Strona główna Fora Foto Sprzęt TANIA LUSTRZANKA: czym się kierowaliście podczas wybierania?

TANIA LUSTRZANKA: czym się kierowaliście podczas wybierania?

Sprzęt

Member

Witajcie,

Na łamach Digital Foto Video będziemy przygotowywać artykuł, który ma na celu pomóc w wyborze kupna pierwszej lustrzanki, z założenia kosztującej nie więcej niż 2000 zł (ew. nie więcej niż 2500 zł).
Moja prośba do wszystkich forumowiczów jest następująca: jeśli fotografujecie tego typu aparatem, podzielcie się z nami, czym kierowaliście się w momencie, gdy go kupowaliście. Co sprawiło, że wybraliście właśnie ten, a nie inny model (lub system)? Czy były to jakieś konkretne parametry lub wyjątkowe możliwości (jakie???), czy też zadecydowały inne czynniki (jakie?)?

Uprzedzam lojalnie, że najciekawsze wypowiedzi mogą zostać wykorzystane w artykule ;-)))

Z góry dzięki za pomoc i włączenie się do współtworzenia tego artykułu!

Tomek

Member

Witam, zaczne jako pierwszy :)
Jestem posiadaczem Nikona D40 i wcale nie żałuje mojego zakupu.
Oto dlaczego wybrałem ten a nie inny. Przyznam ze troche pracowałem nad moją wypowiedzią :).
Więc tak:

Jest Kompaktowy i lekki: o masie zaledwie 475 g aparat znakomicie leży w dłoni, a staranne zaprojektowanie obudowy i uchwytu gwarantuje łatwy dostęp do wszystkich elementów sterowania.
Matryca o rozdzielczości 6,1 mln pikseli w formacie DX pozwala uzyskiwać niezwykle żywe i szczegółowe obrazy o wysokiej rozdzielczości idealne do dużych powiększeń.
Niezwykle dokładny 3-polowy autofokus: ten zaawansowany system autofokusa charakteryzuje się trzema niezależnie sterowanymi polami ostrości.
Duży, jasny 2,5-calowy monitor LCD sprawia, że przeglądanie i edytowanie zdjęć jest przyjemnością. Szczegóły zdjęcia są wyraźne, a nawigacja w menu pomocy prosta.
Szeroki zakres czułości 200 – 1600 ISO pozwala uzyskiwać za pomocą aparatu przepiękne zdjęcia przy słabym oświetleniu bez użycia lampy błyskowej
Akumulator litowo-jonowy EN-EL9: pozwala wykonać do 470 fotografii w trybie zdjęć pojedynczych
Proste w obsłudze menu retuszu upraszcza edycję i korekcję zdjęć w aparacie. Możliwe korekcje obrazu obejmują efekty filtrów oraz wprowadzanie odcieni czarno-białych lub sepii, a także technologie przetwarzania obrazów, takie jak redukcja efektu czerwonych oczu czy funkcja D-Lighting.

To było na tyle:) jestem bardzo zadowolony z tego Aparatu… i oczywiście go polecam. Przemek Ł.

Member

Jestem posiadacze Pentaksa K10D. Wygrałem go, bo to najsolidniejszy aparat w cenie do 2500zł. Uszczelnienie, jakość obudowy, masa aparatu i przyzwoity obiektyw 18-55 w zestawie, karty SD, cena niewysoka właściwie, to główne powody, że wybór padł na niego. I jeszcze tysiące zdjęć, które przejrzałem w internecie i które były zrobione właśnie tym modelem. Odpowiadał mi ich charakter i ogólna plastyka zdjęć. I jeszcze jedno. Pentax, to firma mniej znana, mniej popularna, troszkę dla znawców i wtajemniczonych. Jeśli ktoś wybiera Pentaksa, najczęściej wie co robi i wie co posiada.

Member

Dzięki za pierwsze odpowiedzi!!!

A co na to powiedzą posiadacze Canonów, Sony i Olympusów ;-) ?

Member

Mój wybór był i skomplikowany i prosty zarazem. Zdjęciami param się od 1983 roku, więc jako takie pojęcie o istniejącym na rynku sprzęcie wydawało mi się, że miałem. Po pierwszym aparacie formatu 6×6 zupełnie prostym Ami 66 szybko przesiadłem się na “mercedesa” tamtych czasów Zenita 12XP. Po paru latach zmieniłem na Canona 300. Wtedy – uważam- nastąpiły moje “zaręczyny” z systemem. Długo się analogową lustrzanką nie nacieszyłem bo szybkim krokiem, niejako bez pukania nadeszła era “cyfry”. Do labu z negatywami zacząłem zaglądać coraz rzadziej, w komputerze na dysku natomiast zaczął się robić bałagan. Wiadomo: pstryk nic nie kosztuje. Kupiłem kompakta, też Canona model A95 i gromadziłem niesamowite ilości zdjęć. Kompakt jak to kompakt, po doświadczeniach z poprzednimi lustrzankami na długo wystarczyć nie mógł. Zapadła więc decyzja o zakupie lustrzanki cyfrowej. No i co było brane pod uwagę? A no dwie wiodące marki, czyli Canon i Nikon. W przypadku Nikona to dokonałem dogłębnej orientacji co do możliwości sprzętu i możliwości późniejszego rozwoju, ale -przyznam szczerze- skażone to było miłością do Canona i badania prowadziłem pod kątem, czy aby Nikon nie wyprzedza Canona w sposób bardzo znaczący. Wyszło na to, że nokautu nie było więc spokojnie podjąłem decyzję o zakupie Canona, w ramach aktualnych możliwości finansowych. Zakupiłem 400 D. Za każdym razem, przy zakupie kolejnego aparatu firmy Canon brałem pod uwagę wysoką jakość zdjęć wykonywanych danym sprzętem, bardzo dobre parametry matryc, niskie szumy, ergonomię, “ludzkie” menu, odporność sprzętu na warunki w jakich przyjdzie fotografować, trwałość, a także i stosunek ceny do jakości. Bardzo dużym minusem dla Nikona była niewłaściwa współpraca z obiektywami M42 (pozenitowymi). Canon współpracuje znakomicie, potwierdza ostrość, mierzy światło, ostrzy na nieskończoność. Jest to bardzo duży plus. W tzw. międzyczasie nazbierało się trochę szkieł i innych akcesoriów. Teraz to już trudno byłoby zmienić system na inny. Uważajcie na to potencjalni nabywcy lustrzanek cyfrowych.

Member

Ja również jestem szczęśliwym posiadaczem Canona 400D Kupując go kierowałem się głównie jakością obrazu w tym bardzo niskim poziomem szumu nawet przy fotografowaniu z czułością 1600 ISO, solidne wykonanie, duży wyświetacz LCD – 2,5” (350D zdaje się że miał coś koło 2”), do tego “samoczynne” czyszczenie matrycy ( kiedy kupowałem Canona była to nowość obecnie mogę stwierdzić, że się nie do końca sprawdziła – byłem już zmuszony samemu ją czyścić ). Kolejnym powdem zakupu tego a nie innego aparatu była znana marka, zajmująca się aparatami od dawna, posiadająca w swojej ofercie wuchte szkieł i innych akcesoriów. Jak również wiele recenzji w internecie i czasopismach wypowiadała się pozytywnie o tym aparacie stawiając go na pierwszym miejscu w rankingach.

Member

Ja zaczynalem moją przygodę z fotografią od ZENIT’a TTL. Potem w erze cyfrowej byla KONICA MINOLTA DiMAGE Z10, z której bylem calkiem zadowolony. W międzyczasie wielka fascynacja NIKON’em D70s a w końcu pierwsza wymarzona cyfrowa lustrzanka – używany CANON EOS 10D. Dlaczego?:

– tylko Nikon i Canon (Olympus odpadal ze względu na system 4/3) mialy w tamtym czasie pólprofesjonalne lustra, które można bylo kupić używane w internecie (nie jestem zwolennikiem miniaturyzacji, uważam, że aparat musi trochę ważyć)
– w systemie Canon’a jest dużo dobrych i przystępnych cenowo szkiel (mam na myśli zakres 2000-4000 zl)
– Canon częściej wprowadza nowe generacje swoich aparatów, dzięki czemu szybko spadają ceny poprzedników, którzy wcale nie są dużo gorsi

Gdybym dzisiaj wybieral system bral bym jeszcze pod uwage Pentax’a z jego udanym K10D.

Member

Ja brałem pod uwagę Nikona i Canona. Olympus odpadł z powodu ilości i cen szkieł oraz systemu 4/3. Za firma Sony nie przepadam.Po wczytaniu się w pare testów na różnych vortalach,porównainu opini użtkowników. Kupiłem Pentaza K100 S. Bo nie jest okrojony z pewnyc funkcji, Bo nie ma trzeszczącej plastikowej obudowy. bo potwierdza ostrość i dobrze mierzy światło z objektywami analogowymi pentaxa oraz systemu M42. Bo jest zasilany paluszkami:)

Member

Dzięki za wyczerpujące odpowiedzi! Zbiera się już ciekawy materiał porównawczy ;-)

Member

Ja zaczynałem od smieny 8m, potem był zenit et i praktiki PLC 3 i BC1, którą mam i używam do dziś. Az przyszedł czas na cyfrę. Niestety kryterium zasadnicze to cena. Czyli maksimum za możliwie niewielką kwotę. (“niewielka” to oczywiście BAARDZO względne pojęcie). Ponieważ kitowe obiektywy maja zwykle ogniskowe ok. 18 -55 mm, a po zakupie aparatu nie stać by mnie długo było na drugie szkło (tele), kierowałem się więc prostym kryterium – aparat pozwalający na bezproblemowe podłączenie jakiegoś długiego szkła z m42 (pozostały mi po zenicie i praktice) i ostrzenie na nieskończoność. W ten sposób wybór zewęził się do dwóch producentów oferujących właściwie identyczne wyroby Pentaxa i Samsunga. A ponieważ nie uznałem za stosowne płacić za napis Pentax, więc wybrałen samsunga, konkretnie model GX-1L i nie żałuję wyboru.

