Strona główna Fora Foto Inne Projekt fotograficzny

Projekt fotograficzny

Inne

 
Member

Nie, nie robię żadnego projektu :)))
Wątek założyłem by zasięgnąć opinii ludzkości fotograficznej. Co wg Was zasługuje na miano projektu i co go odróżnia od zwykłej sesji?
Projekt to ostatnio modne słowo w fotografii. Tylko czy rzeczywiście każda seria zdjęć mających jakieś cechy wspólne jest zaraz projektem?
Czy jest jakaś wyraźna granica oddzielająca projekt od zwykłej sesji?

 
Member

Wg mnie różnica żadna, ale lepiej brzmi, co jest dziś bardzo ważne, szczególnie jeżeli będziesz to wymawiać jako: “prodżekt”. Fazę wstępną możesz nazwać draftem, też bardzo dobre słowo.
Syn chodził z jedną dziewczyną, zapytałem, czy to już na poważnie, na co odpowiedział: – nieee, to tylko taki draft … –

 
Member

Według mnie PROJEKT jest pojęciem po prostu szerszym: może to być właśnie SESJA fotograficzna, czyli projekt krótkoterminowy – zaplanowany na dany temat ale do wykonania w określonym krótkim czasie (powiedziałabym… tu i teraz). Natomiast Projekt, w szerokim znaczeniu tego słowa, może składać się np. z wielu sesji ale na określony/przyjęty TEMAT (np. kilka odrębnie zaplanowanych sesji w studio) albo też może to być projekt zdecydowanie rozciągnięty w czasie, np. dotyczący zagadnień poznawczych, powiedzmy geograficznych czy kulturowych – powinien mieć wyraźnie zarysowane ramy. Twoje: Psychiatryk, czy też Powązki trudno nazwać sesjami z uwagi na wieloetapowość powstawania… ale każdy etap tworzenia to odrębna sesja :)

 
Member

Moich nie nazwałbym projektem, oprócz miejsca i osoby fotografa nic ich nie łączy, nie były nawet pomyślane jako spójna całość.

 
Member

Ja mam taki projekt, że będę chodził po Islandii i zdjęcia cykał. Czekam na kogoś, kto zaprojektuje, że w tym czasie będzie dla mnie gotował ;)

 
Member
okuka67 wrote:
Co wg Was zasługuje na miano projektu i co go odróżnia od zwykłej sesji?

Projekt to przedsięwzięcie wieloetapowe składające się z poniższych faz:

1. Planowanie – określa się m.in. czas, miejsce, składnik ludzki (kto będzie wykonywał, nadzorował), budżet, itp.
2. Organizowanie – zgromadzenie niezbędnych zasobów ludzkich (np. zatrudnienie modelki, wizażystki, zapewnienie zaplecza sprzętowego).
3. Realizacja – udanie się w określonym czasie w określone miejsce z ludźmi i sprzętem – czyli właściwa sesja fotograficzna.
4. Rozliczenie projektu.

 
Member
Andrzej2 wrote:
Ja mam taki projekt, że będę chodził po Islandii i zdjęcia cykał. Czekam na kogoś, kto zaprojektuje, że w tym czasie będzie dla mnie gotował ;)

Czekamy na efekty Andrzeju ;)

 
Member
SHARK wrote:
okuka67 wrote:
Co wg Was zasługuje na miano projektu i co go odróżnia od zwykłej sesji?

Projekt to przedsięwzięcie wieloetapowe składające się z poniższych faz:

1. Planowanie – określa się m.in. czas, miejsce, składnik ludzki (kto będzie wykonywał, nadzorował), budżet, itp.
2. Organizowanie – zgromadzenie niezbędnych zasobów ludzkich (np. zatrudnienie modelki, wizażystki, zapewnienie zaplecza sprzętowego).
3. Realizacja – udanie się w określonym czasie w określone miejsce z ludźmi i sprzętem – czyli właściwa sesja fotograficzna.
4. Rozliczenie projektu.

To akurat ładnie definiuje sesję komercyjną. Nie słyszałem, żeby profesjonaliści nazywali takie sesje projektami, ale co oni wiedzą…? ;)

Projekt to coś, co bardzo dobrze pasuje do “Jasio Brzęczyszczykiewicz Photography”, zwłaszcza jak się tam doda kilka copyrightów i trademarków.

 
Member

To draftuje jeden prodzekt ale mi właśnie kkopyrajty w kanonie zamieszczone kumpla wadzą i nie wiem jak je deletować by móc bez trademarków foty sendować… uff, czy tylko ja nic z tego nie rozumiem??
:PPP
zapomniałem! nie FOTY tylko PRACE!
vide tu:
https://www.dfv.pl/gallery/members/yehood.html?g2_itemId=4248889
innymi słowy i niejako przy okazji jak w tym durnym canonie prawa autorskie zmienić?!

 
Member
Piotr wrote:
SHARK wrote:
okuka67 wrote:
Co wg Was zasługuje na miano projektu i co go odróżnia od zwykłej sesji?

Projekt to przedsięwzięcie wieloetapowe składające się z poniższych faz:

1. Planowanie – określa się m.in. czas, miejsce, składnik ludzki (kto będzie wykonywał, nadzorował), budżet, itp.
2. Organizowanie – zgromadzenie niezbędnych zasobów ludzkich (np. zatrudnienie modelki, wizażystki, zapewnienie zaplecza sprzętowego).
3. Realizacja – udanie się w określonym czasie w określone miejsce z ludźmi i sprzętem – czyli właściwa sesja fotograficzna.
4. Rozliczenie projektu.

