Strona główna Fora Foto Obróbka i archiwizacja zdjęć zmiana formatu zdjecia

zmiana formatu zdjecia

Obróbka i archiwizacja zdjęć

Member

jestem początkujacym fotografem cyfrowym i chciałbym dowiedzieć się jak zmniejszyć rozmiar zdjęcia np. z 8Mb na 500kb. bardzo mi na tym zależy, Hej!

Member

zalezy czego uzywasz…
Po pierwsze zmniejszyc wielkosc obrazka…
a po drugie zapisać w gorszej jakosci.

Member

tutaj są instrukcje do kilku programów: https://www.dfv.pl/faq

Member

heh… Ewo… tam to chyba nie działa poprawnie…

Member

hi hi hi … urywa się jak Czarne chmury… ;)

Keymaster

No tak, w tym o Photoshopie brakuje ostatniego stuknięcia w Enter. Ale pomimo to da się :)

Member

Można też użyć innego formatu niż JPG. Np. JPG2000. Nie jest zbyt popularny, ale obsługuje go każdy przyzwoity program graficzny. Jego główną zaletą, w Twoim przypadku, jest to, że plik można sporo mocniej “zgnieść” uzyskując podobną jakość (czy raczej utratę jakości) co JPG. Albo inaczej – przy tym samym stopniu kompresji, uzyskać jepszą jakość zdjęcia.

Member
pgorka wrote:
Albo inaczej – przy tym samym stopniu kompresji, uzyskać jepszą jakość zdjęcia.

Może: Lepszą jakość przy tym samym rozmiarze pliku
:-)

Member

No niby tak, ale jest pewien problem, a nawet kilka. Photoshop na przykład widocznie nie jest przyzwoitym programem graficznym, bo nie obsługuje. Internet Explorer po zaproponowaniu mu pliku JP2 pyta z głupia frant, co ma zrobić – zapisać go, czy znaleźć dla niego jakiś program w sieci? Otwierać wyraźnie nie ma zamiaru.

Member
autofocus wrote:
pgorka wrote:
Albo inaczej – przy tym samym stopniu kompresji, uzyskać jepszą jakość zdjęcia.

Może: Lepszą jakość przy tym samym rozmiarze pliku
:-)

(stopień kompresji)=(rozmiar PRZED)/rozmiar PO) więc na jedno wychodzi. Ale nie będę kruszył kopii (zapasowej).

Member
Ewa wrote:
Photoshop na przykład widocznie nie jest przyzwoitym programem graficznym, bo nie obsługuje.

Sprawdzę – nie używałem JP2 od kilku lat (a i wtedy tylko eksperymentalnie). Ale byłbym mocno zdziwiony. Może są darmowe wtyczki?.

Ewa wrote:
Internet Explorer po zaproponowaniu mu pliku JP2 pyta z głupia frant, co ma zrobić – zapisać go, czy znaleźć dla niego jakiś program w sieci? Otwierać wyraźnie nie ma zamiaru.

No nieee, traktować IE jako “przyzwoity program graficzny” to już chyba gruba przesada. Toż temu produktowi nawet do przyzwoitej przeglądarki internetowej daleko :-)

Member
pgorka wrote:
Sprawdzę – nie używałem JP2 od kilku lat (a i wtedy tylko eksperymentalnie). Ale byłbym mocno zdziwiony.

No właśnie przed chwilą sprawdzałam. Z pewnym zdziwieniem stwierdziłam, że nie łyka.

pgorka wrote:
No nieee, traktować IE jako “przyzwoity program graficzny” to już chyba gruba przesada.

;-) Tak sobie pomyślałam moim małym rozumkiem, że jeśli ktoś potrzebuje plików akurat takiej wielkości, żeby się mieściły w galerii, to zapewne po to, żeby je umieszczać w sieci. Obsługa formatu przez przeglądarki internetowe byłaby więc wskazana.
No niestety, JPEG2000 nie jest popularnym formatem, więc trzeba się liczyć z problemami kompatybilności. Poza tym ma same zalety :)

Member
Ewa wrote:
jeśli ktoś potrzebuje plików akurat takiej wielkości, żeby się mieściły w galerii, to zapewne po to, żeby je umieszczać w sieci.

Sentencjusz nic nie pisze o galerii. A może chce wysłać cioci zdjęcia przez modem, albo wrzucić je do ramki cyfrowej, albo jako tapetę do komórki, albo …

Ewa wrote:
Obsługa formatu przez przeglądarki internetowe byłaby więc wskazana.