Member

Witam serdecznie,
ja foceniem zajmuję się od 1985 roku, kiedy to kupiłem pierwszy aparat -Zenit TTL, służył mi dość długo, w pewnym momencie udało mi się kupić Chinona CE-4s, fantastyczna lustrzanka, mam ją do dzisiaj. Później ok 2002 roku kupiłem kompakta HP-320, a w 2004 Minoltę Dimage Z-2. W marcu b.r. postanowiłem przesiąść się na lustrzankę i po krótkich poszukiwaniach wybór padł na Pentaxa K-100D Super. Dlaczego ?
– bardzo przyzwoity stosunek ceny do możliwości
– współpraca z wszystkimi szkłami z bagnetem K Pentaxa, a nawet przez przejściówkę z gwintem M42 – to jest chyba najważniejszy punkt ponieważ mam kilka starych szkieł od Chinona.
– karty SD – obecnie najtańsze i najpopularniejsze na rynku
– zasilanie 4 paluszki AA, kupiłem dobre akumulatorki i narazie tylko raz ładowałem ( a pstrykam dość dużo), jak padną to zawsze można kupić chociażby na stacji benzynowej zwykłe baterie alkaliczne
– solidne wykonanie – w sklepie wziąłem go do ręki i od razu wiedziałem że to jest to, świetnie leży w rękach (oczywiście jest to indywidualna sprawa – ja mam dość duże łapska ;-))
– 2 wyświetlacze – górny bardzo przydatny a raczej nie spotykany w tej kategorii cenowej
– bardzo obszerny podręcznik – ok. 250 stron
– całkiem przyzwoity obiektyw “kitowy”
– stabilizacja matrycy w body – działa nawet z zenitowymi szkłami
– system czyszczenia matrycy
– matryca 6 Mp – bo tyle wystarczy !
– możliwość zdefiniowania pracy w określonym zakresie czułości np. 200-400 (pełen zakres 200-3200)
Myślę że pochwał narazie wystarczy, dopiszę jeszcze tylko czego mi brakuje w tym aparacie:
– wielokrotnej ekspozycji – da się to obejść w PS ale chciałbym to mieć w aparacie
Mam nadzieję że nie zanudziłem
Pozdrawiam
Teos

Member

Naprawdę świetny pomocny artykuł. Widzę wielu posiadaczy Pentaxów co mnie jeszcze bardziej decyduje na wybór K200setki. Bo właściwie jeszcze swojegy wyboru nie podjąłem. Ale do lipca prawdopodobnie już wstąpię w grono amatorów fotografii. Liczę na więcej wypowiedzi będę śledzić ten wątek

Member

zaczynałem – jak wielu – od Zenita TTL, potem była Minolta Z1 (chodzi do dziś – użytkuje córka), Sony H1 (też jeszcze sprawny), coś poręcznego, czyli Canon A510 – wreszcie Pentax K100D.
dlaczego Pentax, i ten właśnie model?
po pierwsze od czasu, gdy mogłem porównac w necie zdjęcia różnych aparatów – kolorystyka Pentaxa najbardziej mnie przekonywała. miałem dość podkolorowanych na słodko zdjęć z Sony czy Canona. pamiętam, że oglądając zdjęcia na pbase fotki z Dl’a i ist’a najbardziej mi się podobały. i akurat moja chęć przejścia na lustrzankę z kompaktów zbiegła się z pojawieniem się K100D. trochę się wahałem, między nim a K10 – ale wygrał mniejszy, jako poręczniejszy, z mniej upakowaną matrycą, a przez to z użytecznym wysokim iso, a także – zasilany akumulatorkami AA (od czasu jak koledze podczas wycieczki w Grecji zepsuł się -nie wiadomo jak i nie wiadomo dlaczego – dedykowany akumulator do Kodaka – chyba DX6490, czy coś takiego) – uznaję wyższość paluszków. przy dzisiejszych Recyko albo Eneloop – tylko kupować i się nie martwić.
powiem jedno: jak dotąd jestem z mojej “Kasetki” nadzwyczaj zadowolony. pamiętam, jak zdjęcia z Sony H1 czy Canona A510 wymagały dość starannego retuszu (głównie kolory, ten nadmiar czerwieni, różu) – to z fotkami z K100 idzie mi to błyskawicznie: lekka poprawa kontrastu, ewentualnie ekspozycji – i gotowe. bo barwy są super, a ostrość zachwycająca!
dodam, że po roku oprócz kita mam “spacerowy” zoom Sigma 18-200 i też bardzo się z kasetką sprawdza.
czego mi brakuje? – tych uszczelnień, które miał K10, a które teraz ma też K200. extra sprawa.

Member

Widzę że Pentax górą! Jestem posiadaczem kompakta Olympus SP 510 UZ, z którego jestem średnio zadowolony. W związku z tym planuję jeszcze w tym roku zakup lustrzanki i zastanawiam się nad: Olympusem E 510,który do niedawna był zdecydowanym bo jedynym faworytem.Głównie ze względu na cenę (ok. 2 tys.) w której dostanę dwa kitowe obiektywy,oraz przyzwyczajenie do marki-chociaż to kryterium nie powinno w moim wypadku decydować.Dzięki testowi w DFV i dobrym ocenom zastanowiłem się głębiej nad Pentaxem K100D Super i K200D. I to zastanawianie się jest coraz głębsze ( po drodze do kręgu wszedł jeszcze K10D).A po tym co tutaj czytam ,wnoszę że “kasetka” jest naprawdę dobrą lustrzanką amatorską.Zdjęcia testowe z tych wszystkich aparatów na różnych forach mam obejrzane, testy przeczytane i dobrze że jeszcze trochę czasu do zakupu pozostało. A przy okazji prośba do posiadaczy “kasetki” piszących tutaj posty-bokaja i teosa: umieśćcie zdjęcia z tego aparatu w galeriach i nie pozbawiajcie ich EXIF ów. Pozdrawiam – Jacek

Member

no proszę, takim rozwojem tematu Pentax powinien być zachwycony:)

jak dla mnie przy wyborze lustrzanki ważne było odpowiedzenie sobie na pytanie, co głównie chcę fotografować i w jakich warunkach i odnoszone do tego :
– opinie i testy znalezione na portalach i forach
– opinie znajomych użytkujących różne systemy z uwzględnieniem plusów i minusów
– możliwości znalezienia szkieł w przystępnych cenach(naiwnie łudziłam się, że starczą mi podstawowe szkiełka i że apetyt nie będzie wzrastał w miarę użytkowania:-), nic bardziej błędnego :-))
– możliwość użycia starszych szkieł, jak również fakt, że w kolejnych modelach nie ma (póki co) problemu ze współpracą ze wszystkimi szkłami(+ stare manualne obiektywy – bo czasem lubię sobie pokręcić, a znawcy powiadają, ze nawet z przykręconym słoikiem zamiast obiektywu aparat by sobie poradził:-))
– ergonomia – mój obecny aparat najlepiej leżał mi w dłoni spośród wszystkich tych, które brałam pod uwagę,
– zasilanie bateriami AA(każdy przyzna, że w sytuacji awaryjnej to świetne rozwiązanie, bo o ile dostanie AA nie jest trudne, to znalezienie dedykowanego akumulatora już bywa sporym problemem, do tego czasem nie ma warunków do podłączenia ładowarki)
– obiektyw kitowy dobrej jakości(na czymś trzeba popracować nim zapadnie decyzja w jakie szkła iść dalej)
– ładne oddanie kolorów
– przykładowe zdjęcia z wybieranego aparatu znalezione w sieci
– stabilizacja
– czyszczenie matrycy
– no i cena

To tyle, jeśli chodzi o kryteria, więcej grzechów nie pamiętam :)

Member

Pentax nie reklamuje się nigdzie. I nigdy nie zaistnieje w świadomości Kowalskiego. Zostanie na długie lata sprzętem niszowym i dla wtajemniczonych. No i nie używają go zawodowcy. Bo nie ma w tym systemie propozycji dla nich. Jeśli chodzi o zdefiniowanie “co chcę fotografować”, to sprawa nie jest taka prosta. Co kilka miesięcy obiekty zainteresowań się gwałtownie zmieniają. Kiedyś fotografowałem tylko ludzi, kwiatki, rabatki i różyczki miałem w pogardzie. Ostatnio leżę między krzakami i fotografuję jakieś niezapominajki. Rok temu nie widział bym ich w ogóle. Jeszcze nie zainteresowałem się robalami. A za chwilę dostanę świra na punkcie brył domów i będzie się liczyła tylko architektura. Nie wolno zmuszać nikogo, przed wyborem pierwszej lustrzanki, do definiowania przeznaczenia aparatu. To się będzie bardzo szybko zmieniało. Dopiero wytrawny amator z kilkuletnim doświadczeniem ukształtuje swój styl i będzie drążył temat. Ale też zmieni go po kilku latach, jestem pewny. Chciałem kupić Panasonic L-1. Ale cena była tak zwariowana, że dałem spokój. I wizjer był za słaby w porównaniu do klasy sprzętu. Niestety informacji o tym modelu nie było łatwo zdobyć. I wybrałem Pentaksa. I jestem zadowolony.

