Strona główna Fora Foto Sprzęt Sigma 17-70 —- 2 wersje ,2 rozne ceny, dylemat!

Sigma 17-70 —- 2 wersje ,2 rozne ceny, dylemat!

Sprzęt

Member

Witajcie!!
po raz kolejny zwracam sie o pomoc. Chce sobie kupic obiektyw “uniwersalny” i jako ze nikon kosztuje za drogo zaczelam rozgladac sie za sigma lub tamronem.
Tamrony mam juz 2 i dobrze sie sprawuja ale czytalam ze sigma przewyzsza jakoscia to dlaczego nie sprobowac. Sa 2 opcje:
Sigma 17-70 mm F 2.8-4 DC Macro OS HSM
i
Sigma 24-70 mm F 2.8 AF EX IF DG HSM

Ten drugi obiektyw kosztuje 2 x tyle co pierwszy. I tu naiwne pytanie: dlaczego?

Z gory dzieki za rady!

Keymaster

Ten drugi to ma być konkurencja dla profesjonalnych zoomów pełnoklatkowych dla profi. Zwróć uwagę, że z punktu widzenia amatora z matrycą niepełnoklatkową ten drugi ma mniej ciekawy zakres ogniskowych, nie ma też stabilizacji, za to utrzymuje jasność f/2.8 w całym zakresie (ten pierwszy ma f/2.8 tylko na krótkim końcu, na długim już nieco ciemniej – f/4).

Member

Dokładnie. Do APS-C polecam raczej 17-70, w którym na krótkim końcu będziesz miał ekwiwalent dla… mniej więcej 24 mm dla pełnej klatki.

Member

Tak samo,jak reszta osob poleca:

1- jesli masz masz matryce APS-C,to 17-70 oferuje lepsze ekwiwalenty ogniskowych

2- jesli masz pelna klatke,to bierz 24-70

Dlaczego 24-70 jest drozszy?
Byl projektowany z mysla o pelnej klatce,wiec musi miec wieksze kolo obrazowe,co w powiazaniu ze stala przyslona F2.8 zmusza do stosowania soczewek o wiekszej srednicy (drozszych w produkcji),oraz wiekszych ilosci innych materialow,z ktorych jest zudowany.

Oto cala zagadka wyzszej ceny.

Member

Mam takiego 17-70 do Pentaxa. Jest to mój podstawowy “spacerzum”. Bardzo często robię nim zdjęcia. Nie narzekam.
Ostry, dość płynnie chodzi, nie jest też zbyt głośny. Polecam.

Member

I weź proszę po uwagę, że na ogół obiektywy są z nami długo a body znacznie częściej wymieniamy.
Warto więc zacząć mysleć o docelowym, za kilka lat, naszym sprzęcie jeśli myślisz że to Twoje trwałe hobby.
Jeśli wśród Twoich fotek są np. krajobrazy, to i tak prawdopodobnie skończysz na pełnej klatce.
Warto również zajrzeć na strony z ocenami i opiniami użytkowników obiektywów, np.

http://www.slrgear.com/reviews/showcat.php?cat=all&stype=1&si=sigma+17-70&perpage=48&sort=2&stype=&limit=&cat=all&ppuser=

Moja rada : jeśli to “trwałe” hobby to kup 24-70, a jeśłi dodatkowo to prezent który robisz sobie i masz jeszcze trochę kasy to zrób inwestycję w przyszłość i kup jeszcze lepszej klasy (np. jakiś L jeśli masz Canona)

jp

Member

Kiedyś w DFV był artykuł z porównaniem pełnej klatki i APS-C. O ile w przy portretach różnicę widać dobrze, o tyle w przypadku krajobrazów różnica jakości jakoś nie powalała. Oczywiście pełna klatka ma swoje zalety, ale też bez przesady – w większości wypadków dla amatorskich zastosowań w zupełności wystarczy APS-C, które z kolei ma też wiele zalet – cena, lżejsze szkła i mnożnik ogniskowej.

