Strona główna Fora Foto Sprzęt Skaner do negatywów

Skaner do negatywów

Sprzęt

 
Member

Witam Wszystkich! Chciałem zapytać czy ktoś ma jakieś doświadczenie w skanowaniu negatywów. Głównie chodzi mi
o sprzęt. Nie mam żadnych preferencji co do firmy, ale urządzenie powinno działać bezproblemowo, dobrze skanować
i być łatwym w obsłudze.
Z góry dziękuje za wskazówki.

 
Member

Jeśli są to zdjęcia z rodzinnych zbiorów w których większość to “ja przy domu” i ” ja na urodzinach wujka” to wystarczy ci płaski skaner z podświetlanym deklem. Metoda Piotra jest bardziej czasochłonna ale daje lepszy efekt, jest więc lepsza jeśli masz zbiory, które są bardziej wymagające. ja testowałem obie metody więc wiem jak jest

 
Member

Hi Piotr, Many thanks for your advice. You are the first person, who answered my question.
Unfortunately, I don’t quite see what you mean.
Could you please be a bit more specific?

All the best
Grzegorz

 
Member
Tommy wrote:
Jeśli są to zdjęcia z rodzinnych zbiorów w których większość to “ja przy domu” i ” ja na urodzinach wujka” to wystarczy ci płaski skaner z podświetlanym deklem. Metoda Piotra jest bardziej czasochłonna ale daje lepszy efekt, jest więc lepsza jeśli masz zbiory, które są bardziej wymagające. ja testowałem obie metody więc wiem jak jest

Dzięki za Odpowiedź. Obejrzałem linki od Piotra i dostałem olśnienia. Jego metoda jest na pewno dobra, ale istotnie za bardzo pracochłonna. Z tego względu nie mogę sobie na nią pozwolić. Przynajmniej na razie. Czy mógłbyś polecić mi jakiś konkretny skaner, lub chociaż jakoś bliżej mnie naprowadzić?

Pozdrawiam
Grzegorz

 
Member

Dzięki za poradę. Obejrzałem Twojego linka i wszystko stało się aż nadto jasne. To jest chyba najlepszy sposób.
Jedyną wadą tej metody jest czas. Mimo że mam doświadczenie w makro muszę poszukać innego rozwiązania.
Jestem jednak pewien że do tej metody kiedyś powrócę.

Pozdrawiam
Grzegorz

 
Keymaster
Balum wrote:

Hi Piotr, Many thanks for your advice. You are the first person, who answered my question.
Unfortunately, I don’t quite see what you mean.
Could you please be a bit more specific?

All the best
Grzegorz

Przez moment miałem wątpliwość, czy nie jesteś spambotem…

 
Member
Balum wrote:
Tommy wrote:
Jeśli są to zdjęcia z rodzinnych zbiorów w których większość to “ja przy domu” i ” ja na urodzinach wujka” to wystarczy ci płaski skaner z podświetlanym deklem. Metoda Piotra jest bardziej czasochłonna ale daje lepszy efekt, jest więc lepsza jeśli masz zbiory, które są bardziej wymagające. ja testowałem obie metody więc wiem jak jest

Dzięki za Odpowiedź. Obejrzałem linki od Piotra i dostałem olśnienia. Jego metoda jest na pewno dobra, ale istotnie za bardzo pracochłonna. Z tego względu nie mogę sobie na nią pozwolić. Przynajmniej na razie. Czy mógłbyś polecić mi jakiś konkretny skaner, lub chociaż jakoś bliżej mnie naprowadzić?

Pozdrawiam
Grzegorz

Szukaj skanera z “przystawką do negatywów/slajdów” , są to modele posiadające lampę w pokrywie http://m.ocdn.eu/_m/b8005c5f2c9f30836da64f196ad8a9db,0,38.jpg tak to wygląda

Ja skanowałem skanerem Mustek. modelu Ci nie powiem bo już go nie mam.

 
Member

Sposób z duplikatorem slajdów chyba nie jest wcale taki czasochłonny. Przebieg listwy skanera trwa znacznie dłużej niż wyzwolenie migawki w aparacie, zaś przy prawidłowym naświetleniu inwersję można zrobić wsadowo (ewentualnie poprawić ręcznie trudniejsze przypadki).
Podlinkowany artykuł pomija jednak jedną dość ważną kwestię… Otóż dedykowane skanery do filmów często potrafią automatycznie rozpoznawać i usuwać uszkodzenia powierzchni klisz (rysy, kurz). Duplikując lustrzanką cały ten “bałagan” mamy na kopiach i trzeba stemplować ręcznie (a to już może poważnie zaboleć ;)). Korzystając z niedrogiego “płaszczaka” mamy podobnie.
W związku z tym proponuję dedykowany skaner do filmów. Swoje filmy skanowałem skanerem Plustek OpticFilm 7200. To całkiem dobry skaner, ale… z dobrego serca radzę Plusteka 7200i (lub nowszy, ale koniecznie z tą literką “i” po numerze – modele potrafiące usuwać rysy i kurz). Dodatkowym atutem tych skanerów jest świetny sterownik SilverFast. To chyba najtańszy godny polecenia skaner filmowy.

 
Member

Z duplikatorem jest tak ze trudno to dostać. jeśli uda ci się zmontować takie coś to jest ok, jeśli użyjesz podświetlarki i statywu, (czy jakiegoś mlecznego szkła do podświetlenia) to zaczynają się problemu – ustawianie ostrości, kadrowanie itd. Przy kilku zdjęciach spoko, przy kilku tysiącach można się wściec :)
Co do dedykowanych skanerów to zgadzam się, że rozwiązanie jest bardzo dobre. W końcu do tego są zrobione :)

 
Member
Tommy wrote:
Balum wrote:
Tommy wrote:
Jeśli są to zdjęcia z rodzinnych zbiorów w których większość to “ja przy domu” i ” ja na urodzinach wujka” to wystarczy ci płaski skaner z podświetlanym deklem. Metoda Piotra jest bardziej czasochłonna ale daje lepszy efekt, jest więc lepsza jeśli masz zbiory, które są bardziej wymagające. ja testowałem obie metody więc wiem jak jest

Dzięki za Odpowiedź. Obejrzałem linki od Piotra i dostałem olśnienia. Jego metoda jest na pewno dobra, ale istotnie za bardzo pracochłonna. Z tego względu nie mogę sobie na nią pozwolić. Przynajmniej na razie. Czy mógłbyś polecić mi jakiś konkretny skaner, lub chociaż jakoś bliżej mnie naprowadzić?

Pozdrawiam
Grzegorz

Szukaj skanera z “przystawką do negatywów/slajdów” , są to modele posiadające lampę w pokrywie http://m.ocdn.eu/_m/b8005c5f2c9f30836da64f196ad8a9db,0,38.jpg tak to wygląda

Ja skanowałem skanerem Mustek. modelu Ci nie powiem bo już go nie mam.

Dzięki za podpowiedź.

 
Member
rbanas1100 wrote:
Sposób z duplikatorem slajdów chyba nie jest wcale taki czasochłonny. Przebieg listwy skanera trwa znacznie dłużej niż wyzwolenie migawki w aparacie, zaś przy prawidłowym naświetleniu inwersję można zrobić wsadowo (ewentualnie poprawić ręcznie trudniejsze przypadki).
Podlinkowany artykuł pomija jednak jedną dość ważną kwestię… Otóż dedykowane skanery do filmów często potrafią automatycznie rozpoznawać i usuwać uszkodzenia powierzchni klisz (rysy, kurz). Duplikując lustrzanką cały ten “bałagan” mamy na kopiach i trzeba stemplować ręcznie (a to już może poważnie zaboleć ;)). Korzystając z niedrogiego “płaszczaka” mamy podobnie.
W związku z tym proponuję dedykowany skaner do filmów. Swoje filmy skanowałem skanerem Plustek OpticFilm 7200. To całkiem dobry skaner, ale… z dobrego serca radzę Plusteka 7200i (lub nowszy, ale koniecznie z tą literką “i” po numerze – modele potrafiące usuwać rysy i kurz). Dodatkowym atutem tych skanerów jest świetny sterownik SilverFast. To chyba najtańszy godny polecenia skaner filmowy.

Dzięki za konkretną radę. Słyszałem już że te skanery są niezłe. Chyba rozejrzę się za jakimś Plustekiem.
Nie musi być tani, ale oczywiście wszystko w granicach rozsądku.

You must be logged in to reply to this topic.