Strona główna Fora Foto Inne Pytanie chyba do Piotra

Pytanie chyba do Piotra

Inne

Member

Piotrze jesteś współautorem jednego z artykułów o prawie w fotografii .Znalazłem tam pewien fragment

“Warto zwrócić uwagę, że formalnie (i prawnie) autorem zdjęcia jest osoba, która wciśnie spust migawki – jeśli więc zamocujemy aparat na statywie, starannie ustawimy wszystkie parametry, zadecydujemy o kadrze, kompozycji, punkcie ostrości itp., a następnie poprosimy przechodnia o to, by wcisnął spust migawki, to autorem zdjęcia jest… ów przechodzień. Wprawdzie szansa, że taki “przypadkowy twórca” zgłosi kiedyś pretensje do swojej twórczości, jest znikoma, ale warto uważać, kto bierze nasz aparat do ręki. Jeszcze bardziej ewidentna sytuacja będzie miała miejsce, gdy pożyczymy komuś aparat – choć sprzęt jest nasz, to wszystkie wykonane nim zdjęcia należą do tego, kto pstrykał.”

jakie przepisy prawne to regulują ? ,i chyba nie jest to dowolna interpretacja ?

Member

Zajrzyj na http://www.f-lex.pl/index.php/2011/07/15/autoportret/

Member
gcz wrote:
Jeszcze bardziej ewidentna sytuacja będzie miała miejsce, gdy pożyczymy komuś aparat – choć sprzęt jest nasz, to wszystkie wykonane nim zdjęcia należą do tego, kto pstrykał.”

jakie przepisy prawne to regulują ? ,i chyba nie jest to dowolna interpretacja ?

A gdy pożyczysz komuś samochód i ktoś potrąci przechodnia na pasach to chciałbyś za to odpowiadać?? W końcu to Twój samochód :)

Keymaster

Aktualne stanowisko jest u Darka, przy czym warto jeszcze zwrócić uwagę, że kwestia autorstwa przy wręczeniu komuś aparatu i powiedzeniu “pstryknij to” jest płynna i zależna od tego, na ile pstrykający miał wpływ na finalny wygląd zdjęcia (czyli na ile był twórcą).
Jeśli natomiast komuś dasz swój aparat, a ktoś pójdzie łazić i po godzinie wróci z jakimiś zdjęciami, to bezdyskusyjnie jest autorem tych zdjęć, choć aparat był Twój.

Member

zagadki
1 ) Darek prosi kolegę żeby zrobił mu zdjęcie gdy jedzie samochodem (“autoportret”) ustawia mu wszystko w aparacie aparat pracuje w trybie Tv ,a pomiar to centralnie ważony,i hipotetycznie załóżmy że Darek jest wzrostu 165 cm a kolega 210 cm ,wskazuje koledze że gdy będzie w tym miejscu (w momencie wskazania go tam nie ma )kolega ma wykonać serie zdjęć .Gdy już Darek wsiądzie do tego samochodu i będzie mknąć w stronę kolegi jak on będzie widział tę scenę poprzez wizjer ,czy tak samo jak Darek ?
-inna perspektywa(wzrost)
-parametry ustawia aparat, bo przecież w kadrze znalazł się ciemny element z świecącymi oczkami a korekcja ekspozycji była ustawiona na zero
-sam kadr jest budowany przez osobnika wciskającego migawkę itd.
Czy ten kadr wyglądał tak w wyobraźni Darka ? -on powie że tak w 100% :)

2 )Grzegorz pokazuje swoje zdjęcie na tym portalu ,ogląda je Piotr i mówi ” dobre ale do doskonałości mu brakuje
tego abyś tam wrócił i poprawił takie elementy jak : kadr ma wyglądać tak i tak więc musisz zrobić tak i tak przesunąć się w prawo o dwa kroki ,skorygować naświetlenie o 1/3 podziałki na – itd .
Grzegorz pokornie wraca na to miejsce i wykonuje zdjęcie według instrukcji

I tu się gubię ,czy za autorstwo można uznać nieudokumentowaną wizję ?
czy w pierwszym przypadku, takie a nie inne ustawienie aparatu miało jakiekolwiek znaczenie ? (np Av )
Jaki wpływ na autorstwo w obu przypadkach miałoby zarejestrowanie spadającego meteorytu ? (tuż za samochodem )

Keymaster

Dobre pytania :)

Member
Piotr wrote:
Dobre pytania :)

Pytania były do Ciebie, więc odpowiadaj a nie komentuj ;)

Member

Tak to prawda ,było na początku skierowane do Piotra ,i tu niby znalazłem odpowiedz “Aktualne stanowisko jest u Darka” więc widać że całą winę zwalił na Ciebie ,a mi się w międzyczasie pojawiło tyle pytań ,że może byście sobie pomogli nawzajem a mi nieco ulżyli w cierpieniach :)

http://www.glavo.w8w.pl

Member

trzeba wyposażyć aparaty w czujniki linii papilarnych i dołączać do zdjęcia, ktoś wciska spust migawki odczytywane są linie i dołączane do EXIFA jako autor zdjęcia
problem by był gdyby ktoś inny patrzył w wizjer i trzymał palec na spuści a ktoś inny pilotem by wyzwalał,
to trzeba piloty wyposażyć w czytniki linii papilarnych :)

inny problem, analogiczny:
żona wlała wodę do czajnika i go włączyła oraz wsypała kawę do szklanki, po ugotowaniu ja wlałem wodę do szklanki, pyt. kto zrobił kawę ?

