Strona główna Fora Foto Inne Zpaf

Zpaf

Inne

Member

Chciałam poruszyć stosunek polskiego światka fotograficznego do członków ZPAFu na przykładzie pewnej dyskusji którą czytałam (nie brałam udziału ale przypadkiem trafiłam na nią). A rzecz jest o konkursie. Jedna osoba dosyć rzeczowa wyrażała wątpliwości do do sposobu przeprowadzenia konkursu i jego wyników. Nagle pojawia się jeden z członków jury i macha swoja legitymacją członka ZPAF i wszyscy chowają ogony pod siebie.
Więc jak to jest u Was? Jakbyście się zachowali? Czy ZPAF ma jeszcze jakieś znaczenie? Czy to już przeżytek? Przyznam szczerze, że na mnie to zachowanie podziałałoby jak płachta na byka.

Member

to jeszcze nic. niektórzy liczyć nie umieją.

Member

Tzw. “poglądy” biorą się na ogół z braku rzetelnej wiedzy na jakiś temat.
Co można myśleć o czymś, czego się nie widziało, nie słyszało i nic się o tym nie wie?
A co to jest “polski światek fotograficzny”?
Pytasz “jakbyście się zachowali”.
W jakiej sytuacji, nic z tego nie można zrozumieć.

Member
ka_tula wrote:
Chciałam poruszyć stosunek polskiego światka fotograficznego do członków ZPAFu na przykładzie pewnej dyskusji którą czytałam (nie brałam udziału ale przypadkiem trafiłam na nią). A rzecz jest o konkursie. Jedna osoba dosyć rzeczowa wyrażała wątpliwości do do sposobu przeprowadzenia konkursu i jego wyników. Nagle pojawia się jeden z członków jury i macha swoja legitymacją członka ZPAF i wszyscy chowają ogony pod siebie.
Więc jak to jest u Was? Jakbyście się zachowali? Czy ZPAF ma jeszcze jakieś znaczenie? Czy to już przeżytek? Przyznam szczerze, że na mnie to zachowanie podziałałoby jak płachta na byka.

Z pewnością ma znaczenie jak się sądzisz i jak jesteś członkiem, to sąd bez szemrania stosuje raczej stawki ZPAF, w innych wypadkach nie chce zazwyczaj.

Swoją drogą fajny mają tryb przyjęcia http://zpaf.pl/o-zwiazku/tryb-przyjmowania/ ;)

Member

Piryt to może prościej: czy ZPAF jest dla Ciebie (dla Was) wyrocznią?
Czy jeżeli ktoś posiada legitymację ZPAF to znaczy, że wie wszystko o fotografii?

Member
ka_tula wrote:
Chciałam poruszyć stosunek polskiego światka fotograficznego do członków ZPAFu na przykładzie pewnej dyskusji którą czytałam (nie brałam udziału ale przypadkiem trafiłam na nią). A rzecz jest o konkursie. Jedna osoba dosyć rzeczowa wyrażała wątpliwości do do sposobu przeprowadzenia konkursu i jego wyników. Nagle pojawia się jeden z członków jury i macha swoja legitymacją członka ZPAF i wszyscy chowają ogony pod siebie.
Więc jak to jest u Was? Jakbyście się zachowali? Czy ZPAF ma jeszcze jakieś znaczenie? Czy to już przeżytek? Przyznam szczerze, że na mnie to zachowanie podziałałoby jak płachta na byka.

Może z innej beczki…

IMO uważam, że w komisjach konkursowych powinna być choć jedna osoba (nie musi to członek ZPAF) mająca jakiekolwiek pojęcie o technikach fotograficznych zarówno z fotografii ciemniowej, jak i cyfrowej.

Serio. Spotkałem się już z podejściem próby wykluczenia zdjęć, które komisja uważała za niezgodne z treścią regulaminu (zdjęcie było wykonane w HDR – programowo z poziomu aparatu) oraz inne zadaniem komisji “zbyt artystyczne” ze względu na treść przedstawiającą osobę w ruchu na długim czasie doświetloną lampą.

ka_tula wrote:
to może prościej: czy ZPAF jest dla Ciebie (dla Was) wyrocznią?

Nie każda osoba mająca jakąkolwiek legimatycję i dyplom jest z automatu ekspertem w swojej dziedzinie!