Member

cinekk1 – a czy ja mówię o zmuszaniu ludzi do definiowaniu czegokolwiek? pytanie tyczyło się naszych indywidualnych kryteriów, jakimi się kierowaliśmy przy wyborze aparatu? poza tym jak dla mnie to akurat dosyć istotne, bo np jeśli od początku zakładałabym, że zależy mi na tym, by sprzęt nadawał się do fotografii sportu czy też mam ciągoty reporterskie, bo szukałabym aparatu szybkiego, który sobie z tym tematem poradzi(i tu mój wybór byłby inny z pewnością). Jeśli chcę zacząć od makro – to szukam systemu, który np dysponuje szkłami do makro dobrej jakości i/lub w przystępnej cenie.
To normalne, że z czasem odkrywa się te obszary fotografii, których się nie brało pod uwagę na wstępie (przynajmniej aż tak), ale tu jest mowa o taniej lustrzance(zawodowiec raczej po półkę”tania” nie sięgnie, natomiast sporo amatorów poprzestaje na tej półce i na długo na niej zostaje, bo np wystarcza im to w pełni, poza tym to jednak kosztowna pasja i nie każdy idzie w tym wyżej, raczej czerpie radość z tego co ma)
A jak dla mnie bezsensem jest rzucanie się totalnego amatora na nie wiem jak drogi sprzęt, który będzie całkiem do wszystkiego(a jest w ogóle taki uniwersalny, świetny w każdym zastosowaniu??bo nie dodam że tani na dodatek)

Member

ja właściwie zamierzałem kupić zaawansowanego kompakta, brałem pod uwagę olka sp560, panasonica fz18 i ewentualnie fz50, ale pan w sklepie przekonał mnie, żebym przemyślał zakup lustrzanki jeżeli myśle zacząć się bawić w robienie fotek, a nie używać aparatu tylko na wakacjach czy imieninach cioci. Poszperałem trochę w necie i rzeczywiście się przekonałem do zakupu lustra.
Początkowo brałem pod uwagę nikona d40, canona 400d, pentaksa k100d czyli wszystko co stało na najniższej półce w sklepie. Zdecydowałem się na nikona mimo braku silniczka, podglądu głębi ostrości. Nie ukrywam, że główną rolę grała cena, wówczas ok 1600 zł za zestaw z kitem, canon kosztował ok 2000, z pentaksa się wycofałem ze względu na małą ilość szkieł.
Z d40 jestem bardzo zadowolony, planuje pozostać przy systemie nikona, problemem jest jedynie cena szkiełek z silniczkami, ale z tego co się orientuję coraz więcej obiektywów wypuszczanych jest na rynek z swm (coraz większa oferta sigmy) a także stabilizacją więc nie przeszkadza mi brak tych elementów w korpusie, fakt, że na obiektywy które mnie interesują wydam teraz więcej niż na aparat ale to chyba zawsze działa w ten sposób:) W aparacie podoba mi się mała, dobrze leżąca w dłoni obudowa, niskie szumy na iso 800 można spokojnie focić, nawet 1600 nie jest źle, dobra rozdzielczość nawet z kitowym obiektywem (co potwierdziły testy w trakcie targów foto w Łodzi na stoisku dfv, btw. tu pozdrawiam pana Marcina, mam nadzieje, że moja zawirusowana karta z aparatu nie pozostawiła trwałych śladów w kompie:)
Ogólnie mogę z czystym sumieniem polecić d40 początkującym fotoamaorom takim jak ja:)
pozdrawiam.

Member

Tomaszu,
Na moje oko to w sytuacji przeciętnego pstrykacza o zakupie aparatu decyduje:
cena aparatu,
cena dodatkowego wyposażenia i jego dostępność
przyjazność użytkowania (gdy to jest pierwszy aparat)
ZDROWY ROZSĄDEK.
Pozdrawiam,
jak by co to: marczak9@poczta.onet.pl

Member
globus911 wrote:
Na moje oko to w sytuacji przeciętnego pstrykacza o zakupie aparatu decyduje:
cena aparatu,
cena dodatkowego wyposażenia i jego dostępność
przyjazność użytkowania (gdy to jest pierwszy aparat)
ZDROWY ROZSĄDEK.

To jest właśnie najciekawsze, że ten zdrowy rozsądek objawia się na tak wiele różnych sposobów ;-)

A tak bardziej poważnie – dzięki za tę i wiele innych wypowiedzi! Zaczyna się wyłaniać pewien obraz, niekoniecznie taki, jak się spodziewałem (np. jak dla mnie zaskakująco dużo osób z tego wątku kupiło lustrzanki Pentaxa/Samsunga a nie widać np. zupełnie lustrzanek Sony).

Member

Ja swojego Nikona D40 posiadam od kilku miesięcy i jestem z niego bardzo zadowolony. Jest to moja pierwsza lustrzanka i nie mam raczej porównania z innymi modelami ale aparat ten w pełni spełnia moje oczekiwania. W momencie zakupu moja wiedza na temat lustrzanek była znikoma więc oparłem się głównie o rady znajomych którzy polecali mi Nikona. Ważna też dla mnie była cena i tu D40 okazał się najtańszy z tej klasy. Przed zakupem wybrałem się też do jakiegoś centrum handlowego i przymierzałem który aparat najlepiej leży mi w dłoni. Wydaje mi się że to jest bardzo ważne dla poczatkujących fotoamatorów. Osoby mało doświadczone często zwracają większą uwagę ile aparat ma mln pix niż na to jak leży w dłoni. To by było tyle, nie wniosłem raczej nic nowego :), ale swoje trzy grosze wtrąciłem.

Member

Moją pierwszą lustrzanką była…konica minolta 5d.Kupiłem ją w momencie gdy firma już praktycznie nie istniała dzięki czemu za nowy aparat wraz z dwoma obiektywami zapłaciłem “grosze”.Brałem pod uwagę cene i możliwości(stabilizacja matrycy,małe szumy,ergonomia,duży lcd) bo jakośc zdjęć była wtedy bardzo wyrównana.Zresztą do dziś tak jest w segmencie lustrzanek amatorskich.Troche na minus zaskoczyła mnie głośna praca lustra.

Obecnie jestem już odrobinkę mądrzejszy o doświadczenia z przeróznymi lustrzankami(30d,350d,5d – tak,tak to już chyba jest donżuanizm fotograficzny) i pstrykam… canonem 300d.Idealnie nadaje się do tego co fotografuje najczęściej czyli pejzaży.Ostatnio miałem przyjemność sprawdzić go także na GP Hiszpanii i szczerze powiedziawszy spisał się bardzo OK!Choć uczciwie musze przyznać, że wcale łatwo nie było…ale mam tę satysfakcję że każde dobre ujęcie było – nie efektem przypadku – ale połączeniem odrobiny sprytu,umiejętności i refleksu.

Gdybym dzisiaj miał polecić aparat komuś kto jeszcze nie miał do czynienia z lustrzankami pewnie wybrałbym sony a350.Daje duże możliwści kadrowania i możliwość robienia dużych odbitek dzięki 14 megapikselowej matrycy,ma odchylany ekran lcd jak w kompaktach – idealny do makro oraz pracy na statywie,stabilizacje matrycy,dużo programów tematycznych i dobrą ergonomię.Myśle, że taki cyfrak dałby dużo radochy z fotografowania i przyzwoite zdjęcia bez zbednych kombinacji i zagłebiania się w bardziej zaawansowane opcje a to jest na początku najważniejsze :)

Member

Wybrałem Canona EOS 400D, bo siedzę w tym systemie od kilku lat. Zawsze to jakaś kompatybilność osprzętu (obiektyw, lampa itp.), a na wybór nie narzekam. W moich niezbyt duzych dłoniach aparat leży całkiem dobrze i chyba tylko brak funduszy sprawił, że wybrałem czterysetkę a nie model wyższy. Zresztą, jak na moje potrzeby wystarczy.

Member

Jak podczas kupna TANIEJ lustrzanki kierowałem się… CENĄ =) No i oczywiście samym faktem, że była to lustrzanka. Moje wcześniejsze dokonania fotograficzne pochodziły po kolei z Fuji A350, Olympusa FE-210, Minolty Z1, Minolty 7HI i Konica Minolty A2 (ery fotografii tradycyjnej nie przerabiałem, bo za krótko żyję na tym świecie). Łatwo można wywnioskować, że moją pierwszą lustrzanką… był Canon 300D. Kupiłem go dosyć tanio na popularnym serwisie aukcyjnym (a co im będę reklamę robił!) i w zasadzie cieszyłem się samym faktem, że to lustrzanka. No i CANON. W zasadzie niewiele wiedziałem wtedy o innych producentach (w kompaktach byłem raczej monotematyczny), ale wiedziałem, że mam CANONa. Mam wrażenie, że wielu kupujących pierwszą lustrzankę kieruje się nie tyle opiniami, testami czy recenzjami, co właśnie marką. Poza ceną oczywiście. Mój wybór nie był do końca świadomy, przyznaję, ale teraz widzę, że był udany. Moim następnym aparatem będzie jakiś FF i dopiero tym razem tak naprawdę będę się mógł czymś kierować.

Dawid

Member

No to teraz ja :) (świeżo zarejestrowany użytkownik, wiec jakoś spróbuję zaistnieć na tym forum ;) )

Ja lustrzanki jeszcze nie kupiłem, ale w niedalekiej przyszłości mam taki zamiar.

W miarę możliwości, mimo przewertowania miliardów testów, recenzji, opinii i sampli, w internecie i na papierze, postaram się opisać mój punkt widzenia w miare “po ludzku” – z pominięciem fizyki optyki, prognoz analitycznych na rozwój jakiejś tam marki, kosmicznych technologii produkcji matryc, oraz innych badziewi, które bezpośrednio w robieniu zdjęć są kompletnie niepotrzebne :D

Mój target:
Właśnie gdzieś tak koło 2000-2500zł, sama puszka ewentualnie z kitem (chociaż trochę uważam, ale się wstydzę ;), że nie kupienie kita, przy ich obecnych cenach w zestawie, byłoby głupotą).
Nie jestem zrażony do żadnej marki, ani do żadnej nie pałam specjalna miłością, więc cieszę się, że przynajniej pod tym względem jestem obiektywny.

