Strona główna Fora Foto Inne Pstrykać dalej czy dać sobie spokój

Pstrykać dalej czy dać sobie spokój

Inne

Member

Pstrykam świadomie od pół roku i zastanawiam się czy wystawianie zdjęć na DFV ma sens jeżeli otrzymuję komentarze typu : ładne, przyjemne itp.. Mam świadomość, że moje zdjęcia to żadna rewelacja i chciałbym robić lepsze bo przeciętne mnie nie interesują – lepiej dać sobie spokój i zająć się hmm…dzierganiem sweterków.
Myślę, że konstruktywne uwagi na dotyczące zamieszczonych fotek byłyby bardziej na miejscu niż same zachwyty.
Proszę o krytykę.

Member

Chciałeś, to masz ;)
Ja jednak uważam, że pstrykanie daje większą zabawę niż sweterki :)
Ludzie już tacy są, w większości wolą być mili i napisać “fajne” jak im się coś podoba, niż pomyśleć, co właściwie im sie w zdjęciu _nie_ podoba.
Miłego pstrykania

Member

Tylko,że mnie krytyka bardziej ukierunkuje niż pochwały. Nie ma się czego bać – jak ktoś jest do bani to lepiej powiedzieć wprost.

“Ale ja chcę…”

Member

Obiecuje skomnetować konstruktywnie Twoje portfolio – wieczorem, pobieźnie patrząc myślę, źe wiele zdjęć jest słabych, ale niektóre mogą być obiecujące. Pozdrawiam

Member

Dzięki, kto sieje ten zbiera.

Member

kazdy chciałby przeczytac konstruktywna krytyke. ale nie kazdy ma czas zeby patrzec sie nawet na swoje zdjecia a co dopiero tworzyc poemat na temat kogos nieudanych zdjec. Ja nie lubie oceniac słabych zdjec alo tych ktore nie wpadaja mi w oko bo nie chce czasem sie wdawac w głupia polemieke z autorem. no chyba ze zdjecie jest wybitnie nierozwane jak w przypadku zdjec jakubka :P

poza tym patrze na komentarze napisane przez Ciebie i nie widze w nich jakiejkolwiek krytyki. tez masz komentarze typu “+” czy “fajne”

Keymaster

Wydaje mi się, że jednak część galeriowiczów nie oczekuje krytyki, tylko pochwał. Jeśli ktoś chce krytyki portoflio, to chyba rzeczywiście najprościej zwrócić się o to na forum.
Petrov: masz na razie duży problem z oceną własnej twórczości, niektóre ze zdjęć nieźle rokują, inne należałoby skasować jeszcze w aparacie. Druga kwestia – najważniejsze w fotografii jest światło, a na sporej części Twoich zdjęć jest ono przypadkowe. I pamiętaj, że cudze komentarze do własnych zdjęć mogą być pouczające, ale wcale nie mniej możesz się nauczyć samemu krytykując cudze zdjęcia – zastanów się, co Ci się na zdjęciu podoba, co nie, dlaczego dane zdjęcie zwróciło Twoją uwagę, co zrobiłbyś inaczej. I spróbuj to wszystko sformułować. Jasne określenie tego, co się mniej lub bardziej podświadomie czuje, znacznie zwiększy Twoją świadomość jako fotografa.

Member

Mało komu chce się komentować zdjęcia.. Dwa że ludzie wystawiają komenta byle dac ocene z myślą że ten ktoś się odwdzięczy. A jak dostaną słobo to odwdzięczają się tym samym. Ocen też mało bo aby ocenić trzeba skomentować.. tylko co napisać skoro się nie wie co i jedyne co można napisać to “fajnie”:) A w dyskusje też sie nikomu nie chce wdawać bo zawsze znajdzie się mądrzejszy od mądrego. Wydaje mi sie że jesteś jedną z niewielu tych osób które liczą na konstruktywną krytykę i osenę.

