Strona główna Fora Foto Sprzęt Zakup sprzętu z “drugiej ręki”.

Zakup sprzętu z “drugiej ręki”.

Sprzęt

Member

Jak każdy z nas mam swoje “widzimisię”. Chce kupić sprzęt. Nowy taki jak mnie się podoba jest za drogi (oczywiście jak na moje warunki ;). Tak więc może używany? Mam pytanie. Kupując samochód używany to jest on:
– od kobiety
– od osoby nie palącej
– jeżdżony “do kościoła i do sklepu”
– nie bity
– pierwszy właściciel
– garażowany zimą
– przebieg oryginalny ok. 170 tyś km
– itp., itd.
Czy w fotografii też są stosowane jakieś uniwersale prawdy, na trzeba uważać? Czy przebiegi migawki da się “przekręcić” (choć to pytanie wydaje się oczywistą oczywistością ;)? Na co zwracać uwagę? Gdzie patrzeć żeby zobaczyć czego nie widać (i nie chodzi mi tu o szklane kule ;)?
Być może tem wątek jest gdzieś poruszony na forum, ale ja go nie znalazłem. Tak czy inaczej proszę o pomoc.

Member

Ja kupowałem używany aparat w czerwcu tamtego roku. Też miałem głowę pełną obaw. Bałem się kupić przez internet (np. Allegro), wolałem obejrzeć sprzęt przed kupnem. Miałem szczęście, bo wtedy na tym forum akurat ktoś sprzedawał aparat który szukalem, niedaleko ode mnie…

Co do samego aparatu, to najważniejszy jest przebieg migawki jeśli to ma być lustrzanka. Poza tym trzeba sprawdzić ogólny stan aparatu (mam na myśli stan obudowy). Duże zniszczenia mogą wskazywać, że używał go wcześniej zawodowiec, np. fotoreporter. Wtedy taki aparat ma duże szanse, że jest mocno wyeksploatowany. Wiadomo, że w “ogniu walki” nikt nie patrzy na sprzęt, tylko robi zdjęcia. Jeśli chodzi o wcześniejsze naprawy aparatu w serwisach, Canon twierdzi, że nie da się “na oko” zobaczyć, czy coś było wymienione a apracie czy nie (przed kupnem mojej puszki dowiadywałem się), warto jednak zwrocić uwagę, czy na obudowie nie ma plomby, bo np. serwis Canona na Żytniej przykleja takowe.
I to chyba byłoby tyle…

Member

Ja też kupowałem używany aparat – Sony A700. Kupiłem od śp kolegi z pewnej strony foto, miało być super extra itd., a było….uszkodzona stabilizacja, porysowana matryca i wygięty jeden pin w gnieździe CF.
Na szczęście była też gwarancja, którą od razu przedłużyłem do 5 lat, stabilizację naprawiono gwarancyjnie, pin przy próbie własnoręcznego prostowania się złamał ( koszt wymiany gniazda szacowano na jakieś 300pln ), nie ma on jednak wpływu na zapis ( pewnie jakiś rezerwowy był), ale rysy zostały. Po paru miesiącach doszedłem do wniosku, że coraz mniej ostre zdjęcia wychodzą, zrobiłem test na FF/BF i się okazało, że w tym problem :/ . Po wizycie w serwisie, wyszło na to, że “matryca oderwana od podstawy” – koszt naprawy płatnej – ok. 2500pln. Po 2 m-cach walki z Sony ( serwis na Żytniej uważał że musiał mi upaść aparat, bądź nieumiejętnie czyściłem matrycę, a nie upadł i nie czyściłem matrycy – ja uważam, że przy naprawie stabilizacji serwis zwalił sprawę) matryca została wymieniona na nową na koszt Sony :D . Muszę pochwalić dyrektora d/s finansowych i d/s serwisu, za skuteczną interwencję i zachowanie godne dumnej firmy.

Reasumując, teraz cieszę się w pełni z aparatu, ( koszt kupna kilkumiesięcznego to 1900 pln ), ale więcej bym nie ryzykował ( wtedy byłem całkiem zielony, nawet nie wiedziałem jak sprawdzić czy matryca nie jest porysowana ).
Efekt jest taki, że mam obawy nawet przed kupnem używanego obiektywu.

Member

ja kupiłem juz d 2 szkiełka z drugiej ręki . jedno sigma 10-20 mm i c 28mm 1,8 . Z obydwu jestem b zadowolony. obydwa kupiłem za mniej niz połowa wartości nowego szkiełka . Sigme za ok 1000zł a canona za ok 1100zł. canon jest jeszcze na gwarancji . Miałem też możliwość obejrzenia szkiełka przed zakupem . mieszkam w Kopenhadze i tu kupowałem obiektywy , w serwisie DBA.dk lokalnym klonie e-bay.