Member

W pierwszym wątku wciskający spust migawki czy to na pilocie czy to na aparacie wykonuje czynność ,nie do końca związaną z wizją twórczą patrzącego przez wizjer .Można przyjąć że wykonuje tylko komendę .To patrzący przez wizjer ustawia kadr taki jaki uważa za właściwy i do momentu gdy aparat nie zostanie poruszony on jest autorem ,ale przecież jak go przekazuje w inne ręce zmienia się wiele za wiele ,zmienia się to co najważniejsze -chyba

Drugi przypadek chyba nie podlega prawom autorskim i to osobistym ,a jak tak to odpowiem że Adam i Ewa :)

Keymaster
Wojcio wrote:
trzeba wyposażyć aparaty w czujniki linii papilarnych i dołączać do zdjęcia, ktoś wciska spust migawki odczytywane są linie i dołączane do EXIFA jako autor zdjęcia

Przeczytaj Darka. Osoba wciskająca spust migawki wcale nie musi być autorem zdjęcia.

Keymaster
dar_wro wrote:
Piotr wrote:
Dobre pytania :)

Pytania były do Ciebie, więc odpowiadaj a nie komentuj ;)

A co ja mam odpowiadać, jak to pytanie o niuansy prawne, na których możesz zrobić habilitację :P To są w ogóle sprawy, które przechodzą ludzkie pojęcie. I to w siedmiomilowych butach.

Member

Piotrze przecież pod tym artykułem podpisałeś się jako współautor i tu chyba mamy odpowiedz :) a tak poważnie to nie wiesz ? i jeszcze poważniej ,mam nie zadawać trudnych pytań ?

http://www.glavo.w8w.pl

Keymaster

Oczywiście, że możesz zadawać. I owszem, podpisałem się, bo taki był wówczas mój stan wiedzy. A później przyszedł Darek i zaczął dzielić włos na cztery. A jeszcze później pojawił się ten cwaniak ślubny, co się procesował o plagiat. I teraz to ja już się nie podpiszę pod niczym, co dotyczy stanu prawnego fotografii.

Member

A to już wiem ,to wszystko wina Darka ,a on Cię teraz wypycha do odpowiedzi :)
Darku zwracam się do Ciebie z uprzejmą prośbą czy mógłbyś mi wytłumaczyć ,kto jest autorem w powyższych przypadkach .

http://www.glavo.w8w.pl

Member
gcz wrote:
zagadki
1 ) Darek prosi kolegę żeby zrobił mu zdjęcie gdy jedzie samochodem (“autoportret”) ustawia mu wszystko w aparacie aparat pracuje w trybie Tv ,a pomiar to centralnie ważony,i hipotetycznie załóżmy że Darek jest wzrostu 165 cm a kolega 210 cm ,wskazuje koledze że gdy będzie w tym miejscu (w momencie wskazania go tam nie ma )kolega ma wykonać serie zdjęć .Gdy już Darek wsiądzie do tego samochodu i będzie mknąć w stronę kolegi jak on będzie widział tę scenę poprzez wizjer ,czy tak samo jak Darek ?
-inna perspektywa(wzrost)
-parametry ustawia aparat, bo przecież w kadrze znalazł się ciemny element z świecącymi oczkami a korekcja ekspozycji była ustawiona na zero
-sam kadr jest budowany przez osobnika wciskającego migawkę itd.
Czy ten kadr wyglądał tak w wyobraźni Darka ? -on powie że tak w 100% :))

Od początku dla mnie nie ulegało najmniejszej wątpliwości, że autorem zdjęcia jest kolega Darka. Nawet chyba ktoś za to 9 punktów karnych w sumie dostał ;)

Member
Andrzej2 wrote:
gcz wrote:
zagadki ……………….
)

Od początku dla mnie nie ulegało najmniejszej wątpliwości, że autorem zdjęcia jest kolega Darka. Nawet chyba ktoś za to 9 punktów karnych w sumie dostał ;)

Powiedz ile zostało z koncepcji Darka ? czy sam kierunek w jaki ma być skierowany aparat ,i co z ewentualnym meteorytem ,bo tego to już i Darek nie był w stanie przewidzieć :)

http://www.glavo.w8w.pl

Member

Zostawiam pod osąd Trybuna Ludowego A2 ;-)

Swoją drogą odpowiedź na pytanie gcz jest w Autoportrecie.