Member

Czesc , bardzo dziekuje za Wasze rady!! mam nikona d300s i jak na razie nie mysle o wymianie na pelnoklatkowy bo ten sprawuje sie wspaniale.
Powiedzmy ze moje hobby powoli przeistacza sie w cos powazniejszego wiec wszystko co kupuje to moja inwestycja na przyszlosc (przynajmniej mam taka nadzieje!).
Jesli wezme 24-70 to na niepelnoklatkowym bedzie “dzialalo”?

p.s. zajmuje sie glownie portretami

Member

mam sigmę noszą 17-70 2.8-4.0 ze stabilizacją – i jestem bardzo zadowolona! Cicha, szybka, ostra. Stabilizacja działa tak, że jestem w stanie utrzymać ręki 1/6 sekundy. Polecam – bierz!

Member
Emhyrion wrote:
Kiedyś w DFV był artykuł z porównaniem pełnej klatki i APS-C. O ile w przy portretach różnicę widać dobrze, o tyle w przypadku krajobrazów różnica jakości jakoś nie powalała. Oczywiście pełna klatka ma swoje zalety, ale też bez przesady – w większości wypadków dla amatorskich zastosowań w zupełności wystarczy APS-C, które z kolei ma też wiele zalet – cena, lżejsze szkła i mnożnik ogniskowej.

Ze wszystkim z Tobą sie zgadzam z wyjątkiem powoływania się na mnożnik ogniskowej jako zaletę.
Moją przygodę z cyfrą rozpocząłem w 2002 (Minolta Dimage 7i) i gdy w Lightroom moje zdjęcia sotruję wg. obiektywów to przeważająca część zdjęć jest na krótkich lub przy krótkich końcach zoomów zrobiona.

Technicznie obiektywem wkręconym w APS-C mamy : głębia ostrości jak na pełnej klatce, oddawanie wrażenia głebokości jak na pełnej klatce. Jeśli matryca APS-C jest wymiarowo zubożoną matrycą z pełnej klatki to wystarczy wykadrować z pełnej klatki uzyskany w APS-C obraz …i mamy to samo.

Mam pełną klatkę, okolice 200mm używam wyłącznie do wyseparowania motywu (głównie innych fotografujących) a ostatnio szarpnąłem się na 14mm i praktycznie pierwsze zdjęcie to schody hiszpańskie w Rzymie.
Wiem już, że będę często ten obiektyw używał.

Może dlatego, że nie jestem dalekowidzem ?

jp

Member

No tak… Twoje 14 to nawet troszkę mniej niż moja Sigma 10-20. Ale niewiele mniej :)
W szerokich kadrach masz szerzej, za to na długim końcu chyba jednak trochę krócej. Moje 70-300 to jednak bądź co bądź jakieś 105-450. Całkiem sporo jak na potrzeby pstrykania ptaszków i motylków. To właśnie miałem na myśli pisząc o zaletach mnożnika APS-C. Dla mnie to rozsądny kompromis między jakością zdjęcia (głębia ostrości, rozdzielczość) pełnej klatki a zoomem z 4/3, gdzie masz nawet mnożnik x2.

Member

No to chyba niezbyt jasno się wyraziłem.

Chciałem powiedzieć, że przy tej samej technologii (rodzaj matrycy, te same procesory) jedyną zaletą formatu APS-C (oprócz ceny) jest większa szybkość (klatki/sekundę) robienia zdjęć seryjnych oraz większa liczba zdjęć w serii.

Gdy do pełnej klatki i do APS-C wkręcisz ten sam obiektyw to w postprocesie zawsze możesz z pełnej klatki wykadrować klatkę jak w APS-C, otrzymasz dokładnie to samo zdjęcie (rozmiar obiektu, rozdzielczość, perspektywa, głębia ostrości).
W drugą stronę niestety się nie da.

jp

Keymaster
janusz-pawlak wrote:
Chciałem powiedzieć, że przy tej samej technologii (rodzaj matrycy, te same procesory) jedyną zaletą formatu APS-C (oprócz ceny) jest większa szybkość (klatki/sekundę) robienia zdjęć seryjnych oraz większa liczba zdjęć w serii.

