Strona główna Fora Foto Sprzęt Pomóżcie :) fugi s9600 v sony dsc-h50 czy moze olympus sp-560uz

Pomóżcie :) fugi s9600 v sony dsc-h50 czy moze olympus sp-560uz

Sprzęt

Member

Witam wszystkich.
Na wstepie wyjasnie ze dopiero zaczynam przygode z fotografia, tzn mam zamiar zaczac:)
Do dnia dzisiejszego uzywalem hp r927 ktorego mi wcisnela kobieta w fotojoker-ze jak sie pozniej okazao miala z tego bonusy:), i powiem ze nie bylo by w tym nic zleo bo aparacik spisuje sie swietnie ale calkiem przypadkiem ostatnio znalazlem sie w zoo:) i nie ma sie co ludzic ze cyfrowka taka jak hp nie zrobi ladnego zdjecia, czasami robilem 10 prob jednego zwierzaka w roznym swietle, pod slonce ze sloncem w cieniu i zawsze wychodzila tragedia, na 180 fotek bo tyle aku wytrzymal 30 bylo ladnych jak na moje amatorskie oko:) nie powiem juz o przyblizeniu *3:/ to zostawia wiele do zyczenia. To tyle we wstepie, teraz prosba do osob ktore mogly by mi jakos pomoc.
Do zeczy: szukam jakiegos aparatu dla siebie z zoom-em minimum *10 i wizjerem, nie chce lustrzanki poniewaz po pierwsze jest dla mnie za duza, 2 pewnie bym sobie z nia nie poradzil(praca, kobieta ,uczelnia, nie zostawiaja mi za duzo wolnego czasu na zabawe), po 3 mnie nie stac, zakup moze i tak ale obiektywy :/
Mój znajomy zajmuje sie fotografia amatorsko , ale spedza bduzo czasu z aparatem i tyle co mogl mi doradzic to doradzil jak w temacie s9600, h50 i sp-560uz , kogo sie nie spytam to slysze fugi, tylko niestety jest dla mnie za duzy i nie zawsze bede mogl go ze soba zabrac.
I teraz prosba do was zostac przy tym fugi czy moze ktorys z tych mniejszych aparatów byście polecili, ma byc to aparat uniwersalny , np zabrac na impreze czy np tak jak opisywalem do zoo ,
Mam jeszcze pytanie do tych co maja sony (moze ktos ma :] ile fotek na tym aku mozna zrobic na lcd a ile na wizjerze??) z gory dziekuje za każdą pomoc i Pozdrawiam.

Member

Z tej trójki Fujifilm jest rzeczywiście najlepszy, ale to już aparat, który mocno przypomina lustrzankę rozmiarami, możliwościami itd. Jakość oferowana przez pozostałe dwa aparaty będzie i tak na tyle znacząco lepsza od tego, co rejestrował HP, że ja wybierałbym między tą dwójką. Namawiałbym, jeśli miałbyś taką możliwość, do wzięcia każdego z nich do ręki np. w sklepie nie dla idiotów. Oba oferują na tyle zbliżone parametry, że kierowałbym się przy wyborze raczej sympatią do któregoś z nich, pierwszym wrażeniem – a nie tylko rozsądkiem. Choć oczywiście tego ostatniego warto się słuchać przede wszystkim ;-)
Mój osobisty gust, a także minimalnie lepsze parametry (np. szeroki kąt 27 mm a nie 31 mm) głosowałyby raczej za Olympusem. Ale raz jeszcze podkreślam – różnice są na tyle małe, że wybierz ten, który Ci się bardziej spodoba. Sony ma dla odmiany większy wyświetlacz – nie wiadomo, na czym komu bardziej zależy.

A co do liczby fotek z wykorzystaniem dużego wyświetlacza LCD czy małego LCD umieszczonego w wizjerze, różnica nie powinna być duża, oczywiście na korzyść fotografowania z wizjerem. Ja bym się tym nie przejmował. Prawdziwe wizjery optyczne, które nie zużywają prądu, mają tylko lustrzanki oraz coraz mniejsza liczba zaawansowanych kompaktów, takich jak Canon G9 (oczywiście są to wizjery zrealizowane inaczej w lustrzankach niż w kompaktach). Kompakty z długim zoomem mają wizjery typu EFV, czyli elektroniczne. Konstrukcja optyczna, która pokryłaby zasięg takich długich zoomów, zwiększyłaby znacząco rozmiary aparatu, więc się czegoś takiego po prostu nie robi.