Widziałem wiele amatorskich galerii w których zdjęcia są doskonałe. Przykładowo PF jednej fotografki w wieku bodaj 24 lat (jeśli to prawda) spowodowało, ze miałem ochotę zakopać swój aparat pięć metrów pod ziemią. Tak więc również nie tylko wiedza, ale oko i to “coś” co powoduje, że zdjęcia zachwycają. I zdecydowanie wolę oglądać zdjęcia tej młodej fotografki niż fotki “członka ZPAF” machającego swoją legitymacją.

Member
ac wrote:
IMO uważam, że w komisjach konkursowych powinna być choć jedna osoba (nie musi to członek ZPAF) mająca jakiekolwiek pojęcie o technikach fotograficznych zarówno z fotografii ciemniowej, jak i cyfrowej.

Zgadzam się z tym.

ac wrote:
Widziałem wiele amatorskich galerii w których zdjęcia są doskonałe. Przykładowo PF jednej fotografki w wieku bodaj 24 lat (jeśli to prawda) spowodowało, ze miałem ochotę zakopać swój aparat pięć metrów pod ziemią. Tak więc również nie tylko wiedza, ale oko i to “coś” co powoduje, że zdjęcia zachwycają. I zdecydowanie wolę oglądać zdjęcia tej młodej fotografki niż fotki “członka ZPAF” machającego swoją legitymacją.

i z tym sie zgodzę :)

Oglądam prace członków ZPAFu a owszem i niektóre (nawet sporo) to świetne fotografie. Jednak niektórzy członkowie zatrzymali sie wiele lat temu i dla nich HDR czy w ogóle obróbka komputerowa to czarna magia. A jednak ciągle proszeni są o udział i uświetnienie ;) I ich werdykty są przyjmowane bez słowa sprzeciwu :)

Member
ka_tula wrote:
Piryt to może prościej: czy ZPAF jest dla Ciebie (dla Was) wyrocznią?
Czy jeżeli ktoś posiada legitymację ZPAF to znaczy, że wie wszystko o fotografii?

Nie uważam że wie wszystko, tylko że jak się komuś coś zarzuca to trzeba podać jakieś fakty.
Pewna dyskusja, jedna osoba, jeden z członków jury, macha legitymacją – to nie są fakty.
Fakty to są nazwiska, daty, tytuł konkursu, na czym polegała kontrowersyjna decyzja itp.
Na podstawie tego co piszesz nie da się wyciągnąć żadnych wniosków.
Można tylko uruchomić falę plotek i domysłów.

Member

Piryt oczekujesz linku do dyskusji i nazwiska i numeru legitymacji konkretnego członka? nie podam. Nazwiska i numeru po prostu dlatego, że go nie znam i nie jest tu istotne. Także dyskusja nie jest tu istotna (może nie powinnam się na nią powoływać w pierwszym poście). Istotna, ciekawa, dla mnie przynajmniej, jest postawa fotografa wobec faktu posiadania legitymacji tego związku.

Czy wśród fotografów także tych tutaj ZPAF to nadal tak mocny autorytet czy już nie?
Jak to jest u Ciebie Piryt?

Keymaster
ka_tula wrote:
A jednak ciągle proszeni są o udział i uświetnienie ;) I ich werdykty są przyjmowane bez słowa sprzeciwu :)

To się nazywa autorytet :) I właśnie polega na tym, że jak się go ma, to nie trzeba nic udowadniać – słowo i obecność wystarczy :) Wyraźnie ZPAF ma autorytet, a Ty nie lubisz autorytetu jako zjawiska w ogóle. Chyba że po prostu nie lubisz konkretnego ZPAF-owca? :)

Member
Piotr wrote:
ka_tula wrote:
A jednak ciągle proszeni są o udział i uświetnienie ;) I ich werdykty są przyjmowane bez słowa sprzeciwu :)

To się nazywa autorytet :) I właśnie polega na tym, że jak się go ma, to nie trzeba nic udowadniać – słowo i obecność wystarczy :) Wyraźnie ZPAF ma autorytet, a Ty nie lubisz autorytetu jako zjawiska w ogóle. Chyba że po prostu nie lubisz konkretnego ZPAF-owca? :)

No fakt … ja nie lubię autorytetów – lubię je podważać ;)

Member
ka_tula wrote:
Piryt oczekujesz linku do dyskusji i nazwiska i numeru legitymacji konkretnego członka? nie podam. Nazwiska i numeru po prostu dlatego, że go nie znam i nie jest tu istotne. Także dyskusja nie jest tu istotna (może nie powinnam się na nią powoływać w pierwszym poście). Istotna, ciekawa, dla mnie przynajmniej, jest postawa fotografa wobec faktu posiadania legitymacji tego związku.

