Regulamin /?/

Uwagi do serwisu www.dfv.pl

 
Member

https://www.dfv.pl/gallery/updates?g2_itemId=3355361
może to tylko moje zdanie ale ja traktowałbym to “coś” jako przekroczenie regulaminu serwisu DFV i usunął z galerii…

 
Member

Dlaczego? Mnie też ta seria Okuki się nie podoba ale w jaki sposób łamie regulamin?

 
Member

Aż zacząłem studiować regulamin… także jestem ciekaw

 
Member

Printer, nie zapomnij zgasić TV o 22, horrory nadają czasem ;-)

 
Member

…tylko półkę dalej niż nasze kochane DFV, we wszystkich leclerkach i tesscach jest
to :http://fototapeta.art.pl/2007/str.php
…bez urazy okuka67…

 
Member

… nie zapominajmy, że małolaty też na tym świecie istnieją… a dla nich świat wirtualny z życiem “ucieleśnionym” nierzadko się miesza… a trudno szlaban rodzicielski na taki portal zakładać (z zalożenia przyjazny…) tylko że w tym realu życie nam jeden raz tylko darowane………..

 
Member

jak już się pojawił temat wpływu publikowanych prac na dfv czy gdzie indziej, to nie tylko do akurat tej serii miałabym zastrzeżenia (znając całą historię powstania owej), ale do galerii aktów – wiele tematów nie jest dla dzieci czy małolatów odpowiednimi, wpływ netu to problem wałkowany na przeróżne sposoby – a może wystarczyłoby bardzo dokładne opisanie zamysłu Autora, skąd, jak i dlaczego powstały dane ujęcia?
dyskusja może być długa, bardzo…

 
Member

Akty… w zasadzie chyba nie spotkałam na łamach DFV-galerii aktów wulgarnych czy wręcz wyuzdanych… pokazują one raczej piękno ludzkiego ciała, które samo w sobie li tylko ciekawość budzi ale nie złe emocje… wystarczy rozejrzeć się wokoło, gdzie wśród zabytków i dzieł współczesnych artystów okazałe kamienne, tudzież na płótnach stworzone, nagie postaci zobaczyć można, bez żenady i pruderii na obgląd ludzki wystawione… ale może ja ideilistka jestem…. ;)
… a dyskusja rzeczywiście końca może nie mieć……. mz opis zamysłu autora może stlumić zle emocje… ale że malotat przeczyta to jakoś trudno mi uwierzyć… no chyba, że zainteresowania artystyczne ewidentnie przejawia…….

 
Member

ja kokonku nie pisałam tylko o dfv, jak ostatnio miałam okazję an OB spojrzeć na pewien wulgarny akt, to na chwilę mowę mi odjęło – a jeśli chodzi o troskę o małolatów… nie jesteśmy w stanie ogarnąć wszystkich treści w necie, możemy z małolatami rozmawiać, rozmawiać i rozmawiać, a tak kontrowersyjną serię i każdą inną, jeśli tylko potrafimy, możemy wykorzystać jako temat do dyskusji z młodymi
i tu od razu mam przed oczami podarowaną mojej córci książeczkę z bajkami braci Grimm i jedną z ilustracji… gołąbki wydziobujące oczy siostrom Kopciuszka…
a horrory mają swoich wiernych fanów

 
Member
Wiolin69 wrote:
… nie jesteśmy w stanie ogarnąć wszystkich treści w necie, możemy z małolatami rozmawiać, rozmawiać i rozmawiać, a tak kontrowersyjną serię i każdą inną, jeśli tylko potrafimy, możemy wykorzystać jako temat do dyskusji z młodymi i tu od razu mam przed oczami podarowaną mojej córci książeczkę z bajkami braci Grimm i jedną z ilustracji… gołąbki wydziobujące oczy siostrom Kopciuszka…
a horrory mają swoich wiernych fanów

…. i tutaj się całkowicie z Tobą zgadzam… rozmawiać, rozmawiać… to jedyna droga… a zacząć od wspólnego z maluczkimi czytania… coby za lat parę oglądanie horroru tylko wyobraźni niezdrowo nie pobudzało ale całkiem dobrą zabawą jednak było… no i oczywiście wiele zależy… “od jakości takiego dania”..:)

 
Member

:)))

 
Keymaster

Jesteśmy serwisem dla wszystkich – także młodzieży, także osób mających dzieci, które kręcą im się koło komputera. Nie chcemy być serwisem, do którego się zagląda po 22.00 i upewnieniu się, że dzieci/rodzice/inni domownicy nie wejdą do pokoju i nie zerkną na ekran. Dla tego nie mamy ochoty prezentować zdjęć m.in. epatujących przemocą i brutalnością. Nie mamy ambicji kontrolowania internetu – na własnej stronie albo w innych galeriach można prezentować dowolne zdjęcia i negocjować ich treść tylko z prokuratorem. Możemy natomiast wpływać na ten serwis. I chcemy, żeby był on przyjazny dla osób w każdym wieku i o różnych wrażliwościach.
Osobną kwestią jest, że nie bardzo mamy ochotę być ciągani po sądach za publiczne prezentowanie treści nie przeznaczonych dla młodocianych. A miałem już bardzo miłą wymianę korespondencji z panią z organizacji zajmującej się monitoringiem mediów pod tym kątem – w sprawie bardzo podobnych zdjęć (choć innego autora).
Gdybym te zdjęcia znalazł sam, bez wskazania przez Printera, też bym poprosił o ich usunięcie. I dziękuję Jacku za zastosowanie się do prośby :)

 
Member
Piotr wrote:
Nie chcemy być serwisem, do którego się zagląda po 22.00

To nie można zrobić czegoś takiego jak w innych serwisach, czyli komunikat, że mam 18 lat i chcę przejść dalej?
Wiem, że 10-latek także może kliknąć, że ma 18 lat, ale nikt już pretensji mieć nie może. Komunikat był, że treść jest dla widzów pełnoletnich i myślę, że już nikt Was po sądach nie będzie targał za “publiczne prezentowanie treści nie przeznaczonych dla młodocianych”.

Odpowiedni “haczyk” zaznaczałby autor wstawianego zdjęcia, znaczy że zdjęcie dla widzów pełnoletnich, a dla wszystkich wyświetlałby się np. znak zapytania. Po wejściu, pokazywałby się komunikat. I wszyscy zadowoleni. Tak mi się przynajmniej wydaje…

 
Keymaster

Nie chcemy być serwisem “tylko dla dorosłych”. Jak będziemy chcieli, to zrobimy sobie serwis w domenie .xxx i wszystko będzie jasne.

 
Member

Nie o to mi chodziło. Nie chciałem podawać przykładów, ale na digart.pl przy wrzucaniu zdjęcia jest do (ewentualnego) zaznaczenia opcja: “Praca zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.”, a to nie jest serwis w domenie .xxx

 
Member
jorddekroy wrote:
Piotr wrote:
Nie chcemy być serwisem, do którego się zagląda po 22.00

To nie można zrobić czegoś takiego jak w innych serwisach, czyli komunikat, że mam 18 lat i chcę przejść dalej?
Wiem, że 10-latek także może kliknąć, że ma 18 lat, ale nikt już pretensji mieć nie może. Komunikat był, że treść jest dla widzów pełnoletnich i myślę, że już nikt Was po sądach nie będzie targał za “publiczne prezentowanie treści nie przeznaczonych dla młodocianych”.

Odpowiedni “haczyk” zaznaczałby autor wstawianego zdjęcia, znaczy że zdjęcie dla widzów pełnoletnich, a dla wszystkich wyświetlałby się np. znak zapytania. Po wejściu, pokazywałby się komunikat. I wszyscy zadowoleni. Tak mi się przynajmniej wydaje…

Formalnie można powiedzieć że masz rację (zabezpieczasz się), ale w rzeczywistości jest to po prostu zepchnięcie sprawy.
A chyba nie chodzi o to żeby ją zepchnąć i udawać że wszystko jest OK, tylko żeby ją naprawdę uczciwie jakoś załatwić.
Trochę zbyt wiele jest u nas pozorów załatwiania różnych problemów.

 
Member
Piryt wrote:
Formalnie można powiedzieć że masz rację (zabezpieczasz się), ale w rzeczywistości jest to po prostu zepchnięcie sprawy.
A chyba nie chodzi o to żeby ją zepchnąć i udawać że wszystko jest OK, tylko żeby ją naprawdę uczciwie jakoś załatwić.
Trochę zbyt wiele jest u nas pozorów załatwiania różnych problemów.

Ale to wszędzie tak jest. Nie da się zrobić tak, żeby wszyscy byli zadowoleni.
W TV jak leci horror czy inny film 18+, to masz znaczek (kiedyś czerwone kółeczko, teraz chyba cyferka).
W necie masz komunikaty, a na grach masz symbole przedstawiające brutalność etc.

 
Member

śledzę wątek od początku, ale byłem w pracy i nie miałem jak się ustosunkować. Piotr reprezentuje władzę portalu więc zdjęcia na jego prośbę usunąłem, szanuję decyzję, ma prawo mieć własną wizję portalu i widocznie moje zdjęcia nie pasowały do niej. Oczywiście się nie zgadzam w założeniach z tą decyzją. W chwili obecnej nie ma żadnego problemu z dostępem na internecie do najbardziej szokujących treści, czy to przemocy czy pornografii czy wręcz dewiacji sexualnych. Jedyna możliwość ustrzeżenia dziecka to jednak kontrola rodziców. A i to mało, bo może sobie iść małolat do kafejki internetowej i popatrzeć na co chce.

Co do mojej sesji każdy zdaje sobie sprawę, że było to reżyserowane i w żaden sposób nie pokazuje realnych wydarzeń. Czy brutalna? Na pewno, choć przy scenach z Piły to ja się chowam z moją namiastką masakry :) I jeszcze jedno, uważam, że fotografia to nie tylko pokazywanie piękna, ale też mroczna strona osobowości. Powinna wywoływać emocje zatem spełniła swoje zadanie :)

 
Member

Trochę mam mieszane uczucia….
Z jednej strony rozumiem reakcje niektórych forumowiczów i w tym Piryta.
Z drugiej strony trochę szkoda mi Okuki. Czemu….? widać, że całą seria to nie ot taki pstryk. Cała aranżacja, realizacja i prezentacja wymagała włożenia dużego wysiłku, ……. i po co???? …żeby trzymać to głęboko w szufladzie???
Tworzymy tu bardzo fajną “społeczność”, z którą w większości się utożsamiamy i to tu, na tym portalu, chcemy pochwalić się osiągnięciami, zwłaszcza, że większość z nas, robi to co robi dla przyjemności, publikując się tylko tu.
Potem dowiadujemy się, że lepiej cykać kwiatki i motylki…. i cały wysiłek idzie w ….
Rozumiem administratorów, którzy chcą uniknąć kontrowersji, ale tu trzeba zdecydowanej konsekwencji, a na pewno na portalu znajdziemy fotki nie mniej szokujące.
Kobieta bez nosa, czy wystające dziecięce nóżki (ofiar wojennych) wygrywają międzynarodowe nagrody a aranżowana sesja z opisem zostaje piętnowana…
Ja tam swoją opinię napisałem pod zdjęciem i mam nadzieję Jacku, że ty także tak to odbierzesz …. :)

 
Member

Nic doda nic ując, pięknie to ująłeś. Mnie foty nie zachwyciły (zwyczajnie, horrorów dosłownie podanych nie lubię) niemniej Okuka ułożył historię od A do Z z miejscem sesji powiązaną. Szkoda.

 
Member

Tak. I nie skasowałem pierwszej foty z serii, konfrontacja, twarzą w twarz. Była na pierwszej stronie najwyżej ocenianych. A teraz jej nie ma …. Coś w niej było nie tak?

 
Member
yehood wrote:
… pięknie to ująłeś.

:) noooo cały dzień to układałem, więc mam nadzieję :D

 
Member
Piotr wrote:
Nie chcemy być serwisem “tylko dla dorosłych”. Jak będziemy chcieli, to zrobimy sobie serwis w domenie .xxx i wszystko będzie jasne.

Łyżka dziegdziu :)

Tak cały dzień przyglądam się dyskusji. Moim zdaniem trochę przesady z tą hiperpoprawnością (Panią od monitoringu można było posłać do wszystkich diabłów, albo co gorsze do mnie ;-) . Otaczająca rzeczywistość epatuje dużo gorszymi rzeczami, niż inkryminowane zdjęcie. Akurat to zdjęcie było przejawem twórczej pracy okuki, modeli i wizażu, a zostało odebrane jako…. No właśnie jako co ? Nie wiem. Poza tym, gdzież był złamany ten regulamin? Prawo, norma społeczna, uczucia religijne?
Zwróćcie uwagę , jak bardzo przesunęły się granice sztuki (bez względu czy jest to sztuka przez duże, czy małe s, a dla niektórych nie jest w ogóle sztuką) – np. Nieznalska, Nergal itp.

 
Member

Nie tak wcale mała łyżka. Nie było regulaminowego powodu by foty usuwac.A pani o monitoringu.. znaczy się kto? Zaczynam się nakręcac..:P cenzor?!

 
Member
yehood wrote:
Nie tak wcale mała łyżka. Nie było regulaminowego powodu by foty usuwac.A pani o monitoringu.. znaczy się kto? Zaczynam się nakręcac..:P cenzor?!

Oddychaj głęboko ;-)

Mogę się jedynie domyśleć, że jakaś tam organizacja uznała, ze jest to propagowanie przemocy . Ale tu Wrednego trzeba wywołać do tablicy :)

 
Member
Meister71 wrote:
Trochę mam mieszane uczucia….
Z jednej strony rozumiem reakcje niektórych forumowiczów i w tym Piryta.
Z drugiej strony trochę szkoda mi Okuki. Czemu….? widać, że całą seria to nie ot taki pstryk. Cała aranżacja, realizacja i prezentacja wymagała włożenia dużego wysiłku, ……. i po co???? …żeby trzymać to głęboko w szufladzie???
/…/

Nie wiem o co chodzi bo szybko zniknęło.
Ale jak było dobre, wartościowe itp. to Okuka może to wrzucić w dużym formacie na papier i powiesić sobie na ścianie w salonie albo w sypialni.
Wtedy choć Rodzina i znajomi będą mieli uciechę ;-)
Nie zmarnuje się.

 
Member
Piryt wrote:
Meister71 wrote:
Trochę mam mieszane uczucia….
Z jednej strony rozumiem reakcje niektórych forumowiczów i w tym Piryta.
Z drugiej strony trochę szkoda mi Okuki. Czemu….? widać, że całą seria to nie ot taki pstryk. Cała aranżacja, realizacja i prezentacja wymagała włożenia dużego wysiłku, ……. i po co???? …żeby trzymać to głęboko w szufladzie???
/…/

Nie wiem o co chodzi bo szybko zniknęło.
Ale jak było dobre, wartościowe itp. to Okuka może to wrzucić w dużym formacie na papier i powiesić sobie na ścianie w salonie albo w sypialni.
Wtedy choć Rodzina i znajomi będą mieli uciechę ;-)
Nie zmarnuje się.

sorry, ale to brzmi niezbyt grzecznie… każdy z nas może zatem wrócić do zamieszczania zdjęć w albumie i pokazywania rodzinie i znajomym, albo dyskusja jest rzeczowa i merytoryczna, albo chodzi o to, żeby komuś dokopać, bo już się gubię

 
Member
Piryt wrote:
Meister71 wrote:
Trochę mam mieszane uczucia….
Z jednej strony rozumiem reakcje niektórych forumowiczów i w tym Piryta.
Z drugiej strony trochę szkoda mi Okuki. Czemu….? widać, że całą seria to nie ot taki pstryk. Cała aranżacja, realizacja i prezentacja wymagała włożenia dużego wysiłku, ……. i po co???? …żeby trzymać to głęboko w szufladzie???
/…/

Nie wiem o co chodzi bo szybko zniknęło.
Ale jak było dobre, wartościowe itp. to Okuka może to wrzucić w dużym formacie na papier i powiesić sobie na ścianie w salonie albo w sypialni.
Wtedy choć Rodzina i znajomi będą mieli uciechę ;-)
Nie zmarnuje się.

A ja Ci też tam dobrą radę. jak kto wrażliwy bardzo to nie ma obowiązku korzystania z netu, też można żyć bez tego.

 
Member
Piryt wrote:
Meister71 wrote:
Trochę mam mieszane uczucia….
Z jednej strony rozumiem reakcje niektórych forumowiczów i w tym Piryta.
Z drugiej strony trochę szkoda mi Okuki. Czemu….? widać, że całą seria to nie ot taki pstryk. Cała aranżacja, realizacja i prezentacja wymagała włożenia dużego wysiłku, ……. i po co???? …żeby trzymać to głęboko w szufladzie???
/…/

Nie wiem o co chodzi bo szybko zniknęło.
Ale jak było dobre, wartościowe itp. to Okuka może to wrzucić w dużym formacie na papier i powiesić sobie na ścianie w salonie albo w sypialni.
Wtedy choć Rodzina i znajomi będą mieli uciechę ;-)
Nie zmarnuje się.

Przepraszam, pomieszało mi się, wszyscy wiedzą, że maiło być Printera :D

 
Member
Wiolin69 wrote:
Piryt wrote:
Meister71 wrote:
Trochę mam mieszane uczucia….
Z jednej strony rozumiem reakcje niektórych forumowiczów i w tym Piryta.
Z drugiej strony trochę szkoda mi Okuki. Czemu….? widać, że całą seria to nie ot taki pstryk. Cała aranżacja, realizacja i prezentacja wymagała włożenia dużego wysiłku, ……. i po co???? …żeby trzymać to głęboko w szufladzie???
/…/

Nie wiem o co chodzi bo szybko zniknęło.
Ale jak było dobre, wartościowe itp. to Okuka może to wrzucić w dużym formacie na papier i powiesić sobie na ścianie w salonie albo w sypialni.
Wtedy choć Rodzina i znajomi będą mieli uciechę ;-)
Nie zmarnuje się.

sorry, ale to brzmi niezbyt grzecznie… każdy z nas może zatem wrócić do zamieszczania zdjęć w albumie i pokazywania rodzinie i znajomym, albo dyskusja jest rzeczowa i merytoryczna, albo chodzi o to, żeby komuś dokopać, bo już się gubię

Dlaczego niezbyt grzecznie? Nie rozumiem, nie miałem żadnych złych myśli.
Sam często wieszam sobie swoje zdjęcia na ścianie i pokazuję rodzinie, nic złego w tym nie widzę.
A Okuka jest równiacha, bardzo Go poważam.
I pozdrawiam.

 
Member

Podobne wątki zmuszają mnie do chwili refleksji. Czasem zastanawiam się, co ja robię w pracy, kiedy na świecie tyle się dzieje?
Przyznam, że widziałem sesję Jacka. W moim przekonaniu BDB. Jednak jako, iż sam przysłużyłem się kiedyś do zdjęcia pracy z pierwszej strony(sic!)…nie odważyłem się “piątkować”. Głupie rozsterki…
We wrześniowym wydaniu DFV jest świetny artykuł pt. “Postępuj właściwie”. Otwiera go reporterskie zdjęcie przedstawiające tragedię rodzinną. Jeśli miałbym wybierać, to zdecydowanie chętniej napiętnowałbym(oby tylko) autora tejże “reporterki”(chęć sprzedaży czegoś szokującego…beznadzieja), niż kogoś kto, włożył starania w stworzenie mrocznej(ustawianej :D) sesji. Może politycznie poprawnie było by dodanie pod zdjęciem wytłuszczonej notki “wszelkie postacie i wydarzenia są fikcyjne”?

 
Member

ten wątek w ogóle jest natury filozoficznej. Okukce się niejako odłamkami z przypadku dostało:P

 
Member

Daleko nie musimy szukać http://www.stevemccurry.com/main.php :)
Kto nie zdążył zajrzeć, zachęcam zwłaszcza WAR i AFGANISTAN
Zdjęcia wzbudzające stokroć większe emocje niż aranżowana sesja Jacka
Swoim dzieciom również bym nie pokazał

 
Keymaster
dar_wro wrote:
Panią od monitoringu można było posłać do wszystkich diabłów, albo co gorsze do mnie ;-)

Pani jest kwestią wtórną. Jak przyjdzie, żeby zdjąć zdjęcia samolotów wojskowych, bo propagują militaryzm, to ją odeślę do Ciebie.

Quote:
Otaczająca rzeczywistość epatuje dużo gorszymi rzeczami, niż inkryminowane zdjęcie.

So what? Zdarzają się niebywale śmierdzące kible, ale to chyba nie znaczy, że mamy żyć w smrodzie, bo smród happens?

Quote:
Akurat to zdjęcie było przejawem twórczej pracy okuki, modeli i wizażu, a zostało odebrane jako….

Jakbym słyszał argument hardkore analogowców: “ale ja się napracowałem w ciemni!”. No napracował się. I co z tego? Ilość włożonej pracy nie wpływa na jej wartościowość. Inaczej szczytem artyzmu byłby wykopany rów.

Quote:
No właśnie jako co ? Nie wiem. Poza tym, gdzież był złamany ten regulamin? Prawo, norma społeczna, uczucia religijne?

Normy społeczne.

Quote:
Zwróćcie uwagę , jak bardzo przesunęły się granice sztuki (bez względu czy jest to sztuka przez duże, czy małe s, a dla niektórych nie jest w ogóle sztuką) – np. Nieznalska, Nergal itp.

O Boże, Nergal jako artysta rozszerzający granice sztuki… czas umierać. Satanizmem epatowali młodopolanie (i inni “młodo-“), już nawet nie wspominam Ozziego i kolegów (to tak z pół wieku temu było, nie?). No trochę się spóźnił na to rozszerzanie granic sztuki. Raczej kicz mu wychodzi i popłuczyny.
Ale starczy tej edukacji z historii sztuki, wróćmy ad rem. To miło, że się podłożyłeś :) Jeśli wyciągasz przykłady działań artystycznych (albo “artystycznych”), które opierają się na łamaniu norm społecznych, to prawem każdego jest rezygnacja z kontaktu z takimi dziełami. Od tego są galerie i muzea, gdzie artysta może zrobić kupę i wszyscy, którzy tam dobrowolnie przyjdą, mogą się nią zachwycać. Natomiast robienie kupy na ulicy… to pewnie sam lepiej znasz na to paragrafy. Niezależnie od tego, jak bardzo artystyczna będzie ta kupa.

 
Keymaster
Meister71 wrote:
Daleko nie musimy szukać http://www.stevemccurry.com/main.php :)
Kto nie zdążył zajrzeć, zachęcam zwłaszcza WAR i AFGANISTAN
Zdjęcia wzbudzające stokroć większe emocje niż aranżowana sesja Jacka

Ale widzisz pewną subtelną różnicę między dokumentacją i informowaniem o rzeczywistych tragediach, a zabawą w epatowanie ranami ciętymi twarzy?

 
Keymaster
okuka67 wrote:
Piryt wrote:
Meister71 wrote:
Trochę mam mieszane uczucia….
Z jednej strony rozumiem reakcje niektórych forumowiczów i w tym Piryta.
Z drugiej strony trochę szkoda mi Okuki. Czemu….? widać, że całą seria to nie ot taki pstryk. Cała aranżacja, realizacja i prezentacja wymagała włożenia dużego wysiłku, ……. i po co???? …żeby trzymać to głęboko w szufladzie???
/…/

Nie wiem o co chodzi bo szybko zniknęło.
Ale jak było dobre, wartościowe itp. to Okuka może to wrzucić w dużym formacie na papier i powiesić sobie na ścianie w salonie albo w sypialni.
Wtedy choć Rodzina i znajomi będą mieli uciechę ;-)
Nie zmarnuje się.

A ja Ci też tam dobrą radę. jak kto wrażliwy bardzo to nie ma obowiązku korzystania z netu, też można żyć bez tego.

Nie rozumiem dlaczego tak agresywnie reagujesz na propozycję powieszenia tych zdjęć w domu na ścianie. Nie chcesz ich sobie powiesić?

 
Member
Piotr wrote:
Meister71 wrote:
Daleko nie musimy szukać http://www.stevemccurry.com/main.php :)
Kto nie zdążył zajrzeć, zachęcam zwłaszcza WAR i AFGANISTAN
Zdjęcia wzbudzające stokroć większe emocje niż aranżowana sesja Jacka

Ale widzisz pewną subtelną różnicę między dokumentacją i informowaniem o rzeczywistych tragediach, a zabawą w epatowanie ranami ciętymi twarzy?

Moje dziecko i zapewne wiele innych dzieci, nie rozróżni ustawki od reportażu
Odniosłem się gównie do tego:

Piotr wrote:
Jesteśmy serwisem dla wszystkich – także młodzieży, także osób mających dzieci, które kręcą im się koło komputera. Nie chcemy być serwisem, do którego się zagląda po 22.00 i upewnieniu się, że dzieci/rodzice/inni domownicy nie wejdą do pokoju i nie zerkną na ekran.

Zapomniałem zacytować

 
Keymaster

Hm, a kto powiedział, że wojennego McCurry’ego należy pokazywać dzieciom?

 
Member

a kto powiedział, że Okukę należy ???

 
Member

Ciekawe czy jakaś niania internetowa ma McCurry’ego na swojej czarnej liście? :)

 
Keymaster
Meister71 wrote:
a kto powiedział, że Okukę należy ???

No właśnie. I dlatego zdjęć Okuki nie ma już w serwisie, który nie ma ochoty być postrzegany jako taki, przy przeglądaniu którego trzeba trzymać dzieci z daleka.

 
Member

aaa to to już daleko idące wnioski…. wiesz jakie intencje ma Jacek? Mnie sie wydaje (wnioskuje z Jego wypowiedzi), że wcale mu to nie przeszkadzało ;)

 
Keymaster
luczywo wrote:
Ciekawe czy jakaś niania internetowa ma McCurry’ego na swojej czarnej liście? :)

Bardzo prawdopodobne. Tylko jeśli ktoś wchodzi na stronę McCurry’ego, to raczej wie po co. A jeśli siada z dzieckiem do komputera, żeby mu na DFV pokazać kwiatki i robaczki, to niekoniecznie ma ochotę przy okazji zaprezentować ładnie stylizowane rany cięte twarzy.

 
Keymaster
Meister71 wrote:
aaa to to już daleko idące wnioski…. wiesz jakie intencje ma Jacek? Mnie sie wydaje (wnioskuje z Jego wypowiedzi), że wcale mu to nie przeszkadzało ;)

Ja w ogóle nie wnikam w niczyje intencje, włożoną ilość pracy ani inne kwestie. Tylko zdjęcia.

 
Member

1. Widzę, że funkcjonuje niestety zasada ” pkt 1 Admin ma zawsze rację!”
2. Nie wiem który z nas dwóch się podłożył ;-p Jakie normy społeczne masz na myśli?
3. Wydawało mi się, źe jesteśmy w galerii internetowej, gdzie dyskutuje się o fotografii, która jest przejaw sztuki. Znaczy się wydawało mi się ;p
4. Powoływanie się na normy społeczne (w tym wypadku kompletnie nezdefiniowane) jest przejawem cenzury, czy Ci się to podoba, czy też nie.
5. Twój sposób argumentacji poprzez obśmianie adwersarza

nie ja pierwszy i nie ostatni) jest chyba przejawem braku argumentów.

 
Member
Piotr wrote:
A jeśli siada z dzieckiem do komputera, żeby mu na DFV pokazać kwiatki i robaczki, to niekoniecznie ma ochotę przy okazji zaprezentować ładnie stylizowane rany cięte twarzy.

Jeśli chciałbym pokazać dziecku kwiatki czy robaczki, to wpisałbym w Google Grafika, a nie szukał na dfv. To po 1-sze.
A po 2-ie, to gdybym jednak chciał pokazać kwiatki czy robaczki w dfv, to wszedłbym w kategorię “Przyroda”, a nie Ludzie czy Portret, a tam bym zdjęć Okuki nie zobaczył.

 
Member
Piotr wrote:
luczywo wrote:
Ciekawe czy jakaś niania internetowa ma McCurry’ego na swojej czarnej liście? :)

Bardzo prawdopodobne. Tylko jeśli ktoś wchodzi na stronę McCurry’ego, to raczej wie po co. A jeśli siada z dzieckiem do komputera, żeby mu na DFV pokazać kwiatki i robaczki, to niekoniecznie ma ochotę przy okazji zaprezentować ładnie stylizowane rany cięte twarzy.

Piotr, w moim przekonaniu próbujesz stworzyć sterylny obraz świata. Po prawdzie jeszcze nie posiadam, ale w moim przekonaniu nie da się zamknąć dziecka w cukierkowo-różowej klatce. Świat to także przemoc, wulgarność, niewyszukana erotyka(coś takiego istnieje?) i wiele innych. Sęk w tym by umieć pokazać dziecku co dobre a co złe. Howgh!

 
Member
Piotr wrote:
luczywo wrote:
Ciekawe czy jakaś niania internetowa ma McCurry’ego na swojej czarnej liście? :)

Bardzo prawdopodobne. Tylko jeśli ktoś wchodzi na stronę McCurry’ego, to raczej wie po co.

Albo dlatego, że ktoś na DFV polecił :)
Choć dziecko, Piotrek polecił, to musi być cool :)

Trochę się droczę i moglibyśmy tak do rana :)
Gdyby np. Jacek zrobił fotki, jak ktoś podcina gardło kobiecie, to nazwiemy to reportażem, a gdy cyka odpowiednio zaaranżowana scenę to jest łamanie norm spoecznych ?