Ja tam fotoguru nie jestem ale jak będzie chwila czasu to napisze co mi sie podoba a co nie, oczywiście bedzie to moja subiektywna opinia lub rada:)

Member

Problem rzeczywiście mam z samooceną swoich fotek i ze światłem też. Co do mojego oceniania innych to fakt, napisałem parę razy “fajne” itp. bardziej chyba sugerując się sposobem oceniania innych – mój błąd. Jeśli będę lepszy (?) to wystawię komuś może jakieś konstruktywne uwagi. Jak na kogoś kto od pół roku robi zdjęcia ( i w życiu) ciężko wymagać by wydawał fachowe opinie użytkownikom. W każdym bądź razie dziękuję za te i inne uwagi – będę się starał robić lepsze zdjęcia i mam nadzieję, iż osoby którym rzeczywiście zależy na rzetelnej ocenie oraz poprawieniu swojego i cudzego warsztatu będą bardziej krytyczne i odważne w wydawaniu opinii.

Member

Nigdy nie wiesz jakie sweterki będą Ci wychodziły, a fotki już pewnie wiesz więcej ale jak chcesz spróbować…
Mam ten sam problem z oceną swoich zdjeć i jest jeszcze jeden problem w galerii, jest wyscig o ranking, kto wyżej.
Można zauważyć współpracę paru urzytkowników i podbijanie ocen wzajemnie, bez wzgledu na faktyczną jakość fotek, tym bardziej jest to frustrujące, ponieważ ten wyscig się udziela innym. Jednak przy tak dużej ilości zdjęc na dfv trochę rozmywa się idea oceniania, ze względu na wiarygodność ocen i ich rzeczywistą fachowość.

Pozdrawiam

Keymaster

Można zbierać pudełka po zapałkach, można i punkty w galeriach fotograficznych. Jeśli jednak ktoś chce się nauczyć fotografować, to raczej powinien być zainteresowany szczerą opinią. I nie ma tutaj znaczenia, czy opinii udziela fachowiec, czy taki sam amator – kwestia czy się zdjęcie podoba, czy nie.
Przy okazji, zostawiłem Ci kilka uwag o Twoich zdjęciach.

Member

Cześć petrov :)

Myslę, że skoro po pół roku aktywności foto masz wątpliwości co do sensu kontynuowania tego hobby,
to lepiej zmień zainteresowania !
nie męcz siebie i nie zmuszaj innych do oglądania swoich “prac”

A jeżeli chcesz poczuć ból, gorycz szyderstwa, i drwiny ze swoich fotografii to zaprezentuj je proszę na przykład
na plfoto, tam polowa z Twoich prac będzie wymoderowana jako nie spełniająca podstawowych wymagań galefii,
a druga połowa, skrytykowana ,wcisnięta w glebę i obśmiana !!!

A tak w sumie o co masz pretensje do DFV i uczestników ???
że są zbyt łaskawi w ocenach ???
czy że nie wykazują inicjatywy w przekazywaniu fotowiedzy w szerokim tego słowa znaczeniu ???

Miłego dnia

Pa+
========

Member

Hmmm, nikogo nie zmuszam do oglądania swoich prac. Pisząc na forum, iż chciałbym poznać jakąś fachową opinię co do moich fotek nie liczyłem na wielki “rozgłos”, a że jestem niecierpliwy… to już inna kwestia. Uczę się sam metodą prób i błędów, czytam parę książek oraz fachową literaturę i coraz bardziej mi się to podoba. To czy ktoś po przeczytaniu mojego postu na forum czuje się “zmuszony” to nie mój problem – można przecież tego nie czytać a już bardziej nie oglądać. A co do rywalizacji w ocenach i rosnącej oglądalności to nie mam aż takich ambicji.

2% talentu – 98% pracy.

Member

a ja tak sobie myśle, że najważniejsze jest pytanie: czy fotografowanie sprawia Ci przyjemność, jeśli tak to odpowiedź masz jasną. Gorzej, jeśli robisz cos pod publikę i od publiki uzależniasz swoje fotografowanie…. W fotografii pewne rzeczy przychodzą z czasem, bo iluś tam tysiącach naciśnięć spustu wiesz o wiele więcej niż na początku i jeśli to lubisz to dążysz do udoskonalania….ale tu głównie praktyka jest potrzebna, analizowanie, próbowanie, eksperymentowanie.
Jak najbardziej polecam wszelkie plenery – świetna okazja by czegoś się nauczyc(na części z nich sa też warsztaty, wykłady itp z zakresu fotografii i sztuki), do tego to okazja by podpatrzeć jak inni fotografują – by poznać ich warsztat. DFV teraz organizuje plener więc jest ku temu okazja, ja bywam często na podobnych plenerach (choć do tej pory z innymi grupami) i widzę różnicę w patrzeniu i utrwalaniu.
A przede wszystkim ciesz się fotografowaniem