A więc zaczynamy:

OLYMPUSA skasowałem na starcie, za rozmiar i proporcje matrycy. Niestety mała i podejrzewam, że gdybym chciał obrazki o proporcjach 4:3, to wybrałbym po prostu jakąś hybrydę :D Z drugiej jednak strony jak bym miał dużo pieniążków i to kupiłbym sobie takiego E-420 “do torebki” i focił nim na jakichś wycieczkach, etc.

NIKONA i CANONA, ku oburzeniu innych i ku uciesze tych drugich innych, a i ku obojętności tych najmądrzejszych, skasowałem za… różne rzeczy, których to powodów przytocze tylko kilka :D
Stabilizacja – osobiście uważam, że stabilizacja w korpusie jest bardziej przyszłościowa i przy zakupie kolejnego aparatu będzie ona już tylko lepsza. Za stabilizacje w obiektywie, trzeba też słono dopłacić, a ze stabilizacją w aparacie każdy obiektyw jaki kupię ma stabilizację gratis i z kolejnym aparatem, jak juz mówiłem wcześniej, prawdopodobnie będe miał stabilizację jeszcze lepszą. Tak, tak wiem, nie widzę w wizjerze efektu stabilizacji ale w końcu coś za coś i jeśli mam na tym zaoszczędzić grubą kasę (czytaj: kupić lepsze, jaśniejsze szkło) – przeboleję ;)
Mój kumpel ma NIKONA D40X, troche się nim bawiłem i jakoś się do niego zraziłem, po za tym, co ta marka powyrabiała, jakaś matryca DX miała być, a jednak FF; szkła – które obiektywy mają autofocusić, a kótre nie itd. nie wiem, ale nie chce się nad tym po prostu zastanawiać ;) Ja wiem, że ten aparat to nie ten przedział cenowy, który sobie obrałem, ale wszystko inne rzutuje jakby na drobne roztargnienie… ;D
Jeśli o CANONA chodzi, to oczywiście był na celowniku CANON 450D …ale ja wolę jednak stabilizację w korpusie i ten LiveView jakiś taki upośledzony ;D

Wobec tego pozostał mi już tylko PENTAX i SONY :)
PENTAX K200 – czego ten aparat nie ma skoro ma wszystko? Ważne dla mnie: Solidna metalowa konstrukcja i pełne uszczelnienie, generalnie profesjonalne zacięcie w wykonaniu. Ale według mojej teoretycznej wiedzy, SONY A300 kładzie go na łopatki pod względem zakresu tonalnego, odwzorowywaniu kolorów, szczególnie czerwieni i zieleni. Również stabilizacja w alphach działa lepiej. Za SONYM stoi również fakt, że na przekór powszechnej opinii firma ta wcale nie jest taka zielona w dzedzinie fotografii – chodzi mi o spuściznę po KONICE-MINOLCIE w postaci laboratoriów, fabryk, technologii, inżynierów, itd. Poza tym SONY jako marka ma długą tradycję w dziedzinie kamer w kinematografii czy po prostu w zwykłych video-idioto-kamerach, a to już chyba blisko do fotografii. W opcje na początku wchodziła jeszcze ALPHA 350, ale stwierdziłem, że nie opłaca się dopłacać 300zł za większe szumy :D Ludzie krzyczą, że brakuje nowym alphom podglądu głębi ostrości, wstępnego podnoszenia lustra. Nie wiem, ale z mojego, jednak dosyć małego obycia się z lustrzankami, mogę stwierdzić, że rzadko się z tego korzysta, a tym bardziej kiedy matówka jest ciemna i nie da rady jej wymienić – no chyba, ze decydują przyzwyczajenia weternów fotografii. Wstępne ponoszenie lustra, a raczej jego brak – wada (wada?) pomijalna, bo stabilizacja pracuje nawet na statywie, zresztą jak to w porządnym magazynie foto udowodnili ;)
Ale żeby nie było, że ja ciagle o SONY, to wrócę do PENTAXA. Nie wiem, może to mało ważne ale spotkałem się z opiniami, że PENTAX jako producent de facto niszowy, nie będzie miał pieniążków na rozwój, fajne obiektywy, no po prostu ciężko mu będzie konkurować z innymi markami. A ja tak sobie myślę, że skoro współpracuje z SAMSUNGIEM (z firmą która robi “wszystko” podobnie jak SONY), to tak długo jak PENTAX będzie “użyczać siebie”, tak długo SAMSUNG będzie wykładać pieniążki na nowe technologie, szkiełka itd. A i jeszcze pomysł z 4xAA zamiast akumulatorka bardzo mi się w PENTAXIE podoba, szkoda tylko, że w jednym modelu.

Także, kończąc moje wywody (niekonieczne słuszne przecież) stoję, na rozdrożu życiowego wyboru, SONY ALPHA 350 albo PENTAX K200. Bo tak wogóle to mi wisi jaki ja będe mieć aparat, bo to nie on robi zdjęcia, ja chce tylko żeby dawał mi pole do popisu.

Dziękuję i przepraszam ;D

Member

Rok temu gupi byłem w temcie luster, więc kierowałem się tylko zasobnością portfela;) Padło na Olka E-400. I do dziś nie żałuję decyzji. System 4:3 bardzo mi pasuje bo w 99% zdjęcia kadruję do kwadratu. Szumy… może i od 800 za duże… ale jego struktura jest przyjemna i trąci trochę analogowym ziarnem, co w sumie na plus. Poza tym nowe Olki z matrycą Live MOS szumią o wiele mniej niż stare Olki z matrycami CCD (E-400 ma CCD. A na szumy nie narzekam).
Optyka… Niektórzy zapomnieli chyba, że system 4:3 jest budowany od podstaw. Odejście od analogowego formatu 2:3 i stworzenie wszystkiego od nowa. System jest młody, ale się rozwija. Do Olympusa mam duże zaufanie (głównie przez serię OM i wysoką jakośc wykonania obecnych aparatów) i wierzę, że spece Olympusa wiedzieli co robią decydując się na takie a nie inne rozwiązania. W końcu niemal każdy model dobrze się sprzedaje, a taki E-3 otrzymuje złoty medal DIWA. Co raz powszechniejsze czyszczenie matrycy zawdzięczamy Olympusowi;) A to tylko jeden przykład. Teraz wychodzą nowe szkiełka w przystępnej cenie (szeroki kąt, portretówka “naleśnik”) więc nie ma co panikowac o szklarnię. Zwłaszcza, że nawet kitowy obiektyw jest naprawdę dobrym szkiełkiem (nie to co Canonowski;)) wystarczającym na potrzeby każdego amatora, a nawet i więcej… Kompaktowe rozmiary to tylko kolejny plus.

Canon… pod względem jakości zdjęc najlepszy w klasie amatorskiej. Pod względem jakości korpusu najgorszy w klasie amatorskiej. Korpus jak zabawka. Ale zdjęcia dobre jakościowo. Duży wybór optyki. 350d i 400d to niemal to samo. Brac tańszy;) 450d to dobry aparat, ale już troszkę kosztuje. Ale korpus ma już porządniejszy, 14bitowe przetwarzanie które powszechniej zaczyna się w klasie półprofesjonalnej. Można brac jak się ma kasy więcej;)

Nikon… dla mnie aparaty Nikona zaczynają się od d80 wzwyż. Głównym powodem jest fatalne posunięcie z optyką. Korpus owszem tańszy, ale jeśli chcesz miec autofocus i obiektyw inny niż kitowy musisz zapłacic znacznie więcej. Jak by było mnie stac na droższe obiektywy to i korpus bym mógł sobie kupic na poziomie d200;] Trochę bez sensu;)

Sony… Dobry tak naprawdę jest Alfa700. 350 też byłoby ok, ale Sony poszło w stronę popularności i owczego pędu za pikselami… 14 mpix to za dużo na tę matrycę. Szumy są. Nie najładniejsze. I tu pojawia się kolejny plus dla Olympusa – od roku zaprzestali pogoń za pikselami i zatrzymali się na poziomie 10mpix, co spokojnie wystarcza. Dobry może też byc pełnoklatkowy Soniak, który ma byc w tym roku wypuszczony. Ale póki co to tylko moje nadzieje… jaki będzie to się okaże:) Poza tym to chyba nie ta półka cenowa…;)

Pentax… o nim sporo dobrego słyszałem, ale z żadnym nie miałem styczności, więc cicho siedziec będę;)

Sigma… SD14 wygląda obiecująco. Matryca skonstruowana inaczej (3 warstwy) niż u konkurencji. Nie miałem w łapach więc też się nie wypowiem. Ale wygląda dośc interesująco ten model, a zdjęcia które widziałem miały bardzo dobrą jakośc…

Specjalnie pomijam tu kwestie satbilizacji matrycy i Live view. Dla mnie to gadżety nieptrzebne w lustrzankach… Takie moje widzimisię. A co!;)

W okolicach 2000zł kupisz E-410 z dobrym kitem (Zuiko 14-42), Canona 350d i 400d (ale tego drugiego trzeba trochę poszukac by nie przepłacic) z kitem, który możesz od razu wyrzucic ;). Nikosia d40 z praktycznie niewymiennym kitem (ale całkiem niezłym) ze względu na cenę obiektywu przy którym AF by działał.

I to tyle ode mnie… Pamiętaj, że w fotografii nie aparat najważniejszy tylko fotograf i jego wiedza:) Bo zdjęcie da się i puszką po sardynkach zrobic;)
Pozdrawiam!