A to już problem oprogramowania na serwerze galerii. Jeśli skrypty są zrobione z głową to nic nie stoi na przeszkodzie by galeria przyjmowała pliki w dowolnym istniejącym na świecie formacie i konwertowała je do JPGa dla wygody przeglądarek. Zadanie banalnie proste – odpowiednie biblioteki dostępne są praktycznie dla każdego języka programowania używanego do tworzenia serwisów internetowych np ImageMagick wraz z rozszerzeniem imagick dla PHP. Co do samych przeglądarek – w Wikipedii na końcu opisu hasła “JPG 2000” są linki do wtyczek. Dla jasności – nie konwertuję wszystkich moich zdjęć do tego formatu :-). Rzuciłem to tylko jako przykład.

Keymaster
pgorka wrote:
Sentencjusz nic nie pisze o galerii. A może chce wysłać cioci zdjęcia przez modem, albo wrzucić je do ramki cyfrowej, albo jako tapetę do komórki, albo …

Tym bardziej JPEG2000 będzie bezużyteczny. Ramki cyfrowe nie obsługują JPEG-a 2000, bardzo wątpię, żeby jakieś komórki go obsługiwały. Lepsze algorytmy kompresji w tym formacie wymagają większej mocy obliczeniowej, co jest jednym z powodów jego znikomej popularności. Ten brak popularności dyskwalifikuje ten format jako “opakowanie” na prezent dla cioci – trzeba by najpierw osobiście pojechać do cioci i jej komputer skonfigurować, żeby ciocia te zdjęcia mogła zobaczyć.

Quote:
A to już problem oprogramowania na serwerze galerii. Jeśli skrypty są zrobione z głową to nic nie stoi na przeszkodzie by galeria przyjmowała pliki w dowolnym istniejącym na świecie formacie i konwertowała je do JPGa dla wygody przeglądarek.

To jest komplikowanie rzeczy prostych. Nie po to ludzie starannie przygotowują zdjęcia do galerii, żeby później jakiś algorytm-automat im je poprzerabiał. Sensu tej operacji zresztą nie widzę, skoro w końcu w galerii i tak wisiałyby JPEG-i, a jedynie ładowałoby się JPEG-i 2000.

Member

A to klops, bo ja cały czas kombinuję, skąd by tu zafundować sobie JPEG2000 do mojego CS2. I teraz nie wiem, bawić się w ogóle w te klocki czy pozostać przy JPEG-ach?
Pozdrawiam
Anka

Keymaster
Anka1111 wrote:
A to klops, bo ja cały czas kombinuję, skąd by tu zafundować sobie JPEG2000 do mojego CS2. I teraz nie wiem, bawić się w ogóle w te klocki czy pozostać przy JPEG-ach?
Pozdrawiam
Anka

Dać sobie spokój z JPEG-iem 2000. Jak ma być duże i bezstratne, to TIFF, jak małe i prezentacji online lub przesłania – odpowiednio przygotowany JPEG, o dobrze dobranej kompresji.

Member

Mam 3 pytanie.
1. Jesli obrobke zdjecia (w JPEG) w PS robimy “na raty” to nie jest lepiej zapisywac je w tych przerwach w TIFF (bez kompresji) a gdy bedziemy definitywnie gotowi z obrobka wtedy zdecydjemy czy zapisac w JPEG czy TIFF czy moze PSD ?

2. Majac gotowego “wywolanego” rawa w CR zapisac go w TIFF (bez kompresji) i potem po kolejnym “dopieszczeniu” go w PS zapisac rowniez w TIFF ? Mozemy przeciez zawsze potem z TIFF przejsc na JPEG (w zaleznosci od potrzeb).

3. Czy warto (jesli tak to dlaczego) zapisywac gotowe wywolane rawy w formacie DNG ?

Member
Jerry wrote:
Mam 3 pytanie.
1. Jesli obrobke zdjecia (w JPEG) w PS robimy “na raty” to nie jest lepiej zapisywac je w tych przerwach w TIFF (bez kompresji) a gdy bedziemy definitywnie gotowi z obrobka wtedy zdecydjemy czy zapisac w JPEG czy TIFF czy moze PSD ?

2. Majac gotowego “wywolanego” rawa w CR zapisac go w TIFF (bez kompresji) i potem po kolejnym “dopieszczeniu” go w PS zapisac rowniez w TIFF ? Mozemy przeciez zawsze potem z TIFF przejsc na JPEG (w zaleznosci od potrzeb).