Member

Witam szanowne grono. Pozwolę sobie zabrać głos w kwestii oceniania, sam wystawiłem gnioty z dużymi brakami i nikt tego nie zauważył, część usunąłem i zostawiłem tylko dwa, taka mała prowokacja, pozostała bez echa.
Przeglądając prace widać, że są na różnym poziomie i miło by było przeczytać co jeszcze poprawić. Jeżeli to forum + galeria ma nas edukować to powinniśmy komentować zdjęcia innych, oczywiście z umiarem i kulturą bo inaczej zrobi się z niego przechowalnia fotek. Jeżeli komuś się nie podoba krytyka niech nie wystawia zdjęć, wystawiając ma świadomość różnych ocen. TO MY TWORZYMY TUTEJSZĄ SPOŁECZNOŚĆ I ODNAS ŻALEŻY JAKI BĘDZIĘ POZIOM MERYTORYCNY STRONY. Już się tworzą koła wzajemnej adoracji i jest to lekko żenujące. Pozdrawiam

Member

Hedo…00 słusznie gada. Nie dziwię się wprawdzie że wspomniane gnioty przeszły bez echa (większość sobie myśli “ech, co tu gadać” i idzie oglądać co innego, no niestety), ale jeden skrytykowałam.

Member

wcale nie nagła depresja galerii. ja wytykam błędy, ty mieszasz mnie z błotem. ja daję ślicznie, a ty pięknie. to oczywiście przykład. wielu ludzi po prostu nie rozumie po co są galerie. jesteśmy amatorami, więc chcemy pokazać komuś fotki. tylko komu, rodzinie ? z góry jesteśmy skazani na WPP. kochani to galeria powinna nas nauczyć fotografii. uczyć po przez wystawianie i komentowanie cudzych prac. plfoto ? zajefajna galeria, tylko dla wymagających, gdzie też niczego się nie nauczysz ze względu na to samo podejście do tematu. pozdrawiam

Member
extrawitek wrote:
Cześć petrov :)

A jeżeli chcesz poczuć ból, gorycz szyderstwa, i drwiny ze swoich fotografii to zaprezentuj je proszę na przykład
na plfoto, tam polowa z Twoich prac będzie wymoderowana jako nie spełniająca podstawowych wymagań galefii,
a druga połowa, skrytykowana ,wcisnięta w glebę i obśmiana !!!

========

Właśnie dlatego wieszam swoje “prace” w DFV a nie plfoto bo chcę się czegoś nauczyć a nie czytać połajanki od “artystów”. Nikomu też nie chce zaimponować, bawię się aparatem i to mi sprawia przyjemność, ale żeby wiedziec w jakim miejscu jestem potrzebna jest opinia niezależna, za którą dziękuję.
Wystarczy wystąpić na forum a wzbudza sie zainteresowanie.
A może przydałaby sie jakaś dodatkowa forma komunikacji między użytkownikami, mniej dostępna niż forum i nie tak oficjalna jak recenzja, taka myśl…

Wyrazy szacunku

Member

a może wystarczy galerii nie zaśmiecać dosłownie fotkami konkursowymi. może trzeba wystawić jakiś limit na zdjęcia (dzienny, tygodniowy). nie no sorry, ale jak patrząc na praktycznie te same miniaturki odnaleźć tą jedną.

Member

Nie chodzi o mieszanie z błotem, szyderstwo czy kpinę. Życzliwa uwaga koleżanki czy kolegi, bez wycieczek osobistych. Pozdrawiam.

