Strona główna Fora Foto Sprzęt Zasilanie z auta do Nikon D80

Zasilanie z auta do Nikon D80

Sprzęt

Member

Tak jak w temacie. Szukam zasilacza podłączanego do gniazda zapalniczki w aucie (12V) do zasilania mojego Nikona D80, jest mi to niezmiernie potrzebne. Szukałem w internecie ale nic nie znalazłem. Proszę Was o pomoc.

Po drugie czy ktoś wie jakie piny są w gnieździe na zasilacz sieciowy w Nikonie D80? Który pin jest na “plus” który na “minus” i dwa pozostałe za co odpowiadają. Proszę o pomoc.

Member

Pod rozwagę podrzucam inne rozwiązanie – przetwornica 12 – 230 [V]. Zasilaczy zazwyczaj się ma od groma, o różniastych “końcówkach” a przetwornica ten bajzel “ujednolica z drugiego końca”.
Chyba, że nic innego nie planujesz zasilać to oczywiście dedykowany kabelek będzie i tańszy i mniej miejsca zajmował.

Keymaster

Sugerowałbym tę przetwornicę. Nie wydaje mi się, żeby podłączanie napięcia z akumulatora bezpośrednio do aparatu było dobrym pomysłem.

Member

Przetwornica jednak ma źródło 230V, mnie interesuje rozwiązanie z 12V zapalniczki samochodowej. No chyba, że Was źle zrozumiałem.

Member
kosmitek wrote:
Przetwornica jednak ma źródło 230V, mnie interesuje rozwiązanie z 12V zapalniczki samochodowej. No chyba, że Was źle zrozumiałem.

Im raczej chodziło o przetwornicę 12 V dającą na wyjściu 230V. Ale powiedz, czy chodzi ci o zasilanie aparatu z gniazdka samochodowego, czy o ładowanie baterii z tego gniazdka? To dwie różne sprawy…

Member
autofocus wrote:
kosmitek wrote:
Przetwornica jednak ma źródło 230V, mnie interesuje rozwiązanie z 12V zapalniczki samochodowej. No chyba, że Was źle zrozumiałem.

Im raczej chodziło o przetwornicę 12 V dającą na wyjściu 230V. Ale powiedz, czy chodzi ci o zasilanie aparatu z gniazdka samochodowego, czy o ładowanie baterii z tego gniazdka? To dwie różne sprawy…

Tak, o to im chodziło ;)

Member

Chodzi mi o zasilanie aparatu z gniazdka zapalniczki. Z ładowarkami akumulatorków z tego co widziałem to nie ma takiego problemu. Akumulatorek dedykowany do modelu D80 to EN-EL3e ma 7.4V i pojemność 1500mAh.

Member

Wygląda na to (tzn. wujek google mówi), że do nikona D80 nie można znaleźć zasilacza z napięcia 12VDC. Stąd rozwiązaniem jest:
Gniazdko zapalniczki (12VDC) -> przetwornica (12VDC/230VAC) -> zasilacz sieciowy do nikona (7,4VDC).
Zasilacz do N: http://www.sklepfotograficzny.pl/akcesoria/zrodla-zasilania/Nikon-2/
Przetwornica: np. http://www.nokaut.pl/szukaj/230v-12v-przetwornica.html
Oczywiście można się bawić w bezpośrednia przetwornicę 12VDC->7,4VDC (student elektroniki, zestawy do samodzielnego montażu), ale IMHO – nie warto.
Panie i Panowie ze sprzętem na C mają lepiej: np. http://astromarket.pl/zasilacz-12v-do-aparatow-canon-eos-450d-500d-1000d.html
Cha! Właśnie! Astrofoto?
Pzdr,

Keymaster

Tylko lepiej miej zapasowy akumulator w samochodzie, żebyś nie musiał go później pchać :) Chyba że planujesz w trakcie focenia i zasilania aparatu z akumulatora mieć cały czas zapalony silnik w samochodzie.

Member

Fotografowanie z aparatem uwiązanym kablem do samochodu chyba nie wchodzi w grę. Podłączyłem dla próby Power Inveter 12/230V (75W cena ok 45zł) do akumulatora a do tego ładowarkę Olympus NH-18a z akumulatorkiem EN-EL3e
Amperomierz podczas ładownia wykazał 0,4A. Akumulator Samochodu osobowego ma pojemność średnio 50 ampero godzin. Tak więc po 100godzinach ładowania powinien jeszcze uruchomić silnik samochodu.