Czy wśród fotografów także tych tutaj ZPAF to nadal tak mocny autorytet czy już nie?
Jak to jest u Ciebie Piryt?

Chyba jest tak jak zwykle, jedni twórcy zrzeszeni w ZPAF mogą być autorytetami a inni nie.
ZPAF jest wielką organizacją.
A to o czym piszesz jest jakimś bliżej nieokreślonym wydarzeniem (a może plotką) i na podstawie takiej relacji nie można wyciągnąć żadnych wniosków.
Jak nie znamy konkretów to możemy tylko produkować różne teorie spiskowe i biadolić, że u nas to tak zawsze itp.

Member
ka_tula wrote:
Piotr wrote:
ka_tula wrote:
A jednak ciągle proszeni są o udział i uświetnienie ;) I ich werdykty są przyjmowane bez słowa sprzeciwu :)

To się nazywa autorytet :) I właśnie polega na tym, że jak się go ma, to nie trzeba nic udowadniać – słowo i obecność wystarczy :) Wyraźnie ZPAF ma autorytet, a Ty nie lubisz autorytetu jako zjawiska w ogóle. Chyba że po prostu nie lubisz konkretnego ZPAF-owca? :)

No fakt … ja nie lubię autorytetów – lubię je podważać ;)

Również ;)

ka_tula wrote:
Oglądam prace członków ZPAFu a owszem i niektóre (nawet sporo) to świetne fotografie. Jednak niektórzy członkowie zatrzymali sie wiele lat temu i dla nich HDR czy w ogóle obróbka komputerowa to czarna magia. A jednak ciągle proszeni są o udział i uświetnienie ;) I ich werdykty są przyjmowane bez słowa sprzeciwu :)

Dokładnie tak! Znam wielu znakomitych (i mniej znakomitych również :) fotografów, którzy do dziś nie wiedzą, co to obróbka cyfrowa zdjęcia. Nie liczyłbym na to, że członek ZPAF pójdzie w takie klimaty co np. Klaudia (obecna nawiasem mówiąc również na DFV :) vide: http://absentia.digart.pl/digarty/ Wolę oglądać znakomite i doskonałe w klimacie foty niż polegać na świstku gościa skądś tam z dyplomami dla którego czas zatrzymał się w fotografii 30 lat wcześniej i nic więcej nie jest w stanie przyjąć.

Member
ac wrote:
ka_tula wrote:
Piotr wrote:
To się nazywa autorytet :) I właśnie polega na tym, że jak się go ma, to nie trzeba nic udowadniać – słowo i obecność wystarczy :) Wyraźnie ZPAF ma autorytet, a Ty nie lubisz autorytetu jako zjawiska w ogóle. Chyba że po prostu nie lubisz konkretnego ZPAF-owca? :)

No fakt … ja nie lubię autorytetów – lubię je podważać ;)

Również ;)

Świat się kończy :D

ac wrote:
ka_tula wrote:
Oglądam prace członków ZPAFu a owszem i niektóre (nawet sporo) to świetne fotografie. Jednak niektórzy członkowie zatrzymali sie wiele lat temu i dla nich HDR czy w ogóle obróbka komputerowa to czarna magia. A jednak ciągle proszeni są o udział i uświetnienie ;) I ich werdykty są przyjmowane bez słowa sprzeciwu :)

Dokładnie tak! Znam wielu znakomitych (i mniej znakomitych również :) fotografów, którzy do dziś nie wiedzą, co to obróbka cyfrowa zdjęcia. Nie liczyłbym na to, że członek ZPAF pójdzie w takie klimaty co np. Klaudia (obecna nawiasem mówiąc również na DFV :) vide: http://absentia.digart.pl/digarty/ Wolę oglądać znakomite i doskonałe w klimacie foty niż polegać na świstku gościa skądś tam z dyplomami dla którego czas zatrzymał się w fotografii 30 lat wcześniej i nic więcej nie jest w stanie przyjąć.

