Strona główna Fora Foto Inne Zdjęcia z podpisem autora w świetle prawa.

Zdjęcia z podpisem autora w świetle prawa.

Inne

Member

Witam,
Znajomy ostatnio powiedział mi, że jest pewna grupa/rodzaj zdjęć, które można wykorzystywać na stronie internetowej pod warunkiem, że zdjęcia będą podpisane autorem – to wszystko.
Słyszeliście coś na ten temat ?
Jakie zdjęcia zaliczają się do takiej grupy ?

Keymaster

Wszystkie, które Ty zrobiłeś. Możesz wykorzystać wszystkie zdjęcia z grupy, której zbiorem wspólnym jest Twoje autorstwo. Poza tym możesz też kupić prawa majątkowe do wszystkich zdjęć kolegi, to będziesz już miał dwie grupy.

Member

jeżeli jednak planujesz ściągnąć skąś zdjęcie, wrzucić gdzieś bez pytania autora o zgodę to wiedz, że autor zdjęcia może Cie ścigać. To jest niezgodne z prawem.
są zdjęcia np udostępniane na flickr’u (najczęściej textury i absolutnie nie dotyczy to wszystkich zdjęć) gdzie autor udziela pewnej ograniczonej licencji na wykorzystanie ale i tam proszą o powiadomienie o wykorzystaniu.

Member

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Rozdział 3: Treść prawa autorskiego

Oddział 3: Dozwolony użytek chronionych utworów

Art. 34.
Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska
wórcy oraz źródła. Podanie twórcy i źródła powinno uwzględniać istniejące możliwości. Twórcy nie przysługuje
prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej.

Member

w granicach dozwolonego uzytku – tzn gdy masz zgodę autora..

Member
ka_tula wrote:
w granicach dozwolonego uzytku – tzn gdy masz zgodę autora..

Chyba niekoniecznie:

Art. 29.
1. Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości.

Member

prawo można oczywiście falandyzować :) Ale użycie cudzego zdjęcia na prawach cytatu to już raczej drobna przesada!!

Member

proponuję do Zaiksu zadzwonić. Cennik wyślą ile kosztuje użycie drobnego utworu czy też fragmentu.

Member
yehood wrote:
proponuję do Zaiksu zadzwonić. Cennik wyślą ile kosztuje użycie drobnego utworu czy też fragmentu.

jak chcesz użyć fragmentu zdjęcia?? hehehe
to już będzie ingerencja w utwór jakim jest zdjęcie

ustawa reguluje dozwolony użytek dotyczący wprost zdjęć – reporterskich i to jest ograniczone
Art. 25. 1. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
1) już rozpowszechnione:
c) aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie,

Member

Akurat nie fotki miałem na myśli. Cytowany art.29 dotyczy nie tylko fotek jak mi się zdaje. Inna historią jest że ostatnio dochodzi do paranoi i w tzw. ochronie praw autorskich. Znajomy by wystawić sztukę (własną) przez siebie reżyserowaną musiał negocjować z zaiksem stawki. Ale zdjęć pytanie dotyczylo więc już się nie “ftrancam” :P

Member
dar_wro wrote:
prawo można oczywiście falandyzować :) Ale użycie cudzego zdjęcia na prawach cytatu to już raczej drobna przesada!!

?

Jeżeli autor opublikował zdjęcie w necie to w myśl ustawy rozpowszechnił je. Moim zdaniem jest zgodne z prawem i nie jest czymś nagannym użycie takiego zdjęcia (czyli drobnego utworu) jako ilustracji do artykułu np. na temat technik fotograficznych, oczywiście pod warunkiem, że jest to publikacja, za którą autor artykułu nie otrzymuje wynagrodzenia (w przeciwnym razie należałoby się podzielić proporcjonalnie z autorem zdjęcia) oraz koniecznie należy wskazać autora zdjęcia.

Member

czyli idąc takim tokiem myślenia możesz też skopiowac fotkę zamieszczoną w książce jako że też autor rozpowszechnił?

Member

Artykuł 29 nie definiuje rodzaju utworu. Istotny jest sposób wykorzystania.