Nie bardzo. Nikon D300s i D700 mają tę samą szybkostrzelność. W ogóle nie ma zależności między rozmiarem matrycy a szybkostrzelnością. Jeśli już, to między ilością megapikseli (czyli danych do przetworzenia), a i to nie jest jedynym czynnikiem.

Quote:
Gdy do pełnej klatki i do APS-C wkręcisz ten sam obiektyw to w postprocesie zawsze możesz z pełnej klatki wykadrować klatkę jak w APS-C, otrzymasz dokładnie to samo zdjęcie (rozmiar obiektu, rozdzielczość, perspektywa, głębia ostrości).

Naprawdę? Jakiego aparatu pełnoklatkowego użyjesz, żeby po wykadrowaniu środka o rozmiarach APS-C uzyskać rozdzielczość np. amatorskiego Canona 550D (18 megapikseli)?
Co ma oczywiście dalsze konsekwencje, bo mając zdjęcie zrobione na 200 mm matrycą APS-C z tegoż 550D masz dalej możliwość kadrowania i nadal uzyskania całkiem sensownych rozmiarów odbitki. Natomiast po wykadrowaniu z 21 megapikseli 5D II tego, co na 200 mm “widzi” 550D uzyskujesz raptem 8 megapikseli, co już niewiele zostawia swobody w dalszym przycinaniu.

Quote:
W drugą stronę niestety się nie da.

W każdą się da, wystarczy zastosować inny obiektyw.

Member

Piotr,

Starałem się precyzyjne przedstawić czym na prawdę jest “mnoznik obiektywu” przy używaniu formatu APS-C.
Chodziło o problem, nie odwoływałem sie do żadnego body ani żadnego obiektywu, w przykładzie “uzyłem” tej samej matrycy w FF i APS-C a więc ta sama gęstośc lecz rózne wymiary. Chodziło o zasadę.
Wydawało mi sie, że jest to oczywiste.
Twoje uwagi, szczególnie ostatnie zdanie, swiadczą że nie zrobiłem tego dobrze, nie zrozumiałeś intencji.
Postaram sie wyjasniac szerzej. Będę pamietał że Ty także czytasz moje posty

jp

Member

No tak…

Nie ma chyba w tej chwili aparatu FF i APS-C które mają taką samą matrycę, więc Twój przykład traktuję jako myśl teoretyczną :)

I jeszcze jedno. Szkło. To, że mamy przybliżony obraz jest wynikiem zastosowania odpowiednich soczewek. Załóżmy, że podpinamy taki sam obiektyw 70-200 do aparatu FF i do APS-C. W pełnej klatce daje on max ogniskową 200mm. W DX jest crop, więc efektywna ogniskowa wynosi 300mm (w przeliczeniu na FF). Przy TYM samym szkle. Jak wiadomo, każde szkło ma jakąś rozdzielczość, fizyka to nauka ścisła, rozdzielczość obiektywu nie zwiększa się wraz z matrycą. Tym samym na FF rozdzielczość na 200mm wynosi powiedzmy 100%. U mnie na DX-ie te 100% mam na 300mm

To oczywiście uproszczenie, dochodzą inne składowe, ale z Twoją myślą o takiej samej wydajności FF i DX na długich ogniskowych w porównaniu przez Ciebie użytym się nie zgadzam. Wydaje mi się, że mnie jest łatwiej zrobić zdjęcie żurawia na drugim brzegu stawu – bo na tym samym obiektywie mam większe powiększenie (przy zachowaniu optymalnych parametrów szkła) niż właściciel FF. Pomijając kwestię wagi czy ceny.

Owszem, FF ma mnóstwo zalet i kilka przewag. Ale nie ma co wpadać w zachwyty, te przewagi są, ale nie są jakieś miażdżące…

Member

Moge prosic o wytlumaczenie mi jeszcze 1 rzeczy? w podobnej cenie jest tez Tamron 28-75 mm f/2.8 SP XR Di.
Czyli w porownaniu z sigma ma on staly zakres ogniskowej- czy to duzy plus? na zdjeciach widac roznice? Moze ktos go ma? obiecuje ze potem juz nie bede meczyc… Dzieki!

