Testy w DFV

Najnowszy numer DIGITAL FOTO VIDEO

Member

Po uważnym przestudiowaniu testu aparatu Pentax K100D Super DFV 1/2008), nasunęły mi się pewne wątpliwości co do procedury testowej, a raczej co do końcowej oceny. Nie ukrywam, że jestem szczęśliwym posiadaczem modelu K100D i byłem ciekaw wyników ( w założeniu obiektywnego) testu. Pierwszy błąd jaki zauważyłem, to porównanie szumów K100DS i Olympusa E410.Dlaczego na wykresie uwzględniono czułość ISO50 i 100 dla Pentaxa, skoro wszystkim wiadomo, że najniższą czułością dla tego aparatu jest ISO 200? Druga sprawa- dlaczego z wykresu wynika, że Pentax ma wyższe szumy niż E410, a komentarz pod wykresem temu zaprzecza? A teraz wspomniana ocena końcowa.Pan Bójko najpierw chwali pod niebiosa ergonomię “kasetki”, wskazuje przewagę nad Canonami 350D i 400D, a później w tej kategorii daje ocenę 50%. Dla porównania w nr.11/2007 Sony DSC T200 dostał w tej kategorii aż 83% (!!!), choć w tekście jako jedną z głownych wad podano kiepską ergonomię .W kategorii możliwości podobnie- Sony 82%, Pentax-59%!! To już naprawdę nie wymaga komentarza!!.Nawet w jakości zdjęć Pentax przegrał na oceny, choć MTF tych aparatów jest nieporównywalny.Zresztą jak tu wierzyć takim testom, skoro redaktorzy DFV nie potrafią zsumować poprawnie końcowego werdyktu ( patrz nr 11/2007, str 46, test DSC T-200).Stawiam więc pytanie- jak dobre i obiektywne są testy w DFV?
Pozdrawiam

Member

Zacznijmy od przeprosin. To prawda są pewne błędy zarówno w wykresach prezentujących wyniki jak i w tabeli z danymi technicznymi tego aparatu, za co serdecznie przepraszam wszystkich czytelników.

Ale

To nie są jednak błędy stawiające pod znakiem zapytania obiektywność i jakość testów.

Zacznijmy od wykresu. To arcygłupi błąd wynikający z tego, że przy kopiowaniu wykresu z danymi z jednej tabelki Excela do innej wykresy przesunęły się względem siebie, a na dodatek legenda pod tabelką jest do bani. Uważne oko dostrzeże, że wykres zaczyna się od ISO 50, czułości której jako żywo nie ma ani K100D Super, ani Olympus E-410. Prawidłowy wykres powinien wyglądać tak:
Pentax_K100Super.gif
Głupi błąd, za który przepraszam. Drugi głupi błąd to w tabeli danych aparatu wpisany jest pryzmat pentagonalny, a K100D Super ma układ luster. Tyle błędy.

Teraz kwestia ocen. Tego nie powiedzieliśmy wyraźnie w gazecie opisując procedurę testową, dlatego winien jestem wyjaśnienie. Wyniki testów lustrzanek i kompaktów nie przystają do siebie bo stosujemy różne procedury testowe. Jest to dość oczywiste, choćby dlatego, że naprawdę niewiele jest kompaktów oferujących tryb RAW, a każda lustrzanka go ma. Dlatego oceniając zdjęcia z kompaktu bierzemy pod uwagę JPG przygotowane przez aparat, a oceniając lustrzankę wywołujemy RAWy zawsze według tych samych ustawień Adobe Lightrooma. Podobnie ocena ergonomii czy możliwości aparatu pochodzi ze zliczania punktów w długiej tabeli, ale tabele różne są dla lustrzanek i różne dla kompaktów. W lustrzankach na przykład w ergonomii przyznajemy punkty za pryzmat pentagonalny, wielkość wizjera czy obecność trybu Live View. Głupie byłoby stosować tę samą tabelę do kompaktów, więc również w tym przypadku mamy inne tabele.
W dość oczywisty sposób inne kryteria oceny sprawiają, że punktacja kompaktów nijak nie przystaje do punktacji lustrzanek. Dlatego nie można mieć pretensji, że K100Ds ma znacznie niższe wyniki od T200, bo to porównywanie gruszek z jabłkami. To tak jakby oceniać samoloty i do jednego worka wrzucić Jumbo Jeta i szybowiec Swift.
T200 jest dobrym kompaktem w swojej kategorii, a K100D super jest lustrzanką o słabych możliwościach i niezwykłej jak na swoje możliwości jakości zdjęć. Obie te oceny znajdują odzwierciedlenie w końcowej punktacji aparatu.