Member
Jofiel wrote:
PENTAX K200 – czego ten aparat nie ma skoro ma wszystko? Ważne dla mnie: Solidna metalowa konstrukcja i pełne uszczelnienie, generalnie profesjonalne zacięcie w wykonaniu. Ale według mojej teoretycznej wiedzy, SONY A300 kładzie go na łopatki pod względem zakresu tonalnego, odwzorowywaniu kolorów, szczególnie czerwieni i zieleni. Również stabilizacja w alphach działa lepiej.

Można wiedzieć skąd czerpiesz tę “teoretyczną wiedzę?”…:)

Quote:
Ludzie krzyczą, że brakuje nowym alphom podglądu głębi ostrości, wstępnego podnoszenia lustra. Nie wiem, ale z mojego, jednak dosyć małego obycia się z lustrzankami, mogę stwierdzić, że rzadko się z tego korzysta, a tym bardziej kiedy matówka jest ciemna i nie da rady jej wymienić…

Dlatego należy kupować aparaty z dobrymi wizjerami, w których matówkę można wymienić – dobry wizjer, to jeden z ważniejszych elementów w lustrzance… BTW, wydaje mi się, że zbyt dużo naczytałeś się komentarzy pod testami na optyczne.pl…:)

Quote:
Nie wiem, może to mało ważne ale spotkałem się z opiniami, że PENTAX jako producent de facto niszowy, nie będzie miał pieniążków na rozwój, fajne obiektywy, no po prostu ciężko mu będzie konkurować z innymi markami. A ja tak sobie myślę, że skoro współpracuje z SAMSUNGIEM (z firmą która robi “wszystko” podobnie jak SONY), to tak długo jak PENTAX będzie “użyczać siebie”, tak długo SAMSUNG będzie wykładać pieniążki na nowe technologie, szkiełka itd…

Nie wiem skąd się ludziom ubzdurało, że to Samsung daje Pentaxowi pieniądze na rozwój… Pentax jest obecnie częścią koncernu Hoya i nie jest, ani nigdy nie był bezpośrednio powiązany finansowo z Samsungiem. Z całą pewnością Hoya jest na tyle zasobną firmą by wykładać pieniądze na rozwój działu DSLR Pentaxa. BTW, Pentax to również (a może przede wszystkim) producent sprzętu medycznego i ta gałąź produkcji przynosi mu całkiem niezłe dochody…

Member
jaad75 wrote:
Jofiel wrote:
PENTAX K200 – czego ten aparat nie ma skoro ma wszystko? Ważne dla mnie: Solidna metalowa konstrukcja i pełne uszczelnienie, generalnie profesjonalne zacięcie w wykonaniu. Ale według mojej teoretycznej wiedzy, SONY A300 kładzie go na łopatki pod względem zakresu tonalnego, odwzorowywaniu kolorów, szczególnie czerwieni i zieleni. Również stabilizacja w alphach działa lepiej.

Można wiedzieć skąd czerpiesz tę “teoretyczną wiedzę?”…:)

Moja owszem teoretyczna wiedza dotycząca akurat tych kwestii opiera się na Fotokurierze 5/2008 i 1/2008 (wydanie specjalne – porównanie dslrów), dalszych internetowych źródłach oraz, rzecz jasna, testach w DFV i bynajmniej nie jest wyssana z palca :)

jaad75 wrote:
Jofiel wrote:
Ludzie krzyczą, że brakuje nowym alphom podglądu głębi ostrości, wstępnego podnoszenia lustra. Nie wiem, ale z mojego, jednak dosyć małego obycia się z lustrzankami, mogę stwierdzić, że rzadko się z tego korzysta, a tym bardziej kiedy matówka jest ciemna i nie da rady jej wymienić…

Dlatego należy kupować aparaty z dobrymi wizjerami, w których matówkę można wymienić – dobry wizjer, to jeden z ważniejszych elementów w lustrzance… BTW, wydaje mi się, że zbyt dużo naczytałeś się komentarzy pod testami na optyczne.pl…:)

I za tą matówkę i wizjer plus dla Pentaxa, i owszem być może zbyt dużo się tam ich naczytałem (i nietylko tam) ale lepiej je czytać, niż nie czytać, w sensie wiem, że badanie kwestii praktycznych “na papierze” może być niesłuszne, ale nie mam okazji zapoznać się ze wszystkimi interesującymi mnie modelami aparatów “osobiście” :)

jaad75 wrote:
Jofiel wrote:
Nie wiem, może to mało ważne ale spotkałem się z opiniami, że PENTAX jako producent de facto niszowy, nie będzie miał pieniążków na rozwój, fajne obiektywy, no po prostu ciężko mu będzie konkurować z innymi markami. A ja tak sobie myślę, że skoro współpracuje z SAMSUNGIEM (z firmą która robi “wszystko” podobnie jak SONY), to tak długo jak PENTAX będzie “użyczać siebie”, tak długo SAMSUNG będzie wykładać pieniążki na nowe technologie, szkiełka itd…

Nie wiem skąd się ludziom ubzdurało, że to Samsung daje Pentaxowi pieniądze na rozwój… Pentax jest obecnie częścią koncernu Hoya i nie jest, ani nigdy nie był bezpośrednio powiązany finansowo z Samsungiem. Z całą pewnością Hoya jest na tyle zasobną firmą by wykładać pieniądze na rozwój działu DSLR Pentaxa. BTW, Pentax to również (a może przede wszystkim) producent sprzętu medycznego i ta gałąź produkcji przynosi mu całkiem niezłe dochody…

Więc czuję się teraz oświecony :) Trochę źle to ubrałem w słowa, chodziło mi bowiem o to, że jeśli Samsung sam na własną rękę będzie robił sobie obiektywy, to będzie je można podpiąć do Pentaxa. Chyba lepiej, żeby obiektywy pod jeden bagnet robiła dodatkowo jeszcze jedna firma, oczywiście pod warunkiem, że to nie będą klony.

Ale to wszystko to już offtopic, więc chyba nie warto przeciągać ;)

Member

Witam!
Ja zdecydowałem się na moją lustrzankę za namową znajomego fotografa.
Wybrałem Sony Alpha-100. Jednym z powodów kupienia właśnie tego sprzętu było to że znajomy fotograf ma Konice Minolte a obiektywy od tych aparatów w większości pasują do A100.
Sam aparat jest bardzo fajny.
Do najlepszych jego cech zaliczam dwa pokrętła które rewelacyjnie spisują sie “w boju” :) Miałem okazje pobawić się A200 i tego elementu brakowało mi najbardziej.
Szybki dostęp do najważniejszych funkcji to świetna sprawa.
Do tego zdjęcia seryjne aż do zapchania karty pamięci – REWELACJA!!!
Przejrzyste menu, szybki start i do tego świetnie leży w dłoni (moje nie należą do najmniejszych).
Minusem są ceny osprzętu.

Pozdrawiam!

Member

Po zabawie z analogowym Zenitem XP i Olympusem OM 10, nastal czas by rozejrzec sie w cyfrze. Moj pierwszy wybór to była kompaktowa Minolta Z1. Dlaczego? Dawała namiastkę “lustra” Elektroniczny co prawda, ale jednak wizjer pozwalal kontrolowac obraz w pewnych sytuacjach (silne slonce), wszystkie tryby pomiaru swiatła, korekcja, korekcja wbudowanej lampy, zdjecia seryjne, braketing itp. Na niej blyskawicznie uczylem sie coraz lepszego wyczucia swiatła. 10x zoom optyczny ostudzil pewne zapedy (brak wtedy IS). Potem przyszła pora na prawdziwe lustro. Dlugo szukałem w necie informacji, zwiedziłem wiele forów, wybór padł na e1. Z racji tego, ze interesowała mnie fotografia krajobrazowa na szlakach, gdzie nie ma zmiłuj …deszcz, wiatr, kurz itp. wybór jest chyba zrozumiały. Wtedy w cenie do 4 tys. gwarancje niezawdonosci dawał mi e1. Nie zawiodłem się. Do systemu szybko sie przyzwyczaiłem, nie rozumiem bicia piany o 4/3? Kiedys standard wyznaczaly fotografie kwadratowe, mały obrazek 35 mm jest stosunkowo młody i też nie wrózono mu kariery i krzywo na niego patrzono. Historia moze sie powtórzyć – ;)
Nie bez znaczenia byl fakt wyboru z gamy szkieł – były drogie profesjonalne ale tez i tanie amatorskie i połprofesjonalne – na moją kieszen dostepne. Z body dostalem w dobrej cenie 14-54 mm, szybko dokupiłem 50 mm i 40-150 mm. na razie mi starczaja na moje potrzeby. Zmieniłem juz korpus na e3 ale e1 jest ze mna dalej do dzis ;) Dynamika matrycy Kodaka dlugo jeszcze bedzie mnie fascynowac.

