Strona główna Fora Foto Inne Przygody z aparatem w ręku

Przygody z aparatem w ręku

Inne

 
Member

Wielu z Was fotografuje śluby, wesela i inne uroczystości. Interesują mnie Wasze przygody i “dramatyczne” chwile jakich doznaliście podczas fotografowania.
Kiedyś robiłem zdjęcia dla siebie na weselu w rodzinie. I chodził za mną pół żywy jegomość z kieliszkami i butelką w dłoni i mamrotał: “Panie fotograf, ze mną się pan nie napijesz”? ;)

 
Member

2012.08.11.Poproszono mnie by ,,zrobić wesele”. Nie byłem tym zachwycony(na tym weselu byłem także jednym z gości)ale cóż…Potraktowałem to jako wyzwanie i podjąłem rękawicę.Foty z błogosławieństwa, potem kościół,następnie sala,zabawa,gry konkursy i takie tam…Potem plener. Wszystko poszło gładko.Przynajmniej tak myślałem.I właśnie po powrocie z pleneru rozpoczął się koszmar!Mając chwilę dla siebie(goście pałaszowali jakiś posiłek)postanowiłem przeglądnąć wykonane fotki…Włączam aparat ( Pentax k-200)wchodzę w przeglądarkę zdjęć,a tutaj napis:”PLIKI NIEDOSTĘPNE”. Wyłączam i znowu włączam i dalej to samo!Fala gorąca,potem miękkie nogi,sucho w gardle.Myślę:,,Wszystkie foty poszły w d…ę”. Miałem ochotę sięgnąć po najbliższą ,,flachę” walnąć dobrze w przełyk i wyjść.Wyjąłem kartę(przeklęty 16GB PANASONIC”) wyjąłem aku.Następnie karta powędrowała do aparatu,wkładam nowe aku,i chwila prawdy…Jeeeessss!Foty pokazały się w całości.Tego uczucia nie zapomnę długo.
Okazało się że winna była karta pamięci.Gdy włożyłem ją do mojego drugiego aparatu Panasonic TZ-30 po kilku fotach to samo-,,PLIKI NIEDOSTĘPNE”. Jeden z gości śmiał się z mojej przygody(jest zawodowym kamerzystą),i za to przerobiłem go w PS na zombie ;-))))

 
Member

Był już wątek na ten temat:


> Fotograficzne przygody- niekoniecznie na poważnie <
 
Member
ac wrote:
Był już wątek na ten temat:

A zatem?

 
Member

Kiedyś na weselu jako gość byłem,lata temu. Wielu gości w stanie czasami bliskim krytycznego nagabywało fotografa o tony fot typu… o mam kotlecika… o wujkowi się ściemniło…o ciocia się zadławiła…o kuzyn się wywrócił…o jak się ładnie uśmiechamy po raz tysieę…o jak ładnie na baczność stoim. Po pewnym czasie zauważyliśmy że fotograf z samą lampą paraduje i “cyka ” foty

 
Member
greymetal wrote:
ac wrote:
Był już wątek na ten temat:

A zatem?

A zatem, kasujemy swój watek i podczepiamy się po istniejący. To wszystko.

You must be logged in to reply to this topic.