Member

nie ma sprawy – spróbuj tak wykorzystać moje zdjęcie bez zgody (np.jako ilustracja artykułu) ja idę do sąd i żądam odszkodowania (zdjęć nigdy nie sprzedawałam ale zdarzyło mi się coś tam wygrać) w wysokości średniej wygranej :-)))

Member
grzesm wrote:
dar_wro wrote:
prawo można oczywiście falandyzować :) Ale użycie cudzego zdjęcia na prawach cytatu to już raczej drobna przesada!!

?

Jeżeli autor opublikował zdjęcie w necie to w myśl ustawy rozpowszechnił je. Moim zdaniem jest zgodne z prawem i nie jest czymś nagannym użycie takiego zdjęcia (czyli drobnego utworu) jako ilustracji do artykułu np. na temat technik fotograficznych, oczywiście pod warunkiem, że jest to publikacja, za którą autor artykułu nie otrzymuje wynagrodzenia (w przeciwnym razie należałoby się podzielić proporcjonalnie z autorem zdjęcia) oraz koniecznie należy wskazać autora zdjęcia.

W ten sposób mógłbyś stworzyć galerie z cudzych zdjeć. Jeżeli Twoim zdaniem jest zgodne to OK i powodzenia :)

i dlaczego zdęcie miałoby być drobnym utworem? czy od wielkości pliku będzie to zależało, czy od nazwiska fotografa ?? hehe

Member
ka_tula wrote:
w granicach dozwolonego uzytku – tzn gdy masz zgodę autora..

dozwolony użytek wynika z ustawy i nie jest ka_tula związnay ze zgodą autora
23-35 prawa autorskiego

Member

juz doczytuję :-)

Keymaster
grzesm wrote:
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Rozdział 3: Treść prawa autorskiego

Oddział 3: Dozwolony użytek chronionych utworów

Art. 34.
Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska
wórcy oraz źródła. Podanie twórcy i źródła powinno uwzględniać istniejące możliwości. Twórcy nie przysługuje
prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej.

No to śmiało. W ramach dozwolonego użytku możesz sobie zdjęcie oglądać do woli, wydrukować i powiesić na ścianie własnego mieszkania, a nawet taki wydruk dać koledze (zaznaczając, że to nie Twoje – zgodnie z ustawą). W momencie, gdy umieszczasz to zdjęcie gdziekolwiek w taki sposób, że może je choćby potencjalnie tylko obejrzeć choć jedna osoba, której nie znasz, to publikujesz zdjęcie, a to już wykracza poza dozwolony użytek.

Keymaster
grzesm wrote:
Art. 29.
1. Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości.

Całkiem sprytnie próbujesz połączyć dozwolony użytek z tym artykułem, ale to są dwa różne mechanizmy. Prawo cytatu to specyficzne warunki, w jakich możesz publikować utwór bez zgody, a dozwolony użytek nie obejmuje publikacji. Art. 29 będzie dla Ciebie przydatny, jeśli jesteś nauczycielem i szykujesz jakiś pokaz do lekcji, podobnie jak w przypadku publikacji naukowych. Jeśli jednak to samo zrobisz na np. blogu, to możesz mieć problemy z udowodnieniem, że status Twojej pracy uzasadnia skorzystanie z uprawnień artykułu.
W zasadzie zgodnie z Twoją interpretacją to przy recenzjach książek https://www.dfv.pl/ksiazki.html moglibyśmy do woli zamieszczać fragmenty, jakie tylko nam się podobają, ale mógłbyś się naciąć – tzn. udowadniałbyś swoje rozumienie art. 29 w sądzie, po pozwaniu przez wydawnictwo. Może byś przekonał, kto wie? :) My w każdym razie publikujemy przy recenzjach fragmenty udostępnione przez wydawcę.