Member

Witam ponownie :)

Nie wystawiam krytycznych ocen, pomijam foto które nie przyciągają mojej uwagi, ale może to błąd, może trzeba wytknąć taki czy inny mankament autorowi ??? może to da mu do myślenia ??? może skłoni do obejrzenia albumu
jakiegoś klasyka ???, a jeśli nawet się zemści w rewanżu to co z tego ???

zakładając, że się tu znaleźliśmy żeby podpatrywać lepszych to każdy odzew ze strony widza jest cenniejszy niż brak zainteresowania i milczenie.

Tylko żeby krytykować , trzeba mieć wiedzę i jakiś dorobek za sobą, a ja ani jednego ani drugiego nie mam za wiele, więc raczej chwalę , jeśli wg mojej całkiem subiektywnej oceny praca na to zasługuje.

jeśli cię uraziłem Petrov, daruj :) , – nie to było moim zamiarem.

Pa+
==========

Member

Nie chodzi tu nikomu o krytykę typu „wywal do to śmieci” tylko o pokazanie błędów lub podpowiedzi jak poprawić i co zmienić na drugi raz. Inaczej popadniemy z jednej skrajności w drugą. Za chwilę ktoś napisze, że każdy na inaczej skalibrowany monitor, że to wizja artystyczna itp. Zaczniemy wtedy reklamować „ chcesz poprawić sobie humor umieść tu zdjęcie”. Moja wiedza też jest mała ale chętnie się nią podzielę. Pozdrawiam wszystkich.

Member

@petrov
“(…)Problem rzeczywiście mam z samooceną swoich fotek i ze światłem też.(…)”
“(…)Mam świadomość, że moje zdjęcia to żadna rewelacja i chciałbym robić lepsze(…)”

Chyba masz zle podejscie, najpierw musisz wiedziec co, po co i dlaczego fotografujesz. Kiedy to wiesz, mozesz zaczac sie zastanawiac nad ocena formalno-techniczna zdjecia, jesli np. nie jest sytuacyjne ocenisz kadr, kompozycje, swiatlo, kat itp. Jesli sytuacyjne okreslisz adekwatnosc uzytych parametrow czasu, czulosci itp. dla uchwycenia np. naglej akcji itd.
Kazde wykonane zdjecie to twoja lekcja, i BEDZIESZ potrafil je ocenic, jesli WIESZ co chciales sfotografowac i wlasciwie po co. Jesli tego nie wiesz, bedziesz robil zdjecia zachodow slonca albo kwiatow w doniczce i zastanawial sie co nie tak?.
A pozniej, kiedy wystawisz/pokazesz komus fotke i WIESZ co i DLACZEGO ona przedstawia, jestes w stanie odeprzec lub uznac krytyke WTEDY kiedy krytykujacy POPRAWNIE odebral twoje intencje. Jesli nie, wiesz, ze ta krytyka jest w tym momencie niewiele warta i mozna ja ominac.

Fotografia to sztuka interpretacji, dokumentacji, odkrywania tego czego inni nie zobaczyli albo upamietniania tego co widzial kazdy choc z innej strony.
Jednak ludzie maja podobne umysly stad czesto widzimy dziesiatki takich samych zdjec i to zdarza sie kazdemu.

Wszechobecnosc aparatu dodatkowo powoduje, ze chwilami masowo powstaja zdjecia swietne choc sami autorzy czesto o tym nie wiedza, temat sie banalizuje i odkrywasz, ze twoja zdobycz z wyprawy jest juz sfotografowana tysiace razy, co nie oznacza, ze fotka jest zla, ale wtedy – kiedy wiesz dlaczego powstala.
W druga strone, twoj pomysl wystawiony dzisiaj na galerii internetowej jutro moze miec tysiace kopii i znowu.. jesli zdjecie nie ma czegos wyjatkowego, bedzie latwe do zrobienia bo nie mialo zamyslu.. temat sie splyca.

Jest to jednak kolejna lekcja, ogladajac internetowe galerie masz szanse ominac tematy/podejscia “wyswiechtane”
i szukac kolejnych nowych interpretacji, ustawien, kątów, cieni swiatel w tych samych ograniczonych nasza malutka Ziemia tematach ;) Wczesniej wstac, pozniej sie polozyc, jechac gdzie kto inny mogl nie pojechac, kombinowac.
I nie mowie tu o kombinerkach typu wstawienie swojej foty na szczycie Etny lub wymalowanie blizn na pieknej buzi bo fotomontaz to nie fotografia.