 
Member

wy sobie możecie tu pomarudzić… i was za bardzo nie tyka to że ktoś będzie marudził. Z kolei DFV stara się dbać o swój wizerunek i polityczna poprawność. ;) ja bym tak to rozumiał. Niestety nie widziałem dzieła o które toczy się spór więc wiecej nic nie mówie

 
Member
Meister71 wrote:
Moje dziecko i zapewne wiele innych dzieci, nie rozróżni ustawki od reportażu

nie naraziłabym absolutnie dziecka na przeglądanie niedozwolonych treści, zanim wzięłabym na kolana, świadomie przejrzałabym wprzódy, co jest w danym albumie… ale taka dygresja: na pierwszych stronach portali ogromne emocje (ale nie zachwytu) wzbudzały we mnie zbliżenia twarzy Adamka po walce – reportaż z walki, boks jest również uważany za brutalny sport i na fali tej dyskusji zastanawiam się nad cienką granicą pomiędzy…
czyli przychylam się do tego zdania w wypowiedzi Meister71

 
Member

proszę, kto nie widział, najnowsze foto: http://www.maxmodels.pl/jacek67wawa.html

 
Member

To i ja się wypowiem.
Nie byłam zachwycona zdjęciami Jacka. Oglądałam, nie oceniałam, nie pisałam, bo “włożył tyle pracy, itp., itd.” Komuś się podoba, komuś nie – normalne. Od początku raziło mnie mocne podkreślanie miejsca akcji – szpital psychiatryczny. Jak to odczytywać? co to miało sugerować? jakie stereotypy utrwalać? Reszta stylizacji mi nie przeszkadzała, choć nie odbierałam tego jako sztuki, w zasadzie nie wiem jak… na pewno niezbyt smacznie ale to kwestia estetyki każdego z nas. Ostatnim zdjęciem Jacek poszedł o jeden most za daleko. Nawet nie otworzyłam miniaturki, nie chciałam oglądać dalszego ciągu historii. Zbierałam się w sobie, żeby z Jackiem podyskutować ale widać za długo …

 
Member

Tak, jedyną “sztuką” są motylki i okna ;-)

 
Member
dar_wro wrote:
Tak, jedyną “sztuką” są motylki i okna ;-)

Niekoniecznie ;) mam prawo do własnej definicji sztuki? teraz Ty obśmiewasz adwersarza.

 
Member

Szybko się uczę ;p

 
Member

Miłej dyskusja, ja zmykam spać!

 
Member

Piszę o swoich odczuciach, nie wypowiadam się po żadnej ze stron. Rozumiem obie. Czy słusznie nie ma tu tego zdjęcia? Nie wiem, pisałam – nie oglądałam PE.

 
Member
dar_wro wrote:
Miłej dyskusja, ja zmykam spać!

Dobrej nocki, bez koszmarów sennych :)))

 
Keymaster
dar_wro wrote:
1. Widzę, że funkcjonuje niestety zasada ” pkt 1 Admin ma zawsze rację!”

A który konkretnie argument powinien mnie przekonać, że nie mam?

Quote:
2. Nie wiem który z nas dwóch się podłożył ;-p Jakie normy społeczne masz na myśli?

Jakiekolwiek, które Twoim zdaniem Nergal et consortes łamią, rozszerzając granice sztuki.
Albo z innej strony, jak wolisz – te, które powodują, że epatujące brutalnościa horrory – na które stylizował zdjęcia Okuka – są wyświetlane dla ograniczonej widowni (po 23. i z odpowiednim oznaczeniem).

Quote:
3. Wydawało mi się, źe jesteśmy w galerii internetowej, gdzie dyskutuje się o fotografii, która jest przejaw sztuki. Znaczy się wydawało mi się ;p

Mnie się wydawało, że usuwam zdjęcie, a nie dyskusję. Znaczy się, wydawało mi się.

Quote:
4. Powoływanie się na normy społeczne (w tym wypadku kompletnie nezdefiniowane) jest przejawem cenzury, czy Ci się to podoba, czy też nie.

Normy społeczne w ogóle są przejawem cenzury, zdefiniowane czy nie.

Quote:
5. Twój sposób argumentacji poprzez obśmianie adwersarza

Nie było moją intencją obśmiewanie adwersarza. Starałem się odnosić do argumentów.

 
Keymaster
luczywo wrote:
Piotr, w moim przekonaniu próbujesz stworzyć sterylny obraz świata.

Trochę przeceniasz moje ambicje :) Świata…, nie, zdecydowanie wystarcza mi wywieranie wpływu na ten portal.
Natomiast skąd Twoje przekonanie, że mikroskala musi być wiernym odwzorowaniem makroskali? Skoro w wielkim internecie są jakieś rzeczy, to powinny być też na tym portalu?

Quote:
Sęk w tym by umieć pokazać dziecku co dobre a co złe. Howgh!

Ale to wszystko musi być pod jednym adresem http?

 
Member

Na tym portalu będzie poprawnie…o to się nie matwię. Wygłaszasz jednak tezy traktujące w skali globalnej i to właśnie osmieliłem się zauważyć :)

 
Keymaster
Meister71 wrote:
Albo dlatego, że ktoś na DFV polecił :)
Choć dziecko, Piotrek polecił, to musi być cool :)

Hm, a cóż takiego jest fajnego w opisie twórczości McCurry’ego, żeby aż dziecko wołać? Zerknijmy na fragment:

“od początku swojej kariery jest przede wszystkim fotoreporterem dokumentującym konflikty zbrojne. Zaczynał pracę od relacji z okupowanego przez ZSRR Afgranistanu, później fotografował wojnę iracko-irańską, walki w Libanie, Kambodży, aż po Wojnę Zatoce i ostatnie starcia w Afganistanie.”

No, rzeczywiście, brzmi tak cool, że całe przedszkole powinno zobaczyć.

Quote:
Gdyby np. Jacek zrobił fotki, jak ktoś podcina gardło kobiecie, to nazwiemy to reportażem, a gdy cyka odpowiednio zaaranżowana scenę to jest łamanie norm spoecznych ?

Nie. W jednym przypadku mielibyśmy reportaż, w drugim stylizację. Oba przypadki nie kwalifikują się na DFV. Autentyczne, drastyczne zdjęcia z wypadków tak samo wycinałbym.

 
Keymaster
luczywo wrote:
Na tym portalu będzie poprawnie…o to się nie matwię. Wygłaszasz jednak tezy traktujące w skali globalnej i to właśnie osmieliłem się zauważyć :)

Nie rozumiem?

 
Keymaster
Wiolin69 wrote:
nie naraziłabym absolutnie dziecka na przeglądanie niedozwolonych treści, zanim wzięłabym na kolana, świadomie przejrzałabym wprzódy, co jest w danym albumie…

No, dopóki mamy na głównej kategorie “najnowsze” na zmianę z losowymi pozycjami, raczej trudno być pewnym, co dziecko zobaczy, jak dojdzie do komputera.

Quote:
ale taka dygresja: na pierwszych stronach portali ogromne emocje (ale nie zachwytu) wzbudzały we mnie zbliżenia twarzy Adamka po walce – reportaż z walki, boks jest również uważany za brutalny sport i na fali tej dyskusji zastanawiam się nad cienką granicą pomiędzy…

No i na co najmniej części kanałów telewizyjnych (jeśli nie wszystkich?) boks jest traktowany jako program dla dorosłych – nadawany w godzinach wieczornych i z odpowiednimi oznaczeniami. Zgadza się, tutaj jest jedna z możliwości poprowadzenia granicy.

 
Member

Myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu. Zdjęć już tu nie ma, jest polityka portalu co do jego wizerunku i nie zmienimy tego raczej. Pewnie 95% nabywców pisma i użytkowników portalu robi tzw normalne zdjęcia i nie jest w interesie Redakcji ich straszyć obrazami z piekła rodem. Ja to rozumiem w sumie.

 
Keymaster
okuka67 wrote:
nie jest w interesie Redakcji ich straszyć obrazami z piekła rodem. Ja to rozumiem w sumie.

Właśnie. Dzięki :)

 
Member
Piotr wrote:
luczywo wrote:
Na tym portalu będzie poprawnie…o to się nie matwię. Wygłaszasz jednak tezy traktujące w skali globalnej i to właśnie osmieliłem się zauważyć :)

Nie rozumiem?

Szansa, iż potencjalne dziecko zobaczy fotkę niemalże w formacie a4 w ww. artykule, jest moim zdaniem wyższa niż to, że wklepie w wyszukiwarkę DFV prace typu “gore”.

 
Keymaster
luczywo wrote:
Szansa, iż potencjalne dziecko zobaczy fotkę niemalże w formacie a4 w ww. artykule, jest moim zdaniem wyższa niż to, że wklepie w wyszukiwarkę DFV prace typu “gore”.

Wybieramy miejsca, gdzie chcemy być. W internecie bardziej niż w realu. W internecie też łatwiej kształtować charakter miejsca. Ja akceptuję, że w internecie jest pełno śmieci. Mnie wystarczy, jeśli ten portal będzie miejscem, gdzie można zajrzeć, nie upewniając się wcześniej, czy czasem przez ramię nie zajrzą Ci rodzice, dzieci, babcie i dziadkowie, bez stresu, że trzeba się będzie tłumaczyć ze zdjęcia krowy liżącej się pod ogonem. Także – serwisem, który można przeglądać przy śniadaniu.
Tylko proszę mi nie wyjeżdżać z arachnofobiami a propos galerii makro i agorafobiami przy pejzażach.

 
Member

są jeszcze ciasne kadry i ludzie z klaustrofobią :)

 
Member
luczywo wrote:
Szansa, iż potencjalne dziecko zobaczy fotkę niemalże w formacie a4 w ww. artykule, jest moim zdaniem wyższa niż to, że wklepie w wyszukiwarkę DFV prace typu “gore”.

A przeczytałeś ten artykuł na który się powołujesz, czy tylko obejrzałeś obrazki?
Zdjęcie przedstawia chłopca, który utonął podczas kąpieli w jeziorze. Zostało opublikowane, choć nie bez wątpliwości, w gazecie regionalnej – w nadziei, że stanie się ostrzeżeniem. I faktycznie, w tym regionie mocno spadła liczba utonięć po tej publikacji. Czyli nie chodziło o żadne sprzedawanie sensacji (co to zresztą za sensacja, że ktoś utonął?), tylko o pożytek społeczny.

 
Member

Ewuniu, przeczytałem dwa razy. W tym właśnie konkrecie próbowałem doszukać się wyższych celów. Nadal jednak uważam, że to nie przestroga a chęć zarobku. Smutne to dla mnie.

 
Member

Ależ nie trzeba się doszukiwać, napisano o tym wyraźnie i to więcej niż raz. Zresztą sądząc po wyglądzie zdjęcia, pochodzi z czasów, gdy reporter był na etacie gazety. Opublikował czy nie, wypłatę i tak dostał.

 
Member

Don Corleone skarcił Santiego po spotkaniu z Solozzą i rzekł: „Nigdy nie mów przy obcych co myślisz” Wiedziony tą wskazówką tutaj napiszę kilka słów, a nie na F-LEX. Rzecz o regulaminie i to nie byle jakim regulaminie, bo Regulaminie DFV. Regulamin DFV jest bardzo ogólnikowy, dający wiele możliwości interpretacyjnych oraz prawo jednostronnego decydowania przez admina co jest czarne, a co białe. A może na odwrót, już sam nie wiem. Żebym był dobrze zrozumiany, moja aktywność w tym wątku nie ma na celu obrony pracy Jacka (tym bardziej Nergala, czy Nieznalskiej), ale pewnych zasad.

Wracamy do tekstu regulaminu, w końcu każdy user go zaakceptował (świadomie lub nie, ale jednak).

„Publikowane zdjęcia nie mogą naruszać przepisów prawa polskiego, norm społecznych, uczuć religijnych oraz dóbr osób trzecich, jak również praw innych użytkowników.”
1. W kontekście tego wątku pojawia się pytanie, kto decyduje o tym czy zdjęcie jest zgodne z normą społeczną, czy też nie? Albo, kto te normy ustala? Tak jak lubię i szanuję Piotra, tak nie mogę zgodzić się z taką dowolnością. Pytany o jakich mówimy normach w przypadku usuniętego zdjęcia Jacka, nie odpowiedział. Nie chciał, nie wiedział, nie mógł.
2. Obawiam się, że w przypadku co najmniej 30-50% publikowanych zdjęć naruszany jest ten punkt regulaminu, w zakresie dóbr osobistych. Nikt nawet się nie zastanawia, czy użytkownik miał zgodę na publikację, czy też nie. Sami userzy nie są świadomi, że taka zgoda jest konieczna. I jakoś wtedy nie ma z tym kłopotu. Admin nie dopytuje się, nie ściga.

„Użytkownik publikując pracę oświadcza, że posiada pełne prawa autorskie do zdjęcia.
Czyli jakie? Zawodowcy tak nie piszą ;)

„Niedopuszczalne jest wykorzystywanie w fotomontażach cudzych zdjęć, w całości lub we fragmentach, nawet wówczas, gdy autor zdjęcia wyraził zgodę na wykorzystanie do fotomontażu, gdy zdjęcia są udostępnione na licencji royalty free, creative commons lub innej zezwalającej na dowolne wykorzystanie.”
To jest dopiero dziwoląg. Prawo mówi możesz, a redakcja mówi nie wolno Ci u nas czegoś takiego publikować. Ale ma do tego prawo.

„Podane przez Użytkownika dane są przetwarzane przez Administratora dla potrzeb Serwisu i nie są przekazywane innym podmiotom bez wiedzy użytkownika Galerii, za wyjątkiem sytuacji, gdy użytkownik naruszy prawo i informacje na ten temat zostaną przekazane organom ścigania.”
A co z ustawa o ochronie danych osobowych? Czy ktoś u Wydawcy ją czytał i wie z czym się to je? Kto administruje Twoimi danymi? Co Ci w związku z tym wolno, a co nie? Co to są potrzeby serwisu?

”Akceptacja regulaminu oznacza wyrażenie zgody na otrzymywanie e-maila z informacjami o nowościach, materiałów reklamowych oraz informacji handlowych na adres poczty elektronicznej podany podczas procesu rejestracji.”
Kłania się lektura ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Co będzie jak nie „postawię ptaszka” przy zgodzie na wysyłanie newslettera, w kontekście oświadczenia, że akceptuję regulamin?

„Administracja Galerii ma prawo usuwać wszelkie treści opublikowane przez użytkowników bez podawania przyczyny oraz informowania użytkownika. Od tej decyzji nie przysługuje odwołanie. O tym, czy treść danego zdjęcia, opinii lub oceny narusza regulamin decyduje ocena administracji serwisu.”
Jak napisałem, że admin ma zawsze rację, to się Piotr oburzał, a przecież mówi o tym punkt 10 Regulaminu.
Istny „Paragraf 22”. Niejednoznaczny regulamin czyni obsługę serwisu bardziej lajtową ;P

Credo z #12 powinno być elementem regulaminu i sprawa byłaby prostsza. Portal funkcjonuje już od wielu lat i jasne zasady gry można było już dawno ustalić. Dlaczego tego nie zrobiono? Pytajcie Wydawcę i adminów.

 
Member
dar_wro wrote:
/…/
Zwróćcie uwagę , jak bardzo przesunęły się granice sztuki (bez względu czy jest to sztuka przez duże, czy małe s, a dla niektórych nie jest w ogóle sztuką) – np. Nieznalska, Nergal itp.

Wrócę jeszcze na chwilę do tego stwierdzenia, tu śmiem się z Kolegą nie zgodzić.
Granice sztuki wcale się aż tak znacząco nie przesunęły, horrory były też przed wojną tylko się trochę inaczej nazywały.
Zmienił się tylko zasięg tego wszystkiego, środki techniczne, łatwość dotarcia do dużych grup odbiorców.
Od czasu do czasu coś tam jest w prasie na takie tematy, można sobie poczytać co inni myślą.
Z tego co czytałem i co zresztą wydaje mi się zupełnie sensowne, wnioski są następujące.
Celem większości tych wszystkich kontrowersyjnych wystąpień, wybryków, przesuwań granic, ekspresji twórczych jest po prostu bardzo prozaiczna chęć szybkiego zdobycia popularności tanim kosztem oraz zrobienia dużej kasy.
I tyle, z prawdziwą sztuką ma to niewielki związek.
Tak było zresztą zawsze tylko teraz możliwości i pieniądze są kolosalnie większe.
Jeżeli w TV jest dużo horrorów to też nie dlatego że ludzie je strasznie uwielbiają tylko dlatego, że można je tanio kupić w dużych ilościach i za małe pieniądze zapchać programy.

A jeśli już chodzi o horrory, wampiry itp to moje osobiste odczucia są dość jednoznaczne, po prostu mnie one śmiertelnie nudzą.
Zawsze interesowała mnie technika czyli rzeczywistość a nie jakieś bajdy.
Bez porównania ciekawszy byłby dla mnie reportaż np z poszukiwań gazu łupkowego, albo uruchomienia po wielu latach produkcji traktora “Ursus” w Lublinie.
To jest rzeczywistość prawdziwa a nie jakaś bajkowa i też jest w niej dużo dramatyzmu wartego uwiecznienia.
Technika jest też niezmiernie malownicza.

 
Member
Piryt wrote:
Bez porównania ciekawszy byłby dla mnie reportaż np z poszukiwań gazu łupkowego, albo uruchomienia po wielu latach produkcji traktora “Ursus” w Lublinie.
To jest rzeczywistość prawdziwa a nie jakaś bajkowa i też jest w niej dużo dramatyzmu wartego uwiecznienia.
Technika jest też niezmiernie malownicza.

No comment. Ja wolę jakieś bajdy.

 
Member

A co gdyby ktoś zamieścił zdjęcia w podobnym stylu?
http://fernandovicentevanitas.blogspot.com/
http://fernandovicenteanatomias.blogspot.com/
Dyskusja trochę jak o pornografii. Prawo ma ją ścigać, jednocześnie nie definiując, albo nie precyzując co tą pornografią jest.

 
Member
sud wrote:
A co gdyby ktoś zamieścił zdjęcia w podobnym stylu?
http://fernandovicentevanitas.blogspot.com/
http://fernandovicenteanatomias.blogspot.com/
Dyskusja trochę jak o pornografii. Prawo ma ją ścigać, jednocześnie nie definiując, albo nie precyzując co tą pornografią jest.

Dzięki za namiary. Z przyjemnością obejrzałam, nie znałam. To dla mnie jest sztuką, przypomina plastynaty. Wcześniej pisałam, dla mnie to kwestia osobniczej wrażliwości i tego nie da się zdefiniować, podobnie jak pornografii. Inną jest rzeczą czy miejsce takich prac to edukacyjne portale dla wszystkich.

Piryt coś dla Ciebie. “Technika jest niezwykle malownicza” :)

 
Member
okuka67 wrote:
Piryt wrote:
Bez porównania ciekawszy byłby dla mnie reportaż np z poszukiwań gazu łupkowego, albo uruchomienia po wielu latach produkcji traktora “Ursus” w Lublinie.
To jest rzeczywistość prawdziwa a nie jakaś bajkowa i też jest w niej dużo dramatyzmu wartego uwiecznienia.
Technika jest też niezmiernie malownicza.

No comment. Ja wolę jakieś bajdy.

Jacek:) W kontekście tych rozważań fajnie wygląda Twoja stopka. Zaraz dojdziemy do definicji “artysty” i artysty. :)))

 
Member
dar_wro wrote:
/…/
Wracamy do tekstu regulaminu, w końcu każdy user go zaakceptował (świadomie lub nie, ale jednak).

„Publikowane zdjęcia nie mogą naruszać przepisów prawa polskiego, norm społecznych, uczuć religijnych oraz dóbr osób trzecich, jak również praw innych użytkowników.”
1. W kontekście tego wątku pojawia się pytanie, kto decyduje o tym czy zdjęcie jest zgodne z normą społeczną, czy też nie? Albo, kto te normy ustala? Tak jak lubię i szanuję Piotra, tak nie mogę zgodzić się z taką dowolnością. Pytany o jakich mówimy normach w przypadku usuniętego zdjęcia Jacka, nie odpowiedział. Nie chciał, nie wiedział, nie mógł.
/…/

Dawno temu byłem zarejestrowany w całkiem prywatnym portalu fotograficznym pewnego sympatycznego człowieka.
Tam była sprawa postawiona jasno: to jest mój portal i mam prawo rządzić nim po swojemu.
I nie było żadnych wątpliwości, dyskusji o wolności słowa, demokracji, ustalaniu norm itp.
Szef (właściciel, organizator) dbał bardzo o poziom, specjalnie się nie patyczkował i wypieprzał wszystko co wg Niego nie zasługiwało na publikację.
I wcale to nie było takie złe, pomimo tych represji myślę o Nim z sympatią.
Zgodziłem się na taki regulamin i taką jego interpretację i wszystko było OK.
Po prostu, od interpretacji jest Szef bo jest szefem i już.
Ma jakąś tam koncepcję i ją realizuje.
A dyskutować na ten temat można bez ograniczeń i to jest w porządku.

 
Member
okuka67 wrote:
Piryt wrote:
Bez porównania ciekawszy byłby dla mnie reportaż np z poszukiwań gazu łupkowego, albo uruchomienia po wielu latach produkcji traktora “Ursus” w Lublinie.
To jest rzeczywistość prawdziwa a nie jakaś bajkowa i też jest w niej dużo dramatyzmu wartego uwiecznienia.
Technika jest też niezmiernie malownicza.

No comment. Ja wolę jakieś bajdy.

No comment, a ja nie.
Tyle jest rzeczy ciekawych na tym świecie, szkoda czasu.

 
Member
Piryt wrote:
Tyle jest rzeczy ciekawych na tym świecie, szkoda czasu.

A ja jestem ciekawa Twojego zdania na temat wizji połączenia techniki z człowiekiem, widziałeś? (drugi link suda) Ja oglądam okiem anatoma, chętnie poznam Twoje widzenie.

 
Member
Piryt wrote:
okuka67 wrote:
Piryt wrote:
Bez porównania ciekawszy byłby dla mnie reportaż np z poszukiwań gazu łupkowego, albo uruchomienia po wielu latach produkcji traktora “Ursus” w Lublinie.
To jest rzeczywistość prawdziwa a nie jakaś bajkowa i też jest w niej dużo dramatyzmu wartego uwiecznienia.
Technika jest też niezmiernie malownicza.

No comment. Ja wolę jakieś bajdy.

No comment, a ja nie.
Tyle jest rzeczy ciekawych na tym świecie, szkoda czasu.

Pozwolisz Bracie Fotografie, że sam będę sobie wybierał co jest dla mnie ciekawe :) Gdyby wszystkie foty przedstawiały poszukiwania gazu łupkowego, galerie nie byłyby zbyt pasjonujące. Podobnie, gdyby z każdej foty wylewała się krew, szybko by spowszedniała i robiła podobne wrażenie jak woda.

RÓŻNORODNOŚĆ powiadam Wam !!!

Bóg nie zlikwidował Szatana celowo, samo piękno i dobro jet nic nie warte.
Jak było w stopce chyba Katuli: “grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam gdzie chcą”.
Chłopcy mają tak samo :)

 
Member
okuka67 wrote:
Piryt wrote:
okuka67 wrote:
No comment. Ja wolę jakieś bajdy.

No comment, a ja nie.
Tyle jest rzeczy ciekawych na tym świecie, szkoda czasu.

Pozwolisz Bracie Fotografie, że sam będę sobie wybierał co jest dla mnie ciekawe :) Gdyby wszystkie foty przedstawiały poszukiwania gazu łupkowego, galerie nie byłyby zbyt pasjonujące. Podobnie, gdyby z każdej foty wylewała się krew, szybko by spowszedniała i robiła podobne wrażenie jak woda.

RÓŻNORODNOŚĆ powiadam Wam !!!

Bóg nie zlikwidował Szatana celowo, samo piękno i dobro jet nic nie warte.
Jak było w stopce chyba Katuli: “grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam gdzie chcą”.
Chłopcy mają tak samo :)

Ależ ja Ci niczego nie zabraniam i nie krytykuję, tylko piszę jak ja to odczuwam.
Widziałem kiedyś z bliska boczne wodowanie pełnomorskiego statku, wtedy jeszcze fotografią się nie zajmowałem a dziś tego żałuję.
Jak taka masa robi chlup do wody to naprawdę jest co podziwiać i uwieczniać.
Takie małe tsunami.
I to są prawdziwe emocje, a nie sztucznie wymyślone.

 
Member
Atka wrote:
Piryt wrote:
Tyle jest rzeczy ciekawych na tym świecie, szkoda czasu.

A ja jestem ciekawa Twojego zdania na temat wizji połączenia techniki z człowiekiem, widziałeś? (drugi link suda) Ja oglądam okiem anatoma, chętnie poznam Twoje widzenie.

Muszę się trochę zastanowić ;-)

 
Member
Piryt wrote:
okuka67 wrote:
Piryt wrote:
No comment, a ja nie.
Tyle jest rzeczy ciekawych na tym świecie, szkoda czasu.

Pozwolisz Bracie Fotografie, że sam będę sobie wybierał co jest dla mnie ciekawe :) Gdyby wszystkie foty przedstawiały poszukiwania gazu łupkowego, galerie nie byłyby zbyt pasjonujące. Podobnie, gdyby z każdej foty wylewała się krew, szybko by spowszedniała i robiła podobne wrażenie jak woda.

RÓŻNORODNOŚĆ powiadam Wam !!!

Bóg nie zlikwidował Szatana celowo, samo piękno i dobro jet nic nie warte.
Jak było w stopce chyba Katuli: “grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam gdzie chcą”.
Chłopcy mają tak samo :)

Ależ ja Ci niczego nie zabraniam i nie krytykuję, tylko piszę jak ja to odczuwam.
Widziałem kiedyś z bliska boczne wodowanie pełnomorskiego statku, wtedy jeszcze fotografią się nie zajmowałem a dziś tego żałuję.
Jak taka masa robi chlup do wody to naprawdę jest co podziwiać i uwieczniać.
Takie małe tsunami.
I to są prawdziwe emocje, a nie sztucznie wymyślone.

Idąc tym tropem cała stylizowana i pozowana fotografia jest sztuczna. Ślub też jest sztuczny, bo normalnie się ludzie tak nie zachowują i nie ubierają. Pokaz mody jest sztuczny. Każdy film prócz dokumentalnych jest sztuczny. Zresztą co to ma za znaczenie, liczy się efekt na zdjęciu.

 
Member

To ja mam pytanie.
Skoro zdjęcia Okuki zostały usunięte, bo nie nadają się do oglądania przez dzieci, to dlaczego ta praca:
https://www.dfv.pl/gallery/v/Ludzie/DSC_009411.JPG.html&g2_page=418 je straszy od 4 lat?
Fakt, nie jest profesjonalna, ale dziecko o tym nie wie.
Jak być konsekwentnym, to od zawsze i dla każdej pracy, a nie po apelu jednego użytkownika i to nie od razu. Praca Jacka zaczęła przeszkadzać od założenia tego wątku.

 
Member

…zaraz się pozbieram…kto to jest mtb70? / tak na marginesie/…
Od 15 lat pracuję z niepełnosprawnymi intelektualnie osobami – na prawdę nie zdajecie sobie sprawy z tego jak wszystkie przekazy medialne / radio, prasa, telewizja – obrazy,reklamy!!! / działają na umysł np. osób z autyzmem…
Oni mają pewne “kanały”wyłączone lub działające z dużym opóźnieniem – my te przekazy w mniejszym lub większym stopniu “filtrujemy” i powiedzmy “mamy spokój”…
Co to ma wspólnego z zamieszczoną fotografią i regulaminem?
“Moim zdaniem…” – napisałem na wstępie mojej oceny – okazuje się , że razem z Piotrem myślimy o obrazach podobnie – choć mieszkamy dosyć daleko od siebie i zajmujemy się na co dzień zupełnie różnymi rzeczami. Wydaje mi się, że technika i umiejętności okuki – przewyższają moje. Wydaje mi się również, że zasoby / terminologia z zakresu zarządzania zasobami / również stoją na innym poziomie niż u mnie. Liczba gwiazdek na Jego stronie również
świadczy na Jego korzyść. Jego fotografie to:” RÓŻNORODNOŚĆ powiadam Wam !!! “i chwała mu za to….technologia i pomysł to jednak nie wszystko / to pierwsze i to drugie zawsze może być chybione /
Ale przecież mordowana rodzina R.Polańskiego – nawet w scenach z filmu, jest zasłonięta mgiełką nieprzejrzystości…czy widziałeś tak na “żywca” ścinana głowę polskiego geologa ? Przypuszczam, że nie zapuszczałeś się na tereny jednego z największych polskich reportażystów M.Wańkowicza, R.Kapuścińskiego – aby choć na chwilę oczami wyobraźni – ale tylko Twojej – ujrzeć to co wydarzyło się na ich oczach….
S.Sontag też warto poczytać…Wartości – o to mi chodzi….redakcji być może też….skomentowałem i chyba tak naprawdę się naraziłem…okuka zaryzykował….ja ryzykuję oceniając
W.Puchalski miałby chyba niesamowitą satysfakcję z tego, że na DFV ma godnych następców / obecnie red.poleca/ Jeśli chcesz mieć obrazy “mocne” pełne tragicznych emocji zobacz fotografie Julien Bryan, Andre Friedmann’a, Ailen Smith…o Salgado nie wspomnę.
…”szkoda sensu” jak mawiają młodzi ludzie…/ cytat z wykładów, które niekiedy miewam :( / …na obrazy , których nie przeżyłeś na prawdę….może mocne to słowa ale szczere i nacechowane sympatią / uczy jej np. Dawid du Chemin :)))
ps. zapytaj /przepraszam za określenie ale chyba nie ma innego/ feministki co sądzą o tym obrazie?
Pozdrawiam – zawsze oddany i nie do końca fotograficznie spełniony Printer…

 
Member

Moja prośba do admina: zamknąć ten wątek.
Ja zdjęcia na prośbę redakcji skasowałem. Szczerze mówiąc nie mam zamiaru czytać porad co powinienem a co nie powinienem, i co stworzyli wielcy fotografowie. I na co jest w moim życiu sens a na co nie ma. Będę tworzył obrazy jakie mi podsunie wyobraźnia, a publikował tam gdzie można. A co Redakcja poleca to sprawa Redakcji, na OB na przykład mój kadr krwawy Konfrontacja jest w Vox Dei. I jestem już wystarczająco duży, by wiedzieć, że wszystkim nie dogodzę. Od dawna fascynują mnie mroczne i makabryczne klimaty, więc nie będę udawał wielbiciela kolorowych motylków. Oczywiście jak kto lubi, to mi nie przeszkadza i wątków protestacyjnych tworzył nie będę.
Jeszcze raz proszę adminów o zamknięcie, pozdrawiam.

