Strona główna Fora Foto Sprzęt Sigma serii EX

Sigma serii EX

Sprzęt

 
Member

Czy ktoś pomoże w rozwikłaniu następującego zagadnienia – obiektywy Sigma EX są wg producenta odporne na warunki atmosferyczne – czyli na polskie: na słońce, na deszcz? nie do końca to dla mnie jasne.
Dzięki z góry.

 
Keymaster

Szczerze – to zupełnie nic nie znaczy. Są przemysłowe normy określające szczelność i odporność na pył, kurz, wilgoć, wodę, zanurzenie itp. Jeśli nie ma odwołania do tych norm, to zapewnienia o odporności na warunki atmosferyczne nie znaczą nic i nie są niczego gwarancją. Np. niektóre kompakty podwodne mają podaną odporność zgodnie z normą IPX o jakimś tam numerze – i to już jest konkret, a jednocześnie gwarancja, że jeśli będziesz w danych warunkach używał aparatu i on padnie, to producent musi uwzględnić gwarancję.

 
Member
Piotr wrote:
Szczerze – to zupełnie nic nie znaczy. Są przemysłowe normy określające szczelność i odporność na pył, kurz, wilgoć, wodę, zanurzenie itp. Jeśli nie ma odwołania do tych norm, to zapewnienia o odporności na warunki atmosferyczne nie znaczą nic i nie są niczego gwarancją. Np. niektóre kompakty podwodne mają podaną odporność zgodnie z normą IPX o jakimś tam numerze – i to już jest konkret, a jednocześnie gwarancja, że jeśli będziesz w danych warunkach używał aparatu i on padnie, to producent musi uwzględnić gwarancję.

Coś mi się właśnie tak zdawało – zapis w stylu “gwarantujemy, że niczego nie gwarantujemy”.
Dzięki, złudzenia prysły i dobrze:)

 
Member

Wyglada to dokladnie tak jak napisal Piotr. Moja Sigma 30mm f1.4 HSM gdzies tam w plecaku raz delikatnie zalala sie napojem. Bylo to na tyle niepozorne zdarzenie ze przypomnialem sobie o nim dopiero za pare miesiecy kiedy zorientowalem sie ze pierscien ostrzenia niezbyt plynnie sie przesuwa. Na dzien dzisiejszy to dziala w zasadzie ze znacznym oporem. Jakby tego bylo jeszcze malo to mechanizm HSM zaczal odmawiac posluszenstwa w niskich temperaturach (7 stopni Celcjusza). Obiektyw wyslalem do serwisu (5 letnia gwarancja). Odeslano go z notka ze HSM zostal wymieniony. Niestety nikt w Sigmie nie raczyl zauwazyc ze pierscien ostrzenia wciaz porusza sie topornie. Wnioski z tego sa takie ze ani modele EX nie sa szczegolnie odporne na cokolwiek a iSigma zdaje sie tym nie przejmowac zbytnio.

 
Member

Ogotaj, to mógł być cukier zawarty w napoju – po jakimś czasie skleja jak najlepszy klej typu kropelka. Może zwykłą wodą przemyj!? ;-) Mnie kiedyś w torbie foto eksplodowała puszka Red Bulla. Kiedy po jakimś czasie próbowałem dostać się do baterii w swoich błyskotkach, klapki były jak zacementowane! ;-[

Ad rem: EX (od ang. Excellence) jest oznaczeniem wyróżniającym obiektywy z najlepszej serii Sigmy. Wysoka jakość i udoskonalony wygląd. Mają one reprezentować solidne wykonanie, trwałość i najlepszą optykę tej firmy. Wg producenta (opis w katalogu) to seria profesjonalna.
Ale Piotr, z praktycznego punktu widzenia, jak zwykle ma rację!

 
Member

Ja się cieszę, że sigma zrezygnowała z tego mechatego wykończenia obudowy (mam podobne w autku). Jeśli producnet nie pokazuje przekrojów szkła z umiejscowieniem uszczelek (Canon pokazuje dokładnie każdą uszczelkę na schematach) to raczej nie bez pwoodu ;}

 
Member

Strzelec, o ile pamietam to byl faktycznie napoj slodzony bo troche musialem obiektyw przecierac. Nie zmienia to jednak faktu ze o ile pierscien ostrzenia mogl sie z czasem “skleic” to plyn (oraz cukier) nie powinien sie dostac do srodka obiektywu a najprawdopodobniej bylo to wlasnie powodem awarii HSM. Druga z koleji kwestia to sposob w jaki Sigma serwisuje te obiektywy EX czyli w moim przypadku “po lebkach”.

 
Member
ogotaj wrote:
Druga z koleji kwestia to sposob w jaki Sigma serwisuje te obiektywy EX czyli w moim przypadku “po lebkach”.

no i Twoja wina, bo nie pakazałeś im palcem “o tu w tym miejscu” ;)

przypomina mi się historia o tym, jak osobiscie pofatygowałem się onegdaj do serwisu Radmora w Gdyni bo zdaniem serwisu nikt z serwistantów nie słyszał tego co ja – znaczy, że wzmacniacz przesterowywał dzwięk przy określonych częstotliwościach i problem narastał przy dłuższym słuchaniu.

gwarancyjna usługa a oczywiście tłumaczenie było, że na przyrządach nie widzą żadnego przesterowania a mnie uszy więdły…

osobista wizyta przyniosła natychmiastowy skutek, przyczynę zlokalizowano i usunięto, ale od tego czasu mam swoje zdanie o naprawach w serwisach i wiem też, które należy omijać szerokim łukiem :)

 
Member

są normy muszą się tego trzymać i nic na to nie poradzimy

You must be logged in to reply to this topic.