Member

ok Piotr. Ale za publikację na stronie Twojego ABC nikt Cię do sądu nie poda :) :) :)

Member
dar_wro wrote:
W ten sposób mógłbyś stworzyć galerie z cudzych zdjeć. Jeżeli Twoim zdaniem jest zgodne to OK i powodzenia :)
i dlaczego zdęcie miałoby być drobnym utworem? czy od wielkości pliku będzie to zależało, czy od nazwiska fotografa

Pisałem o przypadku zacytowania jakiegoś zdjęcia w artykule z podaniem autora, w sytuacji gdy wykorzystanie jest niekomercyjne, a nie o tworzeniu galerii czy też żerowaniu na czyich zdjęciach.
To ważne, bo w przypadku praw autorskich nie można generalizować, każdy przypadek jest analizowany oddzielnie i oceniany w zależności od kontekstu, bo definicje nie są proste i jednoznaczne.

Tak brzmiało pierwotne pytanie “Witam,
Znajomy ostatnio powiedział mi, że jest pewna grupa/rodzaj zdjęć, które można wykorzystywać na stronie internetowej pod warunkiem, że zdjęcia będą podpisane autorem – to wszystko.”
Moja wypowiedź ma wyłącznie taki sens: moim zdaniem nie zawsze konieczna jest zgoda autora.

piotr wrote:
No to śmiało. W ramach dozwolonego użytku możesz sobie zdjęcie oglądać do woli, wydrukować i powiesić na ścianie własnego mieszkania, a nawet taki wydruk dać koledze (zaznaczając, że to nie Twoje – zgodnie z ustawą). W momencie, gdy umieszczasz to zdjęcie gdziekolwiek w taki sposób, że może je choćby potencjalnie tylko obejrzeć choć jedna osoba, której nie znasz, to publikujesz zdjęcie, a to już wykracza poza dozwolony użytek.

Jak byś zinterpretował art 29?

Member
grzesm wrote:
piotr wrote:
No to śmiało. W ramach dozwolonego użytku możesz sobie zdjęcie oglądać do woli, wydrukować i powiesić na ścianie własnego mieszkania, a nawet taki wydruk dać koledze (zaznaczając, że to nie Twoje – zgodnie z ustawą). W momencie, gdy umieszczasz to zdjęcie gdziekolwiek w taki sposób, że może je choćby potencjalnie tylko obejrzeć choć jedna osoba, której nie znasz, to publikujesz zdjęcie, a to już wykracza poza dozwolony użytek.

Jak byś zinterpretował art 29?

Piotr trochę miesza, bo za dowolny użytek uważa tylko stosowanie na podstawie art. 23 (Piotruś ZONK!!)

a kiedy według Ciebie zdjęcie będzie drobnym utworem? Art. 29 dotyczy tzw. “prawa cytatu” i raczej trudno uznać zamieszczenie cudzego zdjęcia jako cytat to po pierwsze, po drugie właśnie kwestia drobnego utwory

Ostatnio pojawił się trend to próby zastosowania “prawa cytatu” do zdjęć do usprawiedliwienia nielegalnego korzystania ze zdjęć i z tym całe środowisko zaczyna powoli “walczyć” . Tak rozumiane prawo cytatu pozwalałoby zamieszczać zdjęcia w ksiażce dowolnie, a trzeba pamiętać że “Dopuszcza się cytat w zakresie uzasadnionym analizą krytyczną i prawami gatunku twórczości, obok wymienionych dotychczas celów nauczania i wyjaśniania.”

natomiast pełna zgoda, że w przypadku praw autorskich nie można generalizować i każdy przypadek oceniać niezależnie

Member

jak praw autorskie może być rózne?
pan kowalski zrobił zdjecie i może je publikować jako swoje
a pan znany Nowak zrobił zdjecie i może je publikować jako swoje.

Pan Nowak nie może publikować zdjec pana Koawlskiego bez posiadania parw majatkowych zdjec pana kowalskiego. proste jak szyna tramwajowa w Łodzi

Member
dar_wro wrote:
ustawa reguluje dozwolony użytek dotyczący wprost zdjęć – reporterskich i to jest ograniczone
Art. 25. 1. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
1) już rozpowszechnione:
c) aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie,

Chodzi dokładnie o ten zapis … :)

Załóżmy, że mam stronę z newsami, czy mogę wykorzystywać zdjecia np z wp.pl ktore zostaly juz opublikowane, oczywiscie z podpisem autora ?