 
Member

…nie zamykać…proszę…
No przecież nie o Ciebie chodzi tylko o Twój obraz / w końcu jak każdy utwór, zaczyna żyć swoim życiem – niezależnie od autora…/. Co do wizji i wyobraźni to może to? : http://www.fotopolis.pl/index.php?n=13579&foto-beksinski-recenzja
A i regulamin mówi ,że : “Komentarze powinny dotyczyć strony artystycznej lub technicznej zdjęcia, a nie osoby autora lub obiektu przedstawionego na zdjęciu” – więc kolejny raz – bez urazy :)
…a swoją drogą to twardziel jesteś – jak mi kiedyś taka jedna Rekinica / :)))/ z komentażem “pojechała” to w tri miga całą galerię na DFV wykasowałem….oj głupi ja byłem…

 
Member

…no byk na końcu, a Wy cicho…komentarz…

 
Keymaster
dar_wro wrote:
Rzecz o regulaminie i to nie byle jakim regulaminie, bo Regulaminie DFV. Regulamin DFV jest bardzo ogólnikowy, dający wiele możliwości interpretacyjnych oraz prawo jednostronnego decydowania przez admina co jest czarne, a co białe.

Zgadza się. A widziałeś może taki regulamin, który rozstrzyga wszystko tak dokładnie, że nie potrzeba interpretacji? Ja jestem w stanie sobie wyobrazić dwa takie regulaminy: pierwszy ma objętość dzieł zebranych Włodzimierza Ilicza i oczywiście nikt go nie przeczyta, o stosowaniu nie wspominając, a drugi sprowadza się do jednej zasady: “anything goes”.

Quote:
1. W kontekście tego wątku pojawia się pytanie, kto decyduje o tym czy zdjęcie jest zgodne z normą społeczną, czy też nie? Albo, kto te normy ustala?

A kto Twoim zdaniem powinien te normy ustalać i decydować, kiedy zostały przekroczone?

Quote:
Tak jak lubię i szanuję Piotra, tak nie mogę zgodzić się z taką dowolnością.

A dziękuję. I dlaczego nie możesz się zgodzić na to, aby rozstrzygali o tym admini? Oczywiście jako prawnikowi nie muszę Ci przypominać o odpowiedzialności administratorów i właścicieli serwisu za treści publikowane na ich platformie internetowej – publikowane nie przez nich, tylko przez użytkowników serwisu, ale w sytuacji, gdy admini o tych treściach wiedzą (przy okazji – czy to temat na Flexa?)

Quote:
Pytany o jakich mówimy normach w przypadku usuniętego zdjęcia Jacka, nie odpowiedział. Nie chciał, nie wiedział, nie mógł.

Wybacz, myślałem, że to pytanie retoryczne. Ale proszę bardzo. Nie wdając się w dywagacje etyczno-estetyczno-kulturowe, prosta zasada, która będzie zrozumiała dla każdego. Brzmi ona:
“jeśli zdjęcie, które chcesz zamieścić, w postaci filmowej, byłoby emitowane w telewizji po godzinie 22.00 i z oznaczeniem od lat 16, to zastanów się, czy powinieneś je zamieścić w tym serwisie. A jak zamieściłeś, to nie dziw się, jeśli zostaniesz poproszony o usunięcie”.
Nie jest to oczywiście jedyna zasada, ale na potrzeby dyskutowanych tu zdjęć wystarczy.

Quote:
2. Obawiam się, że w przypadku co najmniej 30-50% publikowanych zdjęć naruszany jest ten punkt regulaminu, w zakresie dóbr osobistych. Nikt nawet się nie zastanawia, czy użytkownik miał zgodę na publikację, czy też nie. Sami userzy nie są świadomi, że taka zgoda jest konieczna. I jakoś wtedy nie ma z tym kłopotu. Admin nie dopytuje się, nie ściga.

Nie zagalopowałeś się? Naruszenie dóbr osobistych nie jest ścigane z urzędu, tylko z oskarżenia prywatnego. I dlaczego administracja ma stosować domniemanie winy – zakładać, że wszystkie publikowane zdjęcia naruszają prawa osobiste, chyba że ktoś udowodni inaczej?
Oczywiście, jeśli ktoś zgłosi naruszenie praw osobistych na zamieszczonym zdjęciu, rozmowa jest zupełnie inna.

Quote:
„Użytkownik publikując pracę oświadcza, że posiada pełne prawa autorskie do zdjęcia.
Czyli jakie? Zawodowcy tak nie piszą ;)

To podpowiedz, jak by to napisali zawodowcy :)

Quote:
„Niedopuszczalne jest wykorzystywanie w fotomontażach cudzych zdjęć, w całości lub we fragmentach, nawet wówczas, gdy autor zdjęcia wyraził zgodę na wykorzystanie do fotomontażu, gdy zdjęcia są udostępnione na licencji royalty free, creative commons lub innej zezwalającej na dowolne wykorzystanie.”
To jest dopiero dziwoląg. Prawo mówi możesz, a redakcja mówi nie wolno Ci u nas czegoś takiego publikować. Ale ma do tego prawo.

Zaraz, dlaczego dziwoląg? Przecież nigdzie nie piszemy, że to nielegalne. Po prostu to ograniczenie wynikające z charakteru serwisu – nie jesteśmy portalem dla grafików, tylko dla fotografów, dlatego chcemy, żeby wszystko, co jest zamieszczane, zostało sfotografowane przez użytkownika serwisu. Jak w serwisie akwarystycznym będzie zakaz publikacji innych zdjęć niż rybek, to nie znaczy, że zdjęcia kwiatków zostały w aktualnej Rzeczpospolitej zdelegalizowane.

Quote:
„Administracja Galerii ma prawo usuwać wszelkie treści opublikowane przez użytkowników bez podawania przyczyny oraz informowania użytkownika. Od tej decyzji nie przysługuje odwołanie. O tym, czy treść danego zdjęcia, opinii lub oceny narusza regulamin decyduje ocena administracji serwisu.”
Jak napisałem, że admin ma zawsze rację, to się Piotr oburzał, a przecież mówi o tym punkt 10 Regulaminu.
Istny „Paragraf 22”. Niejednoznaczny regulamin czyni obsługę serwisu bardziej lajtową ;P

Piotr się nie oburzył, tylko zdziwił, dlaczego miałoby być inaczej? Dalej nie rozumiem do czego dążysz? Oczekujesz, że decyzja o przekroczeniu norm społecznych będzie zapadała w głosowaniu, w którym weźmie udział co najmniej 51% uczestników serwisu?

 
Member

Jacek tym razem Ty chill out. Wątek przeca dla potomności.

Ewa wrote:
Ależ nie trzeba się doszukiwać, napisano o tym wyraźnie i to więcej niż raz. Zresztą sądząc po wyglądzie zdjęcia, pochodzi z czasów, gdy reporter był na etacie gazety. Opublikował czy nie, wypłatę i tak dostał.

Aż chce się przypomnieć…”papier wszystko zniesie”. Przytocze szumnie nagłaśniane akcje policyjne typu “akcja trzeźwość”, “akcja wakacje” itp. Co z nich wynika? Ano to, że czasem statystyki maleją a czasem mimo prewencyjnych wysiłków rosną. Właśnie taki związek z tym ma statystyka, a co za tym idzie moja wiara w siłę przestrogi omawianego zdjęcia. Nie wiem w jakim piśmie było publikowane, ale nie ździwiłbym się gdyby oscylowało wokół tytułów typu The Sun czy innego Faktu. Widzę to tak, że pan reporter wlazł ze swoimi obiektywami sam środek rodzinnej tragedii. Wiadomo nie od teraz, że coś szokującego lepiej się sprzeda. Biorąc jednak pod uwagę pewien zauważalny w wielu profesjach “wyścig szczurów”, pewności nie mam, czy “opublikował czy nie, wypłatę i tak dostał”.

Yorddekroy, pamiętasz zdjęcie “KILL THE BRIDE”? Wbrew pozorom, podobnych jest sporo w naszej galerii.

Printerze, jestem Ci bardzo wdzięczny za pracę z osobami o innym sposobie postrzegania rzeczywistości. Nie rozumiem tylko dlaczego o tym wspomniałeś w tym wątku? Skarżenie na mtb70, a co to???

 
Member
Printer wrote:
…no byk na końcu, a Wy cicho…komentarz…

Widziałem, ale nie czepiam się jak pewien ktoś :)

 
Keymaster
okuka67 wrote:
Moja prośba do admina: zamknąć ten wątek.

Wybacz, nie zamknę. To nie jest wątek o Tobie, tylko o tym, czego nie należy tu publikować. Temat nieosobisty i szerszy. Nie mam zresztą do Ciebie żadnych pretensji – od razu zareagowałeś na moją prośbę, dla mnie wszystko ok.

 
Keymaster
Printer wrote:
…no byk na końcu, a Wy cicho…komentarz…

No przecież możesz edytować własne wpisy.

 
Member

…no jasne ,że mają taki sam poziom percepcji jak my…oj nie zrozumiałeś aluzji??? mtb70 – nie ma żadnych fot – myślę, że dywersja

 
Member
Printer wrote:
…no jasne ,że mają taki sam poziom percepcji jak my…oj nie zrozumiałeś aluzji???

Otóż…mylisz się. Zapraszam do dyskusji via PW :)

 
Keymaster
luczywo wrote:
Aż chce się przypomnieć…”papier wszystko zniesie”. Przytocze szumnie nagłaśniane akcje policyjne typu “akcja trzeźwość”, “akcja wakacje” itp. Co z nich wynika? Ano to, że czasem statystyki maleją a czasem mimo prewencyjnych wysiłków rosną. Właśnie taki związek z tym ma statystyka, a co za tym idzie moja wiara w siłę przestrogi omawianego zdjęcia. Nie wiem w jakim piśmie było publikowane, ale nie ździwiłbym się gdyby oscylowało wokół tytułów typu The Sun czy innego Faktu. Widzę to tak, że pan reporter wlazł ze swoimi obiektywami sam środek rodzinnej tragedii. Wiadomo nie od teraz, że coś szokującego lepiej się sprzeda. Biorąc jednak pod uwagę pewien zauważalny w wielu profesjach “wyścig szczurów”, pewności nie mam, czy “opublikował czy nie, wypłatę i tak dostał”.

Nie wierzysz, że informacje w mediach wywierają wpływ społeczny. Twoje prawo. Ale tak samo inni – w tym dziennikarze i reporterzy mają prawo wierzyć, że jednak ich praca wpływa na zachowanie ludzi.
Oczywiście, rzeczywistość społeczna jest bardziej złożona niż się wydaje i trudno wyodrębnić jeden krytyczny czynnik powodujący zmianę, ale wpływ zdjęć prasowych na rzeczywistość społeczną jest do udowodnienia. Choćby przez decyzje polityków, reagujących na drastyczne zdjęcia.

 
Member
luczywo wrote:
Yorddekroy, pamiętasz zdjęcie “KILL THE BRIDE”? Wbrew pozorom, podobnych jest sporo w naszej galerii.

Printerze, jestem Ci bardzo wdzięczny za pracę z osobami o innym sposobie postrzegania rzeczywistości. Nie rozumiem tylko dlaczego o tym wspomniałeś w tym wątku? Skarżenie na mtb70, a co to???

Po pierwsze, moje “imię”, to nie “Yord”, a “Jord” :)
Po drugie: tak pamiętam to świetne zdjęcie ślubne. Fenomenalne! Ale co ono tu robi? To jest czepianie się do tego, że dzieci mogą to obejrzeć, bo mz to zdjęcie jak najbardziej ma sens bytu na tym portalu.

Także nie zrozumiałem o co chodziło z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie. Myślałem, że tylko ja głupi nie wiem o co chodzi, ale widzę, że ktoś jeszcze nie zrozumiał :)
Odnośnie użytkownika mtb70, to także nie wiem o co chodzi. Sprawdziłem go zaraz po poście Printera i jest to użytkownik nie udzielający się na forum, nie posiadający zdjęć, user który wystawił zaledwie 11 komentarzy i żaden z nich nie jest obraźliwy.

 
Member

owszem, temat szerszy na pewno. Jednak teksty kolegi Printera o tym Redakcja poleca /fot. przyrodnicza/ odebrałem, że zamiast głupotami powinienem się zająć foceniem kaczek albo łosi. Otóż ja nie przepadam za fotami kaczek ani łosi, jednak nie nakłaniam ich autorów aby zaczęli focić rzeźnię. Niech każdy foci co uważa, a oglądający mają wybór. Bez gadania jaki rodzaj fotografii jest bardziej wartościowy.

 
Member
Piotr wrote:
Nie wierzysz, że informacje w mediach wywierają wpływ społeczny. Twoje prawo. Ale tak samo inni – w tym dziennikarze i reporterzy mają prawo wierzyć, że jednak ich praca wpływa na zachowanie ludzi.
Oczywiście, rzeczywistość społeczna jest bardziej złożona niż się wydaje i trudno wyodrębnić jeden krytyczny czynnik powodujący zmianę, ale wpływ zdjęć prasowych na rzeczywistość społeczną jest do udowodnienia. Choćby przez decyzje polityków, reagujących na drastyczne zdjęcia.

Tylko takie “uprzedzanie” powinno trafiać także do dziecka a nie tylko do rozumnych inaczej rodziców.

jorddekroy wrote:
Po pierwsze, moje “imię”, to nie “Yord”, a “Jord” :)

Z tego co wiem to Bartek Cię zwą ;) Wybacz literówkę, za szybko skakały mi palce po klawiaturze. Mnie też czasem z dużego “Ł” wymieniają ;)

jorddekroy wrote:
Po drugie: tak pamiętam to świetne zdjęcie ślubne. Fenomenalne! Ale co ono tu robi? To jest czepianie się do tego, że dzieci mogą to obejrzeć, bo mz to zdjęcie jak najbardziej ma sens bytu na tym portalu.

Jak sprawiedliwość, to sprawiedliwość. ;) Żeby nie było, to nie raport celem ciachnięcia!!!

 
Member
luczywo wrote:
jorddekroy wrote:
Po pierwsze, moje “imię”, to nie “Yord”, a “Jord” :)

Z tego co wiem to Bartek Cię zwą ;) Wybacz literówkę, za szybko skakały mi palce po klawiaturze. Mnie też czasem z dużego “Ł” wymieniają ;)

Z tego co wiesz, to masz rację ;) ale tu występuję pod innym :)
Nie ma sprawy.

 
Member
Printer wrote:
…a swoją drogą to twardziel jesteś – jak mi kiedyś taka jedna Rekinica / :)))/ z komentażem “pojechała” to w tri miga całą galerię na DFV wykasowałem….oj głupi ja byłem…

Przez grzeczność nie zaprzeczę;P W ramach regulaminu każdy ma prawo wyrazić własne zdanie na temat fotografii choćby był “ślepy i głuchy”.

 
Member

Moim zdaniem dyskusja jest bardzo ciekawa i bardzo WAŻNA ponieważ dotyczy aspektów moralnych fotografii.
Jej zamknięcie uważam za pomysł dziwaczny. Każda dyskusja powinna się kończyć jakimiś wnioskami na przyszłość albo choćby dobrym rozeznaniem tematu, to też jest bardzo pożyteczne.
A jeżeli chodzi o pokazywane zdjęcia to niestety, po publicznej prezentacji stają się one własnością publiczną i Autor traci wpływ na ich ocenę (ale to jest chyba oczywiste i każdy się z tym zgadza).
Dotyczy to oczywiście nie tylko fotografii ale także malarstwa i innych form przekazu.

 
Member

To ja spróbuję z tymi wnioskami (skromnymi jak na dyskusję, którą z wielkim zainteresowaniem śledzę):
1. Każdy ma prawo focić co i jak chce
2. Społeczność forumowa, której emanacją jest Admin ;-), ma prawo decydować co chce aby wisiało w jej galerii (inaczej niż w galeriach “publicznych”, tu będę bronił Nieznalskiej, Kozyry i innych)
3. Admin ma największe prawo interpretować regulamin i dobrze że nie kasuje a prosi o to autora ;-)
4. Co do granic sztuki: MZ cel jest tu usprawiedliwieniem różnych “dziwaczności” – jeśli wyrażam siebie, zwracam uwagę w sposób szokujący na ważny problem, pokazuję w twórczy sposób nawet tabu – wszystko jest ok! Jeśli robię coś dla sensacji, to nie jest sztuka tylko autopromocja. A więc, prowokacja w służbie idei: TAK!
5. Dyskusja nie jest osobista i fajnie że możemy o tym gadać

 
Member
okuka67 wrote:
/…/
Idąc tym tropem cała stylizowana i pozowana fotografia jest sztuczna. Ślub też jest sztuczny, bo normalnie się ludzie tak nie zachowują i nie ubierają. Pokaz mody jest sztuczny. Każdy film prócz dokumentalnych jest sztuczny. Zresztą co to ma za znaczenie, liczy się efekt na zdjęciu.

Trochę Kolego upraszczasz zagadnienie.
Wydaje mi się że każdy przekaz (fotografia, malarstwo i inne) powinien nieść ze sobą jakieś wartości np. wzbogacenie wiedzy o czymś, pozytywne wspomnienia (ślub), popularyzacja czegoś nowego (moda), jakaś refleksja nad własnym życiem (film) itp.
Wszystkie te formy przekazu powinny coś wyrażać. W związku z tym zasadna byłaby dyskusja na temat tego co Ty pokazałeś (ale niestety Ty tego nie lubisz) i próba sformułowania celu jaki Ci przyświecał.
Piszesz że liczy się efekt na zdjęciu, czy to znaczy że Twoim celem była czysta estetyka?

 
Member

Co było moim celem? Rozbawić, postraszyć, zaspokoić własną próżność. … takie tam niskie pobudki. ;) nie jestem artystą.

 
Member

Jak zwykle jesteśmy nie w fazie. Ty śpisz ja piszę. Ja śpię, Ty piszesz. ;-)

Piotr wrote:
dar_wro wrote:
Rzecz o regulaminie i to nie byle jakim regulaminie, bo Regulaminie DFV. Regulamin DFV jest bardzo ogólnikowy, dający wiele możliwości interpretacyjnych oraz prawo jednostronnego decydowania przez admina co jest czarne, a co białe.

Zgadza się. A widziałeś może taki regulamin, który rozstrzyga wszystko tak dokładnie, że nie potrzeba interpretacji? Ja jestem w stanie sobie wyobrazić dwa takie regulaminy: pierwszy ma objętość dzieł zebranych Włodzimierza Ilicza i oczywiście nikt go nie przeczyta, o stosowaniu nie wspominając, a drugi sprowadza się do jednej zasady: “anything goes”.

Nie przywołuj Ilicza, oj nie przywołuj. Kiedyś bowiem też pewne rzeczy były „niemile widziane”, bo godziły w coś tam, coś tam.

Piotr wrote:
Quote:
1. W kontekście tego wątku pojawia się pytanie, kto decyduje o tym czy zdjęcie jest zgodne z normą społeczną, czy też nie? Albo, kto te normy ustala?

A kto Twoim zdaniem powinien te normy ustalać i decydować, kiedy zostały przekroczone?

Odpowiadając pytaniem na pytanie, masz szanse prowadzić dyskusję do końca świata i o jeden dzień dłużej. Nie wiem czy kondycja mi na to pozwoli.
No z pewnością norm społecznych nie ustalasz Ty. No chyba, że uważasz się za emanację społeczeństwa ;)

Piotr wrote:
Quote:
Tak jak lubię i szanuję Piotra, tak nie mogę zgodzić się z taką dowolnością.

A dziękuję. I dlaczego nie możesz się zgodzić na to, aby rozstrzygali o tym admini? Oczywiście jako prawnikowi nie muszę Ci przypominać o odpowiedzialności administratorów i właścicieli serwisu za treści publikowane na ich platformie internetowej – publikowane nie przez nich, tylko przez użytkowników serwisu, ale w sytuacji, gdy admini o tych treściach wiedzą (przy okazji – czy to temat na Flexa?)

Wiesz, że dzwoni, ale nie koniecznie w którym kościele. Polecam lekturę ustawy.

Piotr wrote:
Quote:
Pytany o jakich mówimy normach w przypadku usuniętego zdjęcia Jacka, nie odpowiedział. Nie chciał, nie wiedział, nie mógł.

Wybacz, myślałem, że to pytanie retoryczne. Ale proszę bardzo. Nie wdając się w dywagacje etyczno-estetyczno-kulturowe, prosta zasada, która będzie zrozumiała dla każdego. Brzmi ona:
“jeśli zdjęcie, które chcesz zamieścić, w postaci filmowej, byłoby emitowane w telewizji po godzinie 22.00 i z oznaczeniem od lat 16, to zastanów się, czy powinieneś je zamieścić w tym serwisie. A jak zamieściłeś, to nie dziw się, jeśli zostaniesz poproszony o usunięcie”.
Nie jest to oczywiście jedyna zasada, ale na potrzeby dyskutowanych tu zdjęć wystarczy.

Ustal jasne zasady i nie powołuj się na Ilicza. Powtórzę coś, co napisałem kilka wpisów wcześniej.
Portal funkcjonuje już od wielu lat i jasne zasady gry można było już dawno ustalić

Piotr wrote:
Quote:
2. Obawiam się, że w przypadku co najmniej 30-50% publikowanych zdjęć naruszany jest ten punkt regulaminu, w zakresie dóbr osobistych. Nikt nawet się nie zastanawia, czy użytkownik miał zgodę na publikację, czy też nie. Sami userzy nie są świadomi, że taka zgoda jest konieczna. I jakoś wtedy nie ma z tym kłopotu. Admin nie dopytuje się, nie ściga.

Nie zagalopowałeś się? Naruszenie dóbr osobistych nie jest ścigane z urzędu, tylko z oskarżenia prywatnego. I dlaczego administracja ma stosować domniemanie winy – zakładać, że wszystkie publikowane zdjęcia naruszają prawa osobiste, chyba że ktoś udowodni inaczej?
Oczywiście, jeśli ktoś zgłosi naruszenie praw osobistych na zamieszczonym zdjęciu, rozmowa jest zupełnie inna.

Ja się nie zagalopowałem.? Zadam na wstępie pytanie a „naruszenie norm społecznych” jest ścigane z urzędu? Chcesz zdejmować zdjęcie bo ponoć narusza normy społeczne, a w przypadku norm prawnych mówisz: nie interesuje mnie to, bo jest ścigane z urzędu. Oj, jaki brak konsekwencji Adminie.

Piotr wrote:
Quote:
„Użytkownik publikując pracę oświadcza, że posiada pełne prawa autorskie do zdjęcia.
Czyli jakie? Zawodowcy tak nie piszą ;)

To podpowiedz, jak by to napisali zawodowcy :)

Szukasz frajera? Zły adres ;-P Wydawca jest podmiotem gospodarczym, portal jest elementem „gry gospodarczej”, a Ty chcesz tak po prostu za free. ZONK. Za free jest F-LEX :)

Piotr wrote:
Quote:
„Administracja Galerii ma prawo usuwać wszelkie treści opublikowane przez użytkowników bez podawania przyczyny oraz informowania użytkownika. Od tej decyzji nie przysługuje odwołanie. O tym, czy treść danego zdjęcia, opinii lub oceny narusza regulamin decyduje ocena administracji serwisu.”
Jak napisałem, że admin ma zawsze rację, to się Piotr oburzał, a przecież mówi o tym punkt 10 Regulaminu.
Istny „Paragraf 22”. Niejednoznaczny regulamin czyni obsługę serwisu bardziej lajtową ;P

Piotr się nie oburzył, tylko zdziwił, dlaczego miałoby być inaczej? Dalej nie rozumiem do czego dążysz? Oczekujesz, że decyzja o przekroczeniu norm społecznych będzie zapadała w głosowaniu, w którym weźmie udział co najmniej 51% uczestników serwisu?

W sumie masz rację. Wszystko jest subiektywne. Najwyżej oceniane, redakcja poleca, normy społeczne też.
Amen.

 
Member

Swoją drogą “sprawa okuko” w kontekście sprawy Nieznalskiej może być rzeczywiście ciekawym tematem – do rozważenia, ale już na własnym F-Lexowym podwórku:)

 
Member
okuka67 wrote:
Co było moim celem? Rozbawić, postraszyć, zaspokoić własną próżność. … takie tam niskie pobudki. ;) nie jestem artystą.

BRAWO, brawo. Ja tak to odebrałam ale nie chciałam pisać wprost, bo jesteś bardzo wrażliwy na tym punkcie. Przepraszam, że wracam do spraw osobistych.
To nie są niskie pobudki, zaspokajają potrzeby własne o które musimy mocno dbać ( wiem, zaleciało smrodkiem dydaktycznym ;))

 
Member
strzelec wrote:
To ja spróbuję z tymi wnioskami (skromnymi jak na dyskusję, którą z wielkim zainteresowaniem śledzę):
1. Każdy ma prawo focić co i jak chce
2. Społeczność forumowa, której emanacją jest Admin ;-), ma prawo decydować co chce aby wisiało w jej galerii (inaczej niż w galeriach “publicznych”, tu będę bronił Nieznalskiej, Kozyry i innych)
3. Admin ma największe prawo interpretować regulamin i dobrze że nie kasuje a prosi o to autora ;-)
4. Co do granic sztuki: MZ cel jest tu usprawiedliwieniem różnych “dziwaczności” – jeśli wyrażam siebie, zwracam uwagę w sposób szokujący na ważny problem, pokazuję w twórczy sposób nawet tabu – wszystko jest ok! Jeśli robię coś dla sensacji, to nie jest sztuka tylko autopromocja. A więc, prowokacja w służbie idei: TAK!
5. Dyskusja nie jest osobista i fajnie że możemy o tym gadać

Podpisuję się pod wnioskami. Podkreślam punkt 4.

 
Member
okuka67 wrote:
Co było moim celem? Rozbawić, postraszyć, zaspokoić własną próżność. … takie tam niskie pobudki. ;) nie jestem artystą.

Rozbawić, postraszyć – rozumiem, zaspokoić swoją próżność – trochę mniej, ale i tak wydaje mi się że sprawa jest dość prosta.
Teoria mówi że każdy przekaz powinien być skierowany do konkretnej grupy docelowej, z inną grupą się nie sprawdzi.
Po prostu Szanowny Kolega pomylił grupy docelowe i tyle.
Jeśli chodzi o postać przekazu (fotografia) to wszystko jest OK, ale tematyka już raczej chybiona.
Nie ta grupa docelowa.
Wszyscy jesteśmy codziennie wystarczająco często rozbawiani i straszeni (nie rozwijam, bo kim i czym to chyba wiadomo) i to jest jak szczepionka – odporność absolutna.
Na horrorach też często wybuchy śmiechu, ubaw po pachy.
Wszystko już było, a to co nowe jest jakieś takie wtórne.
Dla straszących sytuacja raczej stresowa :-))

To jeden problem z głowy, drugi raczej też.
Jak napisał “strzelec” największe prawo do interpretowania regulaminu ma Admin i zostało to już dość logicznie uzasadnione.

 
Member
Piryt wrote:
Teoria mówi że każdy przekaz powinien być skierowany do konkretnej grupy docelowej, z inną grupą się nie sprawdzi.
Po prostu Szanowny Kolega pomylił grupy docelowe i tyle.
Jeśli chodzi o postać przekazu (fotografia) to wszystko jest OK, ale tematyka już raczej chybiona.
Nie ta grupa docelowa.

A kto decyduje o tym, kim jest grupa docelowa? Printer, Piryt, dar_wro lub Admin? Chyba nie.
Rozumiem argumenty Printera, ale również nie obce są mi argumenty okuki. Zdjęcie widziadłem, nie spodobało mi się, więc nie oceniłem i poszedłem dalej w świat sobie. A naciągane teorie o normach społecznych, grupach docelowych mnie nie przekonują. Forum, a raczej DFV łączy różnych ludzi, o różnych poglądach, różnej wrażliwości itp, itd.

 
Member
dar_wro wrote:
A kto decyduje o tym, kim jest grupa docelowa? Printer, Piryt, dar_wro lub Admin? Chyba nie.

Ja i Andrzej2. Nie wiedziałeś?
;)

 
Member
wzrokowiec wrote:
dar_wro wrote:
A kto decyduje o tym, kim jest grupa docelowa? Printer, Piryt, dar_wro lub Admin? Chyba nie.

Ja i Andrzej2. Nie wiedziałeś?
;)

Dobre:)

A teraz poważnie. Ponieważ zdjęcie można uznać za produkt, który chce się “sprzedać”, o grupie docelowej decyduje oczywiście producent (w tym przypadku autor zdjęcia). Myślę, że Piryt pisząc, że Okuka67 pomylił grupy docelowe miał na myśli efekt jaki zdjęcie wywołało – raczej niezgodny z oczekiwaniami autora, bo zdjęcie spotkało się z negatywnym przyjęciem, a nie akceptacją, której oczekiwał Okuka67 (a może się mylę – może właśnie zgodny, bo chciał zaszokować, zwrócić na siebie uwagę i nieważne dla niego było czy zaakceptujemy, czy odrzucimy zdjęcia).

 
Keymaster
dar_wro wrote:
A kto decyduje o tym, kim jest grupa docelowa? Printer, Piryt, dar_wro lub Admin? Chyba nie.

Łał, łał, łał.
Właśnie wydawca stracił prawo do decydowania o grupie docelowej. Przyszedł pewien Mecenas i mu zabrał. I powiedział, że teraz tutaj mają być “o różnych poglądach, różnej wrażliwości”. Różna wrażliwość brzmi bardzo politycznie poprawnie, więc się nieśmiało spytam, czy np. łapią się tutaj zwolennicy legalizacji narkotyków, legalizacji pedofilii (była taka partia do niedawna chyba gdzieś w Skandynawii?) i legalizacji przemocy domowej (a to akurat zgodne z Szariatem, czyli normy społeczne są, tylko chwilowo geograficznie trochę gdzie indziej)?

 
Member
Piotr wrote:
dar_wro wrote:
A kto decyduje o tym, kim jest grupa docelowa? Printer, Piryt, dar_wro lub Admin? Chyba nie.

Łał, łał, łał.
Właśnie wydawca stracił prawo do decydowania o grupie docelowej. Przyszedł pewien Mecenas i mu zabrał. I powiedział, że teraz tutaj mają być “o różnych poglądach, różnej wrażliwości”. Różna wrażliwość brzmi bardzo politycznie poprawnie, więc się nieśmiało spytam, czy np. łapią się tutaj zwolennicy legalizacji narkotyków, legalizacji pedofilii (była taka partia do niedawna chyba gdzieś w Skandynawii?) i legalizacji przemocy domowej (a to akurat zgodne z Szariatem, czyli normy społeczne są, tylko chwilowo geograficznie trochę gdzie indziej)?