Member
Piotr wrote:
Oczywiście, że możesz zadawać. I owszem, podpisałem się, bo taki był wówczas mój stan wiedzy. A później przyszedł Darek i zaczął dzielić włos na cztery. A jeszcze później pojawił się ten cwaniak ślubny, co się procesował o plagiat. I teraz to ja już się nie podpiszę pod niczym, co dotyczy stanu prawnego fotografii.

Nie bądź cykor!

Keymaster

No dobra, skoro Darek tak zachęca…
To moja, nieortodoksyjna i niekoniecznie oparta na paragrafach interpretacja:
Podstawowa zasada, tak w fotografii, jak i w życiu: lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć. Jak już idziesz z kimś robić zdjęcia, to niech to będzie normalna osoba, a nie furiat, który Cię zaprocesuje później, że on “kreatywnie kopnął Ci statyw”. I niewykluczone, że sąd mu przyzna rację.

Member
Piotr wrote:
No dobra, skoro Darek tak zachęca…
To moja, nieortodoksyjna i niekoniecznie oparta na paragrafach interpretacja:
Podstawowa zasada, tak w fotografii, jak i w życiu: lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć. Jak już idziesz z kimś robić zdjęcia, to niech to będzie normalna osoba, a nie furiat, który Cię zaprocesuje później, że on “kreatywnie kopnął Ci statyw”. I niewykluczone, że sąd mu przyzna rację.

A suplement do wypowiedzi Piotra znajdziecie TUTAJ

Member

Darku przypadek na którym oparłeś swą tezę , że to nie wciskający przycisk migawki jest autorem mówi o tym o czym pisałem wyżej” wciskający spust migawki czy to na pilocie czy to na aparacie wykonuje czynność ,nie do końca związaną z wizją twórczą patrzącego przez wizjer .Można przyjąć że wykonuje tylko komendę .To patrzący przez wizjer ustawia kadr taki jaki uważa za właściwy i do momentu gdy aparat nie zostanie poruszony on jest autorem . :” Dopiero teraz to przeczytałem ,ale widocznie myślę podobnie jak sąd >Autor w owym wyroku kadrował przy pomocy lustra przyznali mu to nawet osoby które walczyły o to żeby zostać współautorami .”WSPÓŁAUTORZY” jak to również przyznali wykonywali komendy, poczuwszy od dostarczenia sprzętu ,ustawieniu świateł ,a skończywszy na wciśnięciu spustu migawki .W tym wypadku wyraźnie zostało zaznaczone że o taki element jak kompozycja kadru dbał autor a to jest chyba element twórczy

Member

Jeszcze jedna zagadka
Znany i ceniony fotograf absolwent jakiejś tam szacownej akademii przemierzając jedną z ulic pewnego polskiego miasta w towarzystwie dwóch swoich uczni ,zostaje zaczepiony przez jednego z przechodniów (nieświadomego wielkości ).-Proszę pana ,zwraca się do fotografa -czy nie zrobiłby mi pan zdjęcia na tle tej fontanny ,mistrz od niechcenia bierze aparat i wykonuje zdjęcie ,(nie zwracając że za plecami modela rozgrywa się scena warta Pulitzera )
.Dopiero gdy zdjęcie otrzymuje nagrodę uświadamia sobie że to przecież on …
.Jak myślisz komu sąd przyznałby autorstwo ??

http://www.glavo.w8w.pl

Keymaster

A kto ma lepszego prawnika? ;)

Member

A może zadać pytanie kto ma “Nazwisko”

Keymaster

Nazwisko też może mieć znaczenie. Sąd może uznać, że Mistrz odruchowo i nieświadomie wyłapał kluczową scenę w tle i w decydującym momencie wcisnął spust migawki.

Member

Mimo wszystko w tej bajce zdjęcie zrobił Mistrz, trudno przyznać autorstwo właścicielowi aparatu;)

Ja bym poszedł w kierunku skoro zrobił zdjęcie i oddał aparat, to udzielił licencji:)

Keymaster

Miał zrobić zdjęcie i po zorientowaniu się, co naprawdę sfotografował, uciec z tym aparatem? ;)

Member
Piotr wrote:
Miał zrobić zdjęcie i po zorientowaniu się, co naprawdę sfotografował, uciec z tym aparatem? ;)

Uderzę w retorykę Andrzeja2 – Spojrzał na aparat, zorientował się, że to Canon więc oddał czym prędzej ;-)))

Member

ale przecież mistrz tylko wcisnął spust migawki i nie dokonał żadnych korekt w ustawieniach tak zeznali uczniowie ,a tło było statyczne :)))))

Viewing 29 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.