Philippe Halsman’a zapewne znata? :) Mam jeszcze kilku do przytoczenia z książeczki “Fotografia XX wieku w Museum Luidwig w Koloni”, co komputera na oczy nie widzieli :D

Member
ka_tula wrote:
/…/No fakt … ja nie lubię autorytetów – lubię je podważać ;)

Podważać autorytety oczywiście wolno, ale konkretnie i merytorycznie np na konkretnych przykładach ich twórczości, negując ich wartość i oczywiście wyjaśniając dlaczego się tak uważa.

Member
luczywo wrote:
Philippe Halsman’a zapewne znata? :) Mam jeszcze kilku do przytoczenia z książeczki “Fotografia XX wieku w Museum Luidwig w Koloni”, co komputera na oczy nie widzieli :D

ten od Einsteina i Dali?

Piryt wrote:
ka_tula wrote:
/…/No fakt … ja nie lubię autorytetów – lubię je podważać ;)

Podważać autorytety oczywiście wolno, ale konkretnie i merytorycznie np na konkretnych przykładach ich twórczości, negując ich wartość i oczywiście wyjaśniając dlaczego się tak uważa.

no więc konkretnie czy ZPAF dla Ciebie autorytet? Czy samo bycie w tej organizacji wystarcza? jasno – tak czy nie?

Member
ka_tula wrote:
ten od Einsteina i Dali?

Fajne chłopaki, nie? :D

Member

dorzucam do dyskusji link do katalogu jednej z ostatnich wystaw członków ZPAFu, które miały miejsce w Starachowicach. http://issuu.com/zpaf-kielce/docs/katalog_art_eko_starachowice-calosc?mode=embed dodam tylko, że kwota, która na to poszła jest horrendalna. (ale to inna sprawa :) ) co powiecie o tych zdjęciach? czy warte wydania kilkudziesięciu tysięcy??

luczywo wrote:
ka_tula wrote:
ten od Einsteina i Dali?

Fajne chłopaki, nie? :D

no fajne :))

Member
ka_tula wrote:
dorzucam do dyskusji link do katalogu jednej z ostatnich wystaw członków ZPAFu, które miały miejsce w Starachowicach. http://issuu.com/zpaf-kielce/docs/katalog_art_eko_starachowice-calosc?mode=embed dodam tylko, że kwota, która na to poszła jest horrendalna. (ale to inna sprawa :) ) co powiecie o tych zdjęciach? czy warte wydania kilkudziesięciu tysięcy??

Chcesz dyskutować o zdjęciach czy o kwotach? ;P
PS. Link nie otwiera się. Kręci, kręci i kręci

Member

Darek u mnie (FF) otwiera się bez problemu wrzuc w google: art eko starachowice album – trzecia pozycja od góry.

(o jednym i drugim :)

Member

Kaśka, kwota nigdy nie jest za wysoka, o ile znajdzie się nabywca. Kwestia dobrego wstrzelenia w wymagania targetu ;)
Może poza fotami krzaków na tle śrubunków, to jednak sporo się podoba.

Ps. Tatko mnie uczył, że nieładnie zaglądać komuś w portfel czy alkowę. A tak w ogóle to mam problem z receptami ;p

Member

U mnie link się otwiera.
Powiem tak. Trochę nie na temat. Prenumeruję też miesięcznik „Foto”. Jest to coś zdecydowanie innego niż galerie internetowe typu plfoto, obiektywni, że wymienić te polskie. Ostatnio „Foto” mnie trochę denerwuje. Dlaczego? Udostępnia swoje łamy różnym internetowym foto-gwiazdom, a ja nie mam za bardzo ochoty płacić za ten wysilony kicz, wygłe modelki w pozach różnorakich. Tego pełno jest w necie.
Ale wiadomo: ja się nie znam.

Member
luczywo wrote:
Kaśka, kwota nigdy nie jest za wysoka, o ile znajdzie się nabywca. Kwestia dobrego wstrzelenia w wymagania targetu ;)
Może poza fotami krzaków na tle śrubunków, to jednak sporo się podoba.

Ps. Tatko mnie uczył, że nieładnie zaglądać komuś w portfel czy alkowę. A tak w ogóle to mam problem z receptami ;p

Wiesz Starachowice to biedne miasto :)
A ja powiem szczerze, że niewiele mi się podoba. Ale nikt nie kręci nosem bo to ZPAF zrobił.