ŁAŁ, ŁAŁ, ŁAŁ!!
Znowu DRWISZ I WYŚMIEWASZ, zamiast polemizować. Ale to już staje się domeną dyskusji niektórych redaktorów DVF, kiedy przestają mieć lub nie mają argumentów :P Mój zwód nie ma tu nic do rzecz. Nikomu nic nie zabraniem, nie mam takich uprawnień, więc przestań proszę imputować mi cokolwiek i pleść GŁUPOTY! Jakbyś przeczytał ze zrozumieniem co napisał Piryt oraz moją odpowiedź to wiedziałbyś, że chodziło o grupę docelową odbiorców zdjęcia, a nie grupę docelową FV. Shark też coś o tym napisała. Ale po co rozumieć, lepiej a priori wydrwić. Masz coś takiego w Manualu Dobrego Admina? ;)

PS. Z żoną też przegrałem, w dyskusji o zdjęciu Jacka. Ale tu zawsze obowiązuje § 22 ;-)

 
Member

a z ciekawości zdrożnej.. co szanowna połowica na temat fotek Okuki myśli?

 
Member

Pierwsza strona najwyżej ocenianych + obok opis i tu puryści norm społecznych widza tylko sztukę;P

 
Member
yehood wrote:
a z ciekawości zdrożnej.. co szanowna połowica na temat fotek Okuki myśli?

Nie chciałabym, żeby moje małe dzieci oglądały ;-)

 
Member

no to dokładnie to samo co moja. Tyle że zauważyła roztropnie że to nie jest strona D.Channel czy tez “Moje maleństwo” tylko portal dla fotografów.

 
Keymaster
dar_wro wrote:
Nikomu nic nie zabraniem, nie mam takich uprawnień, więc przestań proszę imputować mi cokolwiek i pleść GŁUPOTY! Jakbyś przeczytał ze zrozumieniem co napisał Piryt oraz moją odpowiedź to wiedziałbyś, że chodziło o grupę docelową odbiorców zdjęcia, a nie grupę docelową FV.

Jakbyś pisał precyzyjnie, o co Ci chodzi, to wiedziałbym. Dyskusja była o normach społecznych obowiązujących w serwisie, teraz zmieniasz temat na “grupa docelowa odbiorców zdjęcia”. Jaka grupa docelowa? Rzeczywista czy postulowana? Rzeczywista to osoby, które obejrzą zdjęcie – tu czy w innej galerii. Grupa postulowana przez autora, czyli odbiorca wirtualny, to twór istniejący w sposób mniej lub bardziej uświadomiony w głowie autora. Na temat odbiorcy wirtualnego nie ma sensu tutaj dyskutować. Natomiast grupę docelową odbiorców zdjęcia publikowanego w serwisie administracja tegoż serwisu jak najbardziej może regulować – z obu stron :) Tymczasem Ty napisałeś: “A kto decyduje o tym, kim jest grupa docelowa? Printer, Piryt, dar_wro lub Admin? Chyba nie.” No chyba tak.

Drugą kwestią, która tu się plącze bez ładu, są normy społeczne. Wydaje mi się, że traktujesz je jak paragrafy – jeden problem, jeden paragraf, jedno rozstrzygnięcie obowiązujące wszystkich. Tymczasem nie ma uniwersalnych norm społecznych. Nie ma nawet ogólnopolskich norm społecznych ani norm regionalnych. Normy społeczne to reguły obejmujące różne grupy i zinternalizowane (lepiej lub gorzej) wśród członków tych grup. Trochę inne normy dotyczące np. używanego języka będą wśród kiboli, a trochę inne wśród członków kółka różańcowego, a i normy dotyczące zwierząt będą trochę inne wśród członków koła łowieckiego i ideologicznych wegetarian. I zwróć uwagę, że te bardzo odrębne i sprzeczne normy nadal się mieszczą w obrębie obowiązującego prawa. A są grupy, gdzie dopuszczalne normy społeczne są w sprzeczności z prawem lub przynajmniej niektórymi przepisami administracyjnymi :)
Normy społeczne to zbiór wartości z wyboru (w odróżnieniu od narzuconych przez prawo), więc to zawsze jest jakiś wybór spośród znacznie większej liczby dostępnych opcji. Każdy je wybiera sam dla siebie, a administracja stosuje normy postulatywne – czyli takie, jakie uznaje, że będą odpowiadały naszemu modelowemu odbiorcy.

 
Member

wróciliśmy do” admin ma zawsze rację”. Jest wiele fot które mnie się osobiscie tutaj nie podobały, czasem oburzały do tego stopnia że grzmiałem by je usunąc.. ale powtórzę za swoją żoną: to nie jest “moje maleństwo”. Nie jest to portal dla dzieci. Gdy ja chcę swoim fajne foty pokazac to nie są to foty przypadkowe, pierwsze z brzegu. Raczej stosuję “kontrolę rodzicielską” i starannie selekcjonuję materiał do wglądu.
Swoja szosą foty Okuki to mały pikuś przy filmach jakie nam Nat Geo funduje. Ja wiem i rozumiem że dokumenty to są “prawdziwe” świat zwierząt pokazujace, nie zmienia to faktu ze czasem sam wyłączam, świetne notabene, filmy przyrodnicze, żoładek nie wytrzymuje:P
Ps. Poprawnośc polityczna śmierdzi!

 
Keymaster
dar_wro wrote:
Pierwsza strona najwyżej ocenianych + obok opis i tu puryści norm społecznych widza tylko sztukę;P

Sam widzisz, że próba dokładnego zadekretowania rzeczy dozwolonych i zabronionych mija się z celem. Tak, to zdjęcie jest ok. Natomiast gdybyśmy próbowali jednoznacznie określić, co może być na zdjęciach, a co nie, doszlibyśmy do takich absurdów, jakie mają w Niemczech, gdzie są wydawane specjalne wersje gier, gdzie krew jest zielona. I gdzie od czasu do czasu zakazują jakieś gry osadzonej w realiach II wojny światowej, bo się swastyki pojawiają. Strzelanie do nazistów jest ok, pod warunkiem, że tryska z nich zielona krew, ale już oznaczenia na mundurach tych nazistów już nie są ok, bo podpadają pod propagowanie faszyzmu.

 
Member
wzrokowiec wrote:
Ja i Andrzej2. Nie wiedziałeś?
;)

Wow. Ja jako grupa celowa ;) Fakt, kilka osób najchętniej by mnie zastrzeliło. I znowu mielibyśmy przekroczenie norm moralnych ;)
Ale komu podpadł wzrokowiec?

A na poważnie, to granica jest bardzo płynna. Na miejscu admina powiedziałbym, że taka jest moja wola. Tłumaczenia są dla mnie niejasne. Widoczny jest też brak konsekwencji.
Darek dał linka, do zdjęcia z pierwszej strony. Ja może przypomnę, że jedno z wampirzej serii sebo505 jest w dziale Redakcja Poleca. Oczywiście widzę te dziesięć szczegółów, którymi to zdjęcie różni się od zdjęć Jacka, tym niemniej Printer pod nim też protestował.
Zresztą moje „Oddając krew, ratujesz życie!” również do „grzecznych” nie należy.

 
Member
Piotr wrote:
dar_wro wrote:
Pierwsza strona najwyżej ocenianych + obok opis i tu puryści norm społecznych widza tylko sztukę;P

Sam widzisz, że próba dokładnego zadekretowania rzeczy dozwolonych i zabronionych mija się z celem. Tak, to zdjęcie jest ok.

Rozumiem, że razem z opisem obok zdjęcia – jest OK? ;P

To dowidzi tylko jednego, wszystko zależy od widzimisie admina.

 
Member
Andrzej2 wrote:
Zresztą moje „Oddając krew, ratujesz życie!” również do „grzecznych” nie należy.

No masz pikietę pod domem murowaną ;-)

 
Member

Ja już nie bardzo wiem o czym tak dyskusja jest. Czy o publikowaniu tego typu zdjęć czy o ich tworzeniu? Bo jeżeli o publikowaniu to sprawa jasna, nie ma o czym gadać. Władze danego portalu decydują co chcą pokazywać. Takie ich prawo, płacą za utrzymanie tego biznesu. A jeżeli o tworzeniu? To można gadać bez końca, każdy ma inne granice wytrzymałości i inne rzeczy go rajcują :)

 
Member
okuka67 wrote:
Ja już nie bardzo wiem o czym tak dyskusja jest. Czy o publikowaniu tego typu zdjęć czy o ich tworzeniu? Bo jeżeli o publikowaniu to sprawa jasna, nie ma o czym gadać. Władze danego portalu decydują co chcą pokazywać. Takie ich prawo, płacą za utrzymanie tego biznesu. A jeżeli o tworzeniu? To można gadać bez końca, każdy ma inne granice wytrzymałości i inne rzeczy go rajcują :)

Zgadzam się z Tobą. Też zaczynam się gubić. Strzelec sprawę mz dobrze podsumował. Dla mnie sprawa też jest jasna.
Jeśli chodzi o to co dzieci oglądają a co rodzice myślą, że dzieci widzą to są 2 różne sprawy. Doświadczenia mi w tej materii nie brakuje i sporo się naoglądałam szoku rodziców.
I na zakończenie.
W innej turystycznej galerii, gdzie się “lansuję” usunięto moje zdjęcie nie powiadamiając mnie o tym a tym bardziej nie prosząc o usunięcie. Pisałam w tej sprawie do admina i okazało się, że była tam nazwa firmy (na co nawet nie zwróciłam uwagi), a oni nie zezwalają na reklamę. Nawet jeśli zdjęcie było stare i po firmie nie ma śladu. Od tej pory bawię się w zamalowywanie tablic na budynkach przy prezentacji zdjęć obiektów.

 
Keymaster
Andrzej2 wrote:
A na poważnie, to granica jest bardzo płynna.

Oczywiście, że jest. To tylko Darek gra adwokata diabła i udaje, że wierzy, w przypadku zdjęć można w jednoznaczny sposób rozróżnić dozwolone od niedozwolonego. Zamiast tutaj trollować zająłby się przygotowaniem takiego jednoznacznego algorytmu, to sądy miałyby mniej roboty ;)

Quote:
Na miejscu admina powiedziałbym, że taka jest moja wola.

Ja nie negocjuję, co mogę i kiedy usunąć z serwisu. Dla mnie dyskusja jest o tyle owocna, o ile pozwoli czytającym ją lepiej zrozumieć, co może być zamieszczane w serwisie, a co nie powinno. Na razie wyłoniła się prosta wskazówka:
– gdyby podobne treści w telewizji pokazywane byłyby po 23 i z oznaczeniem wiekowym, to należy przemyśleć publikację na DFV.
Możemy dorzucić drugą wskazówkę:
– jeśli intencją autora jest wywołanie zdjęciem silnych negatywnych emocji, to też niech przemyśli publikację tutaj.

Quote:
Tłumaczenia są dla mnie niejasne. Widoczny jest też brak konsekwencji.
Darek dał linka, do zdjęcia z pierwszej strony. Ja może przypomnę, że jedno z wampirzej serii sebo505 jest w dziale Redakcja Poleca. Oczywiście widzę te dziesięć szczegółów, którymi to zdjęcie różni się od zdjęć Jacka,

To dobrze, wiadomo, kto tkwi w szczegółach :) Te drobne szczegóły decydują, że jedno zdjęcie jest tu ok, inne nie. Ten “brak konsekwencji” to właśnie efekt zwracania uwagi na szczegóły.

Quote:
tym niemniej Printer pod nim też protestował.
Zresztą moje „Oddając krew, ratujesz życie!” również do „grzecznych” nie należy.

Ale to nie Printer decyduje.
Algorytmu nie ma i nie będzie. Wbrew marzeniom osób bardziej technicznych rzeczywistość jest kiepsko algorytmizowalna.

 
Member

…che, che właśnie mi się komputer rozkraczył – wysiadł moduł graficzny w moim lenovo R61 staruszek…660zł :((( – chyba kupię nowy komp – podpowiedzcie coś / tak do 2tyś.
ktoś chciał, żebym wytłumaczył się po co tu o niepełnosprawnych w kontekście zamieszczonej/usuniętej fotografii. Standardowa procedura pracy z takimi osobami-jeśli chcemy nauczyć je spostrzegania-uwagi-myślenia i na końcu mowy / mowa to nie koniecznie praca strun głosowych / przebiega wg takiego mniej więcej schematu: konkret / przedmiot-można go wąchać, lizać, uderzać, podrzucać, pocierać, ważyć w ręku….itp. itd. następnie wprowadza się symbol graficzny tego przedmiotu i nadal się go pokazuje. Następny krok to bombardowanie mózgu podobnymi symbolami z nazywaniem go słownie. Wówczas można mieć nadzieję, że wytworzy się coś co nazywamy pojęciem tego przedmiotu – myślą o nim…To co z tego wynika można zobaczyć na kanwie naszej własnej działalności – życia. Co potrafimy a czego nie – w skrócie wynika z tego na co w przeszłości patrzyliśmy/robiliśmy/wytworzyliśmy….
Przechodząc do rzeczy, czy chcielibyście aby ten usunięty “symbol” pewnego wydarzenia wirtualnego pokazywany był innym z pojęciem “dożynki”??? / taki był chyba jedyny komentarz do tej sceny. Albo : mord, bestialstwo, zabójstwo???
Jeśli chodzi o nasz mózg – szczególnie o mózg fotografujących – to sami chyba przyznacie, że nasze mapy neuronalne stale są pod specyficznym napięciem – jakich składników używasz do kompozycji swoich fotografii, jakie emocje temu towarzyszą???
Nie możemy sobie i innym fundować “złych bitów informacji”.
Specyfiką pracy z osobami z niepełnosprawnością intelektualną jest to, że cały ich schemat dnia może być opisany symbolami/fotografiami. Obraz wywołuje myślenie. Canon miał niedawno – jedną z najlepszych kampanii reklamowych : na fotografii pokazującej detale jego elektroniki widniało pytanie – czy można zobaczyć myśl? /genialna reklama zatrzymuję się czasem nad nią przeglądając archiwalne DFV. Wywołują myślenie i czyny…
Za dużo naoglądałem się reakcji ludzkiego mózgu na zdawałoby się banalne bodźce aby dać się przekonać o niewinności takich obrazów….
Fachowo to zapraszam do lektury np. : “Jak uczy się mózg” Spitzer Manfred.
….tym razem zdążyłem skopiować swoje fotografie na twardziela…za trzy miesiące może wystawa ;)

 
Member
Piotr wrote:
Oczywiście, że jest. To tylko Darek gra adwokata diabła i udaje, że wierzy, w przypadku zdjęć można w jednoznaczny sposób rozróżnić dozwolone od niedozwolonego. Zamiast tutaj trollować zająłby się przygotowaniem takiego jednoznacznego algorytmu, to sądy miałyby mniej roboty ;)

;P

W związku z zarzutem trollowania (nie wiem czy pół żartem, czy pół serio) dla mnie case closed!! Moje stanowisko w tej sprawie wraz z inkryminowanym zdjęciem (dzięki Jacek) można zobaczyć – kto chce – w Pokerowej zagrywce.

 
Member

Śledzę tę dyskusję, czytam “mądrości” i totalnie głupieję… zaczynając od prapoczątków, gdy jako pierwsza z serii ukazała się Konfrontacja w wykonaniu Jacka, o ile sobie przypominam większość osób odebrała to ujęcie jako mocne, drażniące, ale i wciągające… sama zresztą pozycja zdjęcia w “najwyżej oceniane” była wyznacznikiem przyjęcia. Kilka kolejnych ujęć mniej lub bardziej szokujących… – zwróciłam się prywatnie do Jacka o opowiedzenie o tej sesji, widziałam nawet ze dwa ujęcia z backstage: może dlatego pozwoliło mi to na patrzenie na kolejne foty jak na stylizowane na horror, a nie na dokumentację zbrodni i nakłanianie do mordów…
Wspomniano tu diabelskie zdjęcie (ale przedstawione bardzo teatralnie) i wampirze od sebo… byłoby jeszcze kilka przykładów mocno oddziałujących fotek, ale gdzie tu problem? Patrzę, oceniam albo nie, do tych wspaniałych wracam po kilka-naście razy, do “niebezpiecznych” treścią mocnych formą nie wracam w ogóle.
A to, ze Admin robi “co chce” to bardzo mi odpowiada, ktoś musi pilnować porządku na swoim podwórku, lepiej tak, niż być narażonym na wpuszczenie “straży miejskiej” (przenośnia ;])

 
Member
Piotr wrote:
Możemy dorzucić drugą wskazówkę:
– jeśli intencją autora jest wywołanie zdjęciem silnych negatywnych emocji, to też niech przemyśli publikację tutaj.

No tu węszę już niebezpieczeństwo dla publikacji. Co to są negatywne emocje? A zdjęcie wywołujące niesamowity smutek? Może wpędzić niektórych w depresyjne stany. Wcale nie musi być krwawe.
A zdjęcie pokazujące niesamowite obłąkane oczy i wyraz twarzy? Nie musi być krwawe, ale może bardzo przestraszyć.
Zdjęcia nagich kobiet mogą wywoływać wzburzenie osób wychowanych bardzo tradycyjnie, i to w różnych religiach, szczególnie w islamie.

 
Keymaster
okuka67 wrote:
No tu węszę już niebezpieczeństwo dla publikacji. Co to są negatywne emocje? A zdjęcie wywołujące niesamowity smutek? Może wpędzić niektórych w depresyjne stany. Wcale nie musi być krwawe.
A zdjęcie pokazujące niesamowite obłąkane oczy i wyraz twarzy? Nie musi być krwawe, ale może bardzo przestraszyć.
Zdjęcia nagich kobiet mogą wywoływać wzburzenie osób wychowanych bardzo tradycyjnie, i to w różnych religiach, szczególnie w islamie.

No i dlatego potrzebny jest admin lub ktoś, kto ogólne wskazówki zastosuje do konkretnego przypadku rozstrzygając go w ten czy inny sposób.
Ale przy okazji udało się rozstrzygnąć kolejną kwestię: kategoria Akt jest i ma się dobrze, znaczy – nie stosujemy islamskiej wykładni prawa.

 
Member
Piotr wrote:
Ja nie negocjuję, co mogę i kiedy usunąć z serwisu. Dla mnie dyskusja jest o tyle owocna, o ile pozwoli czytającym ją lepiej zrozumieć, co może być zamieszczane w serwisie, a co nie powinno. Na razie wyłoniła się prosta wskazówka:
– gdyby podobne treści w telewizji pokazywane byłyby po 23 i z oznaczeniem wiekowym, to należy przemyśleć publikację na DFV.
Możemy dorzucić drugą wskazówkę:
– jeśli intencją autora jest wywołanie zdjęciem silnych negatywnych emocji, to też niech przemyśli publikację tutaj.

No wiesz, jakby Ci to powiedzieć? Na telewizję to raczej bym się nie powoływał. Morderstwa, rzeźnie itp. dozwolone są od lat 16, a jakaś połowa biustu od lat 18 ;)

 
Member
Andrzej2 wrote:
Piotr wrote:
Ja nie negocjuję, co mogę i kiedy usunąć z serwisu. Dla mnie dyskusja jest o tyle owocna, o ile pozwoli czytającym ją lepiej zrozumieć, co może być zamieszczane w serwisie, a co nie powinno. Na razie wyłoniła się prosta wskazówka:
– gdyby podobne treści w telewizji pokazywane byłyby po 23 i z oznaczeniem wiekowym, to należy przemyśleć publikację na DFV.
Możemy dorzucić drugą wskazówkę:
– jeśli intencją autora jest wywołanie zdjęciem silnych negatywnych emocji, to też niech przemyśli publikację tutaj.

No wiesz, jakby Ci to powiedzieć? Na telewizję to raczej bym się nie powoływał. Morderstwa, rzeźnie itp. dozwolone są od lat 16, a jakaś połowa biustu od lat 18 ;)

tutaj prawo jest ogólnie trochę koślawe, bo seksić się bez konsekwencji prawnych dla obu stron można od 15 roku życia a oglądać robiące to pary od 18 :)

 
Keymaster
Andrzej2 wrote:
No wiesz, jakby Ci to powiedzieć? Na telewizję to raczej bym się nie powoływał. Morderstwa, rzeźnie itp. dozwolone są od lat 16, a jakaś połowa biustu od lat 18 ;)

Dlatego to jest jak kodeks piracki – ogólne wskazówki, a nie algorytmy.

 
Member
Piotr wrote:
Andrzej2 wrote:
No wiesz, jakby Ci to powiedzieć? Na telewizję to raczej bym się nie powoływał. Morderstwa, rzeźnie itp. dozwolone są od lat 16, a jakaś połowa biustu od lat 18 ;)

Dlatego to jest jak kodeks piracki – ogólne wskazówki, a nie algorytmy.

Piotrze wybacz! Jack Sparrow to Ty nie jesteś, bardziej przypominasz tego, jak mu tam – Comodora;)

 
Keymaster
dar_wro wrote:
Piotrze wybacz! Jack Sparrow to Ty nie jesteś, bardziej przypominasz tego, jak mu tam – Comodora;)

Bo nie chodzę na okrągło nawalony rumem? ;)

 
Member

Dyskusja ta – nader ciekawa – zahacza m.zd. o problem dużo szerszy, a mianowicie o granice wolności wypowiedzi (w tym artystycznej, czy w ogóle twórczej – która to wolność bądź co bądź, jest gwarantowana konstytucyjnie i podlega ochronie prawnej) oraz związany z tym problem cenzury jako takiej (która, bądź co bądź, stanowi relikt minionego systemu, a jeśli chodzi o cenzurę prewencyjną – jest wręcz zakazana). Kwestia ta była już poruszana w niektórych postach i prawdopodobnie zasługuje na osobny wątek – nie tylko w kontekście regulaminu DFV – ale to temat-rzeka wykraczający nieco, m.zd., poza wątek tytułowy.

Pokrótce nadmienię tylko, że moim prywatnym zdaniem, weryfikacja jakiegokolwiek dzieła nie powinna odbywać się w sposób odgórny (a już tym bardziej nie w drodze cenzury – no chyba, ze mamy do czynienia z naruszeniem przez dzieło norm prawnych). Jestem bowiem (choć może zabrzmi to głupio i patetycznie) zwolennikiem wartości demokratycznych i godzę się z tym, że – zwłaszcza w sztuce – mogą powstawać dzieła, które mi prywatnie podobać się nie będą (a nawet wzbudzą mój niesmak, czy inne nieprzyjemne odczucia). Swoją negatywną opinię mogę wyrazić jako odbiorca dzieła (np. krytykując je lub ignorując) – nie zaś jako cenzor, eksterminujący owe dzieło bez dania racji.

Na zupełnym marginesie wskażę tylko (skoro Adminowi przykład Nergala, czy Nieznalskiej nie odpowiada), że swego czasu niezwykle sekowanym kierunkiem w sztuce był np. impresjonizm (dochodziło wręcz do karczemnych scen, łącznie z przymusowym zamykaniem galerii, czy pikiet pod nimi). Tutaj weryfikacji, jak wiemy, dokonali tej sztuki odbiorcy (a nawet, powiedziałabym, Historia ;)) i nikt już dzisiaj chyba nie będzie twierdził, że narusza ona jakiekolwiek normy – czy to prawne, czy społeczne, czy artystyczne (choć upierać się nie będę, bo może jednak ktoś taki się znajdzie ;). Uprzedzając ewentualny zarzut – oczywiście wiem, że zarówno normy prawne, jak i artystyczne są normami społecznymi (z tym, ze prawne są usankcjonowane przez państwo) jednak tutaj takie rozróżnienie roboczo wprowadziłam (jak mniemam, odpowiednikiem „norm społecznych” w znaczeniu w tym wątku używanym są „zasady współżycia społecznego” funkcjonujące w języku prawnym).

Nie w tym jednak rzecz – DFV jest portalem prywatnym, a nie organem administracji publicznej, sądem, czy ciałem ustawodawczym i – jako taki – może oczywiście ustanawiać swoje własne zasady (o ile, oczywiście, nie będą one sprzeczne z prawem).

Problem leży gdzie indziej – a mianowicie w tytułowym regulaminie.

Niemal w całości zgadzam się tutaj z dar_wro (nie będę zatem Jego argumentacji wskazanej w niniejszym wątku i na FLEXie powielać. Choć i tak już chyba, przynajmniej w części, to zrobiłam ;)). Niemal, bo jednak cenzury prewencyjnej tutaj nie widzę (co najwyżej represyjną). No i kwestią otwartą jest dla mnie, czy do końca mamy tutaj do czynienia z cenzurą w ścisłym znaczeniu tego słowa, bo zdjęcie zostało w końcu dobrowolnie (jak twierdzi jego autor) usunięte przez właśnie tego autora, a nie przez Admina, który jedynie z taką „uprzejmą prośbą” do owego autora wystąpił (choć również owa „dobrowolność” też nie jest dla mnie oczywista, skoro autor w innym wątku proponuje stworzenie kategorii „18+”. Zapewne nie bez przyczyny ;)).

Rozwijając jednak myśl dar_wro – owszem, Adminowi przysługuje swoboda decydowania o tym, co w portalu może się znaleźć JEDNAK ustanowił on regulamin – kryteria zatem takich decyzji upublicznił i zobowiązał się do ich przestrzegania.

Skoro zatem się taki regulamin ustanowiło, to należałoby być konsekwentnym – a ja w tym przypadku takiej konsekwencji nie widzę.

Regulamin mówi o „normach społecznych” i na te właśnie normy Admin wskazuje, uzasadniając swoja decyzję właśnie owymi normami. Jednak, w ferworze dyskusji, przyznaje, ze na myśli miał „normy społeczne obowiązujące w serwisie”. (w regulaminie jest mowa o „normach społecznych”, a nie „normach społecznych obowiązujących w serwisie”). Przyznaje On również – pod czym podpisuję się obiema rękami – że „nie ma uniwersalnych norm społecznych. Nie ma nawet ogólnopolskich norm społecznych ani norm regionalnych. Normy społeczne to reguły obejmujące różne grupy i zinternalizowane (lepiej lub gorzej) wśród członków tych grup”.

Czyli – pełna uznaniowość. Pewną podpowiedź daje tu również komentarz Admina pod artykułem FLEXa „(…) ta administracja (…) uzurpuje się jeszcze więcej niż tylko prawo decydowania co jest zgodne z norma społeczną. Otóż uzurpuje sobie prawo do uznania, co jest, a co nie jest zgodne z prawem. (…).”

Po co jednak w takim wypadku tworzyć sztuczne konstrukcje, w postaci mądrze brzmiących (zwłaszcza dla laika) – regulaminów? Jak dla mnie to ubieranie pełnej arbitralności w kolorowe piórka języka prawnego (i to nawet nie do końca udane, z uwagi na wskazaną wyżej niekonsekwencję terminologiczną) – czyli zwykła ściema.

O ile już bardzo chce się wprowadzać jakiś regulamin, uczciwiej byłoby – zamiast legitymizować swoje działania mitycznymi „normami społecznymi” – napisać wprost, że takie decyzje będą podejmowane według własnego widzimisię, swobodnego uznania oraz prywatnej i osobistej oceny tego właśnie Admina.

Bo w tym przypadku – cesarz jest nagi :P

A tak na marginesie – mogłabym sama wskazać normy społeczne, które decyzja Admina naruszyła (chociażby arbitralne ograniczenie wolności wypowiedzi twórczej, działania cenzorskie, czy quasi-cenzorskie, których mój prywatny „normatywizm społeczny” nie aprobuje)

:P

 
Member

Uff, pierwszy post a starczy za setkę :) Gratuluję i podziwiam Akua!

W prawie, i nie tylko, mówi się o pojęciach nieostrych, do tej kategorii należą normy społeczne. Z grubsza wiadomo co to jest, ale nie do końca… Akua, ponieważ lubisz demokrację, przyjmijmy że chodzi o to, na co większość się zgadza. Proste!? Nie całkiem… Inni mówią, że demokracja polega na szanowaniu zdanie mniejszości. Jest więc demokracja “arytmetyczna” (wzorcowa, słownikowa) i taka, która mówi że mniejszość ma prawo do swojego zdania. I dlatego potrzebne są dyskusje, takie jak ta…

Bo mówię to w kontekście tego wątku, nie wyborów ;-)

PS. Ale w sztuce demokracja zupełnie się nie sprawdza… tak jak w życiu ;-)

 
Member

[

strzelec wrote:
Uff, pierwszy post a starczy za setkę ;-)

Cóż, jak mawia jeden mój kolega – lapidarnośc nie należy do moich licznych zalet ;)

strzelec wrote:
W prawie, i nie tylko, mówi się o pojęciach nieostrych, do tej kategorii należą normy społeczne. Z grubsza wiadomo co to jest, ale nie do końca… Akua, ponieważ lubisz demokrację, przyjmijmy że chodzi o to, na co większość się zgadza. Proste!? Nie całkiem… Inni mówią, że demokracja polega na szanowaniu zdanie mniejszości. Jest więc demokracja “arytmetyczna” (wzorcowa, słownikowa) i taka, która mówi że mniejszość ma prawo do swojego zdania. I dlatego potrzebne są dyskusje, takie jak ta…
Bo mówię to w kontekście tego wątku, nie wyborów ;-)

Jeśli „w prawie” to konsekwentnie wolałabym jednak ”zasady współżycia społecznego”, bo normy społeczne to jednak pojęcie zbyt szerokie (w tym worku mieszczą się też normy prawne, wyznaniowe, artystyczne, techniczne – i w ogóle każde, które zostały stworzone lub obowiązują w jakiejkolwiek społeczności ;)

Co do owych „zetwuesów” to mogę tylko pokrótce stwierdzić, że są one stosowane jako samodzielna podstawa rozstrzygnięcia niezwykle rzadko, ostrożnie i to w jedynie bardzo wyjątkowych przypadkach (w ostateczności) – m.in. właśnie z uwagi na ich nieostry zakres i w celu uchylenia niepewności co do prawa. W żadnym wypadku nie są stosowane pochopnie oraz bez wnikliwego i dogłębnego uzasadnienia. Dalszego wykładu jednak zaniecham, bo się nam offtop robi (choć dla Admina okoliczność ta mogłaby również stanowić pewną wskazówkę ;))

Zgadzam się oczywiście z tym, że demokracja polega też na tym, ze każdy ma prawo do swojego zdania (w innym wypadku byłby to bowiem zwykły totalitaryzm), jednak zdanie mniejszości, a zwłaszcza jednostki, nie powinno mieć (co do zasady – jest to oczywiście pewna generalizacja) decydującego znaczenia dla ogółu. Bo inaczej zrobi nam się demokracja szlachecka, a liberum veto, jak wiemy, nie wyszło nam jednak na dobre ;).