3. Czy warto (jesli tak to dlaczego) zapisywac gotowe wywolane rawy w formacie DNG ?

trzy razy tif.
O DNG nie mam pojęcia ;)

Member

1. Tif, chyba że chcesz zachować jakieś skomplikowane rzeczy, ścieżki czy takie tam, to wtedy potrzebne jest PSD. Zwykłe warstwy tif zachowuje.
2. Tif bez wyostrzania, a dopiero do jakiegoś wysyłania (do labu czy coś) dopasować wielkość, wyostrzyć i zapisać jako jpeg.
3. Dominik twierdzi, że konwersja RAWów do DNG może mieć jakiś sens dla użytkowników Lightrooma: https://www.dfv.pl/lightroom.html?id=626
Ale nie pisze o wywołanych plikach, tylko o konwersji samych rawów. Wywołane to raczej tak czy siak tif (albo jpeg, w zależności od potrzeb).

Keymaster
Jerry wrote:
3. Czy warto (jesli tak to dlaczego) zapisywac gotowe wywolane rawy w formacie DNG ?

DNG to prefabrykat, podobnie jak natywny RAW z aparatu. Zamiana oryginalnego prefabrykatu na podróbkę ;) ma średni sens.
A historie głoszone przez Adobe, jakoby DNG gwarantował możliwość odczytu pliku po latach, gdy o oryginalnych formatach rawów Canona czy Nikona wszyscy zapomną, można włożyć między bajki. DNG też musi mieć kodek do konkretnego typu RAW-a – jak ktoś próbował używać obsługującego DNG, a nierozwijanego już Rawshootera do odczytu skonwertowanych RAW-ów z nowszych aparatów, to wie. Więc warunkiem odczytywania DNG z dowolnego aparatu w odległej przyszłości jest utrzymanie obsługi skonwertowanych do DNG RAW-ów z tego aparatu – co wcale nie jest jakoś bardziej pewne czy prawdopodobne niż utrzymanie obsługi natywnych RAW-ów Canona z Nikonem.

Member

Dzieki Ewo i Piotrze za info. W tym trzecim pytaniu chodzilo mi oczywiscie (bo blednie napisalem) o jeszcze niewywolane rawy w CR, zaraz po importowaniu zdjec z kamery do komputera bezposrednio do Adobe Bridge.

PS. Problem tylko w tym, ze przy duzej ilosci zdjec, beda te wszystkie TIFF-y zabierac duzo miejsca. Moze zatem ograniczyc ta procedure do bardziej wartosciowych zdjec a cala reszte (mam na mysli amatorow oczywiscie) skladowac w JPEG ? Jakims wyjsciem jest sukcesywne przerzucanie zdjec na zewnetrzny dysk albo DVD.

Keymaster
Jerry wrote:
Dzieki Ewo i Piotrze za info. W tym trzecim pytaniu chodzilo mi oczywiscie (bo blednie napisalem) o jeszcze niewywolane rawy w CR, zaraz po importowaniu zdjec z kamery do komputera bezposrednio do Adobe Bridge.

Zamienić na DNG i skasować oryginalne RAW-y? Aż tak bym Adobe nie wierzył, zwłaszcza że ten format daleki jest od sukcesu, który zapowiadał Adobe: nie stał się standardem w aparatach, najwięksi producenci go… zignorowali, a do tego wcale nie gwarantuje, że każdy program czytający DNG odczyta DNG skonwertowane z każdego aparatu.

Quote:
PS. Problem tylko w tym, ze przy duzej ilosci zdjec, beda te wszystkie TIFF-y zabierac duzo miejsca. Moze zatem ograniczyc ta procedure do bardziej wartosciowych zdjec a cala reszte (mam na mysli amatorow oczywiscie) skladowac w JPEG ?

Z pewnością zostawiać i archiwizować oryginały (niezależnie, czy to RAW-y, czy JPEG-i), natomiast TIFF to rezultat Twojej pracy. Jeśli się napracowałeś i jesteś zadowolony z rezultatu, to warto efekt zabezpieczyć przed utratą i zostawić sobie jak największe możliwości wykorzystania do prezentacji w różnej formie i wielkości. Jeśli TIFF jest efektem trzech kliknieć, to specjalnie nie ma co się o niego troszczyć, powtórzenie tych kliknieć nie zajmie Ci dużo czasu.

Quote:
Jakims wyjsciem jest sukcesywne przerzucanie zdjec na zewnetrzny dysk albo DVD.