Na dzisiejszy dzien zwróciłbym uwagę początkującym na E 520. Pozdrowienia

Member

A ja… nie kierowałam się niczym ;) Moją lustrzankę dostałam od przyjaciół, którzy się na nią zrzucili, kiedy wyjeżdżałam na półroczne stypendium, żebym mogła wszystko dokładnie uwiecznić :) Dopiero potem, kiedy sprawdziłam „lustrzanki cyfrowe cena” dowiedziałam się, ile wydali ;) Aparat do tej pory sprawuje się dobrze, a i podczas wjazdu bardzo ładnie się zachowywał. (moja lustrzanka to Sony DSLR-A390L)

Member
aurelia wrote:
A ja… nie kierowałam się niczym ;) Moją lustrzankę dostałam od przyjaciół, którzy się na nią zrzucili, kiedy wyjeżdżałam na półroczne stypendium, żebym mogła wszystko dokładnie uwiecznić :) Dopiero potem, kiedy sprawdziłam „lustrzanki cyfrowe cena” dowiedziałam się, ile wydali ;) Aparat do tej pory sprawuje się dobrze, a i podczas wjazdu bardzo ładnie się zachowywał. (moja lustrzanka to Sony DSLR-A390L)

Bo to jest bardzo dobry (w swojej klasie i za tą cenę) aparat. Szkiełko DT 18 – 55 mm – również niczego sobie (wiem, bo tym szkłem z A330 i A550 fotografowałem :)

Nie słuchaj innych osób, którzy zapewne za chwilę Cię zakrzyczą, że dobra lustrzanka to tylko C/N/P ;)

ps.
masz fajnych znajomych :)

ps.2
następny aparat wybieraj z matrycą CMOS ;)

Member
ac wrote:
Bo to jest bardzo dobry (w swojej klasie i za tą cenę) aparat. Szkiełko DT 18 – 55 mm – również niczego sobie (wiem, bo tym szkłem z A330 i A550 fotografowałem :)

Nie słuchaj innych osób, którzy zapewne za chwilę Cię zakrzyczą, że dobra lustrzanka to tylko C/N/P ;)

Dobrze prawisz :D

Member

Ja przez jakiś czas miałem okazję używać A450 + DT 18-55 + kilka manualnych i też byłem zadowolony. Znajomy z kolei ma A350. To bardzo fajne aparaty. Mają ciekawe funkcje przydatne amatorom, jak również trochę bardziej zaawansowanym. Polecam wszystkim, chociaż osobiście wybrałem Canona ;-)

Member
jura111 wrote:
Ja przez jakiś czas miałem okazję używać A450 + DT 18-55

Ja mam okazję od 1,5 roku i nie ma co narzekać, ale większy wybór szkieł i innych akcesoriów jest jednak w C/N.

Member

Ja zdecydowałem się na Olympusa E – 510 z uwagi na jego gabaryty i livewiev, z którego później nie korzystałem.

Member

Gdybym miał wybierać system to głównym kryterium byłoby dostępność szkieł na rynku wtórnym w przystępnych cenach w pełnym zakresie ogniskowych i w zależności od jasności .Tu mamy ograniczony wybór bo według mnie życie nie zaczyna się i nie kończy na obiektywie kitowym .Są firmy w których zoomy w zakresie 70-200 o stałym świetle można kupić znacznie poniżej 2000 zł i nie jest to jakaś okazja a są firmy gdzie taki obiektyw nawet sigmy czy tamrona są w znacznie wyższej cenie i są to egzemplarze śladowe .Ktoś powie ja wole stałki a taką sigmy 30-tkę o świetle 1,4 więc znów zacznijmy szukać we wszystkich systemach i z dostępność na rynku wtórnym niejednokrotnie jest ograniczona .Może niektórzy są w sytuacji lepszej bo szukają tylko pasującego dla nich body nie myśląc o szkle wystarczy im to co dostają w zestawie .Ale co się stanie jak zobaczą że np. szkła na gwint m-42 można też używać i tu w niektórych systemach też są ograniczenie niby niewielkie ale są ,itd
Odnośnie body jest pewien system w którym skok iso jest co 1/3 podziałki lustrzanki półprofesjonalne(czy się to komuś przydaje -mi tak ) w cenie nawet poniżej tysiąca złotych
w tym samym systemie można też kupić “lekko”przepracowaną pełną klatkę ,w cenie do 2500 zł w ciągu ostatnich dwóch miesięcy parę zostało sprzedanych właśnie za tę cenę
ZA KWOTĘ DO 2000-2500 zł można kupić w każdym systemie nową jak również i używaną lustrzankę ale w późniejszym użytkowaniu może się okazać że to co mamy w nowej amatorskiej lustrzance jest nie potrzebna a to co kolega ma w swej starej nam by się przydało jak również po licha wydałem 2,5tys na samo body jak za to mogłem kupić używane lustro i świetne szkło

Member

W Listopadzie 2008r za sprawą artykułu zamieszczonego na łamach DFV zdecydowałem się na kupno Pentaxa k200-d.
Za bardzo solidny korpus z dwoma obiektywami (18-55 i 50-200) zapłaciłem 2200 zł.Mój k-200 jak dotychczas spisuje się bardzo dobrze.Jest ciężki dobrze uszczelniony.posiada górny wyświetlacz(super sprawa). Menu Pentaxa k-200 jest bardzo intuicyjne.
Tym którzy przesiadają się z kompaktu na ,,lustro” radzę przeanalizować swoje upodobania fotograficzne (analizując swoje dotychczasowe zdjęcia). Daje to jakiś obraz tego co tak właściwie lubimy fotografować.Wiadomo że kupując lustrzankę po jakimś czasie zechcemy ją dozbroić i tutaj staniemy przed pytaniem:,,jakie właściwie foty robię?”
-Makro?
-krajobraz?
reportaż?
Pozwoli to nabywcy zestawu,,lustro+szkło” rozsądnie wydać kasę…
Druga sprawa to ergonomia samego korpusu.Jeśli masz małe dłonie to duży i masywny korpus będzie jak kula u nogi…
I odwrotnie-mając tak jak ja- spore i toporne dłonie zbyt mały korpus będzie bardzo bardzo niewygodny…
Trzecia sprawa to sam system, który podyktuje nam wysokość ceny.
Warto zastanowić się czy droższy system jest nam naprawdę niezbędny?Czy przypadkiem nie lepiej ,,pochylić czoła”i kupić coś tańszego, a za zaoszczędzone pieniądze powiększyć nasz arsenał?
Na rynku fotograficznym trwa zażarta walka o klienta ,a to powoduje że sprzęt jest coraz lepiej dopracowany i relatywnie tańszy…Wszystkim tym (i nie tylko) którzy marzą o lustrzance życzę aby znalazła się ona pod choinką….
WSZYSTKIM UŻYTKOWNIKOM NASZEGO FORUM ORAZ CAŁEJ REDAKCJI DFV ŻYCZĘ WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

Member

Ile kosztuje obiektyw w systemie Pentax stosowany do reportażu o stałym świetle 2,8 ,a jeśli chciałbym zająć się fot. przyrodniczą jakie tele mi polecisz ?

Member

Bardzo ciekawy temat. Ile ludzi tyle doświadczeń. Moja przygoda z lustrzanką zaczęła się dokładnie dwa lata temu. Wcześniej bawiłem się kompaktami: Canonem i Olympusem, którego nota bene „szanuję” ( czytaj – używam ) do dzisiaj. W przedziale cenowym około tysięcy złotych wybrałem kilka modeli dwóch marek tj. Canona i Sony. Następnie wielogodzinne wertowanie forów internetowych w celu zdobycia opinii na nurtujący mnie wówczas problem – który system i jaki model wybrać. Im więcej czytałem tym większy dylemat miałem. Dodam, ponieważ jest to bardzo istotne że, nie miałem żadnego wsparcia wśród moich znajomych czy też rodziny. Kiedy byłem już blisko decyzji końcowej na ostatniej prostej pozostali tylko dwaj konkurencji tj. Canon EOS 450 D oraz Sony Alfa DSLR 330. Siła rażenia reklamy firmy Sony była na tyle mocna że dałem się jej uwieść. Przekonało mnie to że, Alfa dawała mi więcej o dobrą funkcję LIVE VIEW oraz uchylny wyświetlacz ( tak bardzo przydatny przy robieniu zdjęć np. w tłumie ), za mniejsze pieniądze. Dokładnie nie pamiętam ale różnica cenowa była ok. 350 PLN. W tej chwili na pytanie czy żałuję nie jestem w stanie odpowiedzieć a nawet nie próbuję ponieważ do mojej Alfy i kitowego 18-55 dokupiłem: stałkę 50 f/1,8 ; 55-200 ; Fish-eye’a ; EX 28-70 f/2,8 oraz APO 70-300 czyli jednym słowem mówiąc wdepnąłem po same uszy w system Sony. Do chwili obecnej pstryknąłem już 16 500 fotek tym sprzętem i moje wymagania nieustannie rosną. Największą chyba bolączką są szumy przy większych wartościach ISO, niestety przypadłość matrycy CCD. Może za jakiś czas inna puszka, nie wykluczone że, z półprzezroczystym lustrem?

Member

Tak fajne te półprzezroczyste lustro(Martyna pstrykała swe butki jak się sznurówki poruszają :) ale co będzie jak słońce nam za ostro świeci ,a jeszcze lepiej jak mamy wykonać zdjęcie przy dłuższych ekspozycjach (firm-system zmierza w tym kierunku ). i nie obraź się jeśli te “EX 28-70 f/2,8″ to sigma to za dobrze nie trafiłeś ,subiektywna wartość to jakież 300 zł jeśli byś za 24-70 wydał kwotę 900 zł system byłby godny polecenia .A teraz jeszcze jedno pytanie co stanie się wówczas gdy zamarzysz zostać wielkim fotografem i przesiąść się na pełną klatkę {) a może zaczniesz fotografować przyrodę tym modelem wymienionym przez Ciebie co wówczas założysz wiedząc że zwierzę będzie stało nieruchomo przez dwie sekundy znacznie od ciebie oddalone o ” świcie ” ,nie mylić o wschodzie słońca bo wówczas jest już jasno
Firmy chce sprzedać to co nam może się nigdy nie przydać ale ładnie brzmi np. megapiksele po licha ci 15 mega plakaty robisz czy wystawiasz w internecie ?

Member

Ciekawe spostrzeżenia i interesujące uwagi. Naturą człowieka jest błądzić ale też wyciągając wnioski i analizując zdobyte doświadczenia powinno się korygować pomyłki. Jak zapewne potwierdzisz nie napisałem że, dokonałem słusznego wyboru i jestem z mojej decyzji bezgranicznie dumny. Być może będę miał okazję wypróbować sprzęt innego producenta i dojdę do wniosku że Canon lub Nikon to jest właśnie to o czym marzę. Na chwilę obecną tak jak już wspomniałem wdepnąłem w Sony na tyle głęboko że przez jakiś czas przy tym potrwam. Czy następną puszką będzie Alfa 55 czy 65 ? Wcale niekoniecznie.