Member
Emhyrion wrote:
No tak…

Nie ma chyba w tej chwili aparatu FF i APS-C które mają taką samą matrycę, więc Twój przykład traktuję jako myśl teoretyczną :)

I jeszcze jedno. Szkło. To, że mamy przybliżony obraz jest wynikiem zastosowania odpowiednich soczewek. Załóżmy, że podpinamy taki sam obiektyw 70-200 do aparatu FF i do APS-C. W pełnej klatce daje on max ogniskową 200mm. W DX jest crop, więc efektywna ogniskowa wynosi 300mm (w przeliczeniu na FF). Przy TYM samym szkle. Jak wiadomo, każde szkło ma jakąś rozdzielczość, fizyka to nauka ścisła, rozdzielczość obiektywu nie zwiększa się wraz z matrycą. Tym samym na FF rozdzielczość na 200mm wynosi powiedzmy 100%. U mnie na DX-ie te 100% mam na 300mm

To oczywiście uproszczenie, dochodzą inne składowe, ale z Twoją myślą o takiej samej wydajności FF i DX na długich ogniskowych w porównaniu przez Ciebie użytym się nie zgadzam. Wydaje mi się, że mnie jest łatwiej zrobić zdjęcie żurawia na drugim brzegu stawu – bo na tym samym obiektywie mam większe powiększenie (przy zachowaniu optymalnych parametrów szkła) niż właściciel FF. Pomijając kwestię wagi czy ceny.

Owszem, FF ma mnóstwo zalet i kilka przewag. Ale nie ma co wpadać w zachwyty, te przewagi są, ale nie są jakieś miażdżące…

No nie…

Ogniskowa jest cechą obiektywu. Czy leży na stole, jest przypiety do FF czy też do APS-C to ma tą samą ogniskową.
Maksymalna ogniskowa obiektywu 70-200 jest 200mm zarówno w APS-C jak i FF ze wszystkimi skutkami (rozdzielczość, tworzenię wrażenia głebi na zdjęciu, głebia ostrości itp)
Gdybyśmy :
– stali obok siebie Ty z APS-C a ja z FF
– obaj ustawione mieli obiektywy na 200mm
– Ty miałbyś owego żurawia na pełniej wysokości wizjera (klatki) to u mnie w wizjerze(klatce) zajmowałby mniej miejsca, byłoby jeszcze widać nad/pod niebo/szuwary. Teraz robimy Ty i ja zdjęcie1
– gdyby Twoje APS-C to był Canon (crop=1.6) to ja musiałbym ustawić ogniskową na 200×1,6=320mm aby miec tak jak Ty żurawia na pełnej wysokości wizjera/kaltki. Teraz robię zdjęcia2

Teraz Ty na swoim zdjęciu1 masz żurawia na całej klatce, ja na moim zdjęciu1 muszę wykadrować niebo/szuwry tak aby mieć to samo co Ty.
Wtedy obaj mamy ten same obraz, te własności obrazu związane z własnością obiektywu (rozdzielczość, wrażenie głebi jak 200mm, głebia ostrości jak 200mm(przy tej samej przesłonie) itp). Gdyby ponadto w obu aparatach była ta sama matryca(o roznych wymiarach oczywiście) to mamy taką samą rozdzielczośc “pikeslową”
I ja w FF i Ty w APS-C mamy obrazy z obiektywów 200mm z wszystkimi skutkami.