Jeśli zaś chodzi o poprawne sumowanie werdyktów jakie miało miejsce w przypadku T200 to zostawmy już tą smutną megawpadkę sprzed dwóch numerów. Jest nam za nią wstyd, stosowna bura została udzielona, odpowiednie osoby się zaczerwieniły i przynajmniej wyniki sumujemy poprawnie.

Mam nadzieję, że wytłumaczyłem się…

I oczywiście bardzo dziękuję za wnikliwe czytanie DFV. To zachęca do sprawdzania 5 razy, nawet oczywistych rzeczy. W końcu każdy wie, że “Dziady” napisał Słowacki, ale nie zaszkodzi sprawdzić w Encyklopedii… ;-))

Member

W takim razie jaki ma sens porównywanie K100D za 1549 zł z Nikonem D3 za 16 000zł w tej samej kategorii?!.Mam świadomość, że Pentax K100D jest lustrzanką typowo amatorską, z oczywistymi ograniczeniami i niedostatkami. Zanim zdecydowałem się na jego zakup przestudiowałem wszystkie dostępne testy lustrzanek, porównywałem go z aparatami konkurencyjnych firm i doszedłem do identycznych wniosków, jak autor artykułu.Świadomie zrezygnowałem z większej rozdzielczości matrycy, na rzecz współpracy body z niemal wszystkimi dostępnymi typami obiektywów. (Ktoś napisał na jednym z portali, że do Pentaksa można podpiąć nawet słoik po ogórkach! ;-)).I naprawdę nie chodzi mi tutaj o zbyt niską ocenę samego Pentaxa. Moim zdaniem, skoro wszystkie badane aparaty testuje się w identyczny sposób, nie można wyciągać z takich testów innych wniosków, jak tylko wynikające z samego testu! Inaczej- skoro MTF50 dla K100D wynosi 1500lph, a dla T200 -1000lph, to tak też powinno to być ocenione! Inna interpretacja takiego wyniku, to wprowadzanie w błąd czytelników, którzy mniej dokładnie studiują zawartość testu, skupiając się bardziej na ocenie końcowej. To, że T200 jest kompaktem, nie zmienia bowiem faktu, że rzeczywiste możliwości tego aparatu są łatwo mierzalne i takie właśnie rzeczywiste możliwości powinny być przedmiotem oceny końcowej.Rzetelność testów powinna polegać właśnie na jednakowych kryteriach oceny dla wszystkich. Porównując to z samochodami- nikt nie będzie twierdził, że maluch jest szybszy od Mercedesa dlatego że jest wolniejszy ;-))!

Proszę nie odbierać moich wypocin, jako totalnej krytyki pisma. Czytam DFV od początku istnienia na rynku,( wcześniej czytałem ChipFotoVideo) i uważam, że jest to dobry magazyn. Może cena jest trochę za wysoka, ale wszystkie magazyny foto są dosyć drogie.Jedno co mnie martwi, to niezbyt liczna redakcja. Jeżeli kilka artykułów w jednym wydaniu pisze ta sama osoba, łatwo o utratę obiektywizmu i powielanie stereotypów. A przecież fachowców których można zaprosić do współpracy chyba nie brakuje? .No i może niektórych błędów można by uniknąć…;-)
Pozdrawiam

Member
mareck wrote:
W takim razie jaki ma sens porównywanie K100D za 1549 zł z Nikonem D3 za 16 000zł w tej samej kategorii?!.