I – żeby już się streścić – istotnie rodzajów i definicji demokracji jest wiele. Mi osobiście najbardziej do gustu przypadła ta wymyślona przez Churchill’a : demokracja to najgorszy z ustrojów, ale nikt jeszcze nie wymyślił lepszego. ;)

A dyskusje takie lubię bardzo – tym bardziej, że nie posiadam monopolu na prawdę i rozsądnymi argumentami zawsze można mnie przekonać ;)

 
Member
akua wrote:
…Zgadzam się oczywiście z tym, że demokracja polega też na tym, ze każdy ma prawo do swojego zdania (w innym wypadku byłby to bowiem zwykły totalitaryzm), jednak zdanie mniejszości, a zwłaszcza jednostki, nie powinno mieć (co do zasady – jest to oczywiście pewna generalizacja) decydującego znaczenia dla ogółu.

Otóż sprawa nie jest tak prosta, niestety. Podkreśliłeś zresztą, że jest to generalizacja. Przejawiając taką troskę jak Ty o nie wrzucania OT pozostanę na gruncie sztuki, kultury, fotografii. Tu zwykle większość nie ma racji. Bo większość lubi coś w rodzaju kiczu. Vide wspomniana wyżej historia impresjonizmu. W rozwoju sztuki nie wiadomo, co okaże się ważne i wartościowe, a drogi wskazują czasem jednostki.

 
Keymaster
akua wrote:
Dyskusja ta – nader ciekawa – zahacza m.zd. o problem dużo szerszy, a mianowicie o granice wolności wypowiedzi (w tym artystycznej, czy w ogóle twórczej

To nie jest portal dla rozszerzania granic wolności wypowiedzi artystycznej. Właściwym miejscem dla takich działań są galerie i wystawy artystyczne.
Pomijam już zupełnie kwestię, że owo sugerowane “testowanie” granic wolności artystycznej jest mocno na wyrost. Autor zdjęcia, które legło u podstaw dyskusji, twierdzi, że artystą nie jest. A nawet gdyby ktoś twierdził, że artystą jest, to niekoniecznie należy mu wierzyć :) A nawet gdyby był artystą: patrz wyżej – to nie jest miejsce do takich działań artystycznych. Katarzynie Kozyrze, gdyby do nas zawitała, też bym podziękował za zdjęcia w stylu “Piramidy zwierząt”.

Quote:
– która to wolność bądź co bądź, jest gwarantowana konstytucyjnie i podlega ochronie prawnej)

Łał, z grubej rury! :)
A co z wolnością do nieoglądania realistycznie stylizowanego podrzynania gardła?
I pomijając powyższe – argument zupełnie nietrafiony, bo ja nie zakazuję wytwarzać i prezentować takie prace, tylko nie życzę ich sobie w galerii dla fotoamatorów.

Quote:
Pokrótce nadmienię tylko, że moim prywatnym zdaniem, weryfikacja jakiegokolwiek dzieła nie powinna odbywać się w sposób odgórny (a już tym bardziej nie w drodze cenzury – no chyba, ze mamy do czynienia z naruszeniem przez dzieło norm prawnych).

Jakby to określić, żeby fachowcy od prawa nie dostali wysypki… Sztuki nie obowiązują normy prawne. Nie jest to oczywiście nigdzie w ten sposób zapisane, ale tak mniej więcej wygląda w praktyce – jeśli twór lub działanie zostaje zakwalifikowane jako dzieło sztuki, przestaje być rozpatrywane jako naruszenie prawa. Vide: Katarzyna Kozyra m.in. :)

Quote:
Jestem bowiem (choć może zabrzmi to głupio i patetycznie) zwolennikiem wartości demokratycznych i godzę się z tym, że – zwłaszcza w sztuce – mogą powstawać dzieła, które mi prywatnie podobać się nie będą (a nawet wzbudzą mój niesmak, czy inne nieprzyjemne odczucia).

Mogą. Tylko powinny być prezentowane tam, gdzie jest miejsce dla sztuki przez duże S. Albo przynajmniej do takiej aspirujące.

Quote:
Skoro zatem się taki regulamin ustanowiło, to należałoby być konsekwentnym – a ja w tym przypadku takiej konsekwencji nie widzę.

Ja nie widzę natomiast tutaj wykazania niekonsekwencji.
Ale ułatwię. Nie jest to pierwsze zdjęcie realistycznie przedstawionego podrzynania gardła, które zostało z galerii zniknięte. Kiedyś też zupełnie arbitralnie z pierwszej strony zostało zdjęte wzbudzające spory entuzjazm zdjęcie krowy liżącej się pod ogonem. Zdjęte też zostało zdjęcie, które wyglądało, jakby przedstawiało pieczone niemowlę.
Zdejmowane będą fotografie, które (pozwolę sobie pożyczyć ładne sformułowanie :)) “wzbudzą niesmak czy inne nieprzyjemne odczucia”.

Quote:
Regulamin mówi o „normach społecznych” i na te właśnie normy Admin wskazuje, uzasadniając swoja decyzję właśnie owymi normami. Jednak, w ferworze dyskusji, przyznaje, ze na myśli miał „normy społeczne obowiązujące w serwisie”. (w regulaminie jest mowa o „normach społecznych”, a nie „normach społecznych obowiązujących w serwisie”).

Nie bardzo sobie przypominam, żebym coś takiego przyznawał. Natomiast przypominam sobie, że w odniesieniu do zdjęcia leżącego u podstaw dyskusji wskazałem, że sytuacja jest prosta – zdjęcie stylizowane jest na kadr z filmu grozy, który w telewizji byłby nadawany w godzinach wieczornych z ograniczeniem wiekowym. Zdjęcie, stylizowane na drastyczną scenę z takiego filmu, przekracza te same normy społeczne, którymi kieruje się telewizja klasyfikując filmy.

Quote:
Czyli – pełna uznaniowość. Pewną podpowiedź daje tu również komentarz Admina pod artykułem FLEXa „(…) ta administracja (…) uzurpuje się jeszcze więcej niż tylko prawo decydowania co jest zgodne z norma społeczną. Otóż uzurpuje sobie prawo do uznania, co jest, a co nie jest zgodne z prawem. (…).”

Nie zrozumiałaś ironii. O tym, czy dane dzieło lub działanie jest sprzeczne z prawem, decyduje sąd. Nie można więc stwierdzić, że jakiekolwiek treści naruszają prawo przed wyrokiem sądu w tej sprawie – można jedynie mieć podejrzenie, że naruszają.

Quote:
Po co jednak w takim wypadku tworzyć sztuczne konstrukcje, w postaci mądrze brzmiących (zwłaszcza dla laika) – regulaminów? Jak dla mnie to ubieranie pełnej arbitralności w kolorowe piórka języka prawnego (i to nawet nie do końca udane, z uwagi na wskazaną wyżej niekonsekwencję terminologiczną) – czyli zwykła ściema.

No to nie jest mój problem, że dla Ciebie niedopuszczalność prezentowania tutaj scen wzbudzających odrazę, obrzydzenie lub przedstawiających drastyczną przemoc to zwykła ściema.
Natomiast masz rację, że to jest arbitralne – nie robimy ankiety wśród gospodyń domowych z Gdańska, żeby się dowiedzieć, czy zdjęcie jest ok. A czasem nawet zdejmujemy fotki wylizującej swój odbyt krowy _mimo_ sporego entuzjazmu oceniających je.

Quote:
A tak na marginesie – mogłabym sama wskazać normy społeczne, które decyzja Admina naruszyła (chociażby arbitralne ograniczenie wolności wypowiedzi twórczej, działania cenzorskie, czy quasi-cenzorskie, których mój prywatny „normatywizm społeczny” nie aprobuje)

Hm, czy gdzieś padło zdanie, że redakcja zobowiązuje się do poszanowania norm i zasad wyznawanych przez każdą osobę, która tu zawita, włącznie z ludożercami z Samoa, fanami Czerwonych Khmerów, grupy Baader-Meinhof oraz zwolennikami legalizacji seksu z nieletnimi?
Natomiast możesz sobie stworzyć własny portal przeznaczony dla podzielających gusta dowolnej ze wskazanych wyżej grup. Twoja sprawa i prokuratora.

 
Member
strzelec wrote:
akua wrote:
…Zgadzam się oczywiście z tym, że demokracja polega też na tym, ze każdy ma prawo do swojego zdania (w innym wypadku byłby to bowiem zwykły totalitaryzm), jednak zdanie mniejszości, a zwłaszcza jednostki, nie powinno mieć (co do zasady – jest to oczywiście pewna generalizacja) decydującego znaczenia dla ogółu.

Otóż sprawa nie jest tak prosta, niestety. Podkreśliłeś zresztą, że jest to generalizacja. Przejawiając taką troskę jak Ty o nie wrzucania OT pozostanę na gruncie sztuki, kultury, fotografii. Tu zwykle większość nie ma racji. Bo większość lubi coś w rodzaju kiczu. Vide wspomniana wyżej historia impresjonizmu. W rozwoju sztuki nie wiadomo, co okaże się ważne i wartościowe, a drogi wskazują czasem jednostki.

Co to znaczy “nie wrzucania OT”? Mam chyba pewne braki pojęciowe i poproszę o objaśnienie ;)

Co do braku demokracji w sztuce – rownież się z Tobą zgodzę. Zresztą widzę, że mogł nam się zrobić mały spór semantyczny – mianowicie używając tych samych słow mieliśmy co innego na myśli (chodziło mi bardziej o sferę prawodawczą, czy polityczną – choć i w tym przypadku jest to pewne uogólnienie).

Też uważam, że kierunki rozwoju w sztuce wyznaczają jednostki (względnie stosunkowo niewielkie grupy), zaś ich epigoni mają znaczenie raczej drugorzędne. A kontrowersje są często w sztukę wpisane – dlatego też liberum veto przeciwnika (czy też przeciwników) takiego kontrowersyjnego dzieła nie powinny mieć wpływu na jego funkcjonowanie w sferze publicznej (a przynajmniej nie powinny być przyczyną usuwania takiego dzieła z owej sfery).

Bo konsekwentnie stoję na stanowisku, że – o ile dany utwor nie jest sprzeczny z prawem – jego weryfikacja powinna być dokonywana w drodze normalnych w takich wypadkach mechanizmow – np. wypowiedzi krytyki, ocen odbiorców, popularności dzieła, czy też jego kompletnego zapomnienia – nie zaś w drodze cenzury.

 
Member

Szanowny Administratorze!

(Wiem, taka inwokacja może być nieco irytująca, ale bardzo się starałam ;)). Wszystko fajnie, jednak zręcznie prześlizgnąłeś się nad tym, co stanowiło SEDNO mojej wypowiedzi – a mianowicie nad owym nieszczęsnym regulaminem. Być może jest w tym nieco mojej winy (w moim słowotoku zapewne można się nieco zagubić), postaram się zatem powiedzieć to raz jeszcze – innymi słowy.

DFV, jako portal prywatny (choć publiczny) cieszy się niemal niczym (bo jednak istnieją granice zakreślone prawem) nieskrępowaną wolnością w zakresie decydowania m.in. o jego zawartości.

Admin (Ty, znaczy ;)) mógłby zatem dowolnie utkać swój portal, powiedzmy (z obawy przed „naruszaniem uczuć religijnych” ;)) z wełny kóz angorskich lub – wedle woli – uszyć go z lateksu. Może nie publikować zdjęć zachodów słońca, fotek w tonacji turkusowej lub przedstawiające, dajmy na to, koromysła. Mógłby nawet zbanować posty osób, których nicki zaczynają się na „a” (gdyby, oczywiście, chciał :P).

Jak słusznie bowiem zauważył dar_wro – My home is my castle, a Fredro – wolnoć Tomku w swoim domku. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie jedno ALE.

Ustanowion oto bowiem został REGULAMIN w którym zawarto m.in. normę: „Publikowane zdjęcia nie mogą naruszać przepisów prawa polskiego, norm społecznych, uczuć religijnych oraz dóbr osób trzecich, jak również praw innych użytkowników.”

Norma ta na pierwszy rzut oka stwarza pozory jasności kryteriów dozwolonej publikacji, są to jednak tylko pozory.

Pomijam już jego pewną niedoskonałość i niespójność terminologiczną (z jakiej bowiem przyczyny jest w niej mowa tylko o prawie polskim? A co z prawem wspólnotowym, czy wręcz międzynarodowym, które wszak prymat nad prawem polskim posiada? No i norma prawna również jest normą społeczną, w tym zakresie jest to zatem częściowa tautologia. No i to niezbyt szczęśliwe „naruszanie uczyć religijnych” – prawo polskie penalizuje jedynie obrazę tych uczuć (umyślną), a nie jakiekolwiek „naruszanie”, nie mówiąc już o tym, że gdyby ściśle przestrzegać tej regulaminowej normy, to w powietrze musiałyby wylecieć chyba wszystkie galerie oprócz architektury, bo, z tego co wiem np. w religii muzułmańskiej przedstawianie zwierząt i ludzi nie jest dozwolone. Dobra osobiste i prawa innych osób również podlegają ochronie prawnej, więc i tutaj jest pewne superfluum)

Ale OK, dalej czepiać się nie będę, jestem w stanie zrozumieć, że taki regulamin z zasady nie jest adresowany do prawnika i pewne „oczywiste oczywistości” mogą być w nim wyartykułowane, chociażby dla większej jasności zasad funkcjonowania portalu (nie mówiąc już o rzyciokrytce ;) dla Admina, jakby jednak coś bezprawnego w nim się znalazło, a Admin by to przeoczył).

Uwaga ta nie dotyczy jednak owych nieszczęsnych „norm społecznych”, a zatem wora, do którego wrzucić można w zasadzie wszystko. Jak sam bowiem słusznie zauważyłeś, nie ma uniwersalnych norm społecznych, każda grupa społeczna może wykształcić sobie własne, są one często zupełnie od siebie odmienne – co więcej – istnieje coś takiego jak „normy społeczne obowiązujące w serwisie” (sic!).

Regulamin taki stwarza zatem pozory bezstronnych kryteriów, podczas gdy w rzeczywistości zapewnia Adminowi (czyli Tobie) całkowitą dowolność podejmowania w tej mierze decyzji.

Pełna dyktatura ubrana w szatki demokratycznej jawności i przejrzystości? Całkowita uznaniowość w odzieniu obiektywnych i upublicznionych kryteriów oceny? Samowolka w prawniczej todze? Po co? Dlaczego?? Z jakiej przyczyny???

W tym zakresie zupełnie wystarczający byłby wzmiankowany wcześniej kodeks piracki ;)

Wybacz zatem, ale dla mnie to była, będzie i jest zwyczajna ściema.

I to właśnie było clou mojego stanowiska ;).

A teraz mogę pokłócić się z Tobą prywatnie ;). I tak:

Piotr wrote:
To nie jest portal dla rozszerzania granic wolności wypowiedzi artystycznej. Właściwym miejscem dla takich działań są galerie i wystawy artystyczne.
Pomijam już zupełnie kwestię, że owo sugerowane “testowanie” granic wolności artystycznej jest mocno na wyrost. Autor zdjęcia, które legło u podstaw dyskusji, twierdzi, że artystą nie jest.

Myślę, że problem nie leży w tym, czy miało miejsce rozszerzenie granic wolności wypowiedzi artystycznej (twórczej), tylko czy miało miejsce (i ma) tej wolności ograniczenie. W demokratycznym państwie prawa dozwolone jest wszystko, co nie jest zabronione, a ja – jeśli chodzi o inkryminowane zdjęcie – naruszenia prawa nie widzę.

Nie będę się kłócić z autorem zdjęcia, czy jest on artystą, czy nie (w końcu, biorąc pod uwagę jego twórczość, jest dorosły i chyba wie, co mówi. A jeśli jego wypowiedź była zwykłym kokietowaniem – cóż, za swoje słowa też trzeba brać odpowiedzialność). Jednak moje wypowiedzi dotyczyły też wolności wypowiedzi twórczej jako takiej (a autor niewątpliwie twórcą jest) i w tym znaczeniu moje wywody pozostają w pełni aktualne.

Piotr wrote:
Quote:
– która to wolność bądź co bądź, jest gwarantowana konstytucyjnie i podlega ochronie prawnej)

Łał, z grubej rury! :)
.

Mam jeszcze grubszą. Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela :P

Piotr wrote:
A co z wolnością do nieoglądania realistycznie stylizowanego podrzynania gardła?
(…) ja nie zakazuję wytwarzać i prezentować takie prace, tylko nie życzę ich sobie w galerii dla fotoamatorów. (…) w odniesieniu do zdjęcia leżącego u podstaw dyskusji wskazałem, że sytuacja jest prosta – zdjęcie stylizowane jest na kadr z filmu grozy, który w telewizji byłby nadawany w godzinach wieczornych z ograniczeniem wiekowym. (…)

Wszystko fajnie, tylko nadal nie podoba mi się regulamin. Jeśli zostaną w nim jasno określone zasady – złego słowa nie powiem ;) (tzn. może i powiem, ale tylko i wyłącznie w 100% prywatnie i z pełnym poszanowaniem dla Twojej suwerennej decyzji ;).

Mam też pewne wątpliwości co do „galerii dla fotoamatorów”, ale to może temat na inny elaborat ;)

Piotr wrote:
Nie jest to pierwsze zdjęcie (…), które zostało z galerii zniknięte. Kiedyś też zupełnie arbitralnie z pierwszej strony zostało zdjęte wzbudzające spory entuzjazm zdjęcie krowy liżącej się pod ogonem. Zdjęte też zostało zdjęcie, które wyglądało, jakby przedstawiało pieczone niemowlę.

Opisywanego przez Ciebie zdjęcia niemowlęcia nie widziałam, więc wypowiadać się nie będę. Pamiętam jednak zdjęcie krowy i nawet zarejestrowałam jego zniknięcie, na myśl mi jednak nie przyszło, że zostało ono zwyczajnie ocenzurowane (zdjęcia, a nawet całe galerie, są wszak usuwane również przez autorów – i to z różnych przyczyn). Gdybym znała przyczynę jego zniknięcia dyskusja ta miałaby zapewne miejsce dużo wcześniej ;)

Bardzom bowiem ciekawa, jakie to „normy społeczne” (czy też „normy społeczne obowiązujące w serwisie”) naruszyła owa nieszczęsna krowa? I czy chodziło o społeczność krów, czy może tychże krów fotografów? ;))))))))))

Piotr wrote:
Quote:
(…)w ferworze dyskusji, przyznaje, ze na myśli miał „normy społeczne obowiązujące w serwisie” (…).

Nie bardzo sobie przypominam, żebym coś takiego przyznawał.

Proszę bardzo, Twój post z 28.09.2011r. , godz. 15.16, w tym wątku:

Piotr wrote:
(…)Dyskusja była o normach społecznych obowiązujących w serwisie, (…) administracja stosuje normy postulatywne – czyli takie, jakie uznaje, że będą odpowiadały naszemu modelowemu odbiorcy.
Piotr wrote:
Hm, czy gdzieś padło zdanie, że redakcja zobowiązuje się do poszanowania norm i zasad wyznawanych przez każdą osobę, która tu zawita, włącznie z ludożercami z Samoa, fanami Czerwonych Khmerów, grupy Baader-Meinhof oraz zwolennikami legalizacji seksu z nieletnimi?
Natomiast możesz sobie stworzyć własny portal przeznaczony dla podzielających gusta dowolnej ze wskazanych wyżej grup. Twoja sprawa i prokuratora.

Zły przykład.

Wskazywane przez Ciebie zjawiska (kanibalizm, ludobójstwo, terroryzm i pedofilia) są działaniami przestępczymi, a zatem sprzecznymi z prawem – i to prawem karnym (nie mówiąc o tym, że są również rażąco sprzeczne z moim prywatnym światopoglądem).

Tymczasem inkryminowana fotka narusza prawo w takim samym stopniu, co dajmy na to „Teksańska masakra piłą mechaniczną”, „Piła”, „Wiedźmin”, czy Trylogia Sienkiewicza (listę tę by można ciągnąc w nieskończoność). Czyli wcale.

A prokuratura nie zajmuje się naruszaniem bliżej nieokreślonych „norm społecznych”, tylko naruszaniem prawa. Nullum crimen sine lege.

I – co również nie jest bez znaczenia – gospodynie z Gdańska są bardzo fajne :P

 
Member
akua wrote:
Bo konsekwentnie stoję na stanowisku, że – o ile dany utwor nie jest sprzeczny z prawem – jego weryfikacja powinna być dokonywana w drodze normalnych w takich wypadkach mechanizmow – np. wypowiedzi krytyki, ocen odbiorców, popularności dzieła, czy też jego kompletnego zapomnienia – nie zaś w drodze cenzury.

Pod warunkiem, że medium w którym jest prezentowany utwór nie jest oparte na modelu biznesowym, zakładającym zysk poprzez dotarcie do określonej grupy odbiorców.

 
Keymaster
akua wrote:
Pomijam już jego pewną niedoskonałość i niespójność terminologiczną (z jakiej bowiem przyczyny jest w niej mowa tylko o prawie polskim? A co z prawem wspólnotowym, czy wręcz międzynarodowym, które wszak prymat nad prawem polskim posiada?

Coś Ci dzwoniło, ale nie bardzo wiesz w którym kościele.

Quote:
No i norma prawna również jest normą społeczną, w tym zakresie jest to zatem częściowa tautologia.

Jak będą wybory na mistrzynię w biciu piany, masz mój głos.

Quote:
No i to niezbyt szczęśliwe „naruszanie uczyć religijnych” – prawo polskie penalizuje jedynie obrazę tych uczuć (umyślną), a nie jakiekolwiek „naruszanie”

Dyskusje Ci się pomyliły. Kwestia tego, co prawo penalizuje, to nie tutaj.

Quote:
Regulamin taki stwarza zatem pozory bezstronnych kryteriów, podczas gdy w rzeczywistości zapewnia Adminowi (czyli Tobie) całkowitą dowolność podejmowania w tej mierze decyzji.

Nie ma stwarzać takich pozorów. Chyba że w czytaniu regulaminu nie wyszłaś poza punkt 1. To zacytuję punkt 10:
“Administracja Galerii ma prawo usuwać wszelkie treści opublikowane przez użytkowników bez podawania przyczyny oraz informowania użytkownika. Od tej decyzji nie przysługuje odwołanie. O tym, czy treść danego zdjęcia, opinii lub oceny narusza regulamin decyduje ocena administracji serwisu.”

Quote:
Pełna dyktatura ubrana w szatki demokratycznej jawności i przejrzystości? Całkowita uznaniowość w odzieniu obiektywnych i upublicznionych kryteriów oceny? Samowolka w prawniczej todze? Po co? Dlaczego?? Z jakiej przyczyny???

Ćwiczenie z bicia piany masz zaliczone. A teraz pokaż mi cokolwiek w regulaminie na temat demokratyczności serwisu. Jakaś choćby wzmianka, że o jakiejś kwestii decyduje głosowanie użytkowników serwisu.? Tę prawniczą togę też możesz odwiesić do szafy.

Quote:
Myślę, że problem nie leży w tym, czy miało miejsce rozszerzenie granic wolności wypowiedzi artystycznej (twórczej), tylko czy miało miejsce (i ma) tej wolności ograniczenie. W demokratycznym państwie prawa dozwolone jest wszystko, co nie jest zabronione, a ja – jeśli chodzi o inkryminowane zdjęcie – naruszenia prawa nie widzę.

Spróbuj rozbić namiot w sklepie. Mieszkanie nie jest prawnie zabronione, więc czemu by nie zamieszkać w sklepie?

Quote:
Wszystko fajnie, tylko nadal nie podoba mi się regulamin. Jeśli zostaną w nim jasno określone zasady

No przykro mi, że się nie podoba. Zasady są wystarczająco jasno określone. Wystarczy je przeczytać tak, jak są napisane. Bez wyobrażania sobie rzeczy, których tam nie ma, jak demokracja na przykład.

Quote:
Piotr wrote:
Quote:
(…)w ferworze dyskusji, przyznaje, ze na myśli miał „normy społeczne obowiązujące w serwisie” (…).

Nie bardzo sobie przypominam, żebym coś takiego przyznawał.

Proszę bardzo, Twój post z 28.09.2011r. , godz. 15.16, w tym wątku:

Piotr wrote:
(…)Dyskusja była o normach społecznych obowiązujących w serwisie, (…) administracja stosuje normy postulatywne – czyli takie, jakie uznaje, że będą odpowiadały naszemu modelowemu odbiorcy.

No właśnie. Nie zajmuję się wszelkimi istniejącymi i potencjalnymi normami społecznymi, w tym poniższymi:

Quote:
Piotr wrote:
Hm, czy gdzieś padło zdanie, że redakcja zobowiązuje się do poszanowania norm i zasad wyznawanych przez każdą osobę, która tu zawita, włącznie z ludożercami z Samoa, fanami Czerwonych Khmerów, grupy Baader-Meinhof oraz zwolennikami legalizacji seksu z nieletnimi?
Natomiast możesz sobie stworzyć własny portal przeznaczony dla podzielających gusta dowolnej ze wskazanych wyżej grup. Twoja sprawa i prokuratora.

Zły przykład.

Wskazywane przez Ciebie zjawiska (kanibalizm, ludobójstwo, terroryzm i pedofilia) są działaniami przestępczymi, a zatem sprzecznymi z prawem – i to prawem karnym

Tylko w sferze działania lub przygotowania do działania. Portal zorientowany na sztukę przedstawiającą uroki kanibalizmu możesz sobie zakładać.

Quote:
Tymczasem inkryminowana fotka narusza prawo w takim samym stopniu, co dajmy na to „Teksańska masakra piłą mechaniczną”, „Piła”, „Wiedźmin”, czy Trylogia Sienkiewicza (listę tę by można ciągnąc w nieskończoność). Czyli wcale.

A prokuratura nie zajmuje się naruszaniem bliżej nieokreślonych „norm społecznych”, tylko naruszaniem prawa. Nullum crimen sine lege.

Znowu Ci się dyskusje pomyliły. Kwestia, czym się zajmuje prokuratura, to dyskusja na inne forum. Nie wiem, skąd Ci się wzięło, że zdjęcie leżące u podstaw dyskusji miałoby naruszać jakieś prawo.

 
Keymaster
okuka67 wrote:
akua wrote:
Bo konsekwentnie stoję na stanowisku, że – o ile dany utwor nie jest sprzeczny z prawem – jego weryfikacja powinna być dokonywana w drodze normalnych w takich wypadkach mechanizmow – np. wypowiedzi krytyki, ocen odbiorców, popularności dzieła, czy też jego kompletnego zapomnienia – nie zaś w drodze cenzury.

Pod warunkiem, że medium w którym jest prezentowany utwór nie jest oparte na modelu biznesowym, zakładającym zysk poprzez dotarcie do określonej grupy odbiorców.

Och, kryteriów może być dużo więcej. Spróbuj swoje zdjęcie wstawić do galerii sztuki lub muzeum, domagając się tego z mocy prawa do weryfikacji dzieła “w drodze normalnych w takich wypadkach mechanizmow – np. wypowiedzi krytyki, ocen odbiorców, popularności dzieła”. A Akua Cię wesprze Prawami Człowieka i jeszcze paroma innymi z pewnością.

 
Member

A ja chciałem tylko powiedzieć, że nie mam drugiego konta na DFV, a w szczególności pod nickiem “akua” ;-).
Ciesze się, że ktoś poza mną zauważył ten problem i na dodatek jeszcze “jest po mojej stronie” :-)

 
Member
okuka67 wrote:
akua wrote:
Bo konsekwentnie stoję na stanowisku, że – o ile dany utwor nie jest sprzeczny z prawem – jego weryfikacja powinna być dokonywana w drodze normalnych w takich wypadkach mechanizmow – np. wypowiedzi krytyki, ocen odbiorców, popularności dzieła, czy też jego kompletnego zapomnienia – nie zaś w drodze cenzury.

Pod warunkiem, że medium w którym jest prezentowany utwór nie jest oparte na modelu biznesowym, zakładającym zysk poprzez dotarcie do określonej grupy odbiorców.

Oczywiście. Pod warunkiem, że medium to nie upublicznia wprowadzajacych w błąd regulaminów.

I – gdybyś uważnie wczytał się w mojego posta – zauważyłbyś, że wyartykułowałam tu swoj prywatny pogląd. A nie nie nakaz lub zakaz skierowany do prywatnego przedsiębiorcy ;)

 
Member
akua wrote:
Co to znaczy “nie wrzucania OT”? Mam chyba pewne braki pojęciowe i poproszę o objaśnienie ;).

O, to najprostsze: OT skrót od Off Topic. Skrót internetowy, znaczy: nie na temat, poza tematem. Bo dyskusja jest szeroka. Nawiązując do swojej poprzedniej wypowiedzi cieszę się, że na forum nie ma demokracji i Admin może decydować. Zawsze byłem za ustrojem pn. oświecona monarchia konstytucyjna i to w tym wypadku zadziałało b. dobrze. Poważnie mówię Piotrze! Ale nie ciągnę tych rozważań, bo byłby to OT.

 
Member
akua wrote:
Tymczasem inkryminowana fotka narusza prawo w takim samym stopniu, co dajmy na to „Teksańska masakra piłą mechaniczną”, „Piła”, „Wiedźmin”, czy Trylogia Sienkiewicza (listę tę by można ciągnąc w nieskończoność). Czyli wcale.