Najlepsi fotografowie lapia mase chlamu w swoje obiektywy, ale oni wiedza co i jak i dlaczego chca pokazac i do tego trzeba dazyc.

Member
plrang wrote:
najpierw musisz wiedziec co, po co i dlaczego fotografujesz.

Eee, to akurat jest proste ;-) “Fotografuję to co mi się podoba, bo mi się to podoba i lubię fotografować”. Jestem przekonana, że większość motywacji tak wygląda. Spotkałam się też z licznymi opiniami (które podzielam), że to dobrze. Że jeśli fotograf lubi swój temat, to ma większe szanse na udane zdjęcia, takie na których widać znaczenie emocjonalne.
Inną sprawą jest ocena techniczna. Emocjonalny stosunek do własnych dzieł naprawdę przeszkadza w ocenie, a jak go nie mieć, jeśli na zdjęciu jest takie fajne wspomnienie z wakacji (zachodu słońca, wiosny w parku, popijawy, niepotrzebne skreślić)? Dlatego pisanie komentarzy do cudzych zdjęć bardzo pomaga we własnej nauce fotografii. U kogo innego łatwiej zauważyć, że to wspaniałe wspomnienie na obrazku jest dajmy na to zaniebieszczone czy źle oświetlone.

Keymaster
plrang wrote:
Chyba masz zle podejscie, najpierw musisz wiedziec co, po co i dlaczego fotografujesz.

O rany, strasznie formalne podejście, zimne i bez emocji. Trochę jak procedura ISO, a przecież fotografia to zabawa. Pstrykam, bo mnie to bawi, próbuję, eksperymentuję, zobaczę, co z tego wyjdzie itp.

Quote:
Kazde wykonane zdjecie to twoja lekcja, i BEDZIESZ potrafil je ocenic, jesli WIESZ co chciales sfotografowac i wlasciwie po co. Jesli tego nie wiesz, bedziesz robil zdjecia zachodow slonca albo kwiatow w doniczce i zastanawial sie co nie tak?.

A jeśli ktoś właśnie chce sfotografować kwiatek czy zachód słońca? Każdy temat można zrobić dobrze lub skopać.

Quote:
Fotografia to sztuka interpretacji, dokumentacji, odkrywania tego czego inni nie zobaczyli albo upamietniania tego co widzial kazdy choc z innej strony. Jednak ludzie maja podobne umysly stad czesto widzimy dziesiatki takich samych zdjec i to zdarza sie kazdemu.

Chciałbym nieśmiało zauważyć, że fotografia w bardzo nikłym procencie jest sztuką. Zasadniczo jest techniką tworzenia obrazu, statystycznie najczęściej służącą dokumentowaniu mniej lub bardziej istotnych chwil z życia. Naprawdę nie ma sensu wmawiać każdemu, że jak już bierze aparat do ręki, to musi starać się zostać najwybitniejszym na świecie artystą. Dokumentacja tego, co nam się podoba, wzbudza nasze emocje lub po prostu stanowi obrazek, którym chcemy się podzielić, jest wystarczająco dobrą motywacją.

Quote:
Wszechobecnosc aparatu dodatkowo powoduje, ze chwilami masowo powstaja zdjecia swietne choc sami autorzy czesto o tym nie wiedza, temat sie banalizuje i odkrywasz, ze twoja zdobycz z wyprawy jest juz sfotografowana tysiace razy, co nie oznacza, ze fotka jest zla, ale wtedy – kiedy wiesz dlaczego powstala.

To jest ciekawe. Jeśli istnieje tylko jedno takie ujęcie, to jest ono lepsze niż gdy okaże się, że 10 osób tę samą scenę sfotografowało tak samo? A jeśli te 10 osób się nie ujawni, to nadal to jedno zdjęcie jest wybitne, a później ulega inflacji?

Quote:
W druga strone, twoj pomysl wystawiony dzisiaj na galerii internetowej jutro moze miec tysiace kopii i znowu.. jesli zdjecie nie ma czegos wyjatkowego, bedzie latwe do zrobienia bo nie mialo zamyslu.. temat sie splyca.