Member

Cały czas pozostaje pytanie – do czego to ma służyć – zawsze takie wyjaśnienia pozwalają znaleźć najlepsze rozwiązania :)

Member
marek.puszczalo wrote:
Wygląda na to (tzn. wujek google mówi), że do nikona D80 nie można znaleźć zasilacza z napięcia 12VDC.

Gotowego na pewno nie :)

kosmitek wrote:
Chodzi mi o zasilanie aparatu z gniazdka zapalniczki.

Poszukaj wśród znajomych, lub po zakładach naprawiających sprzęt RTV. Średnio zdolny elektronik zbuduje Ci za 20zł prosty stabilizator o napięciu 7,4 V. Potrzebujesz jeszcze tylko najtańszy na rynku zamiennik oryginalnego akku, lub zużyte/uszkodzone akku (potrzebna będzie obudowa, aby nie kombinować z wpinaniem się kabelkami do aparatu)

Ewentualnie można kupić gotowy stabilizator (7809 – wytrzymuje ok 2amperów, więc styknie) 9-cio woltowy i zdjąć napięcie diodami – każda ściąga po ok 0,7 V, jak dasz dwie to otrzymasz na końcu ok 7,6 V. Nie sądzę, żeby te 0,2V zrobiły różnicę. Zresztą świeżo naładowane akku powinno mieć nawet więcej.

Member
vifoto wrote:
Fotografowanie z aparatem uwiązanym kablem do samochodu chyba nie wchodzi w grę. Podłączyłem dla próby Power Inveter 12/230V (75W cena ok 45zł) do akumulatora a do tego ładowarkę Olympus NH-18a z akumulatorkiem EN-EL3e
Amperomierz podczas ładownia wykazał 0,4A. Akumulator Samochodu osobowego ma pojemność średnio 50 ampero godzin. Tak więc po 100godzinach ładowania powinien jeszcze uruchomić silnik samochodu.

Ładowanie ładowaniem, a pobór prądu przez aparat, szczególnie z większym obiektywem ma charakter impulsowy (naciąganie migawki, ruch przysłony i lustra) – to drugie. Przy astrofoto i przy użyciu standardowych obiektywów (nie teleskopów) AF powinien być wyłączony, ale jeśli jest załączony, to dochodzi dodatkowe obciążenie silnikiem AF.

Maciekpsuj wrote:
Ewentualnie można kupić gotowy stabilizator (7809 – wytrzymuje ok 2amperów, więc styknie) 9-cio woltowy i zdjąć napięcie diodami – każda ściąga po ok 0,7 V, jak dasz dwie to otrzymasz na końcu ok 7,6 V. Nie sądzę, żeby te 0,2V zrobiły różnicę. Zresztą świeżo naładowane akku powinno mieć nawet więcej.

Abstrahując od tego, że można to samo zrobić na LM317 i mieć regulowane napięcie wyjściowe, oraz od tego (jak wspomniałem wyżej), że lepiej kupić gotowe rozwiązanie, jeśli jest dostępne na rynku (i się nie jest hobbystą-elektronikiem), niż się grzebać z kablami, to trzeba brać pod uwagę impulsowy pobór prądu, który w niektórych przypadkach może znacząco przekroczyć wspomniane 2A. A akumulatory są zdolne do pracy pod obciążeniem wielokrotnie większym od 2A, co zabezpiecza elektronikę kamery przed chwilowymi spadkami napięcia zasilania.

Member

Żeby sobie naładować z auta akumulatorek aparatu poza chałupą to rozumiem. Ale żeby używać auta z obojętnie jakim patentem i ciągać je na kablu jako zasilacz do aparatu to nie rozumiem.

Member
vifoto wrote:
Żeby sobie naładować z auta akumulatorek aparatu poza chałupą to rozumiem. Ale żeby używać auta z obojętnie jakim patentem i ciągać je na kablu jako zasilacz do aparatu to nie rozumiem.