Chyba trochę jednak zły przykład, poza Trylogią Sienkiewicza wymienione dzieła prawa nie łamią ale też nie są wyświetlane we wspomnianej sferze publicznej tylko z odpowiednim oznaczeniem na pudełku czy na ekranie. Każdy może zdecydować czy chce coś takiego kupić, oglądać np kupując bilet czy klikając “akceptuję” na odpowiednim komunikacie a tak szeroko już wspominana “odpowiedzialność rodziców” dostaje sensowne narzędzie, bo filtry potrafią takie rzeczy zablokować. W wielu krajach (w tym demokratycznych) zajęcie przez określoną “opcję” strefy publicznej trzeba zgłosić wcześniej a nawet uzyskać zgodę – ot w różnych celach np żeby w jednym miejscu nie było jednocześnie manifestacji obrońców świnek i zwolenników steków albo po to, żeby wszyscy wiedzieli, że będą paradować umalowani panowie z piórami w d… i nie ma się co tam wybierać. Ostatnio w bratnich juesej w czasie zwykłej manifestacji idąc mostem “przypadkiem” go zablokowano. Przyjechali tzw kaps i aresztowali 700 osób…. powiesz, bo złamali prawo.. no ależ przecież manifestacja była legalna?
A propos prawa – kodeks wykroczeń 2011

Art. 63a.
§ 1. Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.

Art. 141.
Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.

a propos tego ostatniego – mimo, że publicznie kląć przynajmniej w teorii nie wolno nikt nie zabronił Machulskiemu nakręcić Kilera… nie wspominając o mocniejszych pozycjach….
i tak trochę żebyście mi wytłumaczyli (nie jestem artystą w żadnym wypadku, więc mam może inne spojrzenie na to) – skoro nie zgadzacie się z Adminami portalu w kwestii usunięcia zdjęcia i powołujecie się na ograniczanie wolności twórczej i podobne (niekoniecznie dosłownie tymi słowami) dlaczego odbieracie prawo do decydowania gdzie właściciel mieszkania będzie miał fortepian? na ścianie czy na suficie…
Żaden regulamin a tym bardziej prawo nie jest perfekcyjne, może właśnie trafiona została taka sytuacja? Nie wiem czy wiecie, ale znam sporo osób, które uważają, że ściąganie np książek czy programów komputerowych z internetu nie jest kradzieżą. Bo wg nich prawo opisuje, że kradzież musi być dokonana na rzeczach materialnych – może forumowy prawnik to potwierdzi, bądź zaprzeczy. Skoro to nie kradzież to ani dekalog ani nic w zasadzie ich nie ogranicza (tak wiem, są inne paragrafy na to, ale nie nazywają tego kradzieżą, a ludzie za coś złego postrzegają kradzież a nie piractwo – o fajnie się kojarzy, szpady, szable, papugi, drewniane nogi no i skarby :) )
Ja chętnie bym widział trochę mocniejszych zdjęć np z gatunku gore i móc skomentować czy mi się podoba czy dołożyłbym jeszcze wiaderko krwi ale wg mnie przydałaby się osobna kategoria o czym już wspominałem. I nie sądzę, żeby kolejne wpisy zmieniły stanowisko Zarządców tego portalu co do tego, że skoro “ich cyrk to ich małpy” dlatego hmmmm, może nie zauważyłem, ale jakie jest stanowisko Adminów w sprawie nowej kategorii? Niekoniecznie już ale w jakimś skończonym czasie?

 
Member

Piotrze – naprawdę nie ma co sie obrazać, a tym bardziej szermowac nielojalnymi chwytami erystycznymi (w rodzaju wyrywania wypowiedzi z kontekstu, obrażania wprost, deprecjonowania wypowiedzi a nawet – o zgrozo – umieszczania mojej skromnej osoby wśrod dzwoniących kościołów. Nie mówiąc juz o zwolennikach kanibalizmu). Bo w tym szacownym gronie to chyba nie przystoi. Zwłaszcza, że Twoje argumenty są zupełnie nietrafione – i logicznie, i merytorycznie (acz domniemując Twoja dobrą wiarę chcę zakładać, ze nie wynika to ze złej woli, tylko z hmmm… kontynuacji tego wątku litosciwie zaniecham ;))

Podpowiem tylko, że JA nie podwazałbym Twoich kompetencji jeśli chodzi o ogniskowe, obiektywy i wyzwalacze radiowe itp. (bo to Ty jesteś tutaj fachowcem i w dodatku z dużym doswiadczeniem) – a już na pewno nie w tak obraźliwy sposob. Ja na wyrazanie swoich ocen również ciężko zapracowałam (a co do ocen prawnych – nawet mam na to papier :P).

Myślalam (może błędnie), że jest to miejsce na rzeczową dyskusję. Zapewne zmyliło mnie populistyczne hasełko w podtytule tego forum, a mianowicie: Chętnie przyjmiemy wszelkie uwagi, które pozwolą nam uczynić to forum i cały portal jeszcze lepszymi.

Kurczaki, ze ja jeszcze, po tylu latach, daję się na takie rzeczy nabrać :DDD

 
Member

Saldi z całym szacunkiem, ale do czego mają służyć te paragrafy?? Nijak się maja do sprawy

OK, Wiem!! Obiecywałem, że na FLEX zamykam sprawę. Już milczę. Case closed po raz wtóry :-)

 
Member
dar_wro wrote:
A ja chciałem tylko powiedzieć, że nie mam drugiego konta na DFV, a w szczególności pod nickiem “akua” ;-).
Ciesze się, że ktoś poza mną zauważył ten problem i na dodatek jeszcze “jest po mojej stronie” :-)

Bo ja jestem Twoja piąta kolumna. Ups… Wydało się :DDD

Wydaje mi sie też, ze warto było ten temat poruszyć (niezależnie od tego, czy kogoś przekonaliśmy; zwłaszcza, że nie poparł nas rownież sam autor inkryminowanego zdjęcia – dobrze, że jest jeszcze krowa :D) chociażby z tej przyczyny, że tego typu dyskusje mogą dać do myślenia – jak równiez stanowić pewną podstawę do ponownego przemyslenia swoich poglądow i rozwazenia całokształtu argumentacji (i być może, reasumpcji stanowiska w przyszłosci ;).

Bo, jak widać sprawa wcale nie jest tak czarno-biała, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. I – na szczęscie – czasy zamordystycznego totalitaryzmu mamy już za sobą, nie ma przymusu bezmyślnego podązania za stadem i Jedynie Słuszną Opcją – a wiele osób dostrzega, ze samodzielne myślenie jednak nie boli ;)

 
Keymaster
akua wrote:
Piotrze – naprawdę nie ma co sie obrazać, a tym bardziej szermowac nielojalnymi chwytami erystycznymi (w rodzaju wyrywania wypowiedzi z kontekstu, obrażania wprost, deprecjonowania wypowiedzi a nawet – o zgrozo – umieszczania mojej skromnej osoby wśrod dzwoniących kościołów.

Ja się nie obrażam i z pewnością nie było moim zamiarem obrażać Ciebie. Wprost czy nie wprost. Kontekst zawsze cytowałem. Co do kościołów – to nie moja działka tłumaczyć kogo dotyczy prymat praw unijnych nad krajowymi i w jakich sytuacjach.

Quote:
Nie mówiąc juz o zwolennikach kanibalizmu). Bo w tym szacownym gronie to chyba nie przystoi.

Cieszę się, że udało mi się znaleźć normę, której nie akceptujesz. I o to chodziło. W sumie wystarczyła jedna, ale wolałem podać kilka, bo zawsze jest ryzyko, że trafi się na fana RAF-u i nie zrozumie.

Quote:
Zwłaszcza, że Twoje argumenty są zupełnie nietrafione – i logicznie, i merytorycznie (acz domniemując Twoja dobrą wiarę chcę zakładać, ze nie wynika to ze złej woli, tylko z hmmm… kontynuacji tego wątku litosciwie zaniecham ;))

W tym punkcie jesteśmy do pewnego stopnia zgodni: Twoje argumenty są logicznie i merytorycznie nietrafione. I nawet nie śmiem insynuować powodów tego.

Quote:
Myślalam (może błędnie), że jest to miejsce na rzeczową dyskusję. Zapewne zmyliło mnie populistyczne hasełko w podtytule tego forum, a mianowicie: Chętnie przyjmiemy wszelkie uwagi, które pozwolą nam uczynić to forum i cały portal jeszcze lepszymi.

A która część Twoich uwag była ta merytoryczna?

 
Member
dar_wro wrote:
Saldi z całym szacunkiem, ale do czego mają służyć te paragrafy?? Nijak się maja do sprawy !

wg mnie mają choć wątek nie jest z gatunku prawniczych przecież – wyczytałem tutaj i na powiązanym wątku parę razy o tzw przestrzeni publicznej, powoływano się na nią w kontekście, że można tam wsadzić g…. pod warunkiem, że musi to być g… artystyczne a nie takie zwykłe psie, bo ono śmierdzi inaczej, że “Piła” i podobne “artystyczne” twory są zgodne z prawem, może i są – ale pytanko do Ciebie jako osoby związanej z prawem, jakbym tak przyszedł z tym do przedszkola i wyświetlił dzieciom to…. ? przypominam, że to utwór zgodny z prawem przecież….
chciałem przez to pokazać, że nie do końca tak jest, że co jest ogólnie dozwolone można przenosić na grunt publiczny
Jako zwolennik prywatnego prawa własności a przede wszystkim prawa do meblowania sobie domu jak się chce i zgadzając się w czasie rejestracji z punktem regulaminu
“Administracja Galerii ma prawo usuwać wszelkie treści opublikowane przez użytkowników bez podawania przyczyny oraz informowania użytkownika. Od tej decyzji nie przysługuje odwołanie. O tym, czy treść danego zdjęcia, opinii lub oceny narusza regulamin decyduje ocena administracji serwisu.” – resztę regulaminu pomijam, bo ktoś słusznie zauważył, że w kontekście powyższego mają małe znaczenie choć dają możliwość skrytykowania Redakcji jeśli usuną np zdjęcie lasku czy motylka –
nie będę komentował decyzji Adminów co do usunięcia zdjęć – po prostu mają do tego prawo i nie muszą się tłumaczyć.
Czy to dobrze, że tak mają… hmmmm, chyba tak, bo odebranie im tego prawa to trochę naruszanie wspomnianej przestrzeni prywatnej. Pytanie jak z tego prawa korzystają i ja bym na tą sprawę z tej strony spojrzał. Jeśli będą go nadużywać – można zabrać zabawki i iść do innej piaskownicy i to wg mnie jest tutaj największym skarbem – nie jestem przyklejony na siłę do DFV, mogę sobie pójść w cholerę tam gdzie moje zdjęcia (znaczy nie moje, bo ja to motylki i takie tam :) ) pozwolą mi publikować.
Choć na Waszą zgubę nigdzie się na razie nie wybieram.

 
Member
saldi wrote:
dar_wro wrote:
Saldi z całym szacunkiem, ale do czego mają służyć te paragrafy?? Nijak się maja do sprawy !

wg mnie mają choć wątek nie jest z gatunku prawniczych przecież – wyczytałem tutaj i na powiązanym wątku parę razy o tzw przestrzeni publicznej, powoływano się na nią w kontekście, że można tam wsadzić g…. pod warunkiem, że musi to być g… artystyczne a nie takie zwykłe psie, bo ono śmierdzi inaczej, że “Piła” i podobne “artystyczne” twory są zgodne z prawem, może i są – ale pytanko do Ciebie jako osoby związanej z prawem, jakbym tak przyszedł z tym do przedszkola i wyświetlił dzieciom to…. ? przypominam, że to utwór zgodny z prawem przecież….
chciałem przez to pokazać, że nie do końca tak jest, że co jest ogólnie dozwolone można przenosić na grunt publiczny
Jako zwolennik prywatnego prawa własności a przede wszystkim prawa do meblowania sobie domu jak się chce i zgadzając się w czasie rejestracji z punktem regulaminu
“Administracja Galerii ma prawo usuwać wszelkie treści opublikowane przez użytkowników bez podawania przyczyny oraz informowania użytkownika. Od tej decyzji nie przysługuje odwołanie. O tym, czy treść danego zdjęcia, opinii lub oceny narusza regulamin decyduje ocena administracji serwisu.” – resztę regulaminu pomijam, bo ktoś słusznie zauważył, że w kontekście powyższego mają małe znaczenie choć dają możliwość skrytykowania Redakcji jeśli usuną np zdjęcie lasku czy motylka –
nie będę komentował decyzji Adminów co do usunięcia zdjęć – po prostu mają do tego prawo i nie muszą się tłumaczyć.
Czy to dobrze, że tak mają… hmmmm, chyba tak, bo odebranie im tego prawa to trochę naruszanie wspomnianej przestrzeni prywatnej. Pytanie jak z tego prawa korzystają i ja bym na tą sprawę z tej strony spojrzał. Jeśli będą go nadużywać – można zabrać zabawki i iść do innej piaskownicy i to wg mnie jest tutaj największym skarbem – nie jestem przyklejony na siłę do DFV, mogę sobie pójść w cholerę tam gdzie moje zdjęcia (znaczy nie moje, bo ja to motylki i takie tam :) ) pozwolą mi publikować.
Choć na Waszą zgubę nigdzie się na razie nie wybieram.

1. Sporo napisałeś, a na pytanie nie odpowiedziałeś. Jak rasowy polityk ;-) Przywołanie paragrafów od czapy nie zwiększa siły Twoich argumentów. Odpowiedź “ według mnie mają jest śmieszna i dziecinna i w stylu “admin ma zawsze rację”.
2. Jakbyś dokładnie przeczytał cały wątek , to doczytałbyś, że nikt nie neguje niczyjego prawa własności.
3. PS. Cholerka miałem milczeć :P

 
Member

No i dochodzimy do wniosku, że jedni powołując się za przeproszeniem na piórka w “d”, a czasem i na paragrafy, inni na autystyczne dzieci, a jeszcze inni na zwyczajny przywilej oceny, mają prawo do swojego gustu a nawet do prawa wypowiedzi na jego temat.
Niestety dla tematu…wystarczy podliczyć wpisy nt sesji sprawcy zamieszania. No cóż, jestem w mniejszości…:)

 
Member
dar_wro wrote:
1. Sporo napisałeś, a na pytanie nie odpowiedziałeś. Jak rasowy polityk ;-) Przywołanie paragrafów od czapy nie zwiększa siły Twoich argumentów. Odpowiedź “ według mnie mają jest śmieszna i dziecinna i w stylu “admin ma zawsze rację”.
2. Jakbyś dokładnie przeczytał cały wątek , to doczytałbyś, że nikt nie neguje niczyjego prawa własności.
3. PS. Cholerka miałem milczeć :P

ad.1 – Nie jestem politykiem – a przeczytałeś dalej tłumaczenie? wydawało mi się, że opisałem dlaczego je cytowałem, zacytuję samego siebie:
“chciałem przez to pokazać, że nie do końca tak jest, że co jest ogólnie dozwolone można przenosić na grunt publiczny”
jeśli to dalej uznasz za śmieszne i dziecinne – a proszę Cię bardzo – ale w punkcie pierwszym trochę jednak nie trafiłeś
btw – jak z tą Piłą w przedszkolu?
ad.2 – czytałem, trochę jednak tak, ale nie będę dalej uzasadniał, bo znowu uznasz to za śmieszne i dziecinne…
ad.3 – pozostawiam bez komentarza… choć ciśnie mi się coś na klawiaturę…. :)

 
Member
luczywo wrote:
No i dochodzimy do wniosku, że jedni powołując się za przeproszeniem na piórka w “d”, a czasem i na paragrafy, inni na autystyczne dzieci, a jeszcze inni na zwyczajny przywilej oceny, mają prawo do swojego gustu a nawet do prawa wypowiedzi na jego temat.
Niestety dla tematu…wystarczy podliczyć wpisy nt sesji sprawcy zamieszania. No cóż, jestem w mniejszości…:)

Hmmmm, tylko czy ten wątek jest o tej sesji? Wywołała ona pewną dyskusję i jak to często bywa jest ona bardziej ogólna niż temat będący “zapalnikiem”. I jak zwykle w takich dyskusjach rozejdziemy się w poczuciu dobrze wykonanej roboty utwierdzeni w swoich przekonaniach :)
Ale takie dyskusje są potrzebne, po 152-giej może pojawi się osobna kategoria gdzie zmieści się gore, slasher czy coś podobnego :)

 
Member
akua wrote:
dar_wro wrote:
A ja chciałem tylko powiedzieć, że nie mam drugiego konta na DFV, a w szczególności pod nickiem “akua” ;-).
Ciesze się, że ktoś poza mną zauważył ten problem i na dodatek jeszcze “jest po mojej stronie” :-)

Bo ja jestem Twoja piąta kolumna. Ups… Wydało się :DDD

Wydaje mi sie też, ze warto było ten temat poruszyć (niezależnie od tego, czy kogoś przekonaliśmy; zwłaszcza, że nie poparł nas rownież sam autor inkryminowanego zdjęcia – dobrze, że jest jeszcze krowa :D)

o, to pochopny wniosek :) oczywiście, że Was popieram. Fala krytyki nie zniechęciła mnie do produkowania rpzmaitych rzeźni. Moje prawo tworzyć, admina wywalać z galerii ;-)

 
Member
akua wrote:
/…/
Bo, jak widać sprawa wcale nie jest tak czarno-biała, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. I – na szczęscie – czasy zamordystycznego totalitaryzmu mamy już za sobą, nie ma przymusu bezmyślnego podązania za stadem i Jedynie Słuszną Opcją – a wiele osób dostrzega, ze samodzielne myślenie jednak nie boli ;)

Czytam tak sobie dla rozrywki, czytam i wydaje mi się, że powoli dochodzi tu do tzw. “odwracania kota ogonem.”
Sprawa jest właśnie dość czarno-biała.
Regulamin jest jaki jest i zawiera punkt 10, który mówi to co mówi i w zasadzie kończy wszelkie dyskusje na ten temat
Każdy z nas (Ty też) rejestrując się zaakceptował go i zobowiązał się przestrzegać.
Punkt 10 jest moim zdaniem dowodem na to, że mamy dziś inne czasy i nie ma zamordyzmu: każdy może sobie stworzyć własny regulamin i może wymagać przestrzegania go.
Powiem więcej: bezmyślne podążanie za stadem można czasem zaobserwować wśród samych rejestrujących się – zapisać się wszędzie gdzie tylko się da (taki nałóg) a potem narzekać że wszędzie jest nie tak jakby się chciało.
Jest WOLNOŚĆ WYBORU, portali fotograficznych są dziesiątki.
Jak komuś NIC nie odpowiada to w prosty sposób może sobie stworzyć własny blog, galerię itp i opracować dla niego własny regulamin (i potem się złościć, że inni mają go w nosie).
Na tym właśnie polega wolność.
A to że samodzielne myślenie nie boli wiele osób dostrzegało już bardzo, bardzo dawno (i może nawet ostrzej niż dziś), bez tego nie byłoby żadnych zmian i tego co jest teraz.
Wszak nie spadło to wszystko z nieba ;-)

 
Member
Piryt wrote:
akua wrote:
/…/
Bo, jak widać sprawa wcale nie jest tak czarno-biała, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. I – na szczęscie – czasy zamordystycznego totalitaryzmu mamy już za sobą, nie ma przymusu bezmyślnego podązania za stadem i Jedynie Słuszną Opcją – a wiele osób dostrzega, ze samodzielne myślenie jednak nie boli ;)

Czytam tak sobie dla rozrywki, czytam i wydaje mi się, że powoli dochodzi tu do tzw. “odwracania kota ogonem.”
Sprawa jest właśnie dość czarno-biała.
Regulamin jest jaki jest i zawiera punkt 10, który mówi to co mówi i w zasadzie kończy wszelkie dyskusje na ten temat
Każdy z nas (Ty też) rejestrując się zaakceptował go i zobowiązał się przestrzegać.
Punkt 10 jest moim zdaniem dowodem na to, że mamy dziś inne czasy i nie ma zamordyzmu: każdy może sobie stworzyć własny regulamin i może wymagać przestrzegania go.
Powiem więcej: bezmyślne podążanie za stadem można czasem zaobserwować wśród samych rejestrujących się – zapisać się wszędzie gdzie tylko się da (taki nałóg) a potem narzekać że wszędzie jest nie tak jakby się chciało.
Jest WOLNOŚĆ WYBORU, portali fotograficznych są dziesiątki.
Jak komuś NIC nie odpowiada to w prosty sposób może sobie stworzyć własny blog, galerię itp i opracować dla niego własny regulamin (i potem się złościć, że inni mają go w nosie).
Na tym właśnie polega wolność.
A to że samodzielne myślenie nie boli wiele osób dostrzegało już bardzo, bardzo dawno (i może nawet ostrzej niż dziś), bez tego nie byłoby żadnych zmian i tego co jest teraz.
Wszak nie spadło to wszystko z nieba ;-)

Ogólnie bardzo trafne podsumowanie dyskusji… :D

 
Member

…a czy tak “w środku” nie czujecie ,że jednak Admin ma rację?… podnosicie tutaj bardzo mądre kwestie prawne i obyczajowe a dziwnie mało odnośników praktycznych…

[No i dochodzimy do wniosku, że jedni powołując się za przeproszeniem na piórka w “d”, a czasem i na paragrafy, inni na autystyczne dzieci, a jeszcze inni na zwyczajny przywilej oceny, mają prawo do swojego gustu a nawet do prawa wypowiedzi na jego temat.
Niestety dla tematu…wystarczy podliczyć wpisy nt sesji sprawcy zamieszania. No cóż, jestem w mniejszości…:)]

jeśli chodzi o poziom tej dyskusji – to nadal oczekuję / może już się jednak nie doczekam :( / wypowiedzi żeńskiej części fotograficznych pasjonatów nt. zamieszczonej fotografii?
kolejna sprawa przedstawia się następująco : od kilkunastu lat jestem bardzo blisko osób niepełnosprawnych – autystycznych, porażonych, z zespołem Downa, zespołem Aspergera, Retta np jeden z moich podopiecznych pozostaje stale pod opieką :1. Pediarty 2. Hematologa 3. Kardiologa 4. Immunologa 5. Ortopedy 6.Neurologa 7.Neurochirurga 8.Chirurga 9. Ortodonty10. Urologa11. Nefrologa12. Gastrologa13. Alergologa14. Pulmunologa15. Dermatologa16. Rehabilitanta17. Endokrynologa18. Stomatologa19. Psychologa20. Laryngologa21. Genetyka22. Logopedy 23. Specjalisty wad rozwojowych twarzo-czaszki….
i co w związku z tym ??? a no nic…poza tym ,że nie wsadziłem w życie tych wszystkich istot swojego fotograficznego “ryja”…
Mało dajecie przykładów/fotografii jako kontrargumenty – bo tak na dobrą sprawę nie da się ich POKAZAĆ – nie tylko na DFV ale również w innych przestrzeniach jak np. galeria, muzeum, czy wystawa autorska…
A przecież z mojej strony dałem parę przykładów….znacie go a zachowujecie się kompletnie jakby nie istniał :
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090504/IMPREZY01/591190155
“Nikt jeszcze nie odkrył brzydoty dzięki fotografii. Wielu natomiast odkryło dzięki niej piękno.” / Heroizm widzenia / O fotografii/S.Sontag
Pozdrawiam ;)

 
Member
Printer wrote:
jeśli chodzi o poziom tej dyskusji – to nadal oczekuję / może już się jednak nie doczekam :( / wypowiedzi żeńskiej części fotograficznych pasjonatów nt. zamieszczonej fotografii?

ale na temat której? tej, której już nie ma? o ile jeszcze jestem w stanie przytomnie analizować, to się wypowiadałam i ja, i jeszcze jakaś “żeńska część”…

 
Member
Printer wrote:
kolejna sprawa przedstawia się następująco : od kilkunastu lat jestem bardzo blisko osób niepełnosprawnych – autystycznych, porażonych, z zespołem Downa, zespołem Aspergera, Retta np jeden z moich podopiecznych pozostaje stale pod opieką :1. Pediarty 2. Hematologa 3. Kardiologa 4. Immunologa 5. Ortopedy 6.Neurologa 7.Neurochirurga 8.Chirurga 9. Ortodonty10. Urologa11. Nefrologa12. Gastrologa13. Alergologa14. Pulmunologa15. Dermatologa16. Rehabilitanta17. Endokrynologa18. Stomatologa19. Psychologa20. Laryngologa21. Genetyka22. Logopedy 23. Specjalisty wad rozwojowych twarzo-czaszki….
i co w związku z tym ??? a no nic…poza tym ,że nie wsadziłem w życie tych wszystkich istot swojego fotograficznego “ryja”…

może jaśniej, bo nie wiem jak to rozumieć …

 
Member
okuka67 wrote:
Printer wrote:
kolejna sprawa przedstawia się następująco : od kilkunastu lat jestem bardzo blisko osób niepełnosprawnych – autystycznych, porażonych, z zespołem Downa, zespołem Aspergera, Retta np jeden z moich podopiecznych pozostaje stale pod opieką :1. Pediarty 2. Hematologa 3. Kardiologa 4. Immunologa 5. Ortopedy 6.Neurologa 7.Neurochirurga 8.Chirurga 9. Ortodonty10. Urologa11. Nefrologa12. Gastrologa13. Alergologa14. Pulmunologa15. Dermatologa16. Rehabilitanta17. Endokrynologa18. Stomatologa19. Psychologa20. Laryngologa21. Genetyka22. Logopedy 23. Specjalisty wad rozwojowych twarzo-czaszki….
i co w związku z tym ??? a no nic…poza tym ,że nie wsadziłem w życie tych wszystkich istot swojego fotograficznego “ryja”…

może jaśniej, bo nie wiem jak to rozumieć …

Ja już prosiłem Piotra o wyjaśnienie sprzężenia obu tematów. Ba…zakładając, że poruszanie tematu niepełnosprawnych dzieci na forum fotograficznym, nie jest najdelikatniejszym posunięciemi(może mylnie do tego podchodzę), zaproponowałem PW. Jedyny wniosek, jaki mi przychodzi do głowy jest taki, że Piotr jest osobą wrażliwą na czyjąś krzywdę.

 
Member

okuka67-pamiętaj,że to nie o Tobie i nie do Ciebie :) choć jak widzisz dyskusja się rozwinęła i chcąc nie chcąc bardzo szybko zbliżasz się do terminu “artysta” /… miłośnik, amator, pasjonat :)no chyba ,że z tego żyjesz… /
/ uwaga! jestem w fazie wyboru nowego kompa, stąd moje zdawkowe wizyty na forum – ale staram się, nadal problem “ostatniej mili” króluje w moim regionie – pożyczam więc matrixa gdzie się da i od kogo …/
może jako odpowiedź podam cytat ” Aparat fotograficzny potrafi być pobłażliwy ; bywa także ekspertem w okrucieństwie” / tamże /
jest mnóstwo podobnych cytatów – chodzi mi o przeżycie miejsc, “osób”,zdarzeń w taki sposób aby odcisnęły na widzu lub autorze dzieła pewnego rodzaju piętno – Katharsis / być może Ty przeżyłeś swoje?…/
galerie mistrzów po tylekroć prezentowane na łamach DFV nie zawierają tak “realistycznych”scen jak omawiana tutaj.
Chris Niedenthal pokazał na tej wystawie niespełna 10 fotografii i wraz z innymi “mistrzowskimi”mają inną skalę przekazu…dotknęli w pewnym sensie istoty tego na co spoglądali / czy oglądaliście “Milczenie owiec” ? :))) /
Trudno mi nadal po moich wypowiedziach tłumaczyć się ze swojej “moralizatorskiej wizji fotograficznej” już tak mam od dawna. Trudno również spodziewać się po mnie w najbliższym czasie, że pokażę fotografie niepełnosprawnych – jest to dziedzina wymagająca, etycznie i emocjonalnie angażująca nie tylko mnie. Aby ich pokazać należy znaleźć odp. miejsce ,czas, kontekst, ludzi – jak w studio podczas sesji z usuniętym zdjęciem – ale przekaz inny , nieprawdaż?
“części żeńskie” oczywiście Wasze głosy są najistotniejsze, myślę, że omawiany tutaj wątek prześledzimy kiedyś przy kawie…;))) tzn. “części męskie” + “części żeńskie” + kawa…

 
Member

Mieszkając od zawsze w 3M doceniam przemiany, które pozwoliły na możliwość wypowiedzi twórczej oraz prezentacji swoich poglądów wcześniej zakazanych poprzez aparat przymusu i kontroli cenzurujący wszystkie przejawy wychylania się ponad “normalność”. Nie odnoszę się w jakikolwiek sposób do treści prezentowanej na zdjęciach ukazujących przemoc pozorowaną, bo nie o to chodzi.

Dziwi mnie jednak przyklaskiwanie przez niektóre osoby (vide: “A to, ze Admin robi “co chce” to bardzo mi odpowiada”) indoktrynacji skutkującej tym, że ktoś bezwolnie zdaje na Oko Saurona i cieszy się z obecności nadzoru cenzorskiego. Być może ktoś nie mieszkający na wybrzeżu nie miał doświadczeń z rodzaju tych, że przed jego domem stało wojsko, korespondecja była cenzurowana na bieżąco i nie zdaje sobie za bardzo sprawy z przemian, które pozwoliły nam na wolność wypowiedzi twórczej bez obawy o zakucie w kajdany i zesłanie na Sybir.

 
Member
Wiolin69 wrote:
Printer wrote:
jeśli chodzi o poziom tej dyskusji – to nadal oczekuję / może już się jednak nie doczekam :( / wypowiedzi żeńskiej części fotograficznych pasjonatów nt. zamieszczonej fotografii?

ale na temat której? tej, której już nie ma? o ile jeszcze jestem w stanie przytomnie analizować, to się wypowiadałam i ja, i jeszcze jakaś “żeńska część”…

To ja jestem ta druga “żeńska część”, która “zgubiła” główny wątek w słownictwie prawniczym.

 
Member
Atka wrote:
Wiolin69 wrote:
Printer wrote:
jeśli chodzi o poziom tej dyskusji – to nadal oczekuję / może już się jednak nie doczekam :( / wypowiedzi żeńskiej części fotograficznych pasjonatów nt. zamieszczonej fotografii?

ale na temat której? tej, której już nie ma? o ile jeszcze jestem w stanie przytomnie analizować, to się wypowiadałam i ja, i jeszcze jakaś “żeńska część”…

To ja jestem ta druga “żeńska część”, która “zgubiła” główny wątek w słownictwie prawniczym.

