Strona główna Fora Foto Inne robienie zdjęć gdy pada śnieg

robienie zdjęć gdy pada śnieg

Inne

Member

hej
Wczoraj gdy solidnie sypało, poleciałem robić zdjęcia. Zabrałem ze sobą wielki parasol, ale ponieważ wiatr był solidny, to i tak zachlapało mi obiektyw.
Macie może pomysły, jak uchronić szkło przez kroplami wody? I czy takie krople w jakiś widoczny sposób zniekształcą fotografię? Niestety nie mam czasu na razie wywołać Rawy, pytam więc Was na szybko :)

Member

Używałam w tym celu osłony przeciwsłonecznej. Przy małych opadach sprawdziła się. Krople zostawiają widoczne plamy na obrazie. Jeśli wypadły na gładkim tle to łatwo mogłam je usunąć w postprodukcji.

Member

Myślę,że w pewnych (ekstremalnych) warunkach pogodowych lepiej darować sobie focenie.

Member

Filtr UV nie będzie czasem idealny? Obiektywu w sensie optyki Ci nie zachlapie.
Poza tym, na mniej sprzyjające warunki, jeśli chcę oszczędzić swój podstawowy aparat, to zabieram drugi, m.in. na taką pogodę. Tym drugim jest Panasonic DMC FZ8 – tani, ale niezłe foty robi.

Keymaster

UV pomoże trochę, trochę zaszkodzi :) Pomoże na czyszczenie przedniej soczewki obiektywu – zamiast tego będziemy czyścić filtr. Zaszkodzi, bo krople na filtrze będą bardziej widoczne niż te same krople na obiektywie (większa odległość od matrycy, bliżej głębi ostrości).
Przed deszczem i śniegiem na soczewce do pewnego stopnia chroni osłona przeciwsłoneczna, ale jak zacina – to nie ma siły. No i Atka ma rację – osłona przeciwdeszczowa się przyda. I koniecznie spakować do torby przed wejściem do domu, żeby się wilgoć nie skropliła.

Member

Solidny parasol i osłona przeciw słoneczna stanowią najlepszą osłonę mz.
Jeśli kadry są pod wiatr … to niestety, “tak to tylko w Erze”. Krople i ciapy masz pewne (i nie ma znaczenia na czym).
Najefektowniej zacinający śnieg widziałem na filmie, podczas opadu ogromnych płatów śniegowych bez wiatru (majestatyczne szybowanie) i dynamiczne, trochę mniejsze płatki (ale również duże) z auta (wieczorem, w światłach).
Większość płatków w ostatniej chwili unikała uderzenia w szybę wyrzucana nad dach. Efektowne.
U mnie na zdjęciach (z przedwczorajszej zamieci) nic nie widać, nie tak, jak to widziałem poza kadrem.
Trochę rozmazanego białego. Może lepiej filmować takie sceny ?

Member

Tak sobie teraz myślę, że popełniłem kilka błędów robiąc wtedy zdjęcia. Po pierwsze zabrałem statyw, ale go nie użyłem. A powinienem, bo wtedy mógłbym dokładniej osłonić aparat parasolem. W sumie do pogody z tamtego dnia potrzebowałem dodatkowej pary rąk do pomocy, mogłem więc poprosić siostrę, żeby przespacerowała się ze mną.
Dzisiaj też troszkę posypuje śnieg, ale nie ma takiego wiatru jak poprzednio. Niestety jutro mam dwa egzaminy, nie mogę sobie pozwolić na zabawę w fotografię :( No ale może jeszcze zima się nie skończyła?

Member

Parasol, osłona wszystko pomoże jak nie ma wiatru, ale trzeba pamiętać że wystarczy nawet mały wiaterek a te zołzy płatki śniegowe od razu lecą na aparat.
W telewizji jak widziałem jak filmowano sceny podczas padającego śniegu to kamera była osłonięta plandeką.

