Test Adata Gammix S11 Pro – dysk SSD M2

0

Fotografowie sięgający po sprzęt komputerowy nie zawsze mogą wybierać podzespoły „fotograficzne”. O ile mówimy o monitorach sprawa jest jasna – fotograf w kwestii obrazu ma konkretne wymagania i raczej nie zadowoli się monitorem „gamingowym”, czyli zoptymalizowanym dla graczy, albo jak kto woli dla e-sportowców (co w czasach kwarantanny nabiera innego wymiaru). Ale jeśli mowa o parametrach wydajnościowych to warto zwrócić uwagę na sprzęt dla graczy, bo tutaj wymagania zarówno graczy jak i fotografów będą jasne: ma być szybko. Jedną z kategorii na które warto zwrócić uwagę są dyski SSD. Jeśli jeszcze nie zainstalowaliście takiego w swoim komputerze to czas najwyższy – nawet najgorszy strucel zareaguje jakby ożłopał się RedBulla. A jeśli wasz komputer nie jest bardzo struclowaty to dołożenie wydajnego dysku SSD do systemu sprawi, że naprawdę poczujecie różnicę. Co więcej, jeśli macie już jeden dysk SSD a intensywnie używacie Lightrooma to zainstalowanie drugiego takiego dysku może sprawić że skrzydełka urosną mu jeszcze bardziej, bowiem ta konkretnie aplikacja nie lubi dzielić się z sąsiadami swoimi zasobami.

Kilka miesięcy temu miałem okazję zrobić test kilku dysków SSD firmy Adata, w obudowach SATA i w formie kart M2 – test można przeczytać tutaj. Niedawno do redakcji dotarły nowe dyski, tym razem dwa PCIe i jeden USB 3.2 Gen 2: Gammix S11 Pro, Spectrix S40G i SE800. Na pierwszy ogień testów poszedł Gammix S11Pro.

To dysk w formie płytki M2 2280 (czyli 2,2 cm szerokości, 8 cm długości). Podłącza się go albo bezpośrednio do płyty głównej komputera, jeśli wyposażona jest w gniazdo M2, albo do złącza PCIe za pomocą stosownej przejściówki. Płyta główna musi obsługiwać dyski PCIe, ale radzą sobie z tym nawet naprawdę stare urządzenia – nawet jeden z redakcyjnych komputerów oparty o płytę główną Gigabyte z chipsetem P55 (czyli mniej więcej sprzed dekady) rozpoznał bez problemów dysk, choć nie był w stanie uzyskać pełnej deklarowanej prędkości.

Teoretycznie dysk Adata Gammix S11 Pro jest w stanie osiągnąć wydajność na poziomie 3,5 GB/s odczytu i 3 GB/s zapisu. W praktyce wiele zależy od możliwości płyty głównej. Na najlepszej jaka jest w redakcji X99-A Asusa dysk uzyskał w teście HDTune prędkość 2,5GB przy odczycie i 2,7GB przy zapisie. To wynik zdecydowanie lepszy niż uzyskał najlepszy w poprzednim teście dysk Adata SX8200. Nie przekłada się to jednak na szybsze wczytywanie Windows czy programów, bowiem w tym przypadku znaczenie ma również ilość operacji wejścia/wyjścia na sekundę, a pod tym względem nośniki za bardzo się nie różnią. Gammix uzyskuje wydajność na poziomie 8 tys. operacji I/O na sekundę przy odczycie, a SX8200 prawie 10 tys., ale przy zapisie role się odwracają – Gammix jest szybszy. Ponieważ normalny start systemu czy aplikacji tudzież praca z Ligtroomem to mieszanka zapisu i odczytu drobnuch, losowo rozrzuconych plików w testach praktycznych dyski uzyskały podobne wyniki.

Radiator

Radiator na kościach pamięci pomaga poprawić chłodzenie nośnika co z pewnością przekłada się na większą stabilność pracy

Sam dysk wyposażony został w duży radiator, co z pewnością pomoże w chłodzeniu, a to z kolei przełoży się na większą stabilność pracy. Dobra wydajność i umiarkowana cena (w chwili pisania tego artykułu nośnik o pojemności 1TB można kupić za 750 zł) sprawiają, że Gammix S11 Pro wart jest polecenia gdy chcemy poprawić wydajność komputera wyposażonego w tradycyjny dysk, albo dysk SSD typu SATA. Z pewnością jest to też dobry zakup gdy myślimy o poprawieniu wydajności laptopa wyposażonego w złącze M2, bowiem fabrycznie zwykle takie maszyny wyposażone są w wolniejsze dyski. Gammix S11 Pro jest w ścisłej czołówce dysków SSD M2 i z czystym sercem polecam ten produkt.

Total 0 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Brak komentarzy do "Test Adata Gammix S11 Pro – dysk SSD M2"

Skomentuj