Member

Ja również poleciłbym Ci Olympusa. Znaczy, dla siebie wziąłbym Fuji, ale jeśli faktycznie rozmiary są ważne, to Olympus ma przewagę.

Z tym że pamiętaj, że taki 9600 ma obiektyw z którego nic się nie wysuwa (zoomuje i ostrzy wewnętrznie), a sp560 za każdym razem musi wysunąć cały dziubek (czyli czas i wygoda cierpią, a sam aparat i tak jest średnio poręczny).

A EVF jaki jest każdy widzi. Na pewno wygodniej się tym pracuje przy mocnym słońcu, ale żaden z wymienionych aparatów nie da obrazu w EVF takiej jakości jak KM A2. No i EVF, jak wskazuje E (electronic), też zużywa prąd. Na pewno zrobisz więcej zdjęć niż przy wykorzystaniu dużego wyświetlacza, ale spokojnie w obu przypadkach da sie zrobić ponad 300 zdjęć każdym z aparatów (gorzej jak będziesz kręcił dużo filmików).

Member

ja zaczynałem tak jak ty, najpierw jakiś shitem robiłem foty, a potem szukalem w necie aparatu- dobrego i taniego, nastepenie jak już miałem 3 kandydatów, to zapytałem ludzi na forum ktory jest najlepszy. dzieki inm wybrałem fuji s9600, aparat 1 klasa. bardzo przypomina lustro, ale nim nie jest, ogolnie aparat ma bardzo duze mozliwosci, polecam go, z nim się bardzo zapoznałem z fotografią. mam setki zdjęc, których nie wrzucam bo ten czas wole rpzeznaczyć na jakiś spacer z aparatem. teraz juz czekam tylko na czas kiedy bede mial wiecej kasy i kupie sobie jakieś lustro, mysle nad canonem 450d, lub sony s 350, jednak wybiore chyba 450d ze wzgledu na tansze szkła. w sumie sam nie wiem bo jak jeszcze troche poczekam to wyjda zapewne nowe modele i cos innego wybiore :).

Member

Dziekuje za odpowiedzi, coraz bardziej przekonujecie mnie do s9600 tylko nie wiem dokladnie o co chodzi ale wyczytalem ze fugi nie posiada stabilizacji i boje sie ze sobie nie poradze z tym aparatem bo nie mam zadnego doswiadczenia:/

Member

Po pierwsze nie wiem, czemu kolega uparcie pisze “fugi”, ale OK =)

Po drugie, faktycznie 9600 ma tylko cyfrową, czyli praktycznie żadną stabilizację, ale akurat to nie powinno być dla Ciebie znakiem, że masz Fuji nie kupić. Stabilizacja jest? Fajnie. Nie ma jej? Też fajnie, bo aparat sam w sobie jest na tyle ciekawy, że jej braku pewnie nie odczujesz.

Co do “poradzenia sobie”… Hm, z każdym z mądrzejszych aparatów będziesz musiał się zżyć. Jeśli jeszcze nie wiesz co to te wszystkie ISO, GO, EV i inne śmieszne skróty to… zacznij czytać =) Niby można bez tego żyć, ale z wiedzą żyje się łatwiej i przyjemniej. Tym bardziej, że we wszystkich tych aparatach masz typowo małpkowy tryb auto, którym na początku możesz się pobawić, ale gwarantuję Ci, że w końcu zainteresujesz się PASMem i odkryjesz fotografię na nowo. To chyba w tym wszystkim jest najciekawsze, że ciągle coś Cię może zaskoczyć =)