A to z pewnością, zwłaszcza oryginały. Pliki istniejące w jednym egzemplarzu można uznać za nieistniejące, jedynie ich zniknięcie może nastąpić prędzej lub później (zapewne wtedy, gdy ich będziemy potrzebować).

Member

No wlasnie wyobraz sobie Piotrze, ze dwa dni temu zniknal mi caly plik z komputera ze zdjeciami przerobionymi ostatnio ( nie wiem kompletnie jak to sie stalo), ale dzien wczesniej cos mnie tknelo, aby caly ten plik wsadzic na memory card, wiec moglem przekopiowac go sobie znowu na kompa. Czasami ma sie jednak troche szczescia :-))

Co do DNG, to ja oczywiscie nie kasuje oryginalnych rawow nawet, jesli zapisuje je ponadto w DNG.

Member
Jerry wrote:
Co do DNG, to ja oczywiscie nie kasuje oryginalnych rawow nawet, jesli zapisuje je ponadto w DNG.

No to już w ogóle nie wiem po co ten DNG, skoro nie dla oszczędności miejsca.

Member
Ewa wrote:
Jerry wrote:
Co do DNG, to ja oczywiscie nie kasuje oryginalnych rawow nawet, jesli zapisuje je ponadto w DNG.

No to już w ogóle nie wiem po co ten DNG, skoro nie dla oszczędności miejsca.

No wlasnie dlatego, ze Adobe narobil troche szumu i postraszyl, ze moze w przyszlosci nie bedzie nic aby otworzyc rawy i dlatego stworzyl format DNG. Dzisiaj nie ma bowiem jednego uniwersalnego formatu dla RAW i kazdy z producentow sprzetu fotograficznego ma swoj wlasny format. No i gdyby ktorys z nich w przyszlosci przeszedl do jakiegos innego formatu to bylby KLOPS.

Keymaster
Jerry wrote:
No wlasnie dlatego, ze Adobe narobil troche szumu i postraszyl, ze moze w przyszlosci nie bedzie nic aby otworzyc rawy i dlatego stworzyl format DNG.

Zgadza się, postraszył. Tylko nie wiem, dlaczego należałoby wierzyć akurat Adobe, że nie tylko utrzyma swój format DNG przy życiu (mimo dość słabego przyjęcia na rynku), ale jeszcze z pewnym nakładem sił i środków będzie utrzymywał wsparcie dla wszystkich starszych aparatów? W przypadku np. Canona czy Nikona utrzymywanie w nowych wersjach obsługi starszych modeli swoich aparatów to jest kwestia wiarygodności i renomy. Jaki interes ma Adobe w obsługiwaniu wszystkich starszych aparatów? I co ma do stracenia w przypadku zaprzestania ich obsługi? W końcu to nie Adobe sprzedało te aparaty i nie ono jest zobowiązane do jakiejś formy obsługi technicznej.
Do tego są jeszcze firmy niezależne i programy jak Capture One, Bibble, Lightzone i inne – jakoś trudno mi uwierzyć, dlaczego wszystkie miałyby zaniknąć albo zmówić się i przestać obsługiwać stare RAW-y.
No i jeszcze masz cały czas programy, które są dzisiaj dostępne. Nic mi nie wiadomo o szykowanej obowiązkowej wymianie komputerów na takie, które nie obsługują obecnych wersji Windows czy MacOS oraz nie mają stosowanych dzisiaj systemów plików.

Member
Piotr wrote:
Jerry wrote:
No wlasnie dlatego, ze Adobe narobil troche szumu i postraszyl, ze moze w przyszlosci nie bedzie nic aby otworzyc rawy i dlatego stworzyl format DNG.

Zgadza się, postraszył. Tylko nie wiem, dlaczego należałoby wierzyć akurat Adobe, że nie tylko utrzyma swój format DNG przy życiu (mimo dość słabego przyjęcia na rynku), ale jeszcze z pewnym nakładem sił i środków będzie utrzymywał wsparcie dla wszystkich starszych aparatów?

A moze Adobe mysli perspektywicznie i marzy mu sie rola monopolisty w tym zakresie w przyszlosci. Ja tylko spekuluje.

Keymaster
Jerry wrote:
A moze Adobe mysli perspektywicznie i marzy mu sie rola monopolisty w tym zakresie w przyszlosci.