To akurat ładnie definiuje sesję komercyjną. Nie słyszałem, żeby profesjonaliści nazywali takie sesje projektami, ale co oni wiedzą…? ;)

Projekt to coś, co bardzo dobrze pasuje do “Jasio Brzęczyszczykiewicz Photography”, zwłaszcza jak się tam doda kilka copyrightów i trademarków.

Piotrze, znow powialo cynizmem. Dobrze ze juz sie przyzwyczailismy :)

Ja nie powiedzialbym ze SHARK zupelnie zle zdefinowal podstawowe punkty. Cala reszta jednak tyczy sie zdecydowanie sesji i to konkretnej sesji fotograficznej.

Dla mnie natomiast projekt fotograficzny to takie stworzenie ktore wymaga planowania, organizowani i realizacji oczywiscie ale nie mozna do tego podchodzic z pelnym wyrachowaniem i pragmatyzmem. Projekt foto to cos czego z pewnoscia nie da sie zrobic w jeden dzien ani nawet w tydzien. W mojej opini i rozumieniu to po prostu zadanie ktore stawiamy przed samymi soba i ukonczenie go pozwala nam niejako udowodnic cos sobie samemu.

Osobiscie podchodze dosc luzno do kwestii wlasnych projektow. Nie narzucam sobie scislych ograniczen czasowych. Unikam szablonow typu ‘360 a.k.a. Picture For a Day’ miedzy innymi z tego wlasnie powodu. Innym powodem jest fakt ze taki projekt nie jest moim wlasnym, nie definiuje mnie i mojej potrzeby sprawdzenia sie jako fotograf. Bez watpienia kazde swiadome nacisniecie spustu migawki to dodatkowe doswiadczenie ale kazdy z nas ma troche inne priorytety.
W moim mniemamu projekty powinny byc czyms co troche zyje wlasnym zyciem; czyms co daje nam satysfakcje ale jednoczenie motywuje do dalszego dzialania. Zdjecie w mojej galerii pt:”Czterej Jezdzcy Apokalipsy” to efekt takiego malego projektu, Najpierw byl koncept, pozniej przygotowanie, wykonanie, itd. Koniec koncow zrodzily sie kolejne pomysly i tak ten projekt jest obecnie czescia wiekszego projektu w zasadzie. Ten z pewnoscia bedzie bardziej pracochlonny.

 
Member
ogotaj wrote:
Piotrze, znow powialo cynizmem. Dobrze ze juz sie przyzwyczailismy :)

Oczywiście, rozróżniasz cynizm od ironii? :)

Quote:
Ja nie powiedzialbym ze SHARK zupelnie zle zdefinowal podstawowe punkty. Cala reszta jednak tyczy sie zdecydowanie sesji i to konkretnej sesji fotograficznej.

Ależ bardzo dobrze zdefiniowała – ale sesję komercyjną. Z prywatnym, mniej lub bardziej artystycznym projektem nie ma to nic wspólnego, bo robiąc coś dla siebie i samemu wcale nie trzeba (choć można) określać ram czasowych. Podobnie nie trzeba wstępnie definiować budżetu ani liczby zaangażowanych osób. Rozliczenie też jest zbędne, choć oczywiście miło jest wiedzieć, ile się włożyło pracy, czasu i pieniędzy.

Quote:
W moim mniemamu projekty powinny byc czyms co troche zyje wlasnym zyciem

Co jakby stoi w sprzeczności ze ścisłym planowaniem, czy to czasu, czy zasobów. :)

 
Member
Piotr wrote:
Oczywiście, rozróżniasz cynizm od ironii? :)

Skoro chcesz analizowac to powiedzmy ze sarkazm bo wydzwiek jest raczej szyderczy. Z drugiej strony naduzywany sarkazm sugeruje pewna postawe zyciowa. A wiec moze jednak cynizm? :)

Tak, zaufaj mi, rozrozniam doskonale :)

Piotr wrote:
Quote:
W moim mniemamu projekty powinny byc czyms co troche zyje wlasnym zyciem

Co jakby stoi w sprzeczności ze ścisłym planowaniem, czy to czasu, czy zasobów. :)

No i wlasnie to slowo “scisly” robi spora roznice. Ale ja tego nie powiedzialem. Ja napisalem nastepujaco:

“…nie mozna do tego podchodzic z pelnym wyrachowaniem i pragmatyzmem”

Bo bez jakiegokolwiek planowania projektu zrobic sie nie da. Co wcale nie znaczy ze nie mozna traktowac wielu aspektow takiego przedsiewziecia na luzie. Dla mnie to nie jest scisle etapowy proces. Jesli robie sobie jakis projekt i napotykam zbyt duze trudnosci lub mam nowe pomysly to modyfikuje plan.
Nie mozna na przyklad zrobic dobrego projektu street jesli odgornie narzuci sie sobie jakies ograniczenia czasowe. Tu nie ma modelek i nie ma studia. Tu sie rzeczy zdarzaja albo nie i fotograf jest tam lub go nie ma zeby zarejestrowac to. Jesli bedzie mial szczescie to zbierze material w miesiac. Jesli nie to zajmie mu to rok.

 
Member

Typowy wątek językoznawczy ;)
Zapytajcie Miodka.

You must be logged in to reply to this topic.