Member

Żeby było jasne: ja cały mój sprzęt ( z wyjątkiem drobiazgów takich jak filtry) mam z drugiej ręki. Zachęcam wszystkich początkujących do kupowania używek bo bez sensu jest tracić na wartości sprzętu, który na siebie nie zarabia. Jednak trzeba być ostrożnym, bo można się nieźle przejechać.

Member
jura111 wrote:
Żeby było jasne: ja cały mój sprzęt ( z wyjątkiem drobiazgów takich jak filtry) mam z drugiej ręki. Zachęcam wszystkich początkujących do kupowania używek bo bez sensu jest tracić na wartości sprzętu, który na siebie nie zarabia. Jednak trzeba być ostrożnym, bo można się nieźle przejechać.

Ano ;) Popieram, również mam wyłącznie jedno “nowe” szkiełko :)

Member
jura111 wrote:
Co do samego aparatu, to najważniejszy jest przebieg migawki jeśli to ma być lustrzanka. Poza tym trzeba sprawdzić ogólny stan aparatu (mam na myśli stan obudowy). Duże zniszczenia mogą wskazywać, że używał go wcześniej zawodowiec, np. fotoreporter. Wtedy taki aparat ma duże szanse, że jest mocno wyeksploatowany.

Dzięki jura111 za informacje. To wydaje się oczywiste, że jak zadbany jest sprzęt z zewnątrz, to w środku powinno być teoretycznie dobrze. Ale czy można taki aparat podpiąć do komputera sprowdzić jak jakąś toyotę? Czy przyjęte jest przedsprzedażowe pstrykanie fotek (przez jakiś czas)?

Member

Tak jak koledzy napisali… Już nigdy nie kupię aparatu z wyraźnymi śladami używania. Kupiłem tak 2,5 roku temu Fuji S7000 za 450 zł, by 2 m-ce później go sprzedać za 110 z walniętą matrycą. Niby miał mieć 10 tys. przebiegu, ale pościerane przyciski sugerowały, że ma więcej i to dużo więcej.

Member

Wszystko zależy do czego bedziesz używał aparatu. Jak masz zamiar zarabiać na zdjeciach to lepiej nowy sprzet( nawet na raty). jak tylko ” u cioci na imieninach” to może być używka, oczywiście weż pod uwagę powyższe posty( choc z nie wszytkimi sie zgadzam na 100%).Popatrz po komisach, jak dbają o reputacje to nie powinni mieć szajsu, a ilość “klapnięć” zawsze można sprawdzić ( np. w canonie ). Życze udanogo zakupu i fajnych kadrów.

Member

do canona jest EOSinfo
podpina się aparat i pokazuje m.in. firmware, ilość zdjęć.

Member
Lopek777 wrote:
Ale czy można taki aparat podpiąć do komputera sprowdzić jak jakąś toyotę? Czy przyjęte jest przedsprzedażowe pstrykanie fotek (przez jakiś czas)?

Tak jak w poście powyżej, do Canonów jest EOS Info, prosty program, można sprawdzić m. in. przebieg aparatu. Jeśli chodzi o zrobienie zdjęć przed kupnem, to jest to dle mnie rzecz oczywista. Aparat trochę kosztuje i chyba każdy chce sprawdzić, na co dokładnie wydaje pieniądze. Czasem na allegro są aukcje, gdzie ludzie dają gwarancję rozruchową (kilka/ kilkanaście dni). Ja jednak wolałem najpierw sprzęt zobaczyć, a później wydać pieniądze.

Member

Albo się kupuje od sprawdzonych, mających kilkadziesiąt komentarzy za sprzedaże. Nie mówię, że ci mający kilka nie są uczciwi, ale mniej wiarygodni. Jak jest możliwość, to wiadomo, że lepiej osobiście, ale jeśli dzieli nas 300 km, to jedynie dokładne zdjęcia i szczery opis sprzedawcy. Ewentualnie poproszenie o wykonanie kilku zdjęć przez niego na takich nastawach jakie chcemy.
Ta gwarancja rozruchowa jest fajna, ale:
1. W opisanym przeze mnie przypadku nie sprawdziłaby się.
2. Nieuczciwy sprzedawca mógłby jej nie uznać jako, że wina po Twojej stronie. I doopa.