O, z pewnością :) Każdy chciałby mieć kontrolę nad najpopularniejszym formatem danych, niezależnie od tego, czy to format dokumentu tekstowego, czy cyfrowego negatywu :) Tyle, że IMO Adobe nie osiągnął celu. DNG był wprowadzony parę lat temu i żaden z wielkich nie posłuchał i nie wprowadził DNG w swoich aparatach _zamiast_ natywnego RAW-a. Owszem, lustrzanki Pentaxa i Samsunga, Mamyie i Hasselblady pozwalają zapisywać DNG bezpośrednio w aparacie, ale to raczej za mało, żeby zgodnie z intencją Adobe ten format stał się powszechnie obowiązującym standardem.
Czy to dobrze, czy źle, to rzecz dyskusyjna. Bodaj Canon uzasadniał, że nie wprowadzi DNG, bo chce mieć swobodę modyfikacji rawów tak, aby maksymalnie wykorzystywały możliwości matrycy. Nikon nic nie uzasadniał (tylko zaszyfrował balans bieli ;).

Member

Jeszcze jedno drobne pytanie. Gdy zapisuje obrobione zdjecie w TIFF to robic to w 8 czy 16 bit ?

Keymaster
Jerry wrote:
Jeszcze jedno drobne pytanie. Gdy zapisuje obrobione zdjecie w TIFF to robic to w 8 czy 16 bit ?

A skonwertowałeś przed zapisaniem do 8 bitów? Kiedyś musisz to zrobić :) Ale jeśli nie skonwertowałeś wcześniej, to zapisuj w wersji 16-bitowej, a do 8 bitów zredukujesz przy przygotowaniu wersji do konkretnej prezentacji.
16-bitowe TIFF-y będą ogromne, jeśli nie masz wyraźnego powodu, nie ma sensu tym się bawić. Szczególnie jeśli w odwodzie jeszcze masz RAW-a.

Member

To znaczy ja robie w takiej kolejnosci: “wywoluje” rawy w Camera Raw nastepnie albo zapisuje w TIFF albo dalej przechodze do PS i po koncowych retuszach zapisuje w TIFF a dopiero potem w zaleznosci od potrzeb zapisuje ponadto w JPEG (dla web).
W aparacie mam ustawiona przestrzen sRGB i taka sama wybieram w Camera Raw i PS (jesli oczywiscie decyduje sie na taka a nie inna przestrzen). W ksiazkach zalecaja wybranie 8 bitow a tylko przy tzw. “problematycznych” zdjeciach 16 bitow.

Keymaster

No i ok. Jeśli z CameraRAW wychodzisz z 8-bitowym TIFF-em, to nie ma sensu później go znowu rozpychać do 16 bitów. Jeśli właśnie masz trudną sytuację, wymagającą 16 bitów, to wychodzisz z 16 bitami, później obrabiasz w PS i…? Kiedyś musisz zredukować do 8 bitów, bo 16 to ani nie wydrukujesz, ani sensownie nie wyświetlisz. Jak sobie poradzisz z trudnym zdjęciem i masz je gotowe, to już chyba 8-bitowy TIFF? Chyba że utknąłeś na etapie “jest ciężko, nie wiem, co robić”, to zapisujesz w 16-bitowym TIFF-ie, albo jeszcze lepiej w formacie PS, z całą historią, warstwami itp., żeby w bardziej twórczy dzień wrócić do problemu. Nie?

Member

Dzieki za wszyskie tipsy Piotrze. Tak wlasnie mam zwyczaj robic (no moze poza tym formatem PSD ale i ten sprobuje teraz wykorzystywac w pewnych sytuacjach o ktorych piszesz).

Member

Pytanie z innej beczki.

Jaki jest najlepszy do zapisania format zdjecia, ktory chce wydrukowac w drukarce ? (JPG, TIFF…)
Zdjecie wywolane jest z Raw-a i wykonczone w PS (przestrzen Adobe RGB).

Member

300-360 Dpi

Member
Zeno wrote:
300-360 Dpi

Dzieki, ale mi nie chodzilo o rozdzielczosc zdjecia tylko format ( np. jpg. tiff etc.)

Member

Może pdf, piszę może bo sam się ostatnio nad nim zastanawiałem, chcąc wydrukować większy format.

Member

Podejrzewam, że w przypadku pliku o dużej rozdzielczości, format nie ma dużego znaczenia. Ale oczywiście najlepiej używać formatu bezstratnego, czyli w tym wypadku tiff jest lepszy niż jpg.

Member

Jeśli oddajecie plik do druku to najlepiej dawać w PDFie, bo w nim drukarnia nie może sama z siebie zmienić profilu kolorystycznego zdjęcia, a to jest najczęstrzy błąd. Ludzie oddają pliki w jpg do druku i się dziwią czemu są inne kolory.