Można kopiować fotografię razem z zamysłem, można też wykonać jej klona nie wchodząc w ogóle zamysł pierwotnego autora.

Quote:
Jest to jednak kolejna lekcja, ogladajac internetowe galerie masz szanse ominac tematy/podejscia “wyswiechtane”
i szukac kolejnych nowych interpretacji, ustawien, kątów, cieni swiatel w tych samych ograniczonych nasza malutka Ziemia tematach ;) Wczesniej wstac, pozniej sie polozyc, jechac gdzie kto inny mogl nie pojechac, kombinowac.

Zgoda.

Quote:
Najlepsi fotografowie lapia mase chlamu w swoje obiektywy, ale oni wiedza co i jak i dlaczego chca pokazac i do tego trzeba dazyc.

Ano. Krytyczna ocena własnej twórczości jest nie mniej istotna niż wiedza co i jak ustawić w aparacie. I znacznie bardziej bolesna :)

Member

Fotografuj dalej. Takie jest moje zdanie. To forum faktycznie bardzo łagodne i ostro tu cię raczej nikt nie potraktuje. A co do samej fotografii, to sprawa nie jest taka prosta. Część osób zupełnie nie zastanawia się czemu to robi. I dobrze, bo takiej świadomości nie trzeba. A właściwie to jednym nie trzeba, a innym trzeba. I dobrze. Jest takie forum, przywoływane już tutaj, nazywa się plfoto i tam pokazują swoje prace zawodowcy. Faceci od fotografowania mody. Biorą kilka tysięcy za sesję, mają świetny sprzęt, znakomite oświetlenie, podają nawet nazwę robionej kolekcji, agencję zlecającą, kto czesał, kto stylizował i nawet nazwiska modelek… I co… Ano nic. To często takie produkcyjniaki perfekcyjnie zrobione, wyłącznie do kolorowej gazety. I nic w tych perfekcyjnych zdjęciach nie ma. Wszystko to wystylizowana nieprawda. Ani to kreacja, ani rzeczywistość. Rób swoje i się nie przejmuj niczym. Sam robię zdjęcia jakieś dwa lata i tyle razy na różnych forach mnie zrypali, że powinienem się złamać, a ja dalej biegam z aparatem i nigdy zawodowcem nie będę, bo mnie to nie interesuje. To moje ukochane hobby i zrobię wszystko by takim pozostało. Uczę się, ale nic nie muszę. Nie robię zdjęć pod kogoś, choć już mniej więcej wiem które się spodobają, które nie, a które zostaną całkowicie olane. Ale to nie ma znaczenia. Do zrobionych przez nas zdjęć mamy stosunek emocjonalny. I o to tu chodzi. To jak biegnięcie w maratonie. Wygrywają zawodowcy z czasem 2:20 a ja dobiegam po 4 godzinach i jestem cholernie zadowolony. Jak mi ktoś każe się z nimi ścigać, to ja przesiadam się na bierki i pchełki. Pozdrawiam.

Member

Całkowicie zgadzam sie z Ewą, trudno jest “z zimna krwią” oceniać własne prace, dlatego trzeba nauczyć się dystansu do tego co się robi, a szczególnie do efektu tego działania, Ocena, a właściwie źle powiedziałam, raczej komentowanie, uczy nas wnikliwości obserwacji – tutaj jednak trzeba być ostrożnym, aby nie wpaść w rolę bezkompromisowego krytyka (a chyba w każdej sferze działalności takich można spotkać). Ocena prac przez prawdziwego fachowca przy jednoczesnym ukierunkowaniu konkretnymi wskazówkami jest zawsze bardzo cenna, a gdy Jego uwagi trafią na podatny grunt – napewno mogą zdziałać CUDA, a do tego przy odrobinie talentu …. własny mały sukces osiagniety. Natomiast niepowściagliwa i nieumiejetna , bezkompromisowa krytyka – szczegolnie pseudoznawców- budzi frustracje, ale może też zniechęcić do fotografowania. Jak powiedział cineekk1, ma to być dla nas przyjemność, dlatego uważam, że należy słuchać mądrze, wyciągać wnioski, nie obrażać się…. no i oczywiście fotografować, fotografować…. z dystansem i ….pewną dozą pokory…. ale również odrobiną wiary we własne siły…no chociażby do albumu pokazywanego nieśmiało najbliższym. Nie należy rezygnować z własnych przyjemności, ale jednoczesnie nie dręczmy naszymi “dziełami” innych gdy nie wykazują chęci ich oglądania. Pozdrawiam.