Na moim zdjęcie2 mam wprost żurawia na pełnej klatce ale musiałem użyć ogniskowej 320mm.
I u mnie, na tym zdjęciu2 są odworowane własności obiektywu 320mm

Crop jako cecha APS-C oznacza tylko : ile razy musiałaby być dłuższa ogniskowa przy aparacie z FF aby zarejestrowany przedmiot zajmował taki sam procent powierzchni klatki.
Producenci taktownie przemilczają że wtedy w APS-C przedmiot zarejestrowany jest na mniejszej ilości pikseli ze wszelkimi negatywnymi skutkami.

jp

Member

haloooooo moje watek mowi o czyms innym… :)

Member
ania_it wrote:
Moge prosic o wytlumaczenie mi jeszcze 1 rzeczy? w podobnej cenie jest tez Tamron 28-75 mm f/2.8 SP XR Di.
Czyli w porownaniu z sigma ma on staly zakres ogniskowej- czy to duzy plus? na zdjeciach widac roznice? Moze ktos go ma? obiecuje ze potem juz nie bede meczyc… Dzieki!

Zakres ogniskowej to owe 28-75 co oznacza, że możesz zmieniać ogniskową od 28mm od 75mm.
Jest to więc obiektyw zmiennoogniskowy, (mówiąc slangem, nie pokazuj nikomu tego co teraz napiszę) możesz stojąc w miejscu “przybliżac/oddalać” w pewnym zakresie fotografowany obiekt.

To 2.8 jest tzw. światłem i jest stałe dla każdej ogniskowej z przedziału 28 – 75mm. i ono jest więc stałe.

Jeśli poważnie myslisz o fotografowaniu to z tych dwu obiektywów wybierz ten. Niestety nie jestem w stanie przekazać Ci róznicy w cenie.
Tak to już jest z tymi co radzą.

jp

Keymaster
ania_it wrote:
Moge prosic o wytlumaczenie mi jeszcze 1 rzeczy? w podobnej cenie jest tez Tamron 28-75 mm f/2.8 SP XR Di.
Czyli w porownaniu z sigma ma on staly zakres ogniskowej- czy to duzy plus? na zdjeciach widac roznice?

Trochę widać różnicę między f/2.8 i f/4 na ogniskowej ok. 70 mm. Ale to właśnie jest trochę i najlepiej jeszcze tę różnicę widać, jak się ogląda obok siebie dwa identyczne zdjęcia różniące tylko tą działką przysłony.
Natomiast w praktyce znacznie większe znaczenie będzie dla Ciebie miała różnica między zakresem ogniskowych 17-27 mm, który jest w Sigmie, a którego nie ma w Tamronie.

Quote:
obiecuje ze potem juz nie bede meczyc… Dzieki!

Ależ możesz męczyć. To przecież Twój wątek :)

Member

Dzieki Piotrze, czyli wszystko wskazywaloby na to zeby wziac sigme.. dodam tylko ze mam juz szerokokatny tamrona 10-24. Boje sie ze np. na koncertach gdy zblize do 70mm przy przyslonie 4 zdjecia beda zlej jakosci…

Keymaster

No, faktem jest, że f/4 na długim końcu obiektywu zamiast f/2.8 oznacza, że w słabym świetle dla uzyskania tego samego czasu naświetlania (żeby nie poruszyć zdjęcia) potrzebujesz podnieść ISO np. z 800 do 1600. Zwróć jeszcze uwagę, że ta Sigma ma OS w oznaczeniu – czyli ma optyczną stabilizację obrazu. Stabilizacja optyczna nie pomoże zamrozić ruchu biegających po scenie muzyków, ale pozwoli z ręki utrzymać bez poruszenia dłuższe czasy naświetlania niż w przypadku korzystania z obiektywu bez stabilizacji (ten Tamron stabilizacji nie ma).

Member

Najostrzejsza jest ta Sigma 17-70mm. Do tego masz dość szeroki kąt. Piszesz jednak, że interesują Cię portrety a tutaj ten obiektyw nie wpada aż tak kolorowo na tle dwóch pozostałych jakie wymieniłaś. głównie przez to, że na 70mm przysłona ma wartość f/4 co daje raczej nierewelacyjną głębię do portretów. Tak więc jeśli nie zależy Ci na szerokim koncie lub masz jakiś inny obiektyw w zakresie od 17 lub 18mm to powinnaś się moim skromnym zdaniem zastanowić nad Sigmą 24-70mm lub tym Tamronem 28-75. Oba te obiektywy mają światło 2.8 na długim końcu co da bardzo fajne rozmycie w portretach. Sigma jest od Tamrona ostrzejsza ale też sporo droższa. Z tych 3 szkieł tylko Sigma 17-70mm ma wbudowaną stabilizację.
Starałem się wymienić najistotniejsze różnice ale decyzję musisz podjąć sama.

