiczę to nawet bez patrzenia w wizjer, nie ?

jp

Wydaje mi się, że większym wyzwaniem jest obsługa aparatu nogą z jednoczesnym patrzeniem przez wizjer…

Member

Zazdrośnicy!
;)

Viewing 41 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.