Member
molp wrote:
Jeśli oddajecie plik do druku to najlepiej dawać w PDFie, bo w nim drukarnia nie może sama z siebie zmienić profilu kolorystycznego zdjęcia, a to jest najczęstrzy błąd. Ludzie oddają pliki w jpg do druku i się dziwią czemu są inne kolory.

Mi glownie chodzi o drukowanie samemu w drukarce. W moim przypadku Epson.

Member
Jerry wrote:
…Mi glownie chodzi o drukowanie samemu w drukarce. W moim przypadku Epson.

Drukuję na Epsonie C62 (model niezbyt młody ale wydruki niezłe). Jeśli mam jeszcze do dyspozycji plik (bezstratny) TIFF, to drukuję z tego pliku zakładając, że po skompresowaniu do formatu JPEG nie może być lepiej. W praktyce jednak nie dostrzegłem różnicy jakości wydruku z TIFF czy JPEG – być może dałoby się coś dostrzec w przypadku profesjonalnej drukarki.

Member

Ja mam w miare nowy ale w sumie amatorski sprzet Epson Photo PX 650 z szescioma pojemnikami na atrament. Tez nie widze specjalnej roznicy miedzy JPG albo TIFF drukujac drukarka, chociaz w przyszlosci mam zamiar troche wiecej zwracac uwage na przestrzen koloru wlasnie z uwagi drukowania w drukarce, bo do tej pory to prawie wszystkie zdjecia robilem w sRGB, gdyz glownie trafialy do Labu. Teraz bede czesciej robil w Adobe RGB albo w ProPhoto RGB jesli zwlaszcza zdjecia sa w RAW.

Member

Chodzi o to, po pierwsze jeśli drukujecie z TIFFa, rozumiem, że jest on wyciągnięty z RAWa? Bo zamiana TIFF do Jpeg, wiadomo, nic nie daje. Problemem jest właśnie wydruk w labie, jakieś plakaty itd. Tam mogą być największe błędy kolorystyczne itp, dlatego najlepiej dawać plik w formacie w którym drukarnia sama z siebie nie może specjalnie ingerować. Z jpegami jest tak, że często na różnych drukarkach inaczej jest interpretowany profil kolorystyczny przez to w różnych drukarniach ten sam jpeg może mieć zupełnie inne kolory. Zdarzyło mi się nawet na MACu (o czym pisałem na forum) że podgląd MACowy ma inne kolory, a plik w PSie ma inne. Pytanie potem który jest bliższy temu co wyjdzie na wydruku.
Dlatego jednak najlepiej unikać dodatkowych problemów i do drukarni najlepiej oddawać w PDFie. Same drukarnie też ten format preferują, bo np. w przypadku rozkładówek od razu mają to poskładane tak jak ma być to wydrukowane i nie muszą dodatkowo drukować. Zdarzają się oczywiście komplikacje i niektórzy wolą Booklet od rozkładówki, więc najlepiej też pogadać z ludźmi odpowiedzialnymi za wydruk.
W domu, drukując na swojej drukarce, format nie ma praktycznie żadnego znaczenia, byleby rozdzielczość samego zdjęcia była adekwatna do wielkości wudruku.
Się nagadałem, chociaż pewnie większość to wie;)

Member
molp wrote:
…Problemem jest właśnie wydruk w labie…
W domu, drukując na swojej drukarce, format nie ma praktycznie żadnego znaczenia, byleby rozdzielczość samego zdjęcia była adekwatna do wielkości wudruku.

Pytanie dotyczyło wyłącznie drukowania na własnej drukarce – patrz wyżej.

Member
Zeno wrote:
molp wrote:
…Problemem jest właśnie wydruk w labie…
W domu, drukując na swojej drukarce, format nie ma praktycznie żadnego znaczenia, byleby rozdzielczość samego zdjęcia była adekwatna do wielkości wudruku.

Pytanie dotyczyło wyłącznie drukowania na własnej drukarce – patrz wyżej.

Wiem, ale rozwinąłem swoją wcześniejszą wypowiedź.

Member
Jerry wrote:
Teraz bede czesciej robil w Adobe RGB albo w ProPhoto RGB jesli zwlaszcza zdjecia sa w RAW.