Member

Możę roccodaone ma rację – jeśli masz czas czytać nasze Forum, to pewnie w chwilach wolnych będziesz mógł stopniowo rozwijać swoją wiedzę o fotografii. Nie jest to jakaś czarna magia – duże efekty daje opanowanie zaledwie kilku pojęć takich jak operowanie głębią ostrości, korekcją ekspozycji czy rodzajem pomiaru naświetlenia. Jeśli czujesz takie ciągoty, wybierz Fujifilm.
Natomiast w innym miejscu muszę się z roccodaone nie zgodzić: brak stabilizacji to moim zdaniem ogromny minus w przypadku kompaktu z długim zoomem. Inaczej scenariusz będzie taki: kupisz Fujifilm, zachwycisz się zoomem i będziesz fotografował mnóstwo rzeczy przy najdłuższej ogniskowej. A potem wrócisz do domu, obejrzysz zdjęcia na komputerze i to, co Ci się wydawało jeszcze w miarę ostre na wyświetlaczu aparatu, wyrzucisz do kosza. Jeśli fotografowałeś wewnątrz budynku, choćby w nie wiem jak jasnej sali, do kosza może powędrować nawet 100% zdjęć. Przy kompakcie z długim zoomem i ze stabilizacją to też może być bardzo duży procent, ale trochę zdjęć da się pewnie uratować. Nie chcę się wymądrzać, po prostu sam to kiedyś przeżyłem na własnej skórze i wiem, jak brak jakichś zdjęć może później zaboleć. Oczywiście można używać lampy (płaskie zdjęcia), statywu (przy fotografowaniu ruszających się ludzi to nie najlepszy pomysł) lub nie używać dłuższych ogniskowych, ale nie podobają mi się zbytnio te rozwiązania.

Wrócę jeszcze na moment do kwestii wizjera “optycznego”, czyli w przypadku kompaktów z długim zoomem EFV. Zapomniałem dodać, że wizjery elektroniczne, czyli po prostu małe ekraniki LCD, są w 99% przypadków na tyle beznadziejne, że nawet jeśli będzie się to przyczyniało do pewnego wzrostu zużycia akumulatora, to i tak wybierać będziesz zapewne kadrowanie na dużym wyświetlaczu LCD (chyba że będzie mocne słońce itp).

Jedyne w miarę dobre wizjery do kompaktów z długim zoomem robiła kiedyś Konica Minolta. Mieli co najmniej dwa ciekawe patenty, których nikt nie podjął – szkoda, że Sony tego nie robi. Jeden polegał na tym, że obraz z dużego wyświetlacza LCD za pomocą systemu luster po naciśnięciu jednego przycisku odbijany był do wizjera (np. Z1, taka kompaktowa odmiana lustrzanki…), w drugim wizjer miał ogromną rozdzielczość. Dokładnie taką, jaką mają rewelacyjne 3-calowe ekrany zaawansowanych lustrzanek Nikona: D3 i D300, czyli 922 tys. pikseli. Wszyscy się nimi obecnie zachwycają (bo i jest czym), ale nie wszyscy pamiętają, że Konica Minolta zrobiła coś takiego (np. A2) jakieś raptem niecałe cztery lata wcześniej, na dodatek pakując tak ogromną rozdzielczość do wyświetlacza o przekątnej 0,44 cala, a cały wizjer mógł być przy okazji np. podnoszony do góry o 90 stopni, miał też czujnik zbliżeniowy, którego brakuje np. jeszcze w Nikonach D40/D40x i został szumnie dodany ostatnio w Nikonie D60. Ech, żałuję, że ta firma wycofała się z fotografii, bo chętnie bym zobaczył to, co proponowaliby w dzisiejszych czasach. Strach pomyśleć ;-)

Member

Dzieki jeszcze raz za pomoc, najlepszym rozwiazaniem bedzie jak sobie dzis pojade do sklepu “nie dla idiotów” :) i pomacam każdy po kolei , jeszcze mi ktoś wspominał wczoraj ze znajomych o aparacie canon 5s is, jego tez wezmę pod uwagę, jak cos kupie to napewno sie pochwale:) Pozdrawiam i jeszcze raz thx :)

Member

No i brawo. Wydaje mi się, że do aparatu trzeba też przyrosnąć. Co Ci po paru dodatkowych funkcjach, skoro najzwyczajniej będziesz się męczył trzymając aparat w ręce dłużej niż 10 min.

Co do Canona S5 IS jakoś przekonany nie jestem. Miałem w rękach, bawiłem się chwilę i w zasadzie cacy, tylko że ja takie aparaty porównuję albo do KM A2, którą sam miałem (i przeszkadza mi mały rozmiar Canona, brak szerokiego kąta, gorszy EVF, MIKROSKOPIJNIE mała matryca, brak RAW- to akurat można ponoć jakoś zmienić, ale nie wiem); albo porównuję aparat to lustra, co już w ogóle mija się z celem. Jak już pewnie zauważyłeś, z podanych 4 aparatów jedynie Canona bym odradzał na 100 % =)