No to wyobraź sobie taką sytuację:
Bierzesz swoją lunetę/teleskop na pakę, jedziesz głęboko w Polskę, gdzie nie dociera zanieczyszczenie świetlne (widziałem takie miejsca: np. w Bieszczadach), parkujesz gdzieś w polu, rozkładasz sprzęt (statyw teodolitowy, montaż paralaktyczny z napędem elektrycznym, teleskop, dopinasz kamerę – np D80), naświetlasz jedną godzinę. A wszystko trzeba zasilić.
Można wozić spalinowy generator prądu, ew. akumulator (np. przenośny Booster 950 – mam taki, ma wyjście na gnieździe zapalniczkowym) lub zestaw aku (dla każdego odbiornika osobny), a można się podłączyć do instalacji samochodu, który stoi tuż obok. Dodatkowa zaleta użycia instalacji samochodowej: radio samochodowe gra i się nie nudzisz.
Pzdr,

Member

Dzieki za liczne zainteresowanie. Własnie jest mi to potrzebne do Astrofoto. Jak napisał marek.puszczalo użytkownicy Canonów nie mają z tym problemu bo takie coś zrobiono. Więc powtarzam, chodzi o fotografowanie astronomiczne, cały zestaw teleskop, montaż stoi przy aucie jak jestem w terenie i też jest zasilany z gniazdka zapalniczki, do nikona mam tylko jeden oryginalny aku i jeden zamiennik (który starcza na 10 razy mniej niż dedykowany :/, ale się naciąłem) i potrzebuje właśnie zasilania Nikona z gniazda zapalniczki abym mógł dłużej focić. Oczywiście w ostateczności kupię dwa aku oryginalne ale myslałem, że można coś skombinować tańszego i działającego bez ładowania.

Member
marek.puszczalo wrote:
vifoto wrote:
Żeby sobie naładować z auta akumulatorek aparatu poza chałupą to rozumiem. Ale żeby używać auta z obojętnie jakim patentem i ciągać je na kablu jako zasilacz do aparatu to nie rozumiem.

No to wyobraź sobie taką sytuację:
Bierzesz swoją lunetę/teleskop na pakę, jedziesz głęboko w Polskę, gdzie nie dociera zanieczyszczenie świetlne (widziałem takie miejsca: np. w Bieszczadach), parkujesz gdzieś w polu, rozkładasz sprzęt (statyw teodolitowy, montaż paralaktyczny z napędem elektrycznym, teleskop, dopinasz kamerę – np D80), naświetlasz jedną godzinę. A wszystko trzeba zasilić.
Można wozić spalinowy generator prądu, ew. akumulator (np. przenośny Booster 950 – mam taki, ma wyjście na gnieździe zapalniczkowym) lub zestaw aku (dla każdego odbiornika osobny), a można się podłączyć do instalacji samochodu, który stoi tuż obok. Dodatkowa zaleta użycia instalacji samochodowej: radio samochodowe gra i się nie nudzisz.
Pzdr,

Tak marku dokładnie o to chodzi, widzę, że znasz temat :D.

Dodam jeszcze, że aparat jest podłączony do teleskopu bez obiektywu także AF nie jest używane. Ale dobrze wiedzieć, że mimo to lepiej przełączyć na “M” w body.

Dodam jeszcze ciekawostkę, że napisałem emaila do Nikona aby mi wyjaśnili które piny w gnieździe DC IN (koło gniazda USB) odpowiadają za co, który to plus, który to minus i reszta. Nie znali odpowiedzi i skierowali mnie abym zatelefonował do działu serwisowego (tego jeszcze nie zrobiłem) w dodatku nie ma w produkcji Nikona nic co by zasilało przez to gniazdo aparat :/. Bo zasilacze sieciowe Nikona działają po przez przejściówki do komory aku :D. Także jest gniazdo DC IN całkiem bezużyteczne. Poza tym byłem w trzech sklepach z elementami elektronicznymi i nigdzie nie mieli pasującej do tego gniazda wtyczki :/ Niezły ZONK. Chyba, że się mylę i to gniazdo nie jest do zasilania aparatu tylko nie wiem jakich zewnętrznych lamp czy coś…ale jak DC “IN” do ma wchodzić napięcie…

Member

Za 317 zł jest dostępny zasilacz sieciowy EH 5a z wtyczką do nikonów D-80 i 90. Jest też prosty do wykonania stabilizowany regulator napięcia z 12V na 7,2 lub dowolne inne. A tak dla śmiechu to jest na innych forach kilku astro fotografów tylko oni nie jadą w Bieszczady a fotografują z balkonu. Mając ustabilizowane napięcie należało by je podłączyć do aparatu podobnie jak zasilanie z gripa gdzie korzysta się też z paluszków. Bezpośrednie podanie napięcia na dwa styki nie pozwala na uruchomienie aparatu. Można wykorzystać zużyty akumulatorek jako obudowę stabilizatora i wtyczkę włożoną w miejsce akumulatorka. A przez wypiłowaną w pokrywie baterii szczelinę doprowadzić napięcie z akumulatora.
I potem w okolicę gdzie gwiazdy lepiej widać.
Opis złącza IN: Ustaw aparat obiektywem w górę lewy górny NC prawy górny –
lewy dolny + prawy dolny NC

Member

Ci którzy zajmują się astrofoto z miasta to dużo tracą bo poza miastem jest o niebo lepsze niebo :). U mnie w Zielonej Górze w mieście widać tylko jaśniejsze gwiazdy, wystarczy 20 km od miasta i jest sto razy lepsze niebo. No niestety nie wszyscy pasjonaci astrofoto mają możliwość jechać sobie ze sprzętem za miasto kiedy chcą :(.