Member
ka_tula wrote:
luczywo wrote:
Kaśka, kwota nigdy nie jest za wysoka, o ile znajdzie się nabywca. Kwestia dobrego wstrzelenia w wymagania targetu ;)
Może poza fotami krzaków na tle śrubunków, to jednak sporo się podoba.

Ps. Tatko mnie uczył, że nieładnie zaglądać komuś w portfel czy alkowę. A tak w ogóle to mam problem z receptami ;p

Wiesz Starachowice to biedne miasto :)

Pochodzę z Wałbrzycha :DDD

Member
ka_tula wrote:
Wiesz Starachowice to biedne miasto :)
A ja powiem szczerze, że niewiele mi się podoba. Ale nikt nie kręci nosem bo to ZPAF zrobił.

Z uporem maniaka wracasz do pieniędzy. MZ mamy jedynie możliwość pogadania o zdjęciach, a nie kto i ile wydał. Wojtek ma rację.
Mnie się tam kilka fotek też podobało (i nie ma to nic wspólnego z tym, że autorzy są w ZPAF)

Member
luczywo wrote:
Pochodzę z Wałbrzycha :DDD

I wszystko jasne ;-)))

Member
dar_wro wrote:
luczywo wrote:
Pochodzę z Wałbrzycha :DDD

I wszystko jasne ;-)))

:DD

No to wracając do tematu głównego – czy autorzy tych zdjęć są dla Was autorytetami fotograficznymi?

Member
dar_wro wrote:
luczywo wrote:
Pochodzę z Wałbrzycha :DDD

I wszystko jasne ;-)))

Powiesz złe słowo? :D

Keymaster

Obejrzałem. Nie kupiłbym tego albumu, natomiast tak do przeglądania, to parę zdjęć się podoba, parę w miarę podoba, reszta podoba średnio.
Warto wziąć poprawkę – co Katula wie, ale inni niekoniecznie – że to dorobek jednego pleneru, pewnie 2-3 dniowego, ale nie wybrane prace życia.
Co do pieniędzy, które na to poszły – no cóż, to ważna umiejętność: umieć zdobyć źródło finansowania. W byciu fotografem przez duże F samo fotografowanie to tylko jedna z potrzebnych umiejętności. Poza tym – promocja, marketing, “wyrabianie” sobie nazwiska (np. przez zdobycie członkostwa w różnych stowarzyszeniach), ale także sprawność w pozyskiwaniu pieniędzy na finansowanie projektów. To obecnie całkiem konkretna umiejętność – wymaga sprawnego przekopania się przez 1,5 metra bieżącego różnych dokumentów :)

Member
ka_tula wrote:
No to wracając do tematu głównego – czy autorzy tych zdjęć są dla Was autorytetami fotograficznymi?

Mam Ci podesłać foldery promujące gminę Rokietnica? :DDD

Keymaster
luczywo wrote:
ka_tula wrote:
No to wracając do tematu głównego – czy autorzy tych zdjęć są dla Was autorytetami fotograficznymi?

Mam Ci podesłać foldery promujące gminę Rokietnica? :DDD

Mogę skontrować folderem promującym Wrocław jako organizatora paraolimpiady w 2017 :)

Member

Może dlatego mam takie podejście bo na co dzień widzę te rzeczy a tu są powtarzane wiele razy kadry. Nie znalazłam nowego, innego spojrzenia, ciekawego podejścia. Nic co by mnie zachwyciło, co by sprawiło że szczęka mi opadnie i powiedziałabym “no tak tyle razy to widziałam a o takim kadrze nie pomyślałam”… A wiele zdjęć wręcz razi mnie technicznie (np fontanna) czy ta dziwna konwersja na czarnobiel zdjęć z Rydna.