Member
hazard wrote:
dar_wro wrote:
ustawa reguluje dozwolony użytek dotyczący wprost zdjęć – reporterskich i to jest ograniczone
Art. 25. 1. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
1) już rozpowszechnione:
c) aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie,

Chodzi dokładnie o ten zapis … :)

Załóżmy, że mam stronę z newsami, czy mogę wykorzystywać zdjecia np z wp.pl ktore zostaly juz opublikowane, oczywiscie z podpisem autora ?

załóżmy , że masz – to ewentualne ryzyko jest takie, że sąd powie że w ustawie nie ma mowy o internecie (ale tu można by było powalczyć)

należny pamiętać, ze to nie zwalani od zapłaty wynagrodzenia autorowi
art. 25.2. Za korzystanie z utworów, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. b i c, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.

no i zdjęcie reporterskie, a nie nowego lexusa :)

Member

Przecież nie trzeba placic autorowi za to ze wykorzystalo sie jego cześć pracy. Nie sadze ze za zdjecia reporterskie trzeba dawac wynagrodzenie autorowi, wiele stacji i portali internetowych korzysta z przypisów. Tak samo mozna publikowac informacje prasowe juz opublikowane, cos nie tak jest z ta oplata o ktorej mowisz , jestem prawie pewny ze nie trzeba placic za zdjecia reporterskie juz opublikowane.

P.S skoro nie trzeba sie pytac o zgode autora, to skad mam wiedziec ile mam zaplacic i gdzie mam zaplacic ?

Member
hazard wrote:
Przecież nie trzeba placic autorowi za to ze wykorzystalo sie jego cześć pracy. Nie sadze ze za zdjecia reporterskie trzeba dawac wynagrodzenie autorowi, wiele stacji i portali internetowych korzysta z przypisów. Tak samo mozna publikowac informacje prasowe juz opublikowane, cos nie tak jest z ta oplata o ktorej mowisz , jestem prawie pewny ze nie trzeba placic za zdjecia reporterskie juz opublikowane.

P.S skoro nie trzeba sie pytac o zgode autora, to skad mam wiedziec ile mam zaplacic i gdzie mam zaplacic ?

skoro wiesz lepiej, to po co ten wątek ;P

ps. przeczytaj uważniej przepis jaki Ci zacytowałem

Keymaster
hazard wrote:
Przecież nie trzeba placic autorowi za to ze wykorzystalo sie jego cześć pracy.

Oczywiście, że nie trzeba. Jakby pyskował, to wysłać mu dwóch Czeczeńców i po sprawie. W ogóle zwyczaj płacenia komuś za pracę jest bez sensu. Kiedyś było niewolnictwo i komu to przeszkadzało? (dobra, dzisiaj są staże i praktyki, ale to się ustawowo kończy po określonym czasie, a później sobie taki praktykant idzie. A kiedyś było przywiązanie chłopa do ziemi i było ok).

Quote:
Nie sadze ze za zdjecia reporterskie trzeba dawac wynagrodzenie autorowi

Pewnie, że nie. Wystarczy, że autora zdjęcia przekonasz, jaki go zaszczyt kopnął, że ktoś jego zdjęcie raczył opublikować. Słowa kluczowe: promocja, prestiż, darmowa reklama.

Quote:
wiele stacji i portali internetowych korzysta z przypisów.

Nie, one przeważnie korzystają z krzywego ryja, ale mają prawników, którzy mogą małego ziutka co pstryknął zdjęcie na tyle zastopować, że mu się odechce pałować się w sądach przez trzy instancje. Natomiast jeśli Ty nie masz do dyspozycji prawnika, a ziutek pstrykający należy do jakiegoś związku zawodowego, stowarzyszenia albo nie daj Boże jest na etacie w koncernie medialnym, to wtedy on Cię przeczołga za pomocą prawników przez sądy i skończysz zbierając na ogłoszenie z przeprosinami na pierwszej stronie Wyborczej albo przed głównym wydaniem Dziennika TVP1.