Member
gcz wrote:
Ile kosztuje obiektyw w systemie Pentax stosowany do reportażu o stałym świetle 2,8 ,a jeśli chciałbym zająć się fot. przyrodniczą jakie tele mi polecisz ?

Co do reportażu nie udzielę Ci odpowiedzi bo to nie moja branża (najlepiej popatrz na jakieś internetowe stronki typu “fotozakupy” czy,, ceneo”. A jeśli chodzi o fotografię przyrodniczą to do fotografowania płochliwych stworów(ptaki sarny lisy i inne bestie) to musisz mieć teleobiektyw minimum 400, i tu niestety sporo wydasz.Ja mam Sigmę 70-300 APO-DG i to jest za malutko…Do makro w ciemno mogę Ci polecić Tamrona 90/2.8.Mam to szkło i powiem Ci tylko tyle że w tym przedziale cenowym to rarytas.Optycznie jest doskonały.

Member

Wyboru specjalnego nie masz. Właściwie tylko Sigma i Tami wchodzą w grę. No i niezbyt często spotykany Fa 80210 f2,8. (Za to drogi jak siedem nieszczęść.)

Member

Moja pierwsza lustrzanke, ktora byl Nikon D40 (nadal go posiadam) kupilem w 2008r.
Gdy rozgladalem sie po sklepach, (tylko fizycznych, do tej pory w necie kupoje tylko drobiazgi typu filtry, adaptery, itp) bralem pod uwage cene zakupu, oraz popularnosc systemu z uwagi na dostepnasc uzywanych elementow systemu typu lampy,obiektywy, itp.
Bardzo duzym plusem jest rowniez dziecinnie proste menu, oraz guzik wywolujacy ekran z podstawowymi parametrami.
Nikon jest jednym z dwoch najwiekszych graczy, oraz w tym czasie konkurencyjny model canona byl sporo drozszy.
Nie mialem okazji “pobawic sie ” ani tym modelem, ani odpowiednikiem u konkurencji z owagi na fakt,iz moi znajomi nie interesuja sie tym tematem.
Moglem polegac tylko na recenzjach i opiniach w internecie i prasie branzowej.
Jednym z plusow byl tez wyglad tworzywa, z ktorego wykonano korpus, plastik Canon-a wygladal jak badziewie z chin, tworzywo w D40 sprawialo duzo lepsze wrazenie.
Jak kazdy sprzet, ten aparat ma swoje wady, jak chocby brak silnika w korpusie, i kilka innych .
Nie zaluje jednak wyboru, ten sprzet dal mi wiele frajdy, i pozwolil na nauke.
Kolejne moje lustro to tez Nikon i mysle, ze zostane przy “zoltym” systemie.
Rady dla zmagajacych sie z decyzja odnosnie pierwszej lustrzanki?
Jesli tylko fundusze pozwalaja na wybor sposrod kilku modeli, to zwroc uwage na:

* dostepnasc uzywanych elementow systemu (jesli chcesz oszczedzic nieco kasy przy rozbudowie)

*jak dany korpus lezy ci w dloni, czy rozklad przyciskow jest wygodny dla ciebie (kazdy ma nieco inne preferencje),jesli nie mozesz znalezc idealu,to szukaj takiego, ktory ma najmniej przeszkadzajacych ci niedogodnosci.

*szukaj najbardziej dla ciebie intuicyjnego menu

* nie patrz na mega pixele, bo juz od kilku lat jest ich wiecej niz amator potrzebuje

* nie sugeroj sie wieksza iloscia klatek na sekunde (amator bardzo zadko tego uzywa, a nawet jesli, to 0,2, czy 0,5 klatki na sekunde wiecej nie jest az tak bardzo zauwazalne, jak producenci proboja nam to wmowic

* jakosc na wysokim ISO, poniewaz superjasne obiektywy nie kazdy ma, i nie zawsze mozesz ustawic “f” rzedu 1.4, czy 1.8, a jakosc na wysokim ISO zawsze sie przydaje

Member

czy znalazłeś różnicę między amatorskimi nikonami a półprofesjonalnymi i profesjonalnymi jeśli uznać że 90 to pół a trzycyfrowe to profesjonalne i przewagę nad Canonem (jest ale jaka )

Member
Tomasz_Kulas wrote:
Witajcie,

Na łamach Digital Foto Video będziemy przygotowywać artykuł, który ma na celu pomóc w wyborze kupna pierwszej lustrzanki, z założenia kosztującej nie więcej niż 2000 zł (ew. nie więcej niż 2500 zł).
Moja prośba do wszystkich forumowiczów jest następująca: jeśli fotografujecie tego typu aparatem, podzielcie się z nami, czym kierowaliście się w momencie, gdy go kupowaliście. Co sprawiło, że wybraliście właśnie ten, a nie inny model (lub system)? Czy były to jakieś konkretne parametry lub wyjątkowe możliwości (jakie???), czy też zadecydowały inne czynniki (jakie?)?

Uprzedzam lojalnie, że najciekawsze wypowiedzi mogą zostać wykorzystane w artykule ;-)))

Z góry dzięki za pomoc i włączenie się do współtworzenia tego artykułu!

Tomek

Po pierwsze, czy i dlaczego zawsze musi być to nowa lustrzanką ???
;)

Po drugie dlaczego dyskryminujemy BEZLUSTERKOWCE ? Nowe i używane ?
;)

IMO – określenie “moja pierwsza lustrzanka” mocno się zdezaktualizowało w momencie otrzymywania takowych przez młodych “komunistów” w zastępstwie zegarka, lub roweru…. Czyli głównymi czynnikami wyboru były (i są) z pewnością promocyjna cena i dwa obiektywy kitowe w zestawie :)

Obawiam się (być może słusznie :) że jednak znikomy procent osób kupujących tanią lustrzankę kierowało się systemową dostępnością szkieł.

Member
SHARK wrote:
AC, spojrzyj na datę posta Tomka – 06.05.2008. Pierwszy bezlusterkowiec jaki pojawił się na świecie to Panasonic G1, który miał premierę… 12.09.2008, a więc kilka miesięcy po poście. Poza tym taki był pomysł na artykuł. W ogóle, to dziwię się, że odkopaliście ten wątek, bo sprawa jest przebrzmiała i nieaktualna – wątek powstał na potrzeby artykułu, który już dawno został napisany.

No fakt, ale realia się zmieniły i warto to odnotować :D

Teraz dzieci dostają już laptopy na komunię ;) Lustrzanki to przeżytek…

Member
ac wrote:
SHARK wrote:
AC, spojrzyj na datę posta Tomka – 06.05.2008. Pierwszy bezlusterkowiec jaki pojawił się na świecie to Panasonic G1, który miał premierę… 12.09.2008, a więc kilka miesięcy po poście. Poza tym taki był pomysł na artykuł. W ogóle, to dziwię się, że odkopaliście ten wątek, bo sprawa jest przebrzmiała i nieaktualna – wątek powstał na potrzeby artykułu, który już dawno został napisany.

No fakt, ale realia się zmieniły i warto to odnotować :D

Teraz dzieci dostają już laptopy na komunię ;) Lustrzanki to przeżytek…

ja myślę, że dzieci jednak wolą xboxy i playstationy :D Lustrzankę to mają wbudowaną w komórkę, którą dostają jako wyprawkę do podstawówki :)

Member
okuka67 wrote:
ac wrote:
SHARK wrote:
AC, spojrzyj na datę posta Tomka – 06.05.2008. Pierwszy bezlusterkowiec jaki pojawił się na świecie to Panasonic G1, który miał premierę… 12.09.2008, a więc kilka miesięcy po poście. Poza tym taki był pomysł na artykuł. W ogóle, to dziwię się, że odkopaliście ten wątek, bo sprawa jest przebrzmiała i nieaktualna – wątek powstał na potrzeby artykułu, który już dawno został napisany.

No fakt, ale realia się zmieniły i warto to odnotować :D

Teraz dzieci dostają już laptopy na komunię ;) Lustrzanki to przeżytek…

ja myślę, że dzieci jednak wolą xboxy i playstationy :D Lustrzankę to mają wbudowaną w komórkę, którą dostają jako wyprawkę do podstawówki :)

A to zależy xD

A w ogóle to zauważyłem, że młodsza i piękniejsza część naszej populacji zdecydowanie bardziej preferuje używanie osobnych aparatów fotograficznych (w sensie kompaktowych) niż ta brzydsza, która używa aparatów wbudowanych właśnie w telefon.

Member

to fakt, ale playery do gier obie płcie wolą :)

Member

O! Się zasiedziałem :D
Nadejszła…
Pa!
;)

Member

Witam.
Nawiązując do tematu wyboru pierwszej lustrzanki chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Ja sugerował bym wybór Olympusa E620 czy też inny starszy model lub któregoś z Pentaxów (k-r, k-m, lub k-x ). Dlaczego właśnie tak? Ano z prostej przyczyny. Mając w ręku pierwszą lustrzankę będziemy dopiero poznawać tajniki fotografowania i dobrze by było aby dostęp do podstawowych funkcji (pomiar ekspozycji, pomiar ostrości, ISO, brecketing itp. ) był dostępne z pozycji korpusu aparatu a nie ukryte w menu. Chodzi o to aby te funkcje były cały czas przed naszymi oczyma żebyśmy o nich pamiętali i w ten sposób utrwalili sobie w pamięci, że oprócz czasu naświetlania i przysłony są jeszcze inne rzeczy o których należy pamiętać. I w tych modelach tak właśnie jest. Przyciski są rozmieszczone przejrzyście na tylnim panelu aparatu i dzięki temu mamy je zawsze na oku.
Pozdrawiam.