A jeszcze wracają do tematu stabilizacji- pewnie jeśli takie cuś mamy, zawsze łatwiej. Ale jeśli miałaby to być jedyna przyczyna, dla której kolega nie wziąłby s9600, to byłoby to niezbyt mądre. Dlatego piszę, że da się bez niej żyć. Ja miałem kiedyś Minoltę Z1, której ogniskowa (oczywiście ekwiwalent) kończyła się na 380 mm (vs 300 mm w Fuji) i używałem najdłuższej ogniskowej i zdjęcia jakoś nawet wychodziły. W razie czego podbijałem ISO do 400 (tak tak, to był MAX) i później odszumiałem. Myślę, że w Fuji też da się problem braku stabilizacji ominąć =)

Member

Witam ponownie wszystkich:)
Tak jak napisalem pojechalem wczoraj do sklepu i pomacalem kazdy po kolei , niestety fuji odpadl głównie przez wymiary ,poprostu jest dla mni za duzy (jak narazie-nigdy nic nie wiadomo:P), w olimpusie brakowalo mi ruchomego lcd , chodz nie powiem bo przypadl mi do gustu na poczatku ale… no wlasnie czegos mi w nim brakowalo, zostal sony i canon nad ktorym sie zaczełem zastanawiać przed samym wyjsciem, no i wybór właśnie padł na canon-a.
Chciałbym serdecznie podziekować wszyskim którzy wypowiadali sie w moim poscie a zwłaszcza “roccodaone” hehe a jadnak canon mimo Twoich zastrzezen (miejmy nadzieje ze nie pozaluje i nie bede tu za miesiac pisac “czemu ja go nie posluchalem”:P:P) jak juz napisal wczesniej “Tomasz_Kulas” – pokierowalem sie pierwszym wrażeniem:)
Jak narazie wiecej nic nie moge dodac bo nie mielam czau zeby sie naprawde nim pobawic bo wrocilem z zakupow dosc pozno a dzis i jutro w pracy siedze (chociaz tyle ze na mecz jutro zdaze:D)
Tak wiec jeszcze raz dzieki za pomoc :)… z mojej strony to wszystko i uwazam temat za zamkniety , natomiast jak ktos bedzie mial ochote cos dodac to prosze sie podzielic swoim zdaniem ,bedzie mile widziane:)
Pozdrawiam Łukasz.

Member

No to ja jestem przeszczęśliwy, że ktoś w końcu zdecydował się na zakup aparatu po wcześniejszej prośbie o pomoc. Prawda jest taka, że multum osób pyta, szuka, docieka i w końcu nic nie kupuje. Ich prawo, ale okazuje się wtedy, że niepotrzebnie się wszyscy produkowali.

Daj znać jak Ci się pracuje Canonkiem. Sam jestem poniekąd zwolennikiem tej firmy i chętnie zostanę nawrócony, jeśli chodzi o S5 IS. I prawda jest taka, że KAŻDY aparat ma swoje plusy i minusy. Minusy dla mnie mogą być plusami dla Ciebie i warto się wtedy kierować własnym zdaniem.

Także pozdrawiam i życzę niskich szumów, fajnego światła i udanych fotek =)

Dawid

Member

Hehe… to znowu ja:) wczoraj wieczór zabrałem sie za nowy nabytek, i pobawiłem sie w fotografa.
Robiłem zdjęcia mojej jaszczurce i powiem ze na 50 fotek ani jedna nie była ładna:/ Moja zabawę rozpocząłem od trybu auto, jak sie później okazało nie był to najlepszy pomysł.
Z flashem robiłem takie sobie fotki ale to z daleka z zoom-em, z bliska wychodziły białe, znowu jak wyłączyłem lampę to nie bylo nic widać.
Stosowałem różne światła, lampa z halogenami, lampki na ścianie i lampka biurkowa, i mix wszystkich i dalej nic, , w końcu przełączyłem na trym manualny (jak wyczytałem jest to tryb “M”)
i tu coś już zaczęło wyglądać lepiej ale znów pojawił sie problem z jasnością, w trybie auto zmiana iso nie wchodzi w grę , w trybie „M” zmieniałem i dalej za dużej różnicy nie było:/ .

W pewnym momencie to tak wszystko poprzestawiałem ze musiałem na nowy włączyć aparat bo nie wiedziałem już gdzie co było:) i tak spędziłem cały wieczór na kombinowaniu.

Ale nie ma złego co na dobre nie wyjdzie , dzięki temu ze tak mi świetnie idzie postanowiłem przeczytać znowu cala instrukcje i dziś od rana czytam forum:). Dobrze że jestem upartym człowiekiem :):):)

Z innej beczki: może ktoś wie co źle robie , co źle ustawiam i co mam pozmieniać??