Member

Problem jest więc znacznie szerszy, nie mówiłaś o tym wcześniej że masz 10-24
Skoro masz już 10-24 to tym bardziej uważam, ze lepszy byłby 28-75 o stałym świetle 2.8 i w dodatku chcesz robić zdjęcia na koncertach gdy z oświetleniem na ogół krucho.

Ja targam ze sobą aż 3 obiektywy i też mnie denerwuje konieczność ich wymiany. Guru twierdzi, że nie należy wymieniać obiektywów tylko mieć 2/3 body z róznymi obiektywami. Tylko że to trzeba nosić.

jp

Member

O mamma mia… i tu problem bo nie zawsze ma sie czas na zmiane iso itd
Uzywam czesto podczas wlasnie koncertow Nikon 50 mm F 1.4 G AF-S i jesli sie nie mysle nie ma on stabilizatora a mimo to zdj sa bardzo ostre… Juz sama nie wiem!

Member

Dzieki Janusz, teraz przeczytalam twoj post!
fakt, miec ze 2 body i nosic oba byloby najlepszym wyjsciem :)

Member
ania_it wrote:
O mamma mia… i tu problem bo nie zawsze ma sie czas na zmiane iso itd
Uzywam czesto podczas wlasnie koncertow Nikon 50 mm F 1.4 G AF-S i jesli sie nie mysle nie ma on stabilizatora a mimo to zdj sa bardzo ostre… Juz sama nie wiem!

Myślę, że trzeba zacząć rozpatrywać problem od drugiej strony.
Co jest “nie tak” dla Ciebie z robieniejm zdjęć na koncertach Twoim aktualnym sprzętem ?
Dlaczego chcesz mieć inny obiektyw ?

jp

Member

Chce miec inny obiektyw zeby moc oddalac kiedy trzeba i przyblizac kiedy trzeba- 50mm nie daje duzego pola do popisu. Poza tym potrzebuje czegos uniwersalnego bo nie zawsze mozna zabierac caly sprzet lub zmieniac obiektyw. Mam tez jasny 70-200 ale wazy 100kilo…
Ten 10-24 jest swietny w swietle dziennym ale w pomieszczeniach to juz klapa :)
tylko o to chodzi :) Poza tym piecdziesiatka prawie zawsze ucinam rece albo nogi (do statycznych portretow swietna!)

Member
ania_it wrote:
Chce miec inny obiektyw zeby moc oddalac kiedy trzeba i przyblizac kiedy trzeba- 50mm nie daje duzego pola do popisu. Poza tym potrzebuje czegos uniwersalnego bo nie zawsze mozna zabierac caly sprzet lub zmieniac obiektyw. Mam tez jasny 70-200 ale wazy 100kilo…
Ten 10-24 jest swietny w swietle dziennym ale w pomieszczeniach to juz klapa :)
tylko o to chodzi :) Poza tym piecdziesiatka prawie zawsze ucinam rece albo nogi (do statycznych portretow swietna!)

Jestem z konkurencyjnej stajni, Canona.
Ze sobą noszę wpięty na stałe 24-105/4 IS ze stabiliacją i nim wykonuję wiekszośc zdjęć. Z tego zakresu mam 24-70/2.8 ale leży w szafie bo choć jasny to “urywa ręce”

Jako długi mam tak jak Ty 70-200/4 IS, jest znacznie lżejszy niż 70-200/2.8 i do tego dla mnie ma znacznie wieksze mozliwości zastosowania.

Zajrzałem do Nikona
http://www.dpreview.com/products/nikon/lenses
i niestety nie znalazłem odpowiednika 70-200/4 ze stabilizacją.