Member
okuka67 wrote:
ja myślę, że dzieci jednak wolą xboxy i playstationy :D Lustrzankę to mają wbudowaną w komórkę, którą dostają jako wyprawkę do podstawówki :)

Polemizowałabym… W końcu dla młodszych lustrzanka to szpan, nawet jak ma przeleżeć lata na półce.

Member
Paczek_ wrote:
okuka67 wrote:
ja myślę, że dzieci jednak wolą xboxy i playstationy :D Lustrzankę to mają wbudowaną w komórkę, którą dostają jako wyprawkę do podstawówki :)

Polemizowałabym… W końcu dla młodszych lustrzanka to szpan, nawet jak ma przeleżeć lata na półce.

Zdarza się, że nie tylko dla młodszych :)

Member

Prawda :) Choć starsi są już ostrożniejsi, w końcu kasy nie dostają na komunię…

Member
Paczek_ wrote:
Prawda :) Choć starsi są już ostrożniejsi, w końcu kasy nie dostają na komunię…

Czy ja wiem…

Jak ktoś dorosły mnie prosi o doradzenie w zakupie lustrzanki za max 200 zł – to pierwsze moje pytanie jest oczywście – analogową? i na klisze? I co ? Nie! Cyfrową… A to jakaś różnica ? przecież na allegro są takie za 200 zł…

Serio piszę… Ręce opadaja…

Member
SHARK wrote:
Ja swoją przygodę z fotografią zaczęłam od kompaktu. Dopiero drugim aparatem była lustrzanka. Dziś gdybym zaczynała, to też nie od lustrzanki, a od bezlusterkowca.

A ja nie musiałem wybierać pierwszego aparatu.
Byłem dzieckiem. Kiedy ojciec dał mi swojego Zenita, nie miałem pojęcia, że aparat może wyglądać inaczej :)
A światłomierz trzeba było trzymać w drugiej ręce…

Member
wzrokowiec wrote:
SHARK wrote:
Ja swoją przygodę z fotografią zaczęłam od kompaktu. Dopiero drugim aparatem była lustrzanka. Dziś gdybym zaczynała, to też nie od lustrzanki, a od bezlusterkowca.

A ja nie musiałem wybierać pierwszego aparatu.
Byłem dzieckiem. Kiedy ojciec dał mi swojego Zenita, nie miałem pojęcia, że aparat może wyglądać inaczej :)

Buuuuu….

Ja zaczynałem od smieny :(
Nie miałem lustrzanki na starcie :P

wzrokowiec wrote:
A światłomierz trzeba było trzymać w drugiej ręce…

Leningrad ?
;)

Member

Haha, a ja miałem średni format, ami66, jak profi zastartowałem :)

Member

http://fotoblogia.pl/2011/12/27/jakimi-lustrzankami-fotografowalo-sie-na-poczatku-xxi-wieku
:P

Kto pamięta 2 Mpix w kompakcie i 6 Mpix w lustrzance ?
;)

Member

Przez czas pewien fotografowałem D100, pożyczonym.

Member

Ja zaczynałem od ,,Druha” Potem była ,,Smiena 8M” potem jakaś ,,Miama” potem jakiś,,Brown”następnie ,,Pentax Optio ileś tam”potem Canon S5 IS.Teraz jest Pentax k-200 :-)))
Ale proponuję aby wrócić do tematu…
Moje kryteria przy zakupie były następujące:

-CENA(a jak!!!)
-Górny wyświetlacz
-Solidny uszczelniony korpus pasujący do moich ,,łapek”
-Wbrew powszechnej opinii niezły asortyment
– 10 Mpix (WYSTARCZY!!!)
-Polskie intuicyjne menu
-Niezła jakość zdjęć
-Niezły autofokus
-Zasilanie ,,paluszkami”

Do wad mogę zaliczyć spore szumy już od ISO400.Przy słabych bateriach głupieje i po wciśnięciu spustu migawki wiesza się i ,,kłapie”lustrem jak szalony….Pozostaje wtedy tylko szybkie wyjęcie akumulatorów.

Member
bobol wrote:
-Wbrew powszechnej opinii niezły asortyment
.

jeśli chodzi o obiektywy to w dniu dzisiejszym widzę 50szt z autofokusem -jest w czym wybierać :)(używane)

Member
gcz wrote:
bobol wrote:
-Wbrew powszechnej opinii niezły asortyment
.

jeśli chodzi o obiektywy to w dniu dzisiejszym widzę 50szt z autofokusem -jest w czym wybierać :)(używane)

50 sztuk powiadasz…Pisząc ,że nie jest źle z asortymentem mam na myśli to, że w zasadzie nie spotkałem się z trudnościami w doborze tego co potrzebuję, a ,,szklarnię” mam dosyć zaopatrzoną.Nie są to ,co prawda systemówki,ale przecież nikt nie powiedział że tylko one wchodzą w grę ;-)))

Member
bobol wrote:
gcz wrote:
bobol wrote:
-Wbrew powszechnej opinii niezły asortyment
.

jeśli chodzi o obiektywy to w dniu dzisiejszym widzę 50szt z autofokusem -jest w czym wybierać :)(używane)

50 sztuk powiadasz…Pisząc ,że nie jest źle z asortymentem mam na myśli to, że w zasadzie nie spotkałem się z trudnościami w doborze tego co potrzebuję, a ,,szklarnię” mam dosyć zaopatrzoną.Nie są to ,co prawda systemówki,ale przecież nikt nie powiedział że tylko one wchodzą w grę ;-)))

tak parę sztuk jest i najczęściej używane kosztują tyle co nowe w innych systemach :)

Member

gcz!!Tu-http://fotozakupy.pl/obiektywy-i-akcesoria masz zestawienie nowych szkieł i wychodzi na to że Pentax wcale tak źle nie stoi.Nie chcę z Tobą polemizować ,,do upadłego”ale wydaje mi się że jeśli chodzi o ilość obiektywów to P-x jest tuż za systemem C i N.A ceny?Cóż…mogły by być niższe,czego Tobie i sobie życzę;-)))

Member

pierwszą lustrzankę nikon d40 , kupiłem tylko dlatego że było lustrzanką ( tanią ) tak dla szpanu. Nie miałem pojęcia o matrycach , obiektywach itp. Dopiero później przyszło uświadomienie i fascynacja fotografią . Następne zakupy Canon 450D i c60D były w pełni świadome . Tak samo jak zakup szklarni czy innych rzeczy typu lampa i statyw. :)

Member

gdyby mnie było stać na nowe obiektywy nie myślałbym o wyborze systemu pod tym kontem ,a nawet z chęcią przesiadłbym się na P. bo mają średni format i jak pójdą w tym kierunku ,to chwała im za to .Patrze na to z perspektywy użytkownika który traktuje fotografie jako hobby ,i wydatek paru tysięcy zł. za nowe szkło jakoś mi nie na rękę :) .Co mają inne systemy a nie mój np. N ma świetną 35/1,8 za 700 zł ale nie ma świetnego 70-200 /4 za 1500 zł itd

Member

to podepnę się i ja do tematu
zaczynałem w połowie lat 70-tych od ruskiego aparaciku nazwy już nie pamiętam , był to prosty w obsłudze aparat robiący bardzo przyzwoite fotki,trwało to kilka lat puki się nie popsuł potem była długa przerwa aż postanowiłem kupić kompakt Olympusa SP510UZ ,kupiłem go po dłuższej analizie za i przeciw i nie żałuję zakupu bawiłem się nim z 5 lat po czym przyszła pora na pierwsze lustro , również po długich medytacjach postanowiłem zostać przy Olympusie i kupiłem 510-kę głównym powodem za była stabilizacja w korpusie przelicznik ogniskowej x2 przejrzyste meni przyciski przypisane do funkcji jak również możliwość przypisania funkcji do przycisku + niezły obiektyw kitowy w cenie ,z tego zestawu byłem bardzo zadowolony potem dokupiłem 70-300 na ptaszki krótko ale coś zawsze uda się wyłuskać AF przy dobrym świetle całkiem sprawny gorzej przy słabym dlatego kupiłem 14-54 f2,8-3,5 i już było dużo lepiej do ISO 800 zupełnie przyzwoite zdjęcia , szumy niewielkie i całkiem miłe dla oka , ogólnie przy dobrym świetle zdjęcia bardzo ładne naturalne kolory, po 510-tce przyszła pora na E-3 – podstawowym kryterium za był pancerny uszczelniony korpus, obrotowy ekran, wielopunktowy AF z możliwością wyboru różnych opcji (SZYBKI AF) szczególnie
z 12-60mm którego nie mam , ale bawiłem się nim (REWELACJA) następnie dokupiłem 50-200mmSWDf2,8-3,5 super szkło nadal brakuje ogniskowej na ptaszki ale planuje kupić telekonwenter 1,4x co da mi ok. 380mm wiem że stracę trochę światła ale coś za coś , kończąc mój długi wywód chcę powiedzieć że jestem bardzo zadowolony z Olków i następny będzie E-5 chyba że nim będę zmieniał wypuszczą coś nowszego

pozdrawiam i życzę WSZYSTKIM SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2012

Member
gcz wrote:
gdyby mnie było stać na nowe obiektywy nie myślałbym o wyborze systemu pod tym KONTEM [podkr.moje] …

Wybiera się raczej w zależności od stanu KONTA! :)

Member

też:)

Member

Ja zaczynałam od cyfrowego kompaktu, jednak niedawno szukając czegoś ciekawszego wygrzebałam z szuflady analogową lustrzankę Pentax P50 i w końcu zaczęłam zbierać na cyfrową (Pentax k-r).

Viewing 72 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.