Ale przecież my nie porównujemy. Testujemy i punktujemy według tego samego algorytmu, ale proszę zwrócić uwagę, że mimo ustawienia w tym samym numerze testu D3 i K100Ds nie porównujemy ich ze sobą, a raczej porównujemy aparaty o podobnych parametrach – D3 z pełnoklatkowym 5D i 12 megapiskelową Alfą (tylko przy szumach). Wprawdzie te aparaty przewyższają jakością zdjęć D3, ale D3 ma mnóstwo innych zalet sprawiających, że aparat wart jest swoje 16 tys. Pentaxa porównujemy ze sprzętem odpowiadającym mu poziomem cenowym.

mareck wrote:
Moim zdaniem, skoro wszystkie badane aparaty testuje się w identyczny sposób, nie można wyciągać z takich testów innych wniosków, jak tylko wynikające z samego testu! Inaczej- skoro MTF50 dla K100D wynosi 1500lph, a dla T200 -1000lph, to tak też powinno to być ocenione! Inna interpretacja takiego wyniku, to wprowadzanie w błąd czytelników, którzy mniej dokładnie studiują zawartość testu, skupiając się bardziej na ocenie końcowej.

Ale T200 i K100D nie są testowane według tej samej procedury – już o tym mówiłem. Procedury są dwie: dla lustrzanek i dla kompaktów. I produkują wyniki do siebie nie przystające.

mareck wrote:
To, że T200 jest kompaktem, nie zmienia bowiem faktu, że rzeczywiste możliwości tego aparatu są łatwo mierzalne i takie właśnie rzeczywiste możliwości powinny być przedmiotem oceny końcowej. Rzetelność testów powinna polegać właśnie na jednakowych kryteriach oceny dla wszystkich. Porównując to z samochodami- nikt nie będzie twierdził, że maluch jest szybszy od Mercedesa dlatego że jest wolniejszy ;-))!

Problem w tym, że rynek lustrzanek a kompaktów ma proporcje 1:9. Kompaktów jest znacznie więcej. Lepiej wprowadzić oddzielną punktację jakości obrazu i rozciągnąć ją do 100% żeby pokazać subtelne różnice między kompaktami. Bo inaczej będziemy mieli przetestowane 100 kompaktów w których jakość obrazu będzie oscylować między 40 a 45 %. Logicznie w punktacji będzie widać, że jakość zdjęć jest gorsza niż w lustrzankach. Ale na co komu taka informacja? To generalnie każdy wie. Kosztem takiej poprawności tracimy autentyczną użyteczność testu porównawczego kompaktów. Przecież jak ktoś chce kupić aparat podobny do T200 to nie będzie się zastanawiał czy T200 czy może jednak Pentax K10D. Dla niego ważniejsze jest pytanie czy T200 czy może Mju 720SW?
A w drugą stronę? Mamy udawać, że lustrzanki nie mają trybu RAW, bo kompakty w znakomitej większości go nie mają? To bez sensu, bo wtedy kosztem możliwości bezsensownego porównania wyników K100D i T200 tracimy subtelne różnice między E410 a K100D. A przecież ludzie którzy planują zakup lustrzanki też nie zastanawiają się czy K100 czy może T200, prawda? Trzymanie się pańskiej logiki prowadzi do tego, że z czasem wyprodukujemy masę absolutnie poprawnych i absolutne bezużytecznych punktów. To ja już wolę narażać się na zarzuty bezsensownego rozdziału lustrzanek od kompaktów kosztem większej użyteczności praktycznej wyników :-))

mareck wrote:
Proszę nie odbierać moich wypocin, jako totalnej krytyki pisma. Czytam DFV od początku istnienia na rynku,( wcześniej czytałem ChipFotoVideo) i uważam, że jest to dobry magazyn. Może cena jest trochę za wysoka, ale wszystkie magazyny foto są dosyć drogie.

Wcale tak nie odbieram(y). Każda taka dyskusja i każde wytknięcie błędu pozwala podnosić jakość pisma, której nigdy za mało…

Member

Tak do końca mnie pan nie przekonał, ale niech będzie…;-)) Pozdrawiam serdecznie i życzę większego nakładu!! A co do błędów, pewnie będą się zdarzać nadal, bo ludzie są tylko ludźmi…
Na marginesie- proszę jeszcze zwrócić uwagę na wyniki szybkości robienia zdjęć w tabeli końcowej testu D3. Podejrzanie też identyczne są wyniki pomiaru szumów tego aparatu z wynikami K100D.