Member

A mnie szczerze mówiąc interesuje coś innego: jak łatwo jest przy takich okazjach wpaść w stereotyp.
Takie określenia jak “zatrzymali się wiele lat temu”, ” nie wiedzą co to jest HDR”, “nie wiedzą co to obróbka cyfrowa” itp to są właśnie stereotypy.
1. Historia fotografii jest jednak dużo starsza niż historia komputera, a obecnie też są ludzie preferujący fotografię analogową bez obróbki komputerowej, którym dorównać jest raczej ciężko.
Komputer nie jest żadną receptą na dobrą fotografię, to złudzenie.
2. W każdej organizacji, także w ZPAF, są różni ludzie i jakiekolwiek uogólnianie jest błędem podstawowym.
Można mówić o konkretnych osobach, nigdy o całości.
I nie wydaje mi się żeby z tym zacofaniem komputerowym było aż tak strasznie źle np w Radzie Programowej ZPAF są też osoby mające lat 34, 39 i chyba ich za dziadków co się “zatrzymali wiele lat temu” nie uznamy.
A z tymi starszymi to też już raczej przeszłość, znam ludzi mających grubo ponad 60 lat, którzy komputerem posługują się zupełnie swobodnie, przez internet obsługują swoje konta bankowe itp
W tym potrtalu też tacy są, jest też sporo młodych którzy o prostej nawet obróbce komputerowej mają raczej mierne pojęcie.
Zależy na czym kto się wychował, czy na przemysłowych zastosowaniach komputera, czy na grach.

A że Szanowna Autorka tego tematu ma coś do kogoś konkretnego to już jest inna sprawa.
Ale to też jest normalne, jak się coś zna od podszewki to się to od razu wydaje jakieś straszne, a na ogół jest to zupełnie normalne.
Każdy fachowiec tak może powiedzieć i zresztą często mówi np nie jem serka bo wiem jak się go produkuje itp.
Zresztą my sami też tacy znów strasznie idealni nie jesteśmy.

Member

Dlaczego fakt, że kwestionuję autorytet ZPAFu znaczy, że mam coś do któregoś z członków?
szczerze to osobiście poznałam tylko jednego – Pawła Pierścińskiego i naprawdę nic do niego nie mam ;)

Twierdzę natomiast, że jako organizacja lecą na reputacji (tak jak PTTK ale to inna sprawa ;P). Pamiętam czasy gdy na dźwięk ZPAF miękły mi kolany :))Teraz zwłaszcza porównując z tym co dzieje się na świecie uważam – nic specjalnego.

Piryt – twierdzisz, że wszystkie zdjęcia w folderze są dobre? Moim zdaniem nie. Na dodatek jest wiele kiepskich, takich że gdyby znalazły się na jakimkolwiek portalu foto byłyby nieźle “zjechane”. twierdzę, że ten folder nie stawia w dobrym świetle członków tego stowarzyszenia.

Member
ka_tula wrote:
Dlaczego fakt, że kwestionuję autorytet ZPAFu znaczy, że mam coś do któregoś z członków?
szczerze to osobiście poznałam tylko jednego – Pawła Pierścińskiego i naprawdę nic do niego nie mam ;)

Twierdzę natomiast, że jako organizacja lecą na reputacji (tak jak PTTK ale to inna sprawa ;P). Pamiętam czasy gdy na dźwięk ZPAF miękły mi kolany :))Teraz zwłaszcza porównując z tym co dzieje się na świecie uważam – nic specjalnego.

Piryt – twierdzisz, że wszystkie zdjęcia w folderze są dobre? Moim zdaniem nie. Na dodatek jest wiele kiepskich, takich że gdyby znalazły się na jakimkolwiek portalu foto byłyby nieźle “zjechane”. twierdzę, że ten folder nie stawia w dobrym świetle członków tego stowarzyszenia.

Chyba nie potrafię dyskutować na takim poziomie ogólności.
To że miękły Ci kolana to pewnie dlatego, że Ty sama byłaś wtedy na nieco innym poziomie.

O jakim folderze mówisz, o tym?
http://issuu.com/zpaf-kielce/docs/katalog_art_eko_starachowice-calosc?mode=embed
Sporo zdjęć podoba mi się, nie wszystkie oczywiście.
Ale o tym już Piotr napisał: to jest dorobek jednego pleneru a nie najlepsze prace z całego życia.
Na plenerze było mniej niż 30 osób (raczej z kieleckiego i okolic), czyli nie był to bynajmniej przekrój najlepszych w Polsce.
Jak by nie było, dorobku związku na podstawie takiej wystawy poplenerowej ocenić się nie da.
Z czym mam te prace porównywać? Z wyselekcjonowanymi pracami najlepszych na świecie?
I jak porównywać, pejzażystów z miłośnikami aktu?
Potrafię jakoś tam porównać zdjęcia różnych autorów w jednej konkretnej specjalności np pejzaż.
Wszystkiego ze wszystkim porównać się nie da i jeszcze na dodatek ocenić w ten sposób dorobek związku.

Viewing 34 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.