Na allegro jest facet, który sprzedaje aparaty z 3-miesięczną gwarancją, a aparaty naprawia od 50 lat. Na stronie “o mnie” ma wklejony dyplom. Jemu, bym zaufał przynajmniej w 99,9%-ach, bo aparaty sprzedaje sprawdzone pod każdym względem. Tylko, że nie jest to jakiś SS, więc nie ma ich multum i dostajesz oczopląsu od ilości.
PS. Próbowałem go szukać w mailach, bo kiedyś pisałem, ale nie znalazłem :/

Edit: poszukałem w aukcjach allegro i znalazłem: http://allegro.pl/my_page.php?uid=3202740

Member

Heh może nie od podróżników przemierzających ekstremalne tereny?;d

Member

I raczej nie z lombardów, bo wątpię, by znali historię sprzętu, którego są w posiadaniu.

Member
Wojcio wrote:
do canona jest EOSinfo
podpina się aparat i pokazuje m.in. firmware, ilość zdjęć.

Sorry że się ,,wcinam”ale ostatnio sprawdzałem swojego k-200 (którego mam od ,,nówki”) przy pomocy programu ,,Photo ME”. Ten program o ile się nie mylę ..łyka”fotki większości marek lustrzanek.Można sprawdzić bardzo dużo danych.Okazało się że mój k200 po 3 i pół roku użytkowania ma przebieg prawie 16000 zdjęć.To niewiele…

Member

Też mam tego PhotoME. I kilka innych zresztą też. Wrzucałem w niego zdjęcia z różnych aparatów i z żadnego nie wykrył :/ (Sony – standard, Fuji, Panasonic, BenQ, Canon 300D).
PS. Mój po 1,5 roku ma 4 tys. To nówka :)

Member

nie ma idealnego sposobu aby się zabezpieczyć przed wtopionym zakupem,ale obserwując aukcje w przeciągu kilku miesięcy mozna nabrac pewnych nawyków aby mniej więcej zaufać danej aukcji,w dużej części kieruję się intuicją.

mam pewne zasady…

wolę kupować na forum systemowym,ceny są znacznie niższe,czesto sprzedawać mozna dopiero po pewnym czasie,w tym czasie użytkownicy znają się tak jak tu,czesto wiadomo kto i gdzie jak sprzęt używa,czesto sa to pasjonaci dbający o sprzęt,posiadający bdb sprzęt niewiele uzywany..tak jest na forum koniki minolty.Mozna kupić tam naprawdę dobre szkła minolty w idealnym stanie….sam tak kupiłem tamrona 17-50 i mimo to ze nie ma gwarancji tak jak na alegro,to nie spotkałem się z tym aby ktoś komuś sprzetu nie wysłał….

moim zdaniem wolałbym dostać kartę gwarancyjna niż paragon zakupu,czesto sprzedawane są obiektywy i jest podane w aukcji ze mam paragon ale gdzieś nie moge znależć karty gwarancyjnej,zagubiła się przy przeprowadzce,stary trik moim zdaniem,a gdy jest to jeszcze obiektyw sigmy to juz całkiem w to wierzę ze obiektyw lądował w serwisie przynajmniej raz…

dobrze zrobione zdjęcia pokazujące faktyczny stan np.korpusu…nie rzadko fotografie są takie że nie widać co na nich jest…

moim zdaniem kupno uzywanego sprzetu,o ile to nie jest sprzęt kilkumiesięczny z jeszcze spora gwarancją nie daje wiele oszczędności mimo niższej ceny,chyba ze jest się świadomym tego ze chce się nim długo fotografować,a dlaczego?…..bo kupujac nowy mozna jeszcze po dwóch latach sporo odzyskać,a tak kupując bez gwarancji i jeszcze go trochę sami dobijemy to już niewiele odzyskamy,czesto sprzedaż jest już nieopłacalna….

co do lamp to także na forum systemowym widać kto jaki sprzet posiada i jak koleś sprzedaje sobie np w systemie sony hvl 58 i wiadac na profilu że ma dwie pełne klatki a850 i a900 do tego canona 7d to już w 90% wiadomo ze lampa sporo juz wytrzepała zarabiając na siebie….

to tylko takie moje przemyślenia:)

Member

To, by trzeba się zarejestrować na wszystkich forach systemowych, troszku na nich przebywać, poznać ludzi i obserwować dział Giełda, czyli z pewnością ładnych parę miesięcy obserwowań i też bez pewności, że trafi się taki sprzęt jaki mamy na oku.
Nie mówię, że to jest złe, ale z pewnością czasochłonne.
Tu się znamy bdb, ale też zdarzają się tacy, którzy zarejestrują się tylko po to, by dodać swoje ogłoszenie i słuch po nich ginie.

Member

Body nowe :) a obiektywy z drugiej reki , jak do tej pory nie trafiłem na minę a trochę już szkieł pokupowałem.

Viewing 18 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.