Pozxdrawiam

Member

Dane o których pan mówi prezentowane w ostatniej tabeli to nie wyniki pomiarów, a dane techniczne. I niestety błąd jest oczywisty. A co do pomiaru szumów proszę porównać wykresy:
K100D-vs-D3.gif
Wyniki rzeczywiście bardzo bliskie, ale jednak różne. Na 2 miejscu po przecinku. Gratuluję oka, ja nie zauważyłbym takiej zbieżności danych między dwiema stronami…
To zresztą pokazuje jak dobrą matrycę ma Pentax K100D super :-))

Member

A700 ma lepszą jakość zdjęć niż D3… A jakim cudem Wam to wyszło? Widziałem wystarczająco dużo zdjeć z jednego i drugiego aparatu, żeby wiedzieć, że to bzdura totalna… Dokładnie wiem też jaka jest jakość zdjęć z K100D i powyższy wykres szumów ma się nijak do rzeczywistości, nawet jeśli testujecie na JPG-ach…

Member
jaad75 wrote:
nawet jeśli testujecie na JPG-ach…

Ocena wszystkich lustrzanek opiera się wyłącznie na zdjęciach RAW, wywoływanych przy jednakowych ustawieniach w jednym i tym samym programie – Adobe Lightroom. Badamy oczywiście też JPEG-i, choćby po to, by dowiedzieć się, jak zachowuje się oprogramowanie wewnętrzne aparatu (np. niektóre aparaty mocno wyostrzają zdjęcia JPEG nawet w ustawieniach neutralnych). Dokładniejszy opis procedury testowej znajduje się tutaj.

jaad75 wrote:
A700 ma lepszą jakość zdjęć niż D3… A jakim cudem Wam to wyszło? Widziałem wystarczająco dużo zdjeć z jednego i drugiego aparatu, żeby wiedzieć, że to bzdura totalna… Dokładnie wiem też jaka jest jakość zdjęć z K100D i powyższy wykres szumów ma się nijak do rzeczywistości

Nikon D3 został niemalże beatyfikowany (nie chcę mówić o kanonizacji, żeby uniknąć skojarzeń z konkurencją…) przez wszystkich, zanim jeszcze ukazał się na rynku. W sklepach tworzyły się kolejki społeczne jak za starych złych czasów, a poważni fotoreporterzy – patrząc na to, co wyrabia Canon z modelem 1D Mark III – szykowali się do zmiany systemu. I bardzo dobrze, bo Nikon D3 to świetny aparat, o czym wyraźnie piszemy w tym teście. W fotografii nie chodzi tylko o jakość wyników laboratoryjnych, ale także o niezawodność i szybkość działania wszelkich systemów w trakcie wykonywania zdjęć “w realu” oraz o bezawaryjność samego sprzętu. Pod wszystkimi tymi względami Nikon D3 nie ma niemalże konkurentów.
Jest jednak druga strona medalu – jakość zdjęć. Wiele osób automatycznie wywnioskowało, że skoro matryca ma rozmiar pełnej klatki 35 mm i maksymalny poziom ISO 25600 (przy forsowaniu), to jakość zdjęć musi być rewelacyjna, a poziom szumów – niemal niezauważalny. Ale tak nie jest! Jakość zdjęć jest bardzo dobra, ale nie rzuca na kolana. Zostawmy na boku porównanie Nikona D3 z A700, K100D Super czy Canonem 5D – to oczywiste, że ten aparat jest od nich znacznie lepszy. Ale jeśli porównamy SAME matryce i oprogramowanie aparatu, które nimi steruje, to Nikon nadal pozostaje w tyle za Canonem (matryca 5D jest naprawdę lepsza, choć 2 lata starsza). Pod każdym względem – i poziomu szumów, i zdolności rozdzielczej.
Wspomniana lustrzanka Sony – A700 – również ma niższe poziomy szumów, zarówno przy niskich, jak i wyższych wzmocnieniach poziomu ISO. Zaś Pentax K100D Super? Jeśli aparat, który kosztuje poniżej 2000 zł, uzyskuje podobne rezultaty (w teście szumów, już nie w teście ostrości), co Nikon D3, to zasługuje to na uwagę.