Mnie się wydaje, że na wszystko trzeba patrzeć ogólnie, różne takie “słownictwa (słowotoki?) prawnicze” tylko zaciemniają sprawę zamiast wyjaśniać.
Przelać przez sitko, odcedzić drobiazgi, wyłowić to co grube, przepłukać zimną wodą ;-)

 
Member
ac wrote:
Mieszkając od zawsze w 3M doceniam przemiany, które pozwoliły na możliwość wypowiedzi twórczej oraz prezentacji swoich poglądów wcześniej zakazanych poprzez aparat przymusu i kontroli cenzurujący wszystkie przejawy wychylania się ponad “normalność”. Nie odnoszę się w jakikolwiek sposób do treści prezentowanej na zdjęciach ukazujących przemoc pozorowaną, bo nie o to chodzi.

Dziwi mnie jednak przyklaskiwanie przez niektóre osoby (vide: “A to, ze Admin robi “co chce” to bardzo mi odpowiada”) indoktrynacji skutkującej tym, że ktoś bezwolnie zdaje na Oko Saurona i cieszy się z obecności nadzoru cenzorskiego. Być może ktoś nie mieszkający na wybrzeżu nie miał doświadczeń z rodzaju tych, że przed jego domem stało wojsko, korespondecja była cenzurowana na bieżąco i nie zdaje sobie za bardzo sprawy z przemian, które pozwoliły nam na wolność wypowiedzi twórczej bez obawy o zakucie w kajdany i zesłanie na Sybir.

I chyba zbyt traumatyczne te przeżycia masz… bez obrazy ale właśnie o to była walka żeby np mogły wychodzić takie periodyki jak Nie, Gazeta Polska czy Wamp i Cats (pamiętam pustki w sklepach i stanie po ocet i pamiętam jak nie było teleranka żeby nie było, że chodzę do gimnazjum) i co było dość istotne PRAWO do prywatnego decydowania o tym jak ma wyglądać MOJE (czy Redakcji) podwórko. Przecież nikt nie zakazał nikomu tworzenia, nikt nie zamknął nikogo w pierdlu…. Tylko czy mi się to podoba czy nie to PRAWO Admina do ostatecznego decydowania o tym co chce mieć u siebie na portalu – btw, już wspominano – przecież zgodziliście się na taki regulamin tworząc konto? Nie przeczytaliście, bo szkoda czasu? Te czasy o których wspominasz właśnie zahaczały o ten element czyli wpieprzały się w to jakie masz poglądy, w jakiego Boga (znaczy najlepiej żeby w żadnego) wierzysz itp. Jeśli przyjdziesz do mnie do domu, otworzysz drzwi bez pozwolenia i staniesz w nich z …. (tu wpisz dowolny, podkreślam dowolny symbol wiary, portret, pejzaż) mogę wywalić Cię na zbity pysk – też powiesz, że to cenzura i prześladowanie? Nie, to właśnie jest normalność. Możesz iść do kogoś innego, w inne miejsce i tam wyrazić co chcesz. Notabene ostatnio wszystkie rządy po kolei zaczynają podważać reformę samorządową, jakiś lokalny samorząd chce trochę inaczej niż inni coś robić (w ramach litery prawa) i natychmiast pojawiają się naciski a wręcz zalecenia – tak nie może być itp. To jest zaprzeczenie ideałów o które walczono w 3M (i nie tylko). I plis, wg mnie trochę już za daleko to się posuwa, że pojawiają się takie górnolotne polityczne wątki.

 
Member
saldi wrote:
ac wrote:
Mieszkając od zawsze w 3M doceniam przemiany, które pozwoliły na możliwość wypowiedzi twórczej oraz prezentacji swoich poglądów wcześniej zakazanych poprzez aparat przymusu i kontroli cenzurujący wszystkie przejawy wychylania się ponad “normalność”. Nie odnoszę się w jakikolwiek sposób do treści prezentowanej na zdjęciach ukazujących przemoc pozorowaną, bo nie o to chodzi.

Dziwi mnie jednak przyklaskiwanie przez niektóre osoby (vide: “A to, ze Admin robi “co chce” to bardzo mi odpowiada”) indoktrynacji skutkującej tym, że ktoś bezwolnie zdaje na Oko Saurona i cieszy się z obecności nadzoru cenzorskiego. Być może ktoś nie mieszkający na wybrzeżu nie miał doświadczeń z rodzaju tych, że przed jego domem stało wojsko, korespondecja była cenzurowana na bieżąco i nie zdaje sobie za bardzo sprawy z przemian, które pozwoliły nam na wolność wypowiedzi twórczej bez obawy o zakucie w kajdany i zesłanie na Sybir.

I chyba zbyt traumatyczne te przeżycia masz… bez obrazy ale właśnie o to była walka żeby np mogły wychodzić takie periodyki jak Nie, Gazeta Polska czy Wamp i Cats (pamiętam pustki w sklepach i stanie po ocet i pamiętam jak nie było teleranka żeby nie było, że chodzę do gimnazjum) i co było dość istotne PRAWO do prywatnego decydowania o tym jak ma wyglądać MOJE (czy Redakcji) podwórko. Przecież nikt nie zakazał nikomu tworzenia, nikt nie zamknął nikogo w pierdlu…. Tylko czy mi się to podoba czy nie to PRAWO Admina do ostatecznego decydowania o tym co chce mieć u siebie na portalu – btw, już wspominano – przecież zgodziliście się na taki regulamin tworząc konto? Nie przeczytaliście, bo szkoda czasu? Te czasy o których wspominasz właśnie zahaczały o ten element czyli wpieprzały się w to jakie masz poglądy, w jakiego Boga (znaczy najlepiej żeby w żadnego) wierzysz itp. Jeśli przyjdziesz do mnie do domu, otworzysz drzwi bez pozwolenia i staniesz w nich z …. (tu wpisz dowolny, podkreślam dowolny symbol wiary, portret, pejzaż) mogę wywalić Cię na zbity pysk – też powiesz, że to cenzura i prześladowanie? Nie, to właśnie jest normalność. Możesz iść do kogoś innego, w inne miejsce i tam wyrazić co chcesz. Notabene ostatnio wszystkie rządy po kolei zaczynają podważać reformę samorządową, jakiś lokalny samorząd chce trochę inaczej niż inni coś robić (w ramach litery prawa) i natychmiast pojawiają się naciski a wręcz zalecenia – tak nie może być itp. To jest zaprzeczenie ideałów o które walczono w 3M (i nie tylko). I plis, wg mnie trochę już za daleko to się posuwa, że pojawiają się takie górnolotne polityczne wątki.

Nie do końca się rozumiemy ;) Każdy ma prawo do wolności w “swoim domku” – to oczywiste i normalne. To, co napisałem niekoniecznie dotyczy tego portalu, wątku i określonego zdjęcia (o czym nadmieniłem powyżej) a raczej postaw osób, którym inwiligilacja oraz odgórny nadzór stwarza pozory bezpieczeństwa. Osobiście bardzo niemile wspominam czasy w których na każdym kroku czuło się na plecach oddech cenzury i bynajmiej nie dotyczyło to obecności na półkach w kiosku takich periodyków jak wspomniane powyżej przez Ciebie “Wamp i Cats”. Sprawa poglądów religijnych przy próbie oceny artyzmu dowolnego dzieła – to już bardzo śliski temat i wolałbym go nie włączać do tej dyskusji.

 
Member
ac wrote:
Nie do końca się rozumiemy ;) Każdy ma prawo do wolności w “swoim domku” – to oczywiste i normalne. To, co napisałem niekoniecznie dotyczy tego wątku i określonego zdjęcia (o czym nadmieniłem powyżej) a raczej postaw osób, którym inwiligilacja oraz odgórny nadzór stwarza pozory bezpieczeństwa. Osobiście bardzo niemile wspominam czasy w których na każdym kroku czuło się na plecach oddech cenzury i bynajmiej nie dotyczyło to obecności na półkach w kiosku takich periodyków jak wspomniane powyżej przez Ciebie “Wamp i Cats”. Sprawa poglądów religijnych przy próbie oceny artyzmu dowolnego dzieła – to już bardzo śliski temat i wolałbym go nie włączać do tej dyskusji.

Wybacz, musiałem nie doczytać tego nadmienienia, że nie chodzi o ten wątek i określone zdjęcie (choć wszystko od tego się zaczęło). Ale nie znalałem….
Tylko co ma cenzura z czasów PRL do tego co się stało tutaj?
Trochę rozdwojenie się zaczyna robić – z jednej strony każdy ma prawo do wolności na swoim podwórku ale z drugiej jej realizacja to ograniczanie wolności i cenzura… eeeeee….
A moje zdanie o wywaleniu delikwenta z domu nie ma nic wspólnego z oceną artystyczną dzieła. Nadmieniłem, że ktoś kto bez mojego pozwolenia wejdzie do mojego domu z czymkolwiek… nawet portretem swoich dzieci w otoczeniu motylków musi się liczyć z tym, że zostanie wywalony na zbity pysk…. a w niektórych krajach nawet zastrzelony bez ostrzeżenia…. bo wlazł na teren prywatny… i nie będzie można mówić o prześladowaniu na tle jakimkolwiek…

 
Member
saldi wrote:
Wybacz, musiałem nie doczytać tego nadmienienia, że nie chodzi o ten wątek i określone zdjęcie (choć wszystko od tego się zaczęło). Ale nie znalałem…

to zapodam:

ac wrote:
Nie odnoszę się w jakikolwiek sposób do treści prezentowanej na zdjęciach ukazujących przemoc pozorowaną, bo nie o to chodzi.

Tyle…

saldi wrote:
Tylko co ma cenzura z czasów PRL do tego co się stało tutaj?. Trochę rozdwojenie się zaczyna robić – z jednej strony każdy ma prawo do wolności na swoim podwórku ale z drugiej jej realizacja to ograniczanie wolności i cenzura… eeeeee….

Czytamy ze zrozumieniem mój poprzedni post:

ac wrote:
Nie do końca się rozumiemy ;) Każdy ma prawo do wolności w “swoim domku” – to oczywiste i normalne. To, co napisałem niekoniecznie dotyczy tego wątku i określonego zdjęcia (o czym nadmieniłem powyżej) a raczej postaw osób, którym inwiligilacja oraz odgórny nadzór stwarza pozory bezpieczeństwa.

Idziemy dalej:

saldi wrote:
Nadmieniłem, że ktoś kto bez mojego pozwolenia wejdzie do mojego domu z czymkolwiek… nawet portretem swoich dzieci w otoczeniu motylków musi się liczyć z tym, że zostanie wywalony na zbity pysk…. a w niektórych krajach nawet zastrzelony bez ostrzeżenia…. bo wlazł na teren prywatny… i nie będzie można mówić o prześladowaniu na tle jakimkolwiek…

Patrz moją odp. powyżej.
;)

 
Member

Dyskusja mz zmierza do nikąd. To, że admin ma prawo decydować o treściach dostępnych na jego portalu to wiadomo i szkoda gadać na ten temat, bo niby o czym. Można rozważać czy powinien wykonywać takie a nie inne ruchy oczyszczające galerię z pewnego rodzaju zdjęć. Ja jestem zdania, że wszelkie kontrowersyjne prace powinny zostać w galerii, jeżeli tylko nie łamią prawa. Obecność ich tworzy pewien klimat i na pewno podnosi zainteresowanie galerią oglądających. Najgorsza jest nijakość. Nic nie ujmując żadnemu rodzajowi fotografii, mnóstwo jest portali pełnych widoczków i motylków, szczerze mówiąc, w większości nudnych jak flaki z olejem. Wolę już flaki z horroru ;-)

 
Member

Nie będę cytował już wszystkiego, bo się już zrobi może trochę za ciemno :)
ok, Twoje zdanie o tym, że nie chodzi Ci o określone zdjęcie może trochę źle zinterpretowałem ale wątek pozostaje ten sam :)
Co do czytania ze zrozumieniem – no czytałem – czołgi pod domem, cenzura i takie tam…. po co to wszystko zacząłeś tłumaczyć później i próbujesz łączyć te dwa posty w całość spychając trochę na mnie, że nie czytam… czytam i dalej nie wiem po co te czołgi … trochę mi przesłaniają inne przesłania tekstu….

ac wrote:
postaw osób, którym inwiligilacja oraz odgórny nadzór stwarza pozory bezpieczeństwa

a to leży w naturze człowieka… wszelkiej maści socjalizmy itp to tego efekt…

 
Member
okuka67 wrote:
Dyskusja mz zmierza do nikąd. To, że admin ma prawo decydować o treściach dostępnych na jego portalu to wiadomo i szkoda gadać na ten temat, bo niby o czym. Można rozważać czy powinien wykonywać takie a nie inne ruchy oczyszczające galerię z pewnego rodzaju zdjęć.

Tylko co to zmieni… to jego prawo czy się podoba czy nie… tutaj będzie bicie piany a Admini to i tak oleją, bo jak wspomniałeś – co tu gadać

okuka67 wrote:
Ja jestem zdania, że wszelkie kontrowersyjne prace powinny zostać w galerii, jeżeli tylko nie łamią prawa. Obecność ich tworzy pewien klimat i na pewno podnosi zainteresowanie galerią oglądających. Najgorsza jest nijakość. Nic nie ujmując żadnemu rodzajowi fotografii, mnóstwo jest portali pełnych widoczków i motylków, szczerze mówiąc, w większości nudnych jak flaki z olejem. Wolę już flaki z horroru ;-)

Ale pod pejzaż? Czy pod abstrakcja? :) No i pewno, że podnosi oglądalność… tylko takie prace jednak są śliskie i mogą spowodować różne konsekwencje od prozaicznych – zmniejszenie się w konsekwencji ilości gości na portalu – po zarzuty propagowania przemocy itp np nieletnim (błagam, bez tekstów o wolności artystycznej itp… )
Dlatego inicjatywa jaką zrobiłeś w innym wątku czyli osobna kategoria jest ok, ale hmmmm, nadal nie wiadomo chyba (no ok, może znowu coś ominąłem, trochę już tych postów się wygenerowało) jakie jest stanowisko Redakcji portalu :)?

 
Member

Kwestia wolności artystycznej to mz jakieś nieporozumienie. Dlaczego ktoś, kto uznawany jest za artystę ma prawo publikować praktycznie wszystko, tłumacząc to przekazem artystycznym i jakąś niejasną wizją, a ja będący nie-artystą tego prawa nie mam. To pogwałca równość obywateli względem prawa. Moja masakra nie jest gorsza niż profanacja symboli religijnych dokonana przez artystę.

 
Member
okuka67 wrote:
Kwestia wolności artystycznej to mz jakieś nieporozumienie. Dlaczego ktoś, kto uznawany jest za artystę ma prawo publikować praktycznie wszystko, tłumacząc to przekazem artystycznym i jakąś niejasną wizją, a ja będący nie-artystą tego prawa nie mam. To pogwałca równość obywateli względem prawa. Moja masakra nie jest gorsza niż profanacja symboli religijnych dokonana przez artystę.

Tak serio pytam, bo nie jestem tutaj długo gościem – jest taka praca o jakiej wspominasz na tym portalu?

 
Member

napisałem ogólnie. Niedawno jakoś był taki skandal, chyba w trójmieście. Jakaś artystka sprofanowała krzyż.

 
Member
okuka67 wrote:
napisałem ogólnie. Niedawno jakoś był taki skandal, chyba w trójmieście. Jakaś artystka sprofanowała krzyż.

no dobrze, ale gdzie widzisz pogwałcenie równości wobec prawa?

 
Member

jak to gdzie? Gdybym ja zrobił coś podobnego, artystą nie będąc, pewnie bym dostał z 10.000 grzywny w sądzie za obrazę uczuć religijnych. A państwo artyści mogą sobie obrażać i szokować bezkarnie.

 
Member
okuka67 wrote:
jak to gdzie? Gdybym ja zrobił coś podobnego, artystą nie będąc, pewnie bym dostał z 10.000 grzywny w sądzie za obrazę uczuć religijnych. A państwo artyści mogą sobie obrażać i szokować bezkarnie.

No ale opisujesz nie swój przypadek, zrób krzyż, walnij na nim jelita czy co tam chcesz i spróbuj :) wtedy zobaczymy
Twoja masakra jest innej kategorii (dla mnie generalnie tzw obraza uczuć religijnych jest rzeczą dość dziwną, bo w tym kraju tyczy się głównie jednej religii i jest interpretowana też dość jednostronnie, zawieszenie krzyża w Sejmie w nocy jest tutaj świetnym przykładem, bo jego zawieszenie pod osłona nocy podobno nie obraża uczuć innych wyznań a spróbuj zawiesić obok coś innego albo gorzej – ściągnąć go… oj oj) a jeśli wracasz do jego usunięcia – no to znowu temat własnego podwórka… :) i tak możemy w kółko, proponuję najpierw ustalić czy prawo do decydowania przez właściciela o własnym podwórku jest nadrzędne do prawa o wolności twórczej (bez względu czy się taka czy inna zależność podoba czy nie)

 
Member
okuka67 wrote:
jak to gdzie? Gdybym ja zrobił coś podobnego, artystą nie będąc, pewnie bym dostał z 10.000 grzywny w sądzie za obrazę uczuć religijnych. A państwo artyści mogą sobie obrażać i szokować bezkarnie.

błąd Jacku. Sąd nie uznał, że nie obraża uczuć religijnych, a że nie popełniła przestępstwa a to dwie inne sprawy. Akurat sprawę Nieznalskiej trochę śledziłem ;-)

saldi – mam nadzieję, że nie złamałem 3 pisząc teraz, co i]3. PS. Cholerka miałem milczeć :P[/i? ;-)

 
Member
saldi wrote:
/…/ proponuję najpierw ustalić czy prawo do decydowania przez właściciela o własnym podwórku jest nadrzędne do prawa o wolności twórczej (bez względu czy się taka czy inna zależność podoba czy nie)

A ja proponuję tych co jeszcze mają wątpliwości zamurować w jakimś ciasnym pomieszczeniu bez jedzenia i nie wypuszczać aż sobie wszystko nareszcie uzgodnią.

 
Member
Piryt wrote:
saldi wrote:
/…/ proponuję najpierw ustalić czy prawo do decydowania przez właściciela o własnym podwórku jest nadrzędne do prawa o wolności twórczej (bez względu czy się taka czy inna zależność podoba czy nie)

A ja proponuję tych co jeszcze mają wątpliwości zamurować w jakimś ciasnym pomieszczeniu bez jedzenia i nie wypuszczać aż sobie wszystko nareszcie uzgodnią.

konklawe???

 
Member
dar_wro wrote:
Piryt wrote:
saldi wrote:
/…/ proponuję najpierw ustalić czy prawo do decydowania przez właściciela o własnym podwórku jest nadrzędne do prawa o wolności twórczej (bez względu czy się taka czy inna zależność podoba czy nie)

A ja proponuję tych co jeszcze mają wątpliwości zamurować w jakimś ciasnym pomieszczeniu bez jedzenia i nie wypuszczać aż sobie wszystko nareszcie uzgodnią.

konklawe???

No, no, coś w tym guście ;-)
Może Redakcja użyczy jakiś pokoik?

 
Member
dar_wro wrote:
saldi – mam nadzieję, że nie złamałem 3 pisząc teraz, co i]3. PS. Cholerka miałem milczeć :P[/i? ;-)

Ale czy to ja narzuciłem Ci ten punkt?? :) To było chyba jakieś samoograniczenie, jeśli postanowiłeś je złamać to welcome back :)

 
Member
dar_wro wrote:
Piryt wrote:
saldi wrote:
/…/ proponuję najpierw ustalić czy prawo do decydowania przez właściciela o własnym podwórku jest nadrzędne do prawa o wolności twórczej (bez względu czy się taka czy inna zależność podoba czy nie)

A ja proponuję tych co jeszcze mają wątpliwości zamurować w jakimś ciasnym pomieszczeniu bez jedzenia i nie wypuszczać aż sobie wszystko nareszcie uzgodnią.

konklawe???

pozbawienie kogoś wolności, i to jeszcze w tak przerażający sposób jak zamurowanie i głodzenie, to bardzo poważne przestępstwo. A namawianie do przestępstwa jest karalne (Darku, poproszę odpowiednie paragrafy przytoczyć ;-) ) Tak więc poważny zonk Kolego Piryt, nie złamałeś jakiś niejasnych norm społecznych tylko prawo karne …

 
Member
Piryt wrote:
No, no, coś w tym guście ;-)
Może Redakcja użyczy jakiś pokoik?

Tylko nie może w nim być żadnych ostrych narzędzi, w zasadzie nawet mebli a ściany powinny być wyłożone gąbką :)

 
Keymaster
okuka67 wrote:
jak to gdzie? Gdybym ja zrobił coś podobnego, artystą nie będąc, pewnie bym dostał z 10.000 grzywny w sądzie za obrazę uczuć religijnych. A państwo artyści mogą sobie obrażać i szokować bezkarnie.

Mogą. Bo sądy się poddały w kwestiach artystycznych. Stwierdzenie, że przedmiot dyskusji jest dziełem artystycznym powoduje, że przestaje być rozpatrywany w kategoriach naruszenia prawa. Rola sądu w tej sytuacji się ogranicza do uznania, czy przedmiot dyskusji jest dziełem sztuki czy nie jest. Ustalenie stanu twórcy jest tutaj ułatwieniem :) – albo ma papiery na artystę, albo nie ma. Papiery na artystę są lepsze niż wariackie papiery :) Wszyscy są równi wobec prawa, ale niektórych rzeczy prawo woli nie tykać – i to jest np. sztuka :)
Powyższa opinia nie była konsultowana z Darkiem i może się spotkać z jego zdecydowanym sprzeciwem :))

 
Member
Piotr wrote:
okuka67 wrote:
jak to gdzie? Gdybym ja zrobił coś podobnego, artystą nie będąc, pewnie bym dostał z 10.000 grzywny w sądzie za obrazę uczuć religijnych. A państwo artyści mogą sobie obrażać i szokować bezkarnie.

Mogą. Bo sądy się poddały w kwestiach artystycznych. Stwierdzenie, że przedmiot dyskusji jest dziełem artystycznym powoduje, że przestaje być rozpatrywany w kategoriach naruszenia prawa. Rola sądu w tej sytuacji się ogranicza do uznania, czy przedmiot dyskusji jest dziełem sztuki czy nie jest. Ustalenie stanu twórcy jest tutaj ułatwieniem :) – albo ma papiery na artystę, albo nie ma. Papiery na artystę są lepsze niż wariackie papiery :) Wszyscy są równi wobec prawa, ale niektórych rzeczy prawo woli nie tykać – i to jest np. sztuka :)
Powyższa opinia nie była konsultowana z Darkiem i może się spotkać z jego zdecydowanym sprzeciwem :))

A jak zapiszę się do jakiegoś kółka artystycznego w osiedlowym domu kultury to będzie podkładka? Czy uczelnia musi być?

 
Keymaster

Członkostwo w ZPAF powinno załatwić sprawę. Poza tym to jest dość nieostra kwestia, w dużej mierze opierającej się na znajomości odpowiednich znajomych królika :) – jeśli uznani krytycy i kuratorzy (z których pewnie sąd będzie wybierał biegłych) uznają Cię za artystę, to możesz być takim Nikiforem bez żadnego formalnego wykształcenia artystycznego. A jak Cię nie uznają za artystę, to nawet ASP może nie wystarczyć.

 
Member
Piotr wrote:
Bo sądy się poddały w kwestiach artystycznych.

A konkretniej można?

 
Member
dar_wro wrote:
Piotr wrote:
Bo sądy się poddały w kwestiach artystycznych.

A konkretniej można?

Pewnie chodzi o to, że jak się wyda wyrok niezgodny z oczekiwaniem autora to się podnosi rwetes na temat ograniczenia swobód obywatelskich i wolności artystycznej ;)

 
Keymaster
dar_wro wrote:
Piotr wrote:
Bo sądy się poddały w kwestiach artystycznych.

A konkretniej można?

Z aktualnych: http://niezalezna.pl/16837-wojewodzki-bezkarnie-szydzi-z-krzyza
zwłaszcza: “Sąd ocenił, że ich działanie było “pewną formą kreacji artystycznej”.”

 
Member
Piotr wrote:
dar_wro wrote:
Piotr wrote:
Bo sądy się poddały w kwestiach artystycznych.

A konkretniej można?

Z aktualnych: http://niezalezna.pl/16837-wojewodzki-bezkarnie-szydzi-z-krzyza
zwłaszcza: “Sąd ocenił, że ich działanie było “pewną formą kreacji artystycznej”.”

Na fotografii może się i znasz, ale gdzie tu jest poddanie się w kwestiach artystycznych sądu?? Sąd badał sprawstwo, a nie artyzm. Proponuję nie ciągnij tematu, bo raczej nie równa będzie to walka, a to mi ni sprawia przyjemności. Chociaż możliwość obśmiania a’la Piotr wszystkiego co napiszesz – jest kusząca ;-)

PS. Bez odzewu :-)

 
Keymaster
dar_wro wrote:
Na fotografii może się i znasz, ale gdzie tu jest poddanie się w kwestiach artystycznych sądu?? Sąd badał sprawstwo, a nie artyzm. Proponuję nie ciągnij tematu, bo raczej nie równa będzie to walka, a to mi ni sprawia przyjemności. Chociaż możliwość obśmiania a’la Piotr wszystkiego co napiszesz – jest kusząca ;-)

Dawaj! Poświęcę się dla Okuki, żeby się mógł dowiedzieć, dlaczego mu nie wolno tego, co wolno niektórym* :)

Pomińmy zupełnie sprawę tego, kto został obrażony, czy mógł być obrażony i jak bardzo się starał, żeby zostać obrażony. Tylko kwestia na ile artystyczność się pojawia jako “rozgrzeszenia” z naruszenia prawa (ale mi się zaraz oberwie za niefachową terminologię :).
Uznałeś, że zdanie “Sąd ocenił, że ich działanie było “pewną formą kreacji artystycznej” nie było uzasadnieniem takiej, a nie innej decyzji, tylko luźną uwagą sądu?

A co z tym? “Sąd uznał, że osoby, które poczuły się urażone, nie znały się na “tego typu sztuce””
http://art.blox.pl/2010/03/Nieznalska-niewinna-Winny-TVN.html

i jeszcze tutaj:
“Wydaje się, że nie bez znaczenia dla karnoprawnej oceny zachowania D.
Nieznalskiej może być konstatacja, iż oskarżona w tym procesie jest absolwentką Liceum
Sztuk Plastycznych w Gdyni, a w 1999 r. ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Gdańsku,
gdzie studiowała na Wydziale Rzeźby, m.in. w pracowni multimedialnej Grzegorza Klamana.”
http://www.prawo.univ.gda.pl/karne/karne/pasja.pdf

Mnie to wygląda, jakby jednak fakt, że coś jest sztuką, zwalniało z kwestii czy to kogoś obraża.

* U nas mu wolno tyle samo, co najwybitniejszemu artyście. Demokracji nie ma, za to jest równość :)

PS. I jeszcze dla Okuki z tego ostatniego źródła:
“Należy przyjąć, że kontratyp sztuki powinien być
identyfikowany poprzez określenie znamion decydujących o tym, czy: 1) sprawcą czynu był artysta, 2) w efekcie jego zachowania powstało lub zostało przedstawione dzieło o
charakterze artystycznym (nie każde dzieło artystyczne będzie utworem w rozumieniu art. 1
ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych) i dodatkowo, nie w charakterze warunku
koniecznego, 3) sprawcę motywowała chęć osiągnięcia artystycznego celu. Wystąpienie
pewnych dodatkowych okoliczności będzie jedynie wzmacniało karnoprawną ocenę
konkretnego zachowania w kategoriach kontratypu sztuki (m.in.: udział sprawcy-artysty w
zinstytucjonalizowanych wystawach, festiwalach i przeglądach twórczości, udział w
warsztatach artystycznych, poziom wykształcenia profesjonalnego, np. ukończenie studiów
plastycznych, dotychczasowy dorobek wystawienniczy).”

 
Member

a po ludzku?

 
Keymaster

Słowa “kontratyp” nie podejmuję się przetłumaczyć. A reszta to warunki, które z gościa, który coś tam zrobił, czynią artystę, który stworzył dzieło :)

 
Member

znaczy się, nieważne co tworzył tylko czy ma na to papiery :)
Chciałoby się rzec, prawniczo-artystyczne TWA, najpierw czytają podpis kto stworzył dzieło, potem oceniają ;-)

 
Member

1. Napisałeś, że “sądy się poddały w kwestiach artystycznych” a teraz przedstawiasz argumenty, że się nie poddały a rozstrzygały sprawę. Może trzeba uściślić siatkę pojęciową i wytłumaczysz co ma znaczyć pojęcie “sądy się poddały”.
2. Cytujesz blogi i rozważania pana profesora i to są … blogi i rozważania pana profesora.
Oczekiwałem, że zacytujesz wyimki z uzasadnień wyroków, a nie z blogów ;P Też mogę napisać na blogu Piotr bije żonę i to wcale nie musi być rzetelna informacja. Zrozumienie w społeczeństwie języka prawniczego jest nikła, więc przekazy na blogach (w końcu pisze społeczeństwo) nie muszą odzwierciedlać tego, co powiedział sąd.
3. Tutaj uzasadnienie sądu I instancji w sprawie Doroty Nieznalskiej. Ja tam nigdzie nie znalazłem, że sąd ją uniewinnił, bo jest artystką. Poczytaj, a potem gardłuj ;P

 
Member
Piotr wrote:
PS. I jeszcze dla Okuki z tego ostatniego źródła:
“Należy przyjąć, że kontratyp sztuki powinien być
identyfikowany poprzez określenie znamion decydujących o tym, czy: 1) sprawcą czynu był artysta, 2) w efekcie jego zachowania powstało lub zostało przedstawione dzieło o
charakterze artystycznym (nie każde dzieło artystyczne będzie utworem w rozumieniu art. 1
ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych) i dodatkowo, nie w charakterze warunku
koniecznego, 3) sprawcę motywowała chęć osiągnięcia artystycznego celu. Wystąpienie
pewnych dodatkowych okoliczności będzie jedynie wzmacniało karnoprawną ocenę
konkretnego zachowania w kategoriach kontratypu sztuki (m.in.: udział sprawcy-artysty w
zinstytucjonalizowanych wystawach, festiwalach i przeglądach twórczości, udział w
warsztatach artystycznych, poziom wykształcenia profesjonalnego, np. ukończenie studiów
plastycznych, dotychczasowy dorobek wystawienniczy).”