Do Dawida: Powiem Ci że się ciesze teraz że kupiłem canona ponieważ jako jedyny z tej czwórki ma obrotowy LCD co myślę że mi się przyda, jest to rewelacyjne rozwiązanie. A reszta plusów i minusów wyjdzie z czasem. Jak zrobię coś fajnego to na pewno się pochwale:)

Member

1. Najważniejsze- dokładnie przeczytaj instrukcję. To naprawdę ważne. Nie tylko się nie dowiesz jak nie zepsuć aparatu, ale przeczytasz wiele praktycznych porad. Plus oczywiście dowiesz się co do czego służy.

2. Zdjęcia z wbudowana lampą błyskową zazwyczaj są średnie (nie za bardzo masz jak odbijać światełko, a jak dajesz bezpośrednio to albo strasznie niedoświetlasz, albo okropnie prześwietlasz. Ale trzeba próbować).

3. Co dokładnie było w zdjęciach “nieładne”?

Kolory? Spróbuj AdobeRGB, ale najlepiej pobaw się w programie graficznym.

Poruszone? No musisz mieć krótszy czas naświetlania- poczytasz sobie.

Brzydkiej jakości? ISO nie wyższe niż 100. Im wyżej, tym gorzej.

Napisz dokładnie, łatwiej będzie Ci pomóc. I powtarzam, dokładnie przestudiuj instrukcję.

A obrotowy LCD docenisz dopiero przy poważniejszym makro. Tam to się przydaje =)

Keymaster
PabloWlck wrote:
Robiłem zdjęcia mojej jaszczurce i powiem ze na 50 fotek ani jedna nie była ładna:/ Moja zabawę rozpocząłem od trybu auto, jak sie później okazało nie był to najlepszy pomysł.
Z flashem robiłem takie sobie fotki ale to z daleka z zoom-em, z bliska wychodziły białe, znowu jak wyłączyłem lampę to nie bylo nic widać.
Stosowałem różne światła, lampa z halogenami, lampki na ścianie i lampka biurkowa, i mix wszystkich i dalej nic, , w końcu przełączyłem na trym manualny (jak wyczytałem jest to tryb “M”)
i tu coś już zaczęło wyglądać lepiej ale znów pojawił sie problem z jasnością, w trybie auto zmiana iso nie wchodzi w grę , w trybie „M” zmieniałem i dalej za dużej różnicy nie było:/ .
Z innej beczki: może ktoś wie co źle robie , co źle ustawiam i co mam pozmieniać??

Na początek zapomnij o lampie błyskowej, a weź statyw. Do uzyskania poprawnego zdjęcia aparat potrzebuje pewnej ilości światła. Jak jest ciemno, to musi naświetlać dłużej. Jak naświetla za długo, to widoczny staje się efekt trzęsących się rąk. Możesz używać trybu manualnego, ale to wówczas Ty decydujesz, ile potrwa ekspozycja i w związku z tym, czy matryca dostanie dość światła. Jak jest za ciemno, to musisz wydłużać naświetlania. Na kolory wpływa opcja, która się nazywa “balans bieli” – najlepiej wybierać ręcznie. Poza tym spróbuj tak ustawić modela, żeby naturalne światło “na oko” dawało ładne oświetlenie. Pewnie w przypadku jaszczurki łatwiej byłoby ustawiać odpowiednio lampy błyskowe wokół niej, ale wersja okno plus przestawianie jaszczurki to wariant tani. Jeśli Ty gołym okiem widzisz ładne oświetlenie, to na zdjęciach też będzie ładne. Proponuję poczytać:
https://www.dfv.pl/poradniki_jak_dziala.html?id=107
https://www.dfv.pl/poradniki_jak_dziala.html?id=121
https://www.dfv.pl/poradniki_jak_dziala.html?id=113

Member

tez sie zastanawiam nad kupnem aparatu. Czytajac wasze wypowiedzi zainteresowalem sie tym fuji… Chociaz zawsze uwazalem aparaty sony za najlepsze (z tej grupy kieszonkowej czyli malo powazne aparaty). Treaz chcialem kupic cos lepszego. Chcialbym zeby ktos mi wskazal roznice miedzy s9600 a Fuji FinePix S8100fd.
Z gory dziekuje,
Pozdriawiam