Member

Niedawno czytałem test aparatu (pentax k10d) w jednym z polskich serwisów foto. Testowali oni tam również aparaty pod względem “darków”, dały one całkiem inny pogląd na ten konkretny aparat… stąd moje pytanie, czy redaktorzy DFV myśleli, o przeprowadzaniu takich prób podczas testów aparatów? Jest to dla mnie coś nowego, więc proszę o jakieś pouczenie, lub coś w tym stylu:)

co do błędów, to powiem tyle… nie myli się ten kto nic nie robi:P a testy lustrzanek od kompaktów może jakoś delikatnie rozgraniczyć? może jakaś inna tabelka lub kolor, coś w tym stylu… Skoro ktoś zwrócił na to uwagę i go to poruszyło, to znaczy, że problem jednak istnieje…

pozdraowienia dla całęj redakcji DFV i forumowiczów :]

Member

co to.. w D3 szumy na 12800 są niższe niż na 6400 i prawie takie same jak w K100D ? :D
Sorry ale nie wierze w rzetelność tych testów :(

Member

A co w tym jest dziwnego? Przyjrzyj się wykresowi w piśmie, to zauważysz, że wraz z przejściem do ISO 12800 drastycznie spada ostrość obrazu. To oznacza, że mamy silny algorytm usuwający szum kosztem jakości zdjęcia i tyle. Stosunek szumu do sygnału jest mniejszy kosztem ostrości obrazu. A że Pentax K100D super ma podobne szumy co D3 też nie dziwi. To, że aparat kosztuje 10 razy więcej jeszcze nie znaczy, że jego twórcy potrafili ominąć prawa fizyki. Technologia produkcji matryc APS-C 6 megapikseli jest znana od lat i wiele można w niej poprawić. A matryca FF w D3 to nówka sztuka i zapewne jeszcze sporo czasu minie zanim zostanie dopracowana w szczegółach.
Powtarzam to co już powiedział Tomek – Nikon został beatyfikowany jeszcze przed pojawieniem się na rynku. Jeśli chodzi o jakość obrazu wcale nie zachwyca i nie powala na kolana. Pod tym względem jest na przeciętnym poziomie w statystycznym rozumieniu słowa przeciętny. Ma inną zaletę – potrafi wypluwać 9 dwunastomegapikselowych zdjęć na sekundę. To rewelacyjny wynik, ale to również oznacza, że procesor nie ma aż tak dużo czasu na obróbkę zdjęcia co mikroprocesor Pentaxa. Jak dobrze policzyć to Pentax musi obrobić zaledwie 15% danych które obrabia w tym samym czasie Nikon. Jest sporo miejsca na dobry algorytm usuwający szumy.
Co więcej Pentax naprawdę robi dobre zdjęcia. To że jest tani nie znaczy, że jest kiepski. To przecież specjaliści od marketingu wmawiają nam, że droższe musi być lepsze. A my jak leszcze dajemy się nabierać.

I jeszcze jedno. Podaj proszę choć jeden powód dla którego mielibyśmy robić nierzetelne testy. Jaki mielibyśmy mieć w tym interes?

Member

Witam, nie ma co się denerwować, ale osobiście opieram się na wrażeniach wzrokowych pomiędzy tymi aparatami z innych testów – mianowicie na fotopolis.pl, gdzie łatwo można porównać obok siebie sample z obydwu aparatów (Pentaxowe ISO 3200 jest porównywalne z Nikonowym D3 12800 mimo że porównywane jest 6 i 12 mpx) widać też na tych samplach że 6400 szumi mniej niż 12800.

Mam poprostu większe zaufanie póki co do tamtego serwisu i tego co mogę zobaczyć na własne oczy niż do Was i do słupkowych wykresów, które pokazują mi zupełnie coś innego..

Wcale nie twierdze że K100D to słaby sprzęt, jest bardzo dobry mimo że to inna klasa cenowa.