Quote:
P.S skoro nie trzeba sie pytac o zgode autora, to skad mam wiedziec ile mam zaplacic i gdzie mam zaplacic ?

Gdzie – to oczywiste: kontaktujesz się z autorem zdjęcia, które używasz, prosisz o numer konta i przelewasz przyjętą stawkę. Jeśli autor zdjęcia uzna, że jego rozumienie przyjętej stawki różni się od Twojego rozumienia, to albo Cię czołga przez sądy, albo – w przypadku braku obsługi prawnej i chęci na osobiste zajmowanie się tym – robi Ci dobrą opinię gdzie tylko ma znajomych.

Keymaster
hazard wrote:
Załóżmy, że mam stronę z newsami, czy mogę wykorzystywać zdjecia np z wp.pl ktore zostaly juz opublikowane, oczywiscie z podpisem autora ?

Ale Ty kozak jesteś! No pełen szacun! Myślałem, że się szykujesz na zbieranie zdjęć po jakiś prywatnych stronach, flikrach i picasach, a Ty się na duży portal zasadzasz, żeby od nich zdjęcie sobie użyć. “Erwin, duś go!”

Member
Piotr wrote:
hazard wrote:
wiele stacji i portali internetowych korzysta z przypisów.

Nie, one przeważnie korzystają z krzywego ryja, ale mają prawników, którzy mogą małego ziutka co pstryknął zdjęcie na tyle zastopować, że mu się odechce pałować się w sądach przez trzy instancje.

wykorzystują nie tylko małych ziutków ;)

Member

Przykład.

Teleexpress, reportaż i (tu uwaga) film z youtuba z podpisem “źródło youtube”, albo “zdjęcia pochodzą z serwisu” …. hm ?

Member

przykład inny:
Wyborcza podebrała zdjęcie znajomego. Ten zauważył i “popełnił” do nich pismo stosowne paragrafy itd. Dostał od Gazety tysiąc złotych byle tylko nie składał papierów. Zdjęcie nie było żadnym artystycznym. Gościu nie jest żadnym super wziętym fotografem, który sprzedaje zdjęcia po 1000/sztukę.

Member
ka_tula wrote:
przykład inny:
Wyborcza podebrała zdjęcie znajomego. Ten zauważył i “popełnił” do nich pismo stosowne paragrafy itd. Dostał od Gazety tysiąc złotych byle tylko nie składał papierów. Zdjęcie nie było żadnym artystycznym. Gościu nie jest żadnym super wziętym fotografem, który sprzedaje zdjęcia po 1000/sztukę.

Wow… ja tez tak chcę… niech biora całą galeryję…

Member

sprawdzaj co wypluwa gazeta :-) Oni częściej mieli takie wpadki (z tego co wiem)

Member
hazard wrote:
Przykład.

Teleexpress, reportaż i (tu uwaga) film z youtuba z podpisem “źródło youtube”, albo “zdjęcia pochodzą z serwisu” …. hm ?

zerknij do regulaminu korzystania z youtube i Ci się wszystko wyjaśni.

Zanim zacznie się publikować na cudzych serwerach warto zapoznać się z regulaminem, youtub działa na zasadzie royal free, ergo zamieściłeś cos na youtube udzieliłeś licencji i to nie ma nic wspólnego z dozwolonym użytkiem, a z licencją jakiej udziela użytkownik

O tym było w lipcowym dfv.

Member
ka_tula wrote:
przykład inny:
Wyborcza podebrała zdjęcie znajomego. Ten zauważył i “popełnił” do nich pismo stosowne paragrafy itd. Dostał od Gazety tysiąc złotych byle tylko nie składał papierów. Zdjęcie nie było żadnym artystycznym. Gościu nie jest żadnym super wziętym fotografem, który sprzedaje zdjęcia po 1000/sztukę.

wycenili kwestię PR-u i procesu, o którym z miłą chęcią pisałaby konkurencja.
Niedozwolony użytek to cena X 3 czyli wycenili zdjęcie na 300 zł

Viewing 35 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.