Member
Piotr wrote:
UV pomoże trochę, trochę zaszkodzi :) Pomoże na czyszczenie przedniej soczewki obiektywu – zamiast tego będziemy czyścić filtr. Zaszkodzi, bo krople na filtrze będą bardziej widoczne niż te same krople na obiektywie (większa odległość od matrycy, bliżej głębi ostrości).
Przed deszczem i śniegiem na soczewce do pewnego stopnia chroni osłona przeciwsłoneczna, ale jak zacina – to nie ma siły. No i Atka ma rację – osłona przeciwdeszczowa się przyda. I koniecznie spakować do torby przed wejściem do domu, żeby się wilgoć nie skropliła.

Uff, trochę doświadczenia się zebrało :))) filtr przerabiałam i jest tak jak Piotr pisze – :((. Filtr dużo gorzej się czyści, przynajmniej mój:)

Member
Cris70_ wrote:
Myślę,że w pewnych (ekstremalnych) warunkach pogodowych lepiej darować sobie focenie.

Coś TY? a w życiu, nie po to jechałam na sztormy, żeby w ośrodku siedzieć i pupcię grzać!

Member
Atka wrote:
Piotr wrote:
UV pomoże trochę, trochę zaszkodzi :) Pomoże na czyszczenie przedniej soczewki obiektywu – zamiast tego będziemy czyścić filtr. Zaszkodzi, bo krople na filtrze będą bardziej widoczne niż te same krople na obiektywie (większa odległość od matrycy, bliżej głębi ostrości).
Przed deszczem i śniegiem na soczewce do pewnego stopnia chroni osłona przeciwsłoneczna, ale jak zacina – to nie ma siły. No i Atka ma rację – osłona przeciwdeszczowa się przyda. I koniecznie spakować do torby przed wejściem do domu, żeby się wilgoć nie skropliła.

Uff, trochę doświadczenia się zebrało :))) filtr przerabiałam i jest tak jak Piotr pisze – :((. Filtr dużo gorzej się czyści, przynajmniej mój:)

A jakiej firmy ten filtr? Próbowałaś z filtrami B+W? Czyści się je naprawdę dobrze.
Ja wolę dwa razy wyczyścić ten filtr niż obiektyw.

Member

a ja mam inny patent w zasadzie na padający poziomo śnieg nie pomorze ale w każdym innym przypadku poza faktem, że jest nieporęczny daje rade i to nieźle. Do zestawy cookin dokupiłem ten ich pseudo tulipan natomiast do niego zamocowałem konstrukcję z drutu i ortalionu podszytego wewnątrz tuby czarnym materiałem w kształcie prostokątnej tuby, tuba rozszerza sie tak by nie winetować przy obiektywie, rozmiary dobierałem eksperymentalnie a obecnie staram się wymyślić konstrukcje składaną i regulowana bo przy niezbyt szerokich szkłach można zawęzić tubę i poprawić efekt.
tej używam już sporo czasu i poza gabarytowa nieporęcznością jest więcej niż ok

Member

a i jeszcze jedno, kiedy zakładam ciemne szaraki to odwracałem ten rękaw odwrotnie w stronę aparatu i niwelowałem wszelkie boczne światełka, bo te osłonki cookinowskie nie dają rady przy odcinaniu światła

Member

Z punktu widzenia fizyki, jeśli obiektyw będzie miał niższą temp. od 0 stopni C, to śnieżynki nie mają fizycznego prawa przykleić się do szkła. Jeśli jednak tak się stanie, to będzie to działanie nielegalne. Oczywiście z punktu widzenia praw fizyki.
Ale co zrobić gdy sypie mokry śnieg i obiektyw musi być zasłonięty dekielkiem? Jest taki sposób. Otóż zablokuj migawkę na BULB, ustaw najmniejszą czułość i zminimalizuj diafragmę (największa liczba). Aby sfotografować cokolwiek zdejmij dekielek z obiektywu i po króciutkim czasie załóż go z powrotem. Pamiętaj, że jak odsłaniasz np. w prawo, to zasłaniaj od lewej. Podobnie w innych kierunkach. Możesz przy tym wykonywać różne gesty np. w kształcie pętelki, @, & itp. Im szybciej to zrobisz, tym będzie mniejsze prawdopodobieństwo, że jakaś śnieżynka przyciapie Ci się do obiektywu. Ciekawe, czy uda Ci się zejść poniżej 1/3s. Owocnego ćwiczenia! … ;)

Member
eteter wrote:
A jakiej firmy ten filtr? Próbowałaś z filtrami B+W? Czyści się je naprawdę dobrze.
Ja wolę dwa razy wyczyścić ten filtr niż obiektyw.