Nie rozumiem co mają algorytmy odszumiające w aparatach do pliku RAW – przecież RAW to nie poddany żadnej obróbce czysty zrzut z matrycy, a testy były przeprowadzone na plikach Raw i Adobe Lightroom.

Nigdy droższe nie znaczyło lepsze tanim zenitem z obiektywem za 300 zł można zrobić jakościowo lepsze zdjęcia niż lustrzanką za parę tysięcy z obiektywem za 1000 zł.

Zgadzam się że Nikon D3 zrobił furorę już w zapowiedziach i wiele osób zatraciło zdrowy rozsądek, ale powyższe dane wydają mi się wzięte z kosmosu … chodzi mi o porównanie szumów z K100D.

Po co mam podawać powody, dla którego mielibyście robić nierzetelne testy, powodów może być wiele np jakiś błąd w pomiarach spowodowany niedbałością, albo błędami oprogramowaia i.t.d.

Member

Mi najbardziej przeszkadzał w testach DFV z wiosny/lata 2008 brak NIE-LABORATORYJNYCH zdjęć testowych z różnych modeli aparatów, obiektywów czy filtrów.

Może przy odrobinie szczęścia można znaleźć takie zdjęcia nie w DFV, ale w internecie (a wówczas powstaje pytanie: czy były “podrasowywane”, czy nie?).

Tylko po co zajmować płytkę dołączaną do gazety programami, z których wielu i tak nigdy nawet nie zainstaluję, a w ramach zdjęć testowych widzę szare plansze z winietowaniem?

Wszak to, czy dla kogoś ładniejsze są zdjęcia z Nikona D60, Pentaksa K200D, Olympusa E-420 czy Sony A350 jest sprawą też subiektywną… Ostrość, kolory, ziarno/szumy… Podoba się lub nie.

Cieszę się, że obecna tendencja DFV w tym zakresie jest rosnąca:-)

Member
Jacek_Z wrote:
Mi najbardziej przeszkadzał w testach DFV z wiosny/lata 2008 brak NIE-LABORATORYJNYCH zdjęć testowych z różnych modeli aparatów, obiektywów czy filtrów.

[…]

Tylko po co zajmować płytkę dołączaną do gazety programami, z których wielu i tak nigdy nawet nie zainstaluję, a w ramach zdjęć testowych widzę szare plansze z winietowaniem?

I wholeheartedly second this opinion!!!

Też na początku szukałem jakichś zdjęć drzewek, ludzi czy czegoś innego. Wierzę słupkom na tyle, że nie muszę oglądać zdjęć na podstawie których słupki wyprodukowano. Wolałbym za to zobaczyć jakieś przeciętne, ale dające pogląd na możliwości aparatu zdjęcie.

Co do samych testów. Faktycznie błędy się zdarzają i trudno ich uniknąć, dlatego właśnie nie napiętnowuje się okazjonalnych literówek czy innych.

A mam wrażenie, że niektórzy na siłę starają się bronić własne aparaty zarzucając pismu niekompetencję. Nie wiem jak inni, ale ja nawet jakby aparat dostał same 100/100 nie kupiłbym go przed wzięciem go w rękę, pstryknięciu paru fotek. Jakbym miał fundusz, ale w Nikonie D3 nie spodobałoby mi się usytuowanie jednego przycisku to choćby wszyscy mi go polecali, nie kupiłbym. Więc o co tu się pieklić.

O ocenianiu tylko na podstawie JPGów nawet się nie wypowiadam…

Member
roccodaone wrote:
[…]O ocenianiu tylko na podstawie JPGów nawet się nie wypowiadam…

No, tu może weźmy poprawkę na to, że dla części użytkowników JPEG jest podstawowym formatem, bo: 1) nie używają swych zdjęć do celów komercyjnych, 2) nie mają czasu (tudzież nie chcą, nie lubią itp.) na głębszą obróbkę w RAW, czy też 3) oszczędzają przestrzeń na dysku twardym.