Myślę, że powinnaś kupić jakiegoś zmiennoogniskowego ze stabiliacją o zakresie od około 24 do około 130/150, świetle w okolicach 4 to wtedy spełni Twoje oczekiwania.

Zależności, gdy mało światła zastanego, są takie :
Albo trzeba zwiększyć czułość (ale rosną szumy), albo zwiększyć czas naświetlania (ale wtedy drania “ręki” spowodują nieostrość) albo zwiększyć światło np 2,8 albo 2,0 itp (ale to są cholernie drogie i cięzkie obiektywy)
Wyjściem jest stabilizacja drgań która w pewnym zakresie kompensuje dragnia”ręki” i pozwala zwiekszać czas nawet do takiego jaki byłby już krytyczny przy obiektywach bardzo jasnych.
Dlatego zdecydowałem sie na 24-105/4 IS (światło 4 i stabilizacja oraz 70-200/4 IS (światło 4 i stabilizacja)

jp

Member

Przy takim stanie rzeczy to wybór jest pomiędzy Sigmą 24-70 a Tamronem 28-75.
Z testów wynika, że Sigma jest troszkę ostrzejsza. Sigma jest troszkę szersza a Tamron znowu ma troszkę więcej na długim końcu. Sama musisz zadecydować czego Ci bardziej potrzeba. Jeżeli chodzi o cenę to Sigma jest dużo droższa.

Na koncertach z przysłoną f/4 to już szału nie ma. Koleżanka posiada zapewne 70-200 f/2.8 bo innego w tym zakresie pod Nikona nie ma.

Member

Gumik, Sigma 24-70 odpada bo jest do full frame, ja nie mam pelnoklatkowego. Dylemat teraz czy tamron czy sigma te tansze.
Janusz masz racje przydalby mi sie taki 24-105 ale cos zrobic :)

Nic, dzieki wszystkim! cos sie wymysli!

Member
ania_it wrote:
Gumik, Sigma 24-70 odpada bo jest do full frame, ja nie mam pelnoklatkowego. Dylemat teraz czy tamron czy sigma te tansze.
Janusz masz racje przydalby mi sie taki 24-105 ale cos zrobic :)

Nic, dzieki wszystkim! cos sie wymysli!

Obiektywy pod full frame pasują do DX’ów więc możesz sobie śmiało kupować i tą Sigmę. :)
Poza tym nie ma szkła w takim zakresie ze stałym światłem..
Najlepsze co znalazłem to Nikon 24-120mm f4 G AF-S ED VR ale kosztuje fortunę… (około 4000 PLN)

Member
GUMIK wrote:
Przy takim stanie rzeczy to wybór jest pomiędzy Sigmą 24-70 a Tamronem 28-75.

Jest jeszcze tokina 28-70/2,8, można kupić za około 700zł, ja mam i nie narzekam specjalnie.

Member

Z cenami to radźcie sobie sami bo ja nie byłem w Polsce od prawie 5 lat więc jestem trochę słabo zorientowany.. :)
Poza tym jakoś nigdy nie brałem Tokiny pod uwagę. Zazwyczaj korzystam ze szkieł systemowych oraz Tamrona i Sigmy. Poza tym zawsze byłem z Canonem. Ostatnio pozbyłem się systemu i miałem plan zakupu Nikona ale chyba ostatecznie się skuszę na 7D. :)

Member

Gumik, 24-120 byloby ok ale nie jest zbyt ciemny… mam 55-200/3.5 i jedynie w swietle dziennym jako taka dziala!
Zastanowie sie teraz bo duzo dzieki Wam mam latwiejszy wybor, dzieki!

Member
ania_it wrote:
Gumik, 24-120 byloby ok ale nie jest zbyt ciemny… mam 55-200/3.5 i jedynie w swietle dziennym jako taka dziala!
Zastanowie sie teraz bo duzo dzieki Wam mam latwiejszy wybor, dzieki!

Proszę, napisz co kupiłaś gdy to zrobisz

jp

Viewing 35 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.