Member
PabloWlck wrote:
Dziekuje za odpowiedzi, coraz bardziej przekonujecie mnie do s9600 tylko nie wiem dokladnie o co chodzi ale wyczytalem ze fugi nie posiada stabilizacji i boje sie ze sobie nie poradze z tym aparatem bo nie mam zadnego doswiadczenia:/

ja mam fujika S9600 i na początku rzeczywiscie odczuwałam brak stabilizacji, ponieważ zdjęcia wychodziły mi lekko poruszone. ale to kwestia czasu. porobisz fotki i ręka się przyzwyczai. teraz w ogóle nie odczuwam braku stabilizacji. w “gorszych” warunkach po prostu używam statywu.
uważam, że fujik to fajny aparat. nie iwem jak reszta, bo nie znam, ale S9600 mogę polecić.

Member

hmmm. nie doczytałam do końca i się mądraluję ;-) na temat fuji a tu już po ptokach :)

życzę zadowolenia i pięknych fotek z nowego canona :)

Member

Witam wszystkich serdecznie:)
Po 6 miesiącach mogę w końcu wystawic opinie, ocenę Canon-owi S5 is.
Nie będe się rozpisywał jak robię zdjęcia , w jakich trybach bo tego to się powinienem uczyc od większości z was, choc muszę powiedziec że pokochałem tryb manualny:)
Jeżeli chodzi o + i – aparatu:
– jak na moje wymagania to nie ma chyba żadnych, no może jeden – nie nadaje się do zdjęc seryjnych , 1 fotka na półtorej sekundy:/
+ na pewno baterie, zwykłe paluszki lub aku, uratowały mi już nie jeden wyjazd ( w górach nie mamy gniazdek :D)
+ jakośc kręconych filmów (dżwięk stereo, 30 klatek na sekunde, i jak na aparat to idealny obraz , ale nie nadaje sie do krecenia w nocy , nie posiada żadnej opcji która rozjaśnia obraz)
+ spotkałem się z opinią że osłonka obiektywu sama odpada , to prawda! ale moje zdanie jest takie że aparat jest łatwo włączyc i przypuszczam że po kilku próbach włączenia przypadkowego , silniczki odpowiedzialne za wysunięcie obiektywu szlak by trafił :/ takie jest moje zdanie:) wiec zaliczam na +

Nie chce się rozpisywac i nie mam za bardzo jak bo siedzę w pracy:) , więc jak ktoś ma jakieś pytania odnośnie tego modelu to pytac :) pozdrawaim Wszystkich:)

Member
roccodaone wrote:
No i brawo. Wydaje mi się, że do aparatu trzeba też przyrosnąć. Co Ci po paru dodatkowych funkcjach, skoro najzwyczajniej będziesz się męczył trzymając aparat w ręce dłużej niż 10 min.

Co do Canona S5 IS jakoś przekonany nie jestem. Miałem w rękach, bawiłem się chwilę i w zasadzie cacy, tylko że ja takie aparaty porównuję albo do KM A2, którą sam miałem (i przeszkadza mi mały rozmiar Canona, brak szerokiego kąta, gorszy EVF, MIKROSKOPIJNIE mała matryca, brak RAW- to akurat można ponoć jakoś zmienić, ale nie wiem); albo porównuję aparat to lustra, co już w ogóle mija się z celem. Jak już pewnie zauważyłeś, z podanych 4 aparatów jedynie Canona bym odradzał na 100 % =)

A jeszcze wracają do tematu stabilizacji- pewnie jeśli takie cuś mamy, zawsze łatwiej. Ale jeśli miałaby to być jedyna przyczyna, dla której kolega nie wziąłby s9600, to byłoby to niezbyt mądre. Dlatego piszę, że da się bez niej żyć. Ja miałem kiedyś Minoltę Z1, której ogniskowa (oczywiście ekwiwalent) kończyła się na 380 mm (vs 300 mm w Fuji) i używałem najdłuższej ogniskowej i zdjęcia jakoś nawet wychodziły. W razie czego podbijałem ISO do 400 (tak tak, to był MAX) i później odszumiałem. Myślę, że w Fuji też da się problem braku stabilizacji ominąć =)

Moim poprzednim aparatem był canon s5is i to co piszesz to prawda! Dodatkowo ,,super atrakcją” był długi czas ładowania wbudowanej lampy…Przy moim egzemplarzu zdążył byś sie upić i wytrzeźwieć (-;

Member

fuji. bez dwóch zdań.

Viewing 19 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.