Marumi- UV(Haze) dostałam w prezencie przy kupowaniu obiektywu, nie wiem czy dobry:) dostałam też taki statyw -pajączek do wyginania. Aparatu nie utrzyma, wnusia będzie mieć do zabawy :DDD

Member
Atka wrote:
eteter wrote:
A jakiej firmy ten filtr? Próbowałaś z filtrami B+W? Czyści się je naprawdę dobrze.
Ja wolę dwa razy wyczyścić ten filtr niż obiektyw.

Marumi- UV(Haze) dostałam w prezencie przy kupowaniu obiektywu, nie wiem czy dobry:) dostałam też taki statyw -pajączek do wyginania. Aparatu nie utrzyma, wnusia będzie mieć do zabawy :DDD

Z tego co wiem to generalnie Marumi są dobrymi filtrami, nie wiem co oznacza Haze może to oznaczac klasę filtra(np. dodatkowe powłoki). Ja kiedyś posłuchałem kogoś rady co polecał B+W i biorę te z najwyższej półki ale nie żałuję. Niestety są bardzo drogie.

Member
eteter wrote:
Z tego co wiem to generalnie Marumi są dobrymi filtrami, nie wiem co oznacza Haze może to oznaczac klasę filtra(np. dodatkowe powłoki).

Jest to budżetowy filtr UV. Powłoki ma aż dwie. :)

Member
Atka wrote:
eteter wrote:
A jakiej firmy ten filtr? Próbowałaś z filtrami B+W? Czyści się je naprawdę dobrze.
Ja wolę dwa razy wyczyścić ten filtr niż obiektyw.

Marumi- UV(Haze) dostałam w prezencie przy kupowaniu obiektywu, nie wiem czy dobry:) dostałam też taki statyw -pajączek do wyginania. Aparatu nie utrzyma, wnusia będzie mieć do zabawy :DDD

Też mam taki pajączek, bawić się nim można fajnie, ale nie z lustrzanką. Mój wnuczek zażyczył sobie na urodziny aparat i chodzimy razem na plenery;) ani się obejrzysz i też będziesz miała towarzyszkę, wtedy pajączek sie przyda:))

Member
luczywo wrote:
eteter wrote:
Z tego co wiem to generalnie Marumi są dobrymi filtrami, nie wiem co oznacza Haze może to oznaczac klasę filtra(np. dodatkowe powłoki).

Jest to budżetowy filtr UV. Powłoki ma aż dwie. :)

Czyli słaby? taki na prezenty :) wiecie, że z techniki jestem noga:) Pisz mi po ludzku.

Member
niko wrote:
… wtedy pajączek sie przyda:))

:DDD Na razie synotatuś jak ma nerwówkę to uspokaja palce ;)

Member
Atka wrote:
Czyli słaby? taki na prezenty :) wiecie, że z techniki jestem noga:) Pisz mi po ludzku.

Stoi na tej samej półce w Auchan czy innym Carrefourze, co zielona Hoya. :)

Member

I tak się czyści :) Ps. że jak miałam problemy z mydełkiem to też on był winien. Odstawiłam ale na mgły i mżawki może się nada? nic z tego :) prezent!!! :)))

Member
Atka wrote:
Odstawiłam ale na mgły i mżawki może się nada? nic z tego :) prezent!!! :)))

Jeśli zgubiłaś dekielek…:)

Member

tylko, że filtr może załatwić sprawę osiadania śniegu na szkle, opad należy odsunąć od samego szkła tak by wolno padające płatki nie przesłaniały sporej części kadru, padający śnieg jest świetnym dodatkiem do zdjęcia ale nie zbyt duże/blisko płatki…

Viewing 24 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.