Ja z kolei czuję się trochę oszukany, jeśli (w testach innych niż DFV) JPEG-i są tworzone z RAW, a nie zgrywane bezpośrednio z aparatu…

Member
Jacek_Z wrote:
Ja z kolei czuję się trochę oszukany, jeśli (w testach innych niż DFV) JPEG-i są tworzone z RAW, a nie zgrywane bezpośrednio z aparatu…

No ale my robimy RAWy na potrzeby testów. Argument jest taki, że za pomocą RAW jesteśmy w stanie dotrzeć do granic wyznaczonych przez elektronikę, mechanikę i optykę aparatu. Gorzej zdjęcia łatwo zrobić ;-))

Member
autofocus wrote:
No ale my robimy RAWy na potrzeby testów. Argument jest taki, że za pomocą RAW jesteśmy w stanie dotrzeć do granic wyznaczonych przez elektronikę, mechanikę i optykę aparatu.[…]

Dziękuję za wyjaśnienie. Zawsze interesowało mnie tylko to, jak dobre JPEG-i wyszłyby mi prosto z aparatu, więc tego akurat nie byłem świadom…

Member

To ja dorzuce jeszcze od siebie – z definicji nie ufam “przykladowym zdjeciom” w testach. Najbardziej przekonujace zdjecie, wydrukowane na papierze toaletowym (a do niego mozna przyrownac to, na czym sie drukuje czasopisma) traci swoja wyrazistosc, moze wrecz odwrocic wynik testu – Aparaty o wiele lepiej rejestruja, niz papier w drukarni.
W zwiazku z tym, wiarygodnym zrodlem zdjec testowych bylaby raczej plyta dolaczana do czasopisma. Przyznam sie, ze nie wiem, czy sa na niej jakies zdjecia testowe (darmowe plyty z czasopism z zasady laduja u mnie w koszu), ale jak dla mnie tylko tam maja sens.

Member
Jasnoksieznik wrote:
To ja dorzuce jeszcze od siebie – z definicji nie ufam “przykladowym zdjeciom” w testach. Najbardziej przekonujace zdjecie, wydrukowane na papierze toaletowym (a do niego mozna przyrownac to, na czym sie drukuje czasopisma) traci swoja wyrazistosc, moze wrecz odwrocic wynik testu – Aparaty o wiele lepiej rejestruja, niz papier w drukarni.[…]

Bez przesady :-D Realia o których mówisz mają odniesienie do czasopism ilustrowanych 20 lat temu, albo dzisiejszych gazet codziennych. Obecnie czasopisma kolorowe są drukowane na czymś, co nawet nie chce się palić, więc nie wiem, czy w ogóle zawiera celulozę, a pewnie trzyma się głównie dzięki farbie drukarskiej :-D

Member
Jasnoksieznik wrote:
Aparaty o wiele lepiej rejestruja, niz papier w drukarni.

Fakt, niestety. Zdjęcie wydrukowane zawsze się różni od tego, co można na monitorze pooglądać. Winny jest papier i same metody druku gazet. Owszem, teraz jest (generalnie) używany lepszy papier niż kiedyś, ale i tak czasopisma, nawet te kolorowe i na stosunkowo dobrym papierze drukowane, nie są w stanie oddać fotografii dokładnie. Na przykład nasycenie siada, drobny szum, nawet mocny, nie jest widoczny, za to jak się człowiek wślepi, to zamiast niego zobaczy raster drukarni. Kolejna rzecz – rozpiętość tonalna. Jeśli chodzi o oddawanie cieni, drukarnia w której powstaje DFV jest pod tym względem taka sobie – cienie szybko stają się jednolitą czernią. Z kolei poprzednia, w której robiło się FVD, z cieniami takiego problemu nie miała, za to kolory skóry wpadały losowo to w zieleń, to w magentę, co było IMO gorsze. Już nie wspomnę o problemie wynikającym z faktu, że sam papier jest lekko przejrzysty i druk z drugiej strony prześwituje. Reasumując, robimy co możemy żeby w druku wszystko wyglądało jak trzeba, tylko że czasem to po prostu się nie da. Dlatego na płytach przeważnie jednak są zdjęcia z testów, a to co wydrukowane daje tylko ogólniejszy pogląd na rzecz.

Viewing 19 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.