Zaraz zaraz – “kontratyp sztuki” to pomysł doktryny, a nie ustawodawcy, czy sądów. To są pewne poglądy lansowane przez karnistów.

kontratyp – to okoliczność wyłączająca bezprawność czynu

 
Keymaster
dar_wro wrote:
1. Napisałeś, że “sądy się poddały w kwestiach artystycznych” a teraz przedstawiasz argumenty, że się nie poddały a rozstrzygały sprawę. Może trzeba uściślić siatkę pojęciową i wytłumaczysz co ma znaczyć pojęcie “sądy się poddały”.
2. Cytujesz blogi i rozważania pana profesora i to są … blogi i rozważania pana profesora.
Oczekiwałem, że zacytujesz wyimki z uzasadnień wyroków, a nie z blogów ;P Też mogę napisać na blogu Piotr bije żonę i to wcale nie musi być rzetelna informacja. Zrozumienie w społeczeństwie języka prawniczego jest nikła, więc przekazy na blogach (w końcu pisze społeczeństwo) nie muszą odzwierciedlać tego, co powiedział sąd.

No ba, ale który sąd? :)
Bo jeden uznał, że jest winna, a drugi – że jednak nie. To ja jeszcze zacytuję (za takimi blogowymi rozważaniami) fragment uzasadnienia pierwszego sądu:
“zdaniem Sądu […] kontratypu sztuki „po prostu nie ma”. Towarzyszące temu stwierdzenie, że kontratyp taki byłby sprzeczny z Konstytucją (art. 32 ust. 1), ponieważ „wyłączał by pewien krąg osób z uwagi na szczególne okoliczności ich dotyczące, czyli artystów, z kręgu osób odpowiedzialnych za obrażanie innych ludzi”.
To dość ładnie tłumaczy, co rozumiem przez “sądy się poddały” – ocena szkodliwości i niezgodności z prawem kończy się, gdy dochodzi do uznania, że przedmiot sporu jest dziełem sztuki. Ten sąd powyżej uznał, że nie ma mowy, aby coś takiego miało miejsce. I uznał Nieznalską za winną. Tyle, że ten wyrok został uchylony przez sąd okręgowy, a w ponownym procesie Nieznalska została uniewinniona. To jak? Jest ten “kontratyp sztuki” uprawniający do specjalnego traktowania, czy go nie ma? :)

 
Member

A uniewinnił ze względu na kontratyp?

 
Member

Ufff, dobrze, że nie mam bloga…

 
Member

i to sąd z mojego miasta… taki wstyd…

 
Member
wzrokowiec wrote:

a ja mam;-)

 
Member

rodzi się pytanie zatem. Czy teraz za wszystkie wulgarne, obraźliwe napisy na płotach, murach, blokach itp będą odpowiadać ich twórcy czy też właściciele nieruchomości? Darku, jak dumasz? :)

 
Member
dar_wro wrote:
a ja mam;-)

A ja jestem pierwszym wymoderowanym komentatorem :)

 
Member
Andrzej2 wrote:
dar_wro wrote:
a ja mam;-)

A ja jestem pierwszym wymoderowanym komentatorem :)

Ba, nawet jedynym!! :-)
Ale po prawdzie przyznałbyś się, że moderacja była na wniosek zmoderowanego:)

 
Member
dar_wro wrote:
3. Tutaj uzasadnienie sądu I instancji w sprawie Doroty Nieznalskiej.

Chyba oczywisty błąd pisarski (lub rachunkowy ;)). Uzasadnienie raczej II instancji, bo jednakowoż pierwsza ją uznała za winną ;). (Choć czekaj, juz sama zgłupiałam, SO zwrocił sprawę do ponownego, to moze I? Jakoś mam jednak zakonotowane, że ostatecznie uniewinnił ją SO… Nieważne ;)

Swoja drogą – uzasadnienie niezwykle ciekawe i pouczajace (swego czasu – z innych względow – nawet go poszukiwałam, acz bez sukcesu) – zwłaszcza, że porusza niezwykle istotny problem wolności wypowiedzi. Zagwarantowanej konstytucyjnie – czy sie to komuś podoba, czy nie ;)

 
Member
dar_wro wrote:
Andrzej2 wrote:
dar_wro wrote:
a ja mam;-)

A ja jestem pierwszym wymoderowanym komentatorem :)

Ba, nawet jedynym!! :-)
Ale po prawdzie przyznałbyś się, że moderacja była na wniosek zmoderowanego:)

Goździkowa :)

 
Member
akua wrote:
dar_wro wrote:
3. Tutaj uzasadnienie sądu I instancji w sprawie Doroty Nieznalskiej.

Chyba oczywisty błąd pisarski (lub rachunkowy ;)). Uzasadnienie raczej II instancji, bo jednakowoż pierwsza ją uznała za winną ;). (Choć czekaj, juz sama zgłupiałam, SO zwrocił sprawę do ponownego, to moze I? Jakoś mam jednak zakonotowane, że ostatecznie uniewinnił ją SO… Nieważne ;)

Swoja drogą – uzasadnienie niezwykle ciekawe i pouczajace (swego czasu – z innych względow – nawet go poszukiwałam, acz bez sukcesu) – zwłaszcza, że porusza niezwykle istotny problem wolności wypowiedzi. Zagwarantowanej konstytucyjnie – czy sie to komuś podoba, czy nie ;)

było tak;
I winna. II uchyłka, I niewinna, II niewinna ;-)
Niestety uzasadnienia II (2) niewinna nie znalazłem

 
Member

Akua jesteś pewna, że nie jestes drugim kontem Darka? ;PPPPP

jak nie to ratuj sie dfv… drugi prawnik ;)

 
Member
ka_tula wrote:
Akua jesteś pewna, że nie jestes drugim kontem Darka? ;PPPPP

jak nie to ratuj sie dfv… drugi prawnik ;)

Dobrze, dobrze, tak trzymać.
Powinno być równouprawnienie.
Jeden chłop, jedna baba.

 
Member
Piryt wrote:
Powinno być równouprawnienie.
Jeden chłop, jedna baba.

Masz na myśli parytety.

Piotr tez dba o nie i raz pisze z konta Piotr a raz z konta Ewa ;)
Nawet blog sobie założył EwaiPiotr ;)))

 
Member
wzrokowiec wrote:
Piryt wrote:
Powinno być równouprawnienie.
Jeden chłop, jedna baba.

Masz na myśli parytety.

Piotr tez dba o nie i raz pisze z konta Piotr a raz z konta Ewa ;)
Nawet blog sobie założył EwaiPiotr ;)))

Tak, tak, zauważyłem to i traktuję Ich całościowo.

 
Member
ka_tula wrote:
Akua jesteś pewna, że nie jestes drugim kontem Darka? ;PPPPP
jak nie to ratuj sie dfv… drugi prawnik ;)

Że co niby? Że przed rozjechaną żabą widać ślady hamowania, a przed rozjechanym prawnikiem – nie??? ;DDD

A to, że mam z dar_wro podobny pogląd na regulamin, nie oznacza jeszcze, ze jestem Jego alter ego. (Ja, na ten przykład, nie mam żony ;). A nawet, gdybym akurat chciała mieć, to nie mogę, bo w naszym – pod tym względem – zaściankowym systemie prawnym… Dobra, dobra, już kończę, bo mi tu znowu jakowyś Stróż Moralności wkroczy ;D. Nie, żebym się bała ;P, ale miało być o regulaminie).

Ślicznie się ta dyskusja rozwinęła, ale jakoś tak jednostronnie – karnistycznie. Nieznalska, Nergal, prokurator, przestępstwa… W kontekście regulaminu i zdjęcia Okuki (a już szczególnie krowy ;)), jako rzekłam, występku i zbrodni żadnej nie widzę, a problem ten, w gruncie rzeczy, cywilistyczny.

Tak sobie bowiem czytam różne wypowiedzi (w tym Admina), z których wynika, jakoby Admin mógł sobie robić, co mu się żywnie podoba – niezależnie od tego, czy przyjmiemy, ze jest on Dobrym Ojczulkiem, kierującym swe niesforne portalowe dziatki na ścieżkę cnoty, czy Józefem Wissarionowiczem, któremu się słusznie (lub nie) kult jednostki należy.

To nieprawda.

Jak bowiem wspomniałam wcześniej, wolność Admina nie ma tutaj charakteru absolutnego – ograniczają ją bowiem bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa – oraz regulamin, który, bądź co bądź, sam ustanowił.

A regulamin ten jest typowym wzorcem umownym w rozumieniu art. 384 i nast. Kodeksu cywilnego (k.c.). Co więcej (jako że portal, jak wskazuje Admin, jest przeznaczony dla fotoamatorów) poprzez przystąpienie (w tym wypadku, jak rozumiem, w postaci zarejestrowania się) zawierane są typowe umowy konsumenckie (art. 22 ze zn.1, art. 384 par. 2, 385 ze zn.1 i in. k.c.) – gdzie konsumentami są użytkownicy, a kontrahentem konsumentów – przedsiębiorca prowadzący portal, reprezentowany (przynajmniej w tej dyskusji – sprawy bowiem dogłębnie nie badałam) – przez Admina.

A z umowami konsumenckimi jest tak, że kontrahent konsumenta ma przechlapane ;).

I tak np. – art. 385 par. 2 zd. 1 i 2 kc: „Wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta.”

I tu wracamy do owych nieszczęsnych „norm społecznych”, które ewidentnie są „postanowieniem niejednoznacznym”. Żeby znowu nie wdawać się w dywagacje odnośnie tego, że nie ma jednej normy społecznej i że można swobodnie w większości przypadków takich norm znaleźć inną, zupełnie z nią sprzeczną (np. „niedobrze jest umieszczać na portalu zdjęcia, których nie można pokazać dzieciom, bo…” versus „dobrze jest umieszczać na portalu zdjęcia, których nie można pokazywać dzieciom, bo…”) – to w tym przypadku „postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta” – ergo – „dobrze jest umieszczać na portalu zdjęcia, których nie można pokazywać dzieciom, bo…”.

Admin powołuje się nadto na punkt 10 regulaminu, zgodnie z którym: hulaj adminowa duszo, piekła nie ma.

Otóż piekło jest. I nazywa się „niedozwolone klauzule umowne” (art. 385 ze zn. 1 i nast. k.c.), inaczej: klauzule abuzywne.

K.c. wymienia zresztą (przykładowo), wiele takich klauzul. Są to m.in. postanowienia, które (art. 385 ze zn. 3 pkt. 8, 9, 11 k.c.):
– uzależniają spełnienie świadczenia od okoliczności zależnych tylko od woli kontrahenta konsumenta,
– przyznają kontrahentowi konsumenta uprawnienia do dokonywania wiążącej interpretacji umowy,
– przyznają tylko kontrahentowi konsumenta uprawnienie do stwierdzania zgodności świadczenia z umową.

A wiecie, co się dzieje z klauzulami abuzywnymi? Wylatują w powietrze.

Z dużym hukiem :P.

 
Member
saldi wrote:
akua wrote:
Tymczasem inkryminowana fotka narusza prawo w takim samym stopniu, co dajmy na to „Teksańska masakra piłą mechaniczną”, „Piła”, „Wiedźmin”, czy Trylogia Sienkiewicza (listę tę by można ciągnąc w nieskończoność). Czyli wcale.

Chyba trochę jednak zły przykład, poza Trylogią Sienkiewicza wymienione dzieła prawa nie łamią ale też nie są wyświetlane we wspomnianej sferze publicznej tylko z odpowiednim oznaczeniem na pudełku czy na ekranie.

“Dexter”, “Gra o tron”, połowa Szekspira, sporo Hitchcocka, Edgar Allan Poe, “Obcy”, “Drakula”, “Frankenstein”, “Lśnienie”, cały niemal Stephen King, a nawet “Harry Potter”… Jako rzekłam, listę tę można ciągnąć NAPRAWDĘ długo…

 
Member
akua wrote:
saldi wrote:
akua wrote:
Tymczasem inkryminowana fotka narusza prawo w takim samym stopniu, co dajmy na to „Teksańska masakra piłą mechaniczną”, „Piła”, „Wiedźmin”, czy Trylogia Sienkiewicza (listę tę by można ciągnąc w nieskończoność). Czyli wcale.

Chyba trochę jednak zły przykład, poza Trylogią Sienkiewicza wymienione dzieła prawa nie łamią ale też nie są wyświetlane we wspomnianej sferze publicznej tylko z odpowiednim oznaczeniem na pudełku czy na ekranie.

“Dexter”, “Gra o tron”, połowa Szekspira, sporo Hitchcocka, Edgar Allan Poe, “Obcy”, “Drakula”, “Frankenstein”, “Lśnienie”, cały niemal Stephen King, a nawet “Harry Potter”… Jako rzekłam, listę tę można ciągnąć NAPRAWDĘ długo…

no i….?

 
Member

Nie podobały Ci się przykłady – podałam inne. Mówisz – i masz.

 
Member
akua wrote:
Nie podobały Ci się przykłady – podałam inne. Mówisz – i masz.

i wszystkie telewizje gdzie są nadawane obowiązane są prawnie do naklejania kwadracika z oznaczeniem wiekowym (tyczy to również Sienkiewiczowskich ekranizacji), przecież nie neguję ani istnienia takich seriali/filmów/dzieł ani nie mam chęci na wprowadzenie zakazu ich rozprzestrzeniania – wspomniałem tylko, ze dystrybutorzy zobowiązani są do odpowiedniego oznaczania co pozwala np na wstępną weryfikację czego się spodziewać

 
Member

A jak to się ma do regulaminu?

 
Member

Akua, pokaż lepiej jakieś swoje zdjęcie związane tematycznie i wytłumacz na jego przykładzie.

 
Member

przepraszam ale się UŚMIAŁEM.. Piotr ma dziecko, które pewnie wie co to Monster High.. tam DZIECI mają pocięte twarze (zombie czy jakieś tam) i co z tego, że rysunkowe? pewnie niedługo i tom i jerry będzie wycofany bo propagowanie przemocy… wolnoć Tomku.. ale taki domek mi się nie podoba :(

 
Member
Piryt wrote:
Akua, pokaż lepiej jakieś swoje zdjęcie związane tematycznie i wytłumacz na jego przykładzie.

Tzn. – JAKIE swoje zdjecie mam pokazać i CO mam wytłumaczyć na jego przykładzie?

Od razu zastrzegam, że zdjęć regulaminów nie robiłam :P

 
Member
akua wrote:
Piryt wrote:
Akua, pokaż lepiej jakieś swoje zdjęcie związane tematycznie i wytłumacz na jego przykładzie.

Tzn. – JAKIE swoje zdjecie mam pokazać i CO mam wytłumaczyć na jego przykładzie?

Od razu zastrzegam, że zdjęć regulaminów nie robiłam :P

Sądzę, że chodzi o autoportret ;-)

 
Member

[quote=okuka67[/quote]
Sądzę, że chodzi o autoportret ;-)[/quote]
A ten autoportret to bardziej w kategorii “regulamin”, czy “horror” ? ;D

 
Member
akua wrote:
[quote=okuka67

Sądzę, że chodzi o autoportret ;-)[/quote]
A ten autoportret to bardziej w kategorii “regulamin”, czy “horror” ? ;D[/quote]
Trudno określić nie znając dzieła. ;)

 
Member
akua wrote:
A jak to się ma do regulaminu?

no a co ma istnienie Dextera czy podobnych do regulaminu dfv? tak btw – czy dfv nie podlega ustawie o usługach realizowanych drogą elektroniczną, bo tam wyczytałem, że ma być regulamin ale bardzo mało informacji co ma zawierać? aa, i spore pole do popisu dla prawników, pewnie można zarobić albo zyskać sławę, z ciekawości przejrzałem parę regulaminów niektórych portali w tym kraju i fiu fiu, wg tego co przeczytałem w każdym zakazane sformułowania, a niektóre są nawet moderowane – czy to nie rodzaj zakazanej cenzury??
tak w ogóle ta dyskusja to zderzenie różnych poglądów na temat co to znaczy wolność i konsensusu nie wróżę, jedni twierdzą, że można wsadzić g… na podwórko sąsiada pod warunkiem, że to jest g… artystyczne, ja uważam, że g… jest g… i nie można bez zgody wymienionego sąsiada (żeby nie było g… to nie ocena zdjęcia, które rozpoczęło dyskusję)
zaczyna się ocierać czy można publikować horrory itp a ktoś napisał, że nie można? (choć są kraje, gdzie np taki gore jest zakazany w całości)
a przy okazji taki joke o prawnikach, który już kilkadziesiąt postów temu mi się nasunął (na pewno znany w branży :) )
wchodzi dwóch prawników do restauracji, siadają przy stolikach, wyjmują kanapki i zaczynają jeść. podchodzi kelner i mówi
– tu nie można jeść własnego jedzenia!!
na to prawnicy spojrzeli na siebie, wzruszyli ramionami i wymienili się kanapkami

 
Member
saldi wrote:
/…/
a przy okazji taki joke o prawnikach, który już kilkadziesiąt postów temu mi się nasunął (na pewno znany w branży :) )
wchodzi dwóch prawników do restauracji, siadają przy stolikach, wyjmują kanapki i zaczynają jeść. podchodzi kelner i mówi
– tu nie można jeść własnego jedzenia!!
na to prawnicy spojrzeli na siebie, wzruszyli ramionami i wymienili się kanapkami

I to jest właśnie to!
Znakomite, cała rodzina się uśmiała :-)))

 
Member
saldi wrote:
a przy okazji taki joke o prawnikach, który już kilkadziesiąt postów temu mi się nasunął (na pewno znany w branży :) )

He, he, niezłe ;).
Ja akurat nie znałam, także dzienks, sprzedam dalej ;). Choć wcale nie jestem pewna, co by dar_wro powiedział na moją kanapkę ;)

 
Member

ostatnie wydarzenia i dyskusja skłoniły mnie do stworzenia własnego blogu. Na start owa przeklęta sesja oraz opowiadanie, oczywiście horror. Lubię czarny humor i mam nadzieję, że inni również potraktują to z humorem i nikt się nie obrazi ;-) Zapraszam: CENZOR

 
Member
okuka67 wrote:
ostatnie wydarzenia i dyskusja skłoniły mnie do stworzenia własnego blogu. Na start owa przeklęta sesja oraz opowiadanie, oczywiście horror. Lubię czarny humor i mam nadzieję, że inni również potraktują to z humorem i nikt się nie obrazi ;-) Zapraszam: CENZOR

No i proszę! Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! Blogu bardzo gratuluję!!! Nie cierpię horroru, ale jak tak dalej pójdzie Okuka67, to może polubię… Opowiadanko mnie wciągnęło! A regulamin bardzo pojemny i może się podobać ;-)

 
Member
okuka67 wrote:
ostatnie wydarzenia i dyskusja skłoniły mnie do stworzenia własnego blogu. Na start owa przeklęta sesja oraz opowiadanie, oczywiście horror. Lubię czarny humor i mam nadzieję, że inni również potraktują to z humorem i nikt się nie obrazi ;-) Zapraszam: CENZOR

ulala Pan :)
Wygląda przednie. Tekstu jeszcze nie czytałem, ale nie przepuszczę!!!! Wizualnie super

 
Member
okuka67 wrote:
ostatnie wydarzenia i dyskusja skłoniły mnie do stworzenia własnego blogu. Na start owa przeklęta sesja oraz opowiadanie, oczywiście horror. Lubię czarny humor i mam nadzieję, że inni również potraktują to z humorem i nikt się nie obrazi ;-) Zapraszam: CENZOR

No i rewelacja, do zdjęć mamy jeszcze tekst… horrory lubię ale nie w konwencji gore, ale tym razem skuszę się i w skończonym czasie przeczytam :)

 
Member
okuka67 wrote:
ostatnie wydarzenia i dyskusja skłoniły mnie do stworzenia własnego blogu. Na start owa przeklęta sesja oraz opowiadanie, oczywiście horror. Lubię czarny humor i mam nadzieję, że inni również potraktują to z humorem i nikt się nie obrazi ;-) Zapraszam: CENZOR

Tak trzymać, to jest właśnie podejście twórcze, a nie jałowe udawadnianie, że białe jest czarne.
Co zresztą nie zmienia faktu, że horrory mnie śmieszą.

 
Member
Piryt wrote:
okuka67 wrote:
ostatnie wydarzenia i dyskusja skłoniły mnie do stworzenia własnego blogu. Na start owa przeklęta sesja oraz opowiadanie, oczywiście horror. Lubię czarny humor i mam nadzieję, że inni również potraktują to z humorem i nikt się nie obrazi ;-) Zapraszam: CENZOR

Tak trzymać, to jest właśnie podejście twórcze, a nie jałowe udawadnianie, że białe jest czarne.
Co zresztą nie zmienia faktu, że horrory mnie śmieszą.

niektóre nie są takie złe, ale głównie w postaci książek gdzie rządzi wyobraźnia a nie dosłowność na ekranie (choć i te na ekranie bywały czasem zupełnie niezłe ;) )

 
Member

przeczytałam, znalazłam parę odniesień, ale najbardziej mile zaskoczył mnie niewątpliwy “talent bajarza” ;] – brawo Jacek!

 
Member
okuka67 wrote:
Na start owa przeklęta sesja oraz opowiadanie, oczywiście horror. CENZOR

Niby piekło, ale nie ma w nim żadnego prawnika. Niewiarygodne :DDD

 
Member
akua wrote:
okuka67 wrote:
Na start owa przeklęta sesja oraz opowiadanie, oczywiście horror. CENZOR

Niby piekło, ale nie ma w nim żadnego prawnika. Niewiarygodne :DDD

Bóg stworzył jasność, diabeł ciemność, Bóg stworzył słońce, diabeł deszcz, Bóg stworzył adwokata — diabeł się zamyślił… i stworzył jeszcze jednego. ;)

 
Member
Piryt wrote:
to jest właśnie podejście twórcze, a nie jałowe udawadnianie, że białe jest czarne.

Musisz być naprawdę młodym człowiekiem… ;)))

 
Member
saldi wrote:
Bóg stworzył jasność, diabeł ciemność, Bóg stworzył słońce, diabeł deszcz, Bóg stworzył adwokata — diabeł się zamyślił… i stworzył jeszcze jednego. ;)

Czyli w adwokatach pierwiastek i boski, i diabelski. Podoba mi się – podobnie jak dowcip o kanapkach (prawie jak dowcipy żydowskie sławiące spryt i przebiegłość owej nacji) ;))))

 
Member
akua wrote:
okuka67 wrote:
Na start owa przeklęta sesja oraz opowiadanie, oczywiście horror. CENZOR

Niby piekło, ale nie ma w nim żadnego prawnika. Niewiarygodne :DDD

Dzięki za pomysł na cd :)

 
Member

Podobno cd nie będzie?

 
Member

będzie, zmieniłem koncepcję chyba przedwczoraj :) szkoda Correct’a tak zostawić ;-)

 
Member
okuka67 wrote:
będzie, zmieniłem koncepcję chyba przedwczoraj :) szkoda Correct’a tak zostawić ;-)

OK, tylko pamiętaj, ze, jesli chodzi o cenzurę, prawnicy to jednak faceci (i babki) w białych kapeluszach ;)))
Albo i nie pamiętaj, będzie weselej ;)))

 
Member
akua wrote:
okuka67 wrote:
będzie, zmieniłem koncepcję chyba przedwczoraj :) szkoda Correct’a tak zostawić ;-)

OK, tylko pamiętaj, ze, jesli chodzi o cenzurę, prawnicy to jednak faceci (i babki) w białych kapeluszach ;)))
Albo i nie pamiętaj, będzie weselej ;)))

Trailer już jest: ADWOKAT

 
Member
okuka67 wrote:
akua wrote:
okuka67 wrote:
będzie, zmieniłem koncepcję chyba przedwczoraj :) szkoda Correct’a tak zostawić ;-)

OK, tylko pamiętaj, ze, jesli chodzi o cenzurę, prawnicy to jednak faceci (i babki) w białych kapeluszach ;)))
Albo i nie pamiętaj, będzie weselej ;)))

Trailer już jest: ADWOKAT

Jeśli potrzebujesz korekty językowej, to służę pomocą ;) (“naprzeciw” w tym kontekście jednak razem – choć wiem, ze to zwykła literowka (ale od tego są korektorzy. I prawnicy ;). Jam wprawdzie nie adwokat, ale “radca prawny” nie brzmi tak efektownie, więc w ramach licentia poetica niech będzie ;DDD

 
Member
akua wrote:
okuka67 wrote:
akua wrote:
OK, tylko pamiętaj, ze, jesli chodzi o cenzurę, prawnicy to jednak faceci (i babki) w białych kapeluszach ;)))
Albo i nie pamiętaj, będzie weselej ;)))

Trailer już jest: ADWOKAT

Jeśli potrzebujesz korekty językowej, to służę pomocą ;) (“naprzeciw” w tym kontekście jednak razem – choć wiem, ze to zwykła literowka (ale od tego są korektorzy. I prawnicy ;). Jam wprawdzie nie adwokat, ale “radca prawny” nie brzmi tak efektownie, więc w ramach licentia poetica niech będzie ;DDD

dzięki, poprawione :)

 
Member

Z niecierpliwoscią czekam zatem na ciąg dalszy. Jako fan SF, fantastyki i gatunków pokrewnych będę bezlitosna ;)

 
Member

mam nadzieję w przyszłym tygodniu skończyć, co nagle to po diable ;-)

 
Member
okuka67 wrote:
Trailer już jest: ADWOKAT

A Ty chcesz mieć nowych wrogów? ;-)
jeszcze trafisz na F-LEXa za karę:-)

 
Member
dar_wro wrote:
okuka67 wrote:
Trailer już jest: ADWOKAT

A Ty chcesz mieć nowych wrogów? ;-)
jeszcze trafisz na F-LEXa za karę:-)

dobry pomysł, daj tam linka do mnie ;-)

 
Member
saldi wrote:
Piryt wrote:
okuka67 wrote:
ostatnie wydarzenia i dyskusja skłoniły mnie do stworzenia własnego blogu. Na start owa przeklęta sesja oraz opowiadanie, oczywiście horror. Lubię czarny humor i mam nadzieję, że inni również potraktują to z humorem i nikt się nie obrazi ;-) Zapraszam: CENZOR

Tak trzymać, to jest właśnie podejście twórcze, a nie jałowe udawadnianie, że białe jest czarne.
Co zresztą nie zmienia faktu, że horrory mnie śmieszą.

niektóre nie są takie złe, ale głównie w postaci książek gdzie rządzi wyobraźnia a nie dosłowność na ekranie (choć i te na ekranie bywały czasem zupełnie niezłe ;) )

Tu się zgadzamy, w horrorach główną rolę odgrywa wyobraźnia.
Może to być książka, może być film, ale nastrój musi narastać w ciągu dłuższego czasu.
Krótkie scenki, niedopowiedzenia, niby nic konkretnego ale działa na wyobraźnię.
A takie “kawa na ławę” niestety nie działa, bo człowiek od razu się zastanawia ile na to poszło soku pomidorowego.
Tylko dzieci biorą wszystko dosłownie i dlatego nie należy im takich rzeczy pokazywać.
W ogóle nie jestem pewien, czy cykl złożony z kilku zdjęć nadaje się na horror (brak tego narastania nastroju, za szybko).
Raczej może jedno zdjęcie, ale nie o żadnych tam diabłach bo to śmieszy, tylko takie bardziej z życia.
Jakieś np okrutne obyczaje ludów prymitywnych, to właśnie pobudza wyobraźnię (ale raczej nie uważam żeby takie rzeczy należało pokazywać).
Wyobraźnia jest tu decydująca.
Kiedyś, bardzo dawno temu byłem w jakimś szpitalu psychiatrycznym (już nawet nie pamiątam gdzie i z jakiej okazji), który zrobił na mnie ogromne wrażenie.
I nie żadna tam krew czy odrapane ściany tylko zachowanie tych ludzi (chyba były tam głównie dzieci).
I WYOBRAŻENIE SOBIE ŻE TO MOŻE TRWAĆ CAŁE LATA.
To jest straszne.

 
Member
dar_wro wrote:
okuka67 wrote:
Trailer już jest: ADWOKAT

A Ty chcesz mieć nowych wrogów? ;-)
jeszcze trafisz na F-LEXa za karę:-)

Jakich wrogów? Nie podoba Ci się takowy marketing?
Ja jestem zachwycona ;))

 
Member
Piryt wrote:
Raczej może jedno zdjęcie, ale nie o żadnych tam diabłach bo to śmieszy, tylko takie bardziej z życia.

Jak Cię śmieszy Diabeł, to powinien Bóg też. To dwa bieguny chrześcijańskiej rzeczywistości. Zaiste dziwny jest sposób myślenia ludzi. Wszystko co o Bogu przyjmują poważnie, a co o Diable jako bajki. Należy się zdecydować. Albo wyznajemy ateizm i wszelkie nadprzyrodzone siły między bajki wkładamy, albo jesteśmy wierzący. W tym drugim przypadku nie należy śmiać się z Diabła.

 
Member
okuka67 wrote:
Piryt wrote:
Raczej może jedno zdjęcie, ale nie o żadnych tam diabłach bo to śmieszy, tylko takie bardziej z życia.

Jak Cię śmieszy Diabeł, to powinien Bóg też. To dwa bieguny chrześcijańskiej rzeczywistości. Zaiste dziwny jest sposób myślenia ludzi. Wszystko co o Bogu przyjmują poważnie, a co o Diable jako bajki. Należy się zdecydować. Albo wyznajemy ateizm i wszelkie nadprzyrodzone siły między bajki wkładamy, albo jesteśmy wierzący. W tym drugim przypadku nie należy śmiać się z Diabła.

Okuka, Ty nie bądź taki ścisły, jeszcze ktoś pomyśli żeś Ty matematyk z wykształcenia.
Diabeł był tu tylko przenośnią.
Równie dobrze mógł być wampir, potwór z Loch Ness, Godzilla albo Frankenstein.
I jeszcze raz powtarzam – pole dla wyobraźni. Nic dosłownie i do końca.
A jeśli chodzi o horrory to dla mnie genialny był film “Ptaki” Alfreda Hitchcocka.
Dłuższe okresy spokoju przerywane niespodziewanymi, gwałtownymi wydarzeniami, atmosfera grozy narasta, wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach i wspaniałe zakończenie.
Film po prostu się kończy.
I CO DALEJ ??????????
To było najlepsze.

You must be logged in to reply to this topic.