ProPhoto odradzam. Wbrew nazwie, ta przestrzeń sprawi w fotografii więcej problemów niż może dać pożytku. W tak dużych przestrzeniach trudniej (!) jest osiągnąć poprawne kolory, a ProPhoto na pewno nie wydrukujesz. Adobe RGB – dobry pomysł, tylko podglądnij sobie przed wydrukowaniem softproofa, żeby się nie okazało że jakichś istotnych barw drukarka akurat nie przenosi.
Format – jeśli raz zapisujesz jpega w maksymalnej jakości, nie zobaczysz różnicy między nim a TIFFem. Nawet na ekranie w podglądzie 100%. Więc tak naprawdę, to bez znaczenia.

Member

Dzieki Ewo.

Member

Kompresja – zależy jaki efekt chce się uzyskać. Ja np. zdjęcia zmniejszam w CorelPhoto i rezultat jest bardzo ładny. z 4MB można zmniejszyć do 200 Kb a różnicy na stronie WWW i tak nie widać. Co innego gdyby fotka miała służyć do albumu czy jakiejś profesjonalnej produkcji.

Member
Piotr wrote:
Jerry wrote:
3. Czy warto (jesli tak to dlaczego) zapisywac gotowe wywolane rawy w formacie DNG ?

DNG to prefabrykat, podobnie jak natywny RAW z aparatu. Zamiana oryginalnego prefabrykatu na podróbkę ;) ma średni sens.
A historie głoszone przez Adobe, jakoby DNG gwarantował możliwość odczytu pliku po latach, gdy o oryginalnych formatach rawów Canona czy Nikona wszyscy zapomną, można włożyć między bajki. DNG też musi mieć kodek do konkretnego typu RAW-a – jak ktoś próbował używać obsługującego DNG, a nierozwijanego już Rawshootera do odczytu skonwertowanych RAW-ów z nowszych aparatów, to wie. Więc warunkiem odczytywania DNG z dowolnego aparatu w odległej przyszłości jest utrzymanie obsługi skonwertowanych do DNG RAW-ów z tego aparatu – co wcale nie jest jakoś bardziej pewne czy prawdopodobne niż utrzymanie obsługi natywnych RAW-ów Canona z Nikonem.

Trochę czasu minęło;) zastanawiam się, czy przejście w LR na format DNG ma jakiś sens (chociaż duChemin twierdzi, że i owszem ;)) Jakoś jednak nie słychać, by ten format mocno się upowszechnił. Co Wy na to?

Member

Czasu trochę minęło, ale zmieniło się tylko tyle, że Adobe zaczyna wywijać numery ze sprzedażą swojego oprogramowania. Co moim zdaniem obniża zaufanie do tej firmy i jej formatów.

Member
Ewa wrote:
Czasu trochę minęło, ale zmieniło się tylko tyle, że Adobe zaczyna wywijać numery ze sprzedażą swojego oprogramowania. Co moim zdaniem obniża zaufanie do tej firmy i jej formatów.

Dzięki:) na szczęście LR5 “chodzi” w standardowym obiegu, więc zaryzykuję niedługo up-grade:)

Keymaster

Czasu trochę minęło i jak DNG był niszowy, tak niszowy pozostał. Canon, Nikon ani Sony, czyli ponad 90% aparatów z wymienną optyką nie stosuje DNG. Olympus i Panasonic, czyli następne procenty – też nie. Tylko niektóre Pentaxy i zupełne nisze w niszy, czyli np. Leica. Ponieważ trochę czasu minęło, można już powiedzieć, że DNG się nie przyjął i promowanie go dalej nie poprawi jego popularności. Ciekawe, kiedy Adobe też dojdzie do tego wniosku.

Member

Mz ten cały DNG to jakaś zabawka Adobe i tyle. Póki co nowsze wersje programów obsługują coraz nowsze formaty RAW nie usuwając starszych z listy. I nie wiem czemu to miałoby się zmienić.

Member

Format DNG “kusił” mnie przez chwilę jedynie z uwagi na różnice w wielkości plików RAW i DNG – słabe jednak upowszechnienie i aktualne ceny dysków zewnętrznych skutecznie do niego zniechęcają.

Member

A ja uważam, że z założenia projekt DNG był (i nadal jest) bardzo ciekawy i użyteczny. Miał stanowić wspólny mianownik, tak jak dla fotografii analogowej materiały negatywowe i slajdy. Te będzie można użyć i za sto lat, jeśli się je będzie utrzymywało w odpowiednich warunkach.

Zastrzeżone formaty plików RAW są prywatną koncepcją największych producentów sprzętu i od nich jedynie zależy dalsze utrzymywanie swoich formatów danych – społeczności, ani organizacje standaryzacyjne nie mają tu nic do powiedzenia. Oczywiście istnieje licencjonowanie praw do użycia prywatnych formatów RAW, dzięki czemu istnieje rynek niezależnych rawerów. Ale jego funkcjonowanie zależy od, z grubsza, widzimisię akcjonariuszy.