Te dwa piny NC to co to znaczy? Za co odpowiadają? I jeszcze czy może wiesz gdzie w internecie taki wtyk mogę kupić. Bo mam jeszcze jedno rozwiązanie zamiast aku. Mam 6 akumulatorków paluszków 2500mAh i mam je w takim plastiku który je wszystkie łączy, to jakbym miał taką wtyczkę to zrobiłbym przewód i miałbym dodatkowe zasilanie z pseudo-akumulatorka. Wiem że gripy do D80 także można zamiast 2 dedykowanych aku zamienić na 6 paluszkowych aku.

Member

Takiego kabelka albo wtyczki nie kupisz. Pozostaje rozwiązanie ze stabilizatorem jak napisałem. Ponieważ zasilenie plus i minus nie pozwala na uruchomienie aparatu. Trzeba prześledzić schemat zasilania aparatu z gripa przy pomocy paluszków i podać co należy na środkowy kontakt w aparacie. To chyba najlepszy sposób. Niestety nie mam gripa ani EH 5a (mi niepotrzebny) i nie wiem co na ten styk podać. A moja ciekawość nie jest aż tak wielka żeby ryzykować. Prawdopodobnie na styki NC należy podać to co na środkowy kontakt w aparacie. A to należy odczytać z gripa.

Member

Dziękuje za konkretne i wyczerpujące odpowiedzi z twojej strony “vifoto”. Kto by pomyślał, że może być z tym taki problem :/

Member
vifoto wrote:
Takiego kabelka albo wtyczki nie kupisz. Pozostaje rozwiązanie ze stabilizatorem jak napisałem. Ponieważ zasilenie plus i minus nie pozwala na uruchomienie aparatu. Trzeba prześledzić schemat zasilania aparatu z gripa przy pomocy paluszków i podać co należy na środkowy kontakt w aparacie. To chyba najlepszy sposób. Niestety nie mam gripa ani EH 5a (mi niepotrzebny) i nie wiem co na ten styk podać. A moja ciekawość nie jest aż tak wielka żeby ryzykować. Prawdopodobnie na styki NC należy podać to co na środkowy kontakt w aparacie. A to należy odczytać z gripa.

Kabelek DC do D80 to jakiś kosmos. Nigdzie nie można go zdobyć. Ale jest jeszcze jedno rozwiązanie tańsze i bardziej łaskawe dla akumulatora niż falownik 12/230. Można kupić gripa
http://www.accord-foto.pl/?zobacz=3142
i przerobić zasobnik na baterie AA podłączając do niego zasilacz. Maciekpsuj podał rozwiązanie ze stabilizowanym zasilaczem 12/9V. Nawet nie trzeba nic przerabiać, bo D80 musi wytrzymać napięcie 9V skoro można zasilać go z 6 baterii AA. Nie odważyłbym się podłączać D80 bezpośrednio do akumulatora, bo 12V to mogłaby być przesada, ale prosty zasilacz 12/9 który go zabezpieczy – czemu nie.

Member

Postanowiłem rozwiązać to w chyba najbardziej wygodny i ekonomiczny sposób. Kupiłem dwa oryginalne akumulatorki. Jeden za 85zł. W sumie mam trzy i to powinno mi starczyć na ok 5 godzinną sesję astro w średnich temperaturach jesiennych. Dziękuje wszystkich za pomoc. Myślę, że te wszystkie sposoby dopasowania zasilania z zapalniczki są dość niewygodne i wygląda na to, że znacznie droższe od kilku akumulatorów. Uważam, że temat chyba można zamknąć.

Pozdrawiam

Member

Dostałem instrukcję serwisową do D-90. W schemacie do zasilania przez gniazdo IN wykorzystane są dwa piny +i-.
Piny NC to styki No Cont.(wolne) Wtyczkę niestety trzeba wydziergać. Potrzebne napięcie to 9V.

Member

Ciekawe :)

Viewing 24 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.