Strona główna Fora Foto Sprzęt Spieprzona matryca…

Spieprzona matryca…

Sprzęt

Member

Panie i panowie pragne sie pochwalic iz zniszczylem sobie matryce, w niespelna 4 miesiecznym aparacie Sony A200.
Wie ktos ile moze kosztować wymiana takiego cudenka jak matryca?
Ewentualnie mozna udac Greka i zgłosic na gwarancje, ale nie wiem czy to cos da.
Moze przyblize bardziej co sie stalo.
Dzis zauwazylem jakis kurz na matrycy u siebie, probowalem go zrzucic wlaczajac i wylaczajac aparat (mikrodrgania)
ale to nic nie dawało, dalem wiec tryb czyszczenia podnioslo mi sie eleganco lustro skierowalem aparat w dol, wsadzilem cudenko z pedzelkiem i pompka do tloczenia powietrza no i podmuchalem do srodka( robilem tak jak kazali na instrukcji).Po zalozeniu obiektywu drobinek zamiast byc mniej to sie jeszcze wiecej zrobilo wiec znow wlaczylem tryb czyszczenia i tym razem bez pedzelka podmuchalem do srodka, troszke bardziej wkladajac to dmuchadlo (no bo i krotsze przeciez).Po odpaleniu aparatu na zdjeciach pojawia sie trakie cuś: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2f34cb20b0df7f08.html i takie cuś: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c1d339f2dfc2882a.html
Plamy te widac najbardziej przy przymknietej przeslonie i krotkiej ogniskowej.
Ponadto slychac jakies niepokojace dzwieki z aparatu przy dluzszych czasach naswietlania
Mam gwarancje jednak aparat kupowalem w niemczech, mam nadzieje ze w polsce mi go przyjma.

PS. Ale kurz przynajmniej znikl ;)

ech, załamka…

Member

Prawdopodobnie uszkodzeniu uległ filtr dolnoprzepustowy znajdyjący się tuż przed matrycą…z tego co się orientuje nie trzeba wymieniać całej matrycy także wrazie wu będzie dużo taniej…ale tak na wszelki wypadek proponuje spróbować przemyć matryce płynem sensor swab…do dostania na allegro – tylko musisz dobrać odpowiedni płyn do alfy…

Member

Pjotrek…
Ja po dzisiejszym sie odpiurkuje od matryc i czyszczenia…
Poczekam do wyplaty i ide z tym do serwisu, niech oni sie mecza.

Dzieki, troszke mnie uspokoiles…

Keymaster
Misquamacus wrote:
Po odpaleniu aparatu na zdjeciach pojawia sie trakie cuś: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2f34cb20b0df7f08.html

To wygląda jak normalny rozmazany kurz. Jak masz drobinkę czegoś przyklejoną do matrycy i przejedziesz ją, ale nie zgarniesz, to ona się rozmazuje.

A to już wygląda bardziej niepokojąco. Ten lewy górny róg na każdym zdjęciu tak wychodzi? Może to być także rozsmarowana sadza, więc na razie bez paniki. Zobacz, czy na w pełni otwartej przysłonie widać ten efekt w takim samym stopniu. Jeśli to uszkodzenie fizyczne, to powinno być w miarę podobne. Jest też możliwość, że ciapnąłeś gumową końcówką gruszki, a ona zadziałała jak gumka do mazania – zostawiła kawałki siebie na matrycy.

Quote:
Ponadto slychac jakies niepokojace dzwieki z aparatu przy dluzszych czasach naswietlania.

Tzn. jakie dźwięki?

Quote:
PS. Ale kurz przynajmniej znikl ;)

Raczej nie znikł, tylko zmienił stan skupienia ;) Na razie bez paniki, to pierwsze zdjęcie wygląda dokładnie jak moja matryca podczas pierwszej próby czyszczenia. Taki rozmazany kurz się z pewnością nie da zdmuchnąć. Poza tym jeśli matryca sobie mikrodrganiami nie radzi, to dmuchanie też raczej nie pomoże. Trzeba wtedy przetrzeć odpowiednim narzędziem z odpowiednim płynem.

Member

Być może nie jest aż tak tragicznie i wystarczy czyszczenie. To dmuchadło mogło sprawić, że na matrycy zebrały się kropelki wody (skroplona para z powietrza) i zaświniły matrycę zbierając w jedno miejsce brud. Coś takiego nie musi oznaczać uszkodzenia filtra tylko konieczność porządnego wyczyszczenia. Bez odpowiedniej szpatułki nie masz szans, może taniej i szybciej będzie zrobić to w serwisie.