Również bym sobie życzył w świecie cyfrowym uniwersalnego formatu danych “źródłowych”, które będą mogły być użyte w nieokreślonej przyszłości, a jego struktura wewnętrzna byłaby ściśle określona, jej specyfika w pełni dostępna, a dostęp – nielicencjonowany.

Niestety, problemy, o których swego czasu opowiadali Ewa i Piotr każą być ostrożnym w kontekście DNG, ponieważ zawirowania w Adobe rodzą wątpliwości co do przyszłości tego formatu. Idealnie by było, gdyby DNG był rozwijany przez jakąś organizację nie związaną bezpośrednio z którymś z producentów sprzętu produkującego RAW-y, czy też firmą monopolizującą (oczywiście naszymi rączkami) rynek oprogramowania do obróbki grafiki.

Standardy są dobre. Czy pamiętacie czasy, gdy każdy program na PC-ie, który chciał drukować, musiał mieć własną wersję sterowników do wszystkich możliwych drukarek? Bo ja pamiętam.

Przykro, że tak się porobiło z rynkiem DNG.

Member
marek.puszczalo wrote:
Niestety, problemy, o których swego czasu opowiadali Ewa i Piotr każą być ostrożnym w kontekście DNG, ponieważ zawirowania w Adobe rodzą wątpliwości co do przyszłości tego formatu.

Adobe jeszcze niedawno coś tak gmerało przy tym formacie:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=15778&adobe-rozszerza-format-dng
ale szanse na szerokie upowszechnienie są chyba takie same, jak szanse na wspólny bagnet obiektywów Canon-Nikon ;)

Keymaster
marek.puszczalo wrote:
A ja uważam, że z założenia projekt DNG był (i nadal jest) bardzo ciekawy i użyteczny.

Oczywiście, wspólny, otwarty format RAW był dobrym pomysłem (choć nie jestem pewien, czy akurat DNG jest dostatecznie wspólny i otwarty). Natomiast w momencie, gdy najwięksi producenci na rynku wyrazili brak zainteresowania tą inicjatywą – to była ona martwa. Choć może jeszcze udawać, że żyje, przez parę lat.

Quote:
Zastrzeżone formaty plików RAW są prywatną koncepcją największych producentów sprzętu i od nich jedynie zależy dalsze utrzymywanie swoich formatów danych

No, niezupełnie, bo jest całkiem sporo niezależnych rawerów. I jeśli niezależny rawer obsługuje Ci RAW-y ze starego aparatu, to będzie obsługiwał po wsze czasy. Trzeba tylko uważać przy upgradzie programu, sprawdzając, czy czasem nie porzucili obsługi jakiegoś starego formatu.

Quote:
Ale jego funkcjonowanie zależy od, z grubsza, widzimisię akcjonariuszy.

Akcjonariuszy czego? Producentów tych rawerów? No, zapewne, choć raczej to nie są firmy giełdowe. Natomiast owszem, te rawery będą rozwijane tak długo, jak ktoś będzie chciał je kupować.

Quote:
Również bym sobie życzył w świecie cyfrowym uniwersalnego formatu danych “źródłowych”, które będą mogły być użyte w nieokreślonej przyszłości, a jego struktura wewnętrzna byłaby ściśle określona, jej specyfika w pełni dostępna, a dostęp – nielicencjonowany.

Raczej bez szans. Także z praktycznego powodu – nie wiadomo, jakie rewolucje nas czekają w dziedzinie matryc, a tutaj standard RAW-a mógłby stanowić ograniczenie dla nowych technologii sprzętowych. Z nietypową matrycą Foveona niezależne rawery radzą sobie tak sobie.

Quote:
Niestety, problemy, o których swego czasu opowiadali Ewa i Piotr każą być ostrożnym w kontekście DNG, ponieważ zawirowania w Adobe rodzą wątpliwości co do przyszłości tego formatu. Idealnie by było, gdyby DNG był rozwijany przez jakąś organizację nie związaną bezpośrednio z którymś z producentów sprzętu produkującego RAW-y, czy też firmą monopolizującą (oczywiście naszymi rączkami) rynek oprogramowania do obróbki grafiki.

Ale właśnie DNG jest własnością Adobe. I zastanawiam się, kiedy się Adobe zorientuje, że główne zastosowanie DNG to obchodzenie konieczności aktualizowania Photoshopa…

Viewing 56 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.