Member

Przede wszystkim chciałam podkreślić, że w tej galerii jest mnóstwo sympatycznych, kulturalnych ludzi. Czasami wydaje mi się, że w innych galeriach trwa jakiś “wyścig szczurów” i to nie tyle kto jest lepszy ale kto komu mocniej dowali (oczywiście słownie).
Opinie fajne, dobre, ładne – są również cenne gdyż informują cię, że w tym zdjęciu zawarte jest jakieś wartościowe ziarenko, które należy rozwijać. Pamiętaj również o tym, że najgorsze dla arysty to nie zła czy średnia ocena ale gdy jego sztuka nie ma żadnego oddźwięku. :)
Podobno najwazniejsze w życiu to nie scigać się z innymi ale ze samym sobą,. Słowa innych traktuj jako pewne dorgowskazy. Z tym, że jaką drogę wybierzesz to musi zależeć tylko od ciebie.
Jeżeli poruszyłeś temat wzajemnego oceniania – ja widzę to tak – jeżeli ktoś poświęcił mi swój cenny czas i obejrzał moje zdjęcie a jeszcze do tego skomentwał ciekawie i ocenił, to byłoby mi naprawdę głupio, żeby nie zajrzeć na jego stronę by zapoznać się z jego pracami. Wybieram tylko pracę, która najbardziej mi się podoba i jeżeli jest początkujacym fotografem to nie oczekuję po nim, że zaskoczy mnie wyjątkowym, mistrzowskim wykonaniem. I co bardzo ważne: oceniam jako najlepszą z jego prac a nie w konfrontacji z najlepszymi. Pozdrawiam serdecznie :)

Member

Lisa_55, przeczytałam Twoją wypowiedź i poczułam się tak jakbym własne myśli Twoją ręką zapisała. Świetnie to wszystko ujęłaś, ja dokładnie myślę tak samo. Jesteśmy TU dlatego, że lubimy to co robimy, mnie osobiście też wyścig szczurów mało obchodzi. Raczkuję i jest mi niezręcznie oceniać innych, komentuję też tylko te prace, które zwróciły moją uwagę – a ponieważ raczkuję, dlatego są to właściwie komentarze wywołane emocjami – daleko mi do oceniana strony technicznej prac (a tym bardziej porównywania ich z najlepszymi) – czasem tylko jakieś słówko podpowie intuicja – bo się po prostu na tym prawie nie znam. Myśle, że jest to doskonałe miejsce właśnie dla takich nieopierzonych, bo jest tu trochę osób, które napewno wiedzą o czym piszą…. (i tym bardziej, że czuwaja nad całością fachowcy z DFV) i to dla mnie najlepsza nagroda, gdy pochylą się nad ktorąś z moich fotek. Cenię sobie, bez wyjatku, wszystkie komentarze oraz tak jak Ty Liso zawsze zaglądam do pf komentatora moich fotek. Przyznasz, że jest to świetna metoda, aby nie pominąć czegoś ciekawego, a o to nietrudno, bo Autorów, Tematów, Prac jest tu całe mnóstwo…. i trzeba mieć jakiś własny klucz, żeby się nie pogubić. Myślę sobie tak: sympatycznie TU jest, robimy to co lubimy i jeszcze możemy mniej lub bardziej fachowo wymienić swoje spostrzeżenia, a między wierszami poznajemy też swoje “charakterki”, bo emocji tu troszkę jest…. i dobrze. Jedni się spełniają, bo mogą uczyć innych, drudzy spijają tę wiedzę jak pszczoły nektar i niech tak zostanie. RÓBMY SWOJE!!! Ja też pozdrawiam serdecznie.

Member

:)

Viewing 29 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.