A dźwięki z wnętrza… wyłącz stabilizację i powiedz czy cały czas niepokojące dźwięki dochodzą…

Member
Piotr wrote:
Misquamacus wrote:
Po odpaleniu aparatu na zdjeciach pojawia sie trakie cuś: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2f34cb20b0df7f08.html

To wygląda jak normalny rozmazany kurz. Jak masz drobinkę czegoś przyklejoną do matrycy i przejedziesz ją, ale nie zgarniesz, to ona się rozmazuje.

A to już wygląda bardziej niepokojąco. Ten lewy górny róg na każdym zdjęciu tak wychodzi? Może to być także rozsmarowana sadza, więc na razie bez paniki. Zobacz, czy na w pełni otwartej przysłonie widać ten efekt w takim samym stopniu. Jeśli to uszkodzenie fizyczne, to powinno być w miarę podobne. Jest też możliwość, że ciapnąłeś gumową końcówką gruszki, a ona zadziałała jak gumka do mazania – zostawiła kawałki siebie na matrycy.

Po pierwsze na drugi zdjeciu widac w lewym gornym rogu to cien poprostu.
Na wpełni otwarej przyslonie nie widac czegos takiego w najmniejszym stopniu.

autofocus wrote:
A dźwięki z wnętrza… wyłącz stabilizację i powiedz czy cały czas niepokojące dźwięki dochodzą…

A faktycznie jak wylaczylem stabilizacje to chodzi zdecydowanie ciszej.Te “niepokojace” dzwieki to pewnie wyraz mojej paniki.Na serio strasznie sie wystraszylem.Dzieki za uspokojenie mnie, aparat pojdzie do czyszczenia.

Member

Tak sobie myślę, że na tym drugim zdjęciu to cień może być. A matryca co, ufanzolona po prostu. IMHO bez paniki możesz sam to zrobić, ale pewnie lepiej oddać do serwisu.

Member

Ja z farfoclami na matrycy poradziłem sobie wykorzystując LENSPEN do matryc. Strząsanie wibratorem i dmuchanie gruchą niewiele pomagało (po dmuchaniu to śmieci nawet przybywało – bo przenosiły się na matrycę z innych elementów aparatu). Po urzyciu LENSPENA (najpierw pędzelek, a potem końcówka czyszcząca) matryca jest czyśćiutka jak łza.
Z tego co czytałem, to żeby uszkodzić powierzchnię filtra dolnoprzepusyowego to trzebaby go potraktować naprawdę brutalnie czymś twardym lub ostrym, samym dmuchaniem to raczej się go nie uszkodzi. Z twojego opisu Misquamacus wynika że raczej rozpaprałeś już istniejące brudy. Jeśli nie chcesz już sam podejmowa próby kolejnego czyszczenia to czyszczenie w serwisie powinno załatwić sprawę.

Member

Ludzie, jak obchodzicie sie ze sprzętem? Ja po trzech latach użytkowania nie zauważyłem żadnych zanieczyszczeń matrycy. Podczas zmiany obiektywu należy to robić szybko i sprawnie. I nie zmieniać obiektywu podczas burzy piaskowej.

Member

Jeśli dysponyje się uszczelnionym korpusem z półki profi lub semi-profi to faktycznie przy odrobinie ostrożności przy wymianie obiektywów nie powinno być kłopotów z kurzem. Ale gdy intensywnie eksploatujemy nieuszczelniany amatorski korpus, szczególnie w terenie to po kilku miesiącach możemy wewnątrz puszki znaleźć różne dziwne rzeczy. I wcale nie musimy focić w czasie burzy piaskowej ;-). No chyba że sprzęt ma tylko leżeć na półeczce i ładnie wyglądać – ale chyba nie po to kupowaliśmy lustro.

Member
Stefan wrote:
Ludzie, jak obchodzicie sie ze sprzętem? Ja po trzech latach użytkowania nie zauważyłem żadnych zanieczyszczeń matrycy. Podczas zmiany obiektywu należy to robić szybko i sprawnie. I nie zmieniać obiektywu podczas burzy piaskowej.

To nie jest takie proste… Ja przez parę miesięcy w Polsce nie miałem śladów użytkowania. Pojechałem do Kenii w porze suchej, przejechałem się odkrytym samochodem, i mimo tego, że nie zmieniałem obiektywu W OGÓLE, to po trzech dniach juz miałem zakurzone w środku.
Niestety, wniosek jest taki, że Alfy, przynajmniej te podstawowe, nie są dobrze zabezpieczone przed kurzem.

Natomiast stosunkowo łatwo daje się to wyczyścić. Pędzelek, dmuchnąć parę razy, Lenspen i znów czysta, i znów można ładne zdjęcia robić także z przesłona powyżej wartości 10-11.

Member

A panowie jeszcze takie pytanie.
Czy czyszczenie aparatu mozna zlecic na gwarancje czy trzeba za to placic?
Ceny oscyluja pewnie w granicach 50 zł, jak gdzies w innym watku wyczytałem.
A i ile trwa takie czyszczenie, na 10 potrzebuje aparat, nie wiem czy spieszyc sie z tym czy mozna spokojnie poczekac kilka dni?

Member

Raczej w ramach gwarancji tego nie robią, ale chociaż szybko. Jak dobrze pogadasz, zrobią Ci od ręki.

Mi szkoda byłoby wydawać na czyszczenie matrycy, sam robię to bardzo dobrze i póki co bezproblemowo pędzelkiem kupionym w MM. Na bieżąco wystarczy wtedy psikać gruszką (tylko taką, żeby talku nie wpuszczać na matryce) a raz na miesiąc pędzelek i hej.

Teraz na zdjęciach robionych przy f/32 nie widać żadnych paproszków.

Member

Gwarancja tego nie obejmuje.
Zależy gdzie mieszkasz, w Poznaniu czasem wyczyszczą tego samego dnia, inni mają trzymiesięczne terminy (absurd) ale taka jest rzeczywistość. Im szybciej oddasz do czyszczenia tym prędzej sie dowiesz co tak naprawde matrycy dolega, lub dostaniesz już w pełni uzyteczny sprzet. Nie ma co zwlekać…

Keymaster
rosewell wrote:
Z tego co czytałem, to żeby uszkodzić powierzchnię filtra dolnoprzepusyowego to trzebaby go potraktować naprawdę brutalnie czymś twardym lub ostrym,

Ale da się. Jeden z bardziej znanych polskich fotografów podróżniczych sobie przy pierwszym czyszczeniu porysował filtr w 1Ds. Okazało się, że Canon w przypadku tego modelu nie wymienia samego filtra, tylko cały moduł z matrycą, co kosztuje mniej więcej połowę ceny aparatu.

Member
Piotr wrote:
rosewell wrote:
Z tego co czytałem, to żeby uszkodzić powierzchnię filtra dolnoprzepusyowego to trzebaby go potraktować naprawdę brutalnie czymś twardym lub ostrym,

Ale da się. Jeden z bardziej znanych polskich fotografów podróżniczych sobie przy pierwszym czyszczeniu porysował filtr w 1Ds. Okazało się, że Canon w przypadku tego modelu nie wymienia samego filtra, tylko cały moduł z matrycą, co kosztuje mniej więcej połowę ceny aparatu.

Wysoce prawdopodobnym jest, że gość udał się do złego serwisu, czyli autoryzowanego serwisu Canona na Żytniej w Warszawie…

Keymaster

Od Żytniej zaczął, później pojechał do Berlina, ale to niewiele poprawiło sytuację.

Member

Dzisiaj dałem aparat do czyszczenia…okropna suma 70-80 zł za czyszczenie.
Trzymajcie kciuki by po wszystkim aparat był sprawny.

Member

Ja dalem za czyszczenie 100 zl wiec nie jest tak źle ;) Trzymam kciuki…

Member
Misquamacus wrote:
Dzisiaj dałem aparat do czyszczenia…okropna suma 70-80 zł za czyszczenie.
Trzymajcie kciuki by po wszystkim aparat był sprawny.

To może jeszcze podziel się z nami gdzie dałeś aparat do czyszczenia no i oczywiście nie zapomnij napisać jakie były tego efekty. Pozdrawiam

Member

Jestem mieszkańcem Jeleniej Góry wiec dałem do jedynego serwisu jaki jest u nas, czyli na Pocztowej, na przeciw kina “Lot” ( kto w JG byl ten wie).
Na efekty trzeba czekac do tygodnia, jednak ladnie poprosilem by do 10 sie wyrobili bo dla naszego Centrum Kultury mam obfotografowac koncerty Ligi Rocka ( comiesieczne koncerty młodych zespołów, kiedys z JG i okolic teraz z całej Polski). Czy sie wyrobia sie zobaczy, efekty tez sie zobaczy.Mam nadzieje ze bedzie dobrze.

Member

ciekawe, mi jak czyścili matryce zrobili to na poczekaniu

Member

A gdzie można by ewentualne czyszczenie przeprowadzić w W-wie? I tak się zastanawiam, czy czyszczenie w jakimś serwisie, ale nie Canona, oraz wymiana samodzielna matówki (oddzielna sprawa, ale nad tą samą konsekwencją dumam) oznacza utratę gwarancji (rozważam zmianę na ef-d)?

Member
Donnia.1980 wrote:
A gdzie można by ewentualne czyszczenie przeprowadzić w W-wie? I tak się zastanawiam, czy czyszczenie w jakimś serwisie, ale nie Canona, oraz wymiana samodzielna matówki (oddzielna sprawa, ale nad tą samą konsekwencją dumam) oznacza utratę gwarancji (rozważam zmianę na ef-d)?

W serwisie http://www.fototronik.com.pl/ nie stracisz gwarancji bo mają autoryzację Canona a jednocześnie nie są serwisem na Żytniej :-))

Member

Aparat odebrałem, lekki zgrzyt był wczoraj jak mialem odbierac okazalo sie ze na matrycy dalej widac jakies pylki, wiec dalem im do poprawki.Dzis odebralem “zdrowy” aparacik.
Po krotkiej pogawedce okazalo sie ze aparat jest strasznie zapylony w srodku (od czego to nie wiem, obiektywu nie zmienialem, zadko go wogle zdjemowalem), facet powiedzial ze w czasie czyszczenia mojej matry mogl by wyczyscic z 5 innych, wiec to jako tako odwzorowuje skale zabrudzenia.Skad ono sie tam wzielo to nie wiem, byc moze wycieczka do Celwiskozy ( opustoszala fabryka celulozy w JG http://zone-a.com/zonea2004/galeria/gal_celwiskoza.htm) zrobiła swoje. W kazdym badz razie aparacik zrobili mi w 2 dni, wliczajac poprawke, zaplacilem za to 75 zl, ale wszystko dziala sprawnie, jest czysto i oby tak zostało…

Member

raczej tak zostanie… na jakiś czas, cóż czyszczenie matrycy co jakiś czas wynika z używania lustrzanki…

Member

No i po strachu

Member

Dzisiaj miałem okazję bawić się w szkole paroma starymi aparatami i miały tak upaprane matówki, że moja to przy tym jest sterylna… Ale i tak za niedługo będzie trzeba zrobić czyszczenie jej i matrycy…

Member

Brrr, aż ciarki mnie przeszły ;-(

Ja tak w wątku pędzelków: Czytałem kiedyś, że te dobre powinny być wykonane z wielbłądziego włosia, choć w czasach wszechobecnego plastiku i sztucznych włókien… no nie wiem.

Zauważyłem też (i chyba nawet kiedyś słyszałem dlaczego – że pędzel lepiej trzyma kształt, czy coś takiego) są one fabrycznie impregnowane czymś nieco tłustym. Do czyszczenia przycisków telefonu czy discmana jest OK, ale gdy pierwszy raz wyczyściłem sobie jeden z filtrów foto (po obwodzie, tam gdzie gromadzą się pyłki z “bezpyłowych” chusteczek do optyki), to miałem tłuste plamy.

Po tym incydencie poddałem sam pędzelek (bez gruszki) gruntownemu myciu ciepłą wodą z mydłem i suszeniu. Nie wiem czy teraz będzie lepiej, ale na pewno nie będzie tak mazał tłuszczem…

Member

Z pędzlami mam dosyć spore doświadczenie (szkoła tego wymaga;)) ale nigdy nie zauważyłem żeby same zostawiały tłuste plamy… trzeba to sprawdzić:)
Do czyszczenia optyki używam zwykłych husteczek chigienicznych, wiem, że nie jest to może najlepszy sposób ale
a) jest tani
b) nie zostawia smug
nie wiem jak jest z ścieraniem powłok przeciwsłonecznych, ale nie powinno nic im się stać… a gorsze efekty uzyskiwałem używając super szmatki co to jest miękka i wsiąkająca wszystkie płyny, jednak je tylko rozmazywała… czlowiek uczy się na błędach, a przez to widzę, że jednak prosztszy sposób